Dodaj do ulubionych

Do Behemota

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.05, 01:41
Behemot, powaznie masz tak dobre zdanie o sp. Ronaldzie Reaganie???
Obserwuj wątek
    • Gość: behemot Re: Do Behemota IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 06.12.05, 22:14
      Tak mam dobre zdanie o Ronaldzie Reaganie i myślę,że nie potrzebuję tego
      uzasadniać.Porzadny gościu był powiem kolokwialnie.
      • Gość: Ciekawski Re: Do Behemota IP: *.prudnik.sdi.tpnet.pl 06.12.05, 22:46
        To bylo podchwytliwe pytanie. Teraz wiemy, ze behemot to ani Berlinska, ani
        Podsiadlo!
        • Gość: Berlińska Re: Do Behemota IP: *.atol.com.pl 07.12.05, 00:29
          Skąd ty wiesz, co myślę o Ronaldzie Reaganie?
          Pozdrowienia dla behemota:
          Cieszę się Behemocie, że Mikołaj był hojny.
          Jednak martwię się, czy nie spoczniesz na laurach,
          że nie będzie już na forum o racje wojny?
          Ćwicz nas dalej w argumentów doborze
          Ty niedościgniony forumowiczów wzorze!


          • Gość: ? Re: Do Behemota IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 01:31
            Oj nie ziemska to z behamłota musi być figura,
            Skoro sama dr Berlińska kadzi mu jak ciura.
            Już go widzę jak obrasta w piórka wszelakie,
            I lustra się pyta, kiedy znaki wielkości obaczy w nim jakie.
            • Gość: Berlińska Re: Do Behemota IP: *.atol.com.pl 07.12.05, 01:58
              Z behemota jest figura jak najbardziej ziemska.
              W dodatku testeron w jego postach swiadczy, że jest męska.
              Choć jego przyciężkawy sexdowcip mi nie odpowiada,
              to cenię sobie krytykę, co jak pocisk spada
              i w dodatku trafia zadufanych sobków celnie;
              vide choinka, o którą walczył dzielnie!
              • Gość: Dr Richtig Re: Do Behemota IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.12.05, 04:02
                Jesli głosu męskosci miarą
                testosteron przelany na kliki
                to behemotowi estrogen nie grozi
                nawet gdy lakarskie przybiera tu nicki!
                • Gość: behemot Dementi IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 07.12.05, 08:26
                  Niniejszym oświadczam,że Behemłot,behemłot to nie behemot.Nie używam tego
                  nicku.Pozdrawiam
              • Gość: ? Re: Do behemota IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.05, 11:55
                Choinka na rondzie, tak to "wielka zasługa",
                szczególnie w grudniu pewnie mu się to uda.
                Jednak z pedałów-paradenmarschem dał plamę,
                Więc nie prędko mu to zostanie zapomniane.
                A od swego zmienionego nicka też się odżegnuje,
                Czyżby nie wiedział, że ten nowy bardzej mu pasuje ?
                • Gość: behemot Re: Do behemota IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 08.12.05, 12:06
                  Powiało grozą
                  Przeto odpowiem - prozą.


                  Choinka na rondzie zadna zasługa fraszka iglasta zabawka swiąteczna zniknie po
                  Trzech Królach.Jeszce nie stoi nie wiadomo czy będzie nie ma o czym mówić.

                  Pedałów-paradenmarsch to sprawa bardzo powazna.Tu czuć powiew grozy.Jako
                  socjologa nie tyle interesują mnie same marsche und paraden,co reakcja
                  pozostałej części społeczeństwa.To barometr lub papierek lakmusowy nastrojów
                  społecznych.Gdy radykalizuja sie nastroje spoleczne wobec mniejszości
                  etnicznych,narodowych,seksualnych,religijnych to sygnal,że społeczeństwo zaczyna
                  toczyć grożna choroba.Od symptomów wczesnie wykrytych i zdiagnozowanych zależy
                  glębokość i przebieg schorzenia społecznego.To też sygnał dla polityków i
                  rozumnych członkow spoleczeństwa.Kiedys domagałem sie wolności słowa
                  zgromadzeń,manifestowania przekonań.Dziś tych zdobyczy demokracji bedę bronił.I
                  niech mi to nie bedzie zapomniane.


                  A nick behemłot nie jest moim nickiem.Ci którzy mnie znaja tu na forum
                  bezbłędnie wiedza pod jakimi ksywkami występuję.A młot to synonim ciezkości
                  umysłowej,narzędzie proste acz skuteczne.Okreslenie kogoś mianem młota czy
                  kafara jest jednoznaczne i sam bym się tak nie określił.Jakimi ja tu już byłem
                  określany epitetami.Najbardziej rajcujący,twórczy,produktywny,dodający mi
                  splendoru to Zyd.Zasłużyć od goja czy Polaka na takie określenie to zaszczyt.Jak
                  już nie ma argumentow racjonalnych,nieracjonalnych, nie staje mocy
                  intelektualnej, wiedzy, to wreszcie pozostaje ostatni niczym
                  mizerykordia,ostatni nabój--Ty Zydzie,scyzorykiem chrzczony,parchu jeden.I już
                  wiem,że przeciwnik w sporze leży na deskach niczym Gołota.Przecież Jezus,Judasz
                  Iskariota Maryja i Józef byli Zydami,więc ładny epitet.Czy oszukać Zyda-pytam
                  księdza na spowiedzi-to grzech?Nie synu to...cud.Miłe prawda.
                  W święto zwiastowania gdy Archanioł Boży Gabryjel posłan do Panny Maryji z
                  majestatu Trójcy świetej.....składam życzenia wszystkim odtrąconym,połamanym
                  życiowo,będącym w jakiejkolwiek mniejszości,w myśl testamentowa wszystko złe co
                  jemu uczyniliście mnie czynicie.Szalom,Tschus,aloha,salem alejkum,serwus,cześć.
                  • Gość: odważna Re: Do behemota IP: *.chello.pl 08.12.05, 12:36
                    Cóż za zgrabny felietonik! No więc: i za poglądy, i za sposób ich wyrażania-
                    też (ciągle) Cię lubię!
                    • Gość: A nie mowilem??? Re: Do behemota IP: 62.233.176.* 08.12.05, 15:29
                      Socjoolog!!!! Wydalo się! A nie mowilem, ze to dr Berlinska??? Jestem pewien. Uklony!
                    • Gość: przezorny ! Do odważnej IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.05, 17:26
                      Do odważnej.
                      Nie przesadzaj, by mu dennie kadzić i nadskakiwać jak ty, nie potrzebna jest
                      żadna odwaga.
                      Wystarczy być - ignorantką i obrzydliwym bezmyślnym - lizusem.
                      Prawda... ?

                      Behamot - to sztucznie dmuchany, forumowy pseudoautorytet.
                      Kreowany jest na takiego przez tabuny manipulujacych tu wami, lewych w swoich
                      przekonaniach socjologów - socjalistów, poprawnych politycznie o właściwej
                      prosemickiej genezie i orientacji. Wsród nich, behemot byłby w przyszłości
                      takim dyżurnym ktośem, kto mógłby z łatwością was sobie urobić i wodzić za
                      nos.
                      A to z okazji niechybnego, przyszłego paredenmarsch'u równości w Opolu, za
                      którym pierwszy tu już z nieskrywaną zawiścią od pewnego czasu - gardłuje.
                      A także z okazji przyszłych, innych podobnych lewicowych w istocie zadym i
                      anarchii.. Wówczas wam behemłot podpowie sprytnie co macie o tym czy tamtym ...-
                      myśleć i sądzić i jak, a może i co robić. Bo dlaczego by w Opolu miało być
                      lepiej, tzn. normalniej niż w Poznaniu, Gdańsku czy w Krakowie. On za tymi
                      zadymami aż tęskni i zazdrości . Bez nich nie może się swoją poprawnością
                      polityczną i ukochaniem lewicowej demokracji - wykazać. Nie mówiac już o innych
                      zaklęciach lewicy: tolerancji i wolności.
                      A wy, pełni naiwnego, małpiego nad jego uładzonymi bredniami - zchwytu, który
                      już teraz tu zabawnie okazujecie, skwapliwie to "coś" - wam przez niego
                      podpowiedzianego i podsuniętego - zaakceptujecie i wykonacie ?
                      Takiego scenariusza należy się obawiać.
                      Na słowa - behemot socjolog - dostaję gęsiej skórki.

                      Użyteczni durnie - są nadal potrzebni teraz przefarbowanym na globalistów -
                      byłym socjalistom (tym internacjonalistycznych z PRL-u i tym tylko narodowym
                      fuhrera ) i są ciągle są u nich w cenie.
                      W tej szykowanej przyszłej hucpie to jest najbardziej groźne i niebezpieczne.

                      Ale dla trochę nawet - rozgarniętych , ambitnych młodych ludzi prawicy
                      mam nadzieję jest to wszystko aż nazbyt ordynarne, dlatego widoczne i
                      zrozumiałe. Tu, wsród nich na forum - behemłotowanie nie powinno odnieść
                      większego skutku.
                      Szczęście, że jest to szyte wszystko aż tak grubych nićmi.
                      Te mndlące jak na zawolanie - wyrazy poparcia, lubienia , szczerego i
                      fałszywego zachwytu itd.
                      Na razie wystarczy wam do podniecania się - okazjonalna, jeszcze nie spełniona
                      ciągle choinka. I dobrze. I niech tak zostanie. Wszak idą niesocjalistyczne
                      święta.
                      Na resztę - behemłotowania - przyjdzie jeszcze czas i pora. Na razie jest
                      niewinnie - fajnie, wręcz sielankowo i wesoło - tak jak pod poranną kawką :-).
                      Nie ?

                      I Obym, się mylił !



                      • Gość: o rety Re: Do odważnej IP: 62.233.176.* 08.12.05, 19:52
                        Panie Przezorny, myli sie Pan i to bardzo. Jezuuuuuuu, jak to latwo podpasc nacjo-tropicielom. Rownie
                        latwo jak tropicielom niepoprawnosci politycznej z GW. A jak ja jestem za Reaganem, szanuje
                        Pinocheta, mam wielkim powazaniu role Kosciola w dziejach czlowieka, jestem za wolnym rynkiem,
                        rodzina, poszanowaniem religii, przeciwko glupiej tolerancji i marszom rownosci, ale..... lubie zapalic
                        trawe i hasz, lubie ostre porno, lubie wyuzdanie seksualne i alkohol? No i jak mnie teraz
                        sklasyfikowac???????
                      • Gość: odważna Re: Do przezornego IP: *.chello.pl 08.12.05, 19:55
                        Dziś dużo odwagi trzeba, by powiedzieć komuś coś miłego. Najłatwiej jest kogoś
                        opluć. Stąd teraz się nie wysilam i wobec Przezornego robię:PFLUK!!!
                        • Gość: aaaaaa- co mi tam Do forumo-prymitywa - " odważnej" na odległość! IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 20:08
                          Nie nauczyła mamusia kultury ?
                          i szkoła - nie nauczyła ?

                          Plując jadem, uważaj byś se
                          nie napluła do własnej gęby !
                          • Gość: odważna Re: Do forumo-prymitywa - " odważnej" na odleg IP: *.chello.pl 09.12.05, 23:59
                            Bezużyteczny dureń- bardzo skomplikowany na odległość
                      • Gość: Monika Re: Do odważnej IP: *.atol.com.pl 08.12.05, 20:12
                        Czy żółć wylała ci sie z wątroby i zalała mózg?
                        Przy najbardziej życzliwej lekturze twojego postu trudno znaleźć jakąkolwiek
                        myśl pozytywna, konstruktywną, skłaniającą do zastanowienia sie.
                        Cóz my mamy:
                        1. epitety (jako żywo przypominajace język Lenina lub ortodoksów
                        marksistowskich walczących z rewizjonistami) pod adresem tych, którym podoba
                        się swoboda mysli i dezynwoltura Behemota oraz nieudolną próbę obrzydzenia tego
                        ostatniego.
                        2. straszenie enigmatyczną "szykowaną przyszłą hucpą", co ma być "najbardziej
                        groźne i niebezpieczne". Co to za hucpa, dlaczego niebezpieczna - nie wiadomo
                        pewnie także przezornemu.
                        3. młodzi ludzie prawicy są rozgarnięci i ambitni. Jednak w czym te ambicje się
                        przejawiaja też nie wiadomo.
                        4. Wyrazy poparcia, lubienia, szczerego i fałszywego zachwytu są grubymi nićmi
                        szyte. Ciekawe przez kogo? Czyżby przezorny sugerował, że behemot wysłał pismo
                        do posiadaczy dostępu do internetu z prośbą o poparcie i wyrazy sympatii, bo
                        czuje się niedostatecznie dowartościowany?
                        By the way choinka mój Panie przezorny to był żart, który został potraktowany
                        serio - jako jedyne społeczne oczekiwanie, które mozna zrealizować. Na razie
                        tylko można.

                        Ty się nie mylisz, bo żeby się mylic, to trzeba wyrazić, jakiś pogląd.

                        • easystreet Re: Do wszystkich 08.12.05, 20:48
                          Wszyscy mamy cos do powiedzenia pod takim czy innym nickiem.
                          Jedno jest pewne: Bez Behemota byloby nudniej. Pozdrowienia dla wszystkich
                          stukajacych rozrywkowiczow :)

                        • Gość: przezorny Do Moniki IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 22:11
                          Piszesz:
                          >Przy najbardziej życzliwej lekturze twojego postu trudno znaleźć jakąkolwiek
                          > myśl pozytywna, konstruktywną, skłaniającą do zastanowienia sie.

                          Dlaczego suponujesz , że chciałbym takie myśli w swojej wypowiedzi zawrzeć ?
                          Przecież cel miałem zgoła inny.

                          > 1. epitety (jako żywo przypominajace język Lenina lub ortodoksów
                          > marksistowskich walczących z rewizjonistami) pod adresem tych, którym podoba
                          > się swoboda mysli i dezynwoltura Behemota ...

                          Mocno przesadziłaś !
                          Zabrakło ci rozsądku i argumentów ? Czy co ?

                          > 2. straszenie enigmatyczną "szykowaną przyszłą hucpą", co ma być "najbardziej
                          > groźne i niebezpieczne". Co to za hucpa, dlaczego niebezpieczna - nie wiadomo
                          > pewnie także przezornemu.......itd. do końca.

                          Masz kłopot ! Nie umiesz czytać tekstu ze zrozumieniem ?

                          > By the way choinka mój Panie przezorny to był żart, który został potraktowany
                          > serio - jako jedyne społeczne oczekiwanie, które mozna zrealizować. Na razie
                          > tylko można....

                          Zgoda. Sama w sobie idea postawienia choinki jest bardzo fajna.

                          > Ty się nie mylisz, bo żeby się mylic, to trzeba wyrazić, jakiś pogląd.

                          Tu zaś, manipulujesz sama sobą. Sama sobie stawiasz nieprawdziwą tezę i
                          fałszywie sama sobie ją uzasadniasz. ? Czy to twój popisowy numer ?
                          Żałosny przyznaję.

                          I zapamiętaj: fałszywe przesłanki zawsze zaprowadzą cię do fałszywych wniosków.
                          To tyle.
                          Pozdr.





                          • Gość: Monika Re: Do Moniki IP: *.atol.com.pl 10.12.05, 01:40
                            Przezorny pisze:
                            Dlaczego suponujesz , że chciałbym takie myśli w swojej wypowiedzi zawrzeć ?
                            > Przecież cel miałem zgoła inny.
                            Przecież w dalszej częsci postu - patrz pkt.1 napisałam, jaki miałeś cel.
                            Oczekuję po dyskusji własnie czegoś pozytecznego, a nie tylko inwektyw.
                            Nie przesadziłam porównując twój język do języka i stylistyki Lenina. Nie
                            zabrakło mi argumentów, lecz to stwierdzenie jest argumentem.
                            A oto dowody z pracy "Rewolucja proletariacka a renegat Kautsky".
                            Najpierw epitety pod adresem Kautskiego: "ten największy
                            autorytet", "arcyuczony", "teoretyk","tuzinkowy liberał", "przemądry i uczony"
                            itp.
                            Sposoby określania argumentacji Kautskiego:
                            "20 stronic wypełnił nasz pleciuga gadaniną"; "dokonał szalbierstwa, twierdząc
                            jawne bzdury", "musi to wszystko zatrzeć i przekręcić - tego wymaga jego
                            renegackie stanowisko", "musi oszukiwać dosłownie na każdym kroku, żeby
                            ogłupiać masy", "bezwstydnie fałszuje historię", "takie to są płytkie, nędzne i
                            godne pogardy chwyty, którymi operuje pan Kautsky", "ckliwa fantazja ckliwego
                            głuptasa Kautskiego", "olbrzymia tępota tuzinkowego liberała".
                            Teraz parę cytatów:
                            "Czysta demokracja - to kłamliwy frazes liberała, który ogłupia robotników".
                            "Ten uczony i działacz polityczny ... woli opowiadać robotnikom dziecinne
                            bajki, że demokracja oznacza "obronę mniejszości". "Co za uczoność! Co za
                            wyrafinowana służalczość wobec burżuazji. Co za cywilizowany sposób czołgania
                            się na brzuchu przed kapitalistami i lizania im butów!". "Zapominać o
                            historycznej ograniczoności i względności parlamentaryzmu, jak zapomina o tym
                            Kautsky, może tylko liberał".
                            " Kiedy historia wysuwa na porządek dzienny kwestie istnienia lub nieistnienia
                            przywilejów - rozprawiac o większości i mniejszości, o czystej demokracji, o
                            zbyteczności dyktatury, o równości! Jakiej do tego trzeba bezdennej tępoty,
                            jakiej otchłani filisterstwa!"
                            "Niechaj godni pogardy łotrzy zaprzaństwa, oklaskiwani przez użytecznych
                            durniów, szkalują naszą konstytucję radziecką za to, że pozbawia wyzyskiwaczy
                            prawa wyborczego". "Cofnąwszy sie wstecz, Kautsky pod płaszczykiem "analizy
                            ekonomicznej" pyszałkowatymi frazesami broni obecnie podporządkowania
                            robotników burżuazji, przezuwając za pomoca cytatów z mieńszewika Masłowa stare
                            liberalne poglądy..." "I poczciwy Kautsky, nadzwyczaj zadowolony z tego
                            głebokiego i dowcipnego rozumowania usiłuje dowcipkować".

                            Rzeczywiście, pomimo mojego bardzo wysokiego IQ nie mogłam zrozumieć o co
                            chodzi z tą hucpą, ale juz dowiedziałam się z innego twojego postu, że tą
                            groźna szykowaną przez liberała Behemota hucpą dla ciebie jest obrona praw
                            karpia do humanitarnego uśmiercania. Rzeczywiście jest to grożne i
                            niebezpieczne, ale chyba nie dla karpia, prawda?
                            Twój post zawiera same oceny - styl Lenina, a nie rzeczowe poglądy, z którymi
                            można by polemizowac. Przecież nie będę pisac, a moim zdaniem behemot jest
                            mądry, a ci, którzy go cenią nie są użutecznymi durniami.

                            Co do fałszywych przesłanek i wniosków - czyzbyś przywoływał Lenina "Dziecięcą
                            chorobę lewicowości"? No, no, no!!! Wyrazy uznania!
                            • Gość: odważna Re: Do Moniki IP: *.chello.pl 10.12.05, 12:37
                              Moniko, szkoda na bęcwoła czasu. Pozdrawiam.
                            • Gość: przezorny Re: Do Moniki IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.05, 15:41
                              Monika napisał(a):
                              > Oczekuję po dyskusji własnie czegoś pozytecznego, a nie tylko inwektyw.

                              Sądzisz ze ktoś tu z tobą chciał dyskutować, polemizować ? No no .
                              Nie schlebiaj sobie. Zbytnio bujasz w obłokach.
                              A swoim lenizmem i wysokim leninowskim IQ (chyba jednak nie zbyt wysokim
                              sądząc po braku logiki i postach )!) to mnie najzwyczajniej dobiłaś !

                              Ludzie - ratuuuunku !!!



                              • Gość: mieńszewik Re: Do Moniki IP: *.uni.opole.pl 10.12.05, 16:32
                                Brawo Monika. Przezorny prezentuje bolszewizm w czystej postaci. Lenin wiecznie
                                żywy!!! Biedaczysko nie wie i nie chce wiedzieć, ze pisze prozą (leninowską).
                  • Gość: BRO Re: Do behemota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 13:29
                    Gość portalu: behemot napisał(a):

                    > Powiało grozą
                    > Przeto odpowiem - prozą.

                    > Pedałów-paradenmarsch to sprawa bardzo powazna.Tu czuć powiew grozy.Jako
                    > socjologa nie tyle interesują mnie same marsche und paraden,co reakcja
                    > pozostałej części społeczeństwa.To barometr lub papierek lakmusowy nastrojów
                    > społecznych.Gdy radykalizuja sie nastroje spoleczne wobec mniejszości
                    > etnicznych,narodowych,seksualnych,religijnych to sygnal,że społeczeństwo zaczyn
                    > a
                    > toczyć grożna choroba.Od symptomów wczesnie wykrytych i zdiagnozowanych zależy
                    > glębokość i przebieg schorzenia społecznego.To też sygnał dla polityków i
                    > rozumnych członkow spoleczeństwa.Kiedys domagałem sie wolności słowa
                    > zgromadzeń,manifestowania przekonań.Dziś tych zdobyczy demokracji bedę bronił.I
                    > niech mi to nie bedzie zapomniane.
                    >
                    Witam Behemocie
                    Skoros wasc socjolog to zapytam czemu nie przeraza Cie to, ze homoseksualisci daza
                    do narzucenia calemu spoleczenstwu swoich norm? Stawiam tylko to pytanie.
                    Drugiego, jakiego moznaby sie spodziewac: A dlaczego przeraza radykalizacja
                    spolecznych postaw? - nie stawiam, bo to akurat mnie tez przeraza.
                    Problem jednak nie w tym, ze radykalizacja nastrojow jest be a upublicznianie
                    homoseksualizmu cacy. Problemem jest jedno i drugie.
                    Nie kazda mniejszosc (czy homoseksualizm jako taki kwalifikuje sie do miana
                    mniejszosci w ogole, to oddzielne zagadnienie) wymaga upubliczniania, nie kazda
                    wiekszosc ma racje.
                    Homoseksualistom nie chodzi o obrone ich praw obywatelskich (rownosci wobec prawa
                    jak kazdego w kraju). Im chodzi o narzucenie innym ich wlasnych norm.
                    Przykład: W czerwcu br. przed sadem w Szwecji stanal i zostal skazany na miesiac
                    wiezienia pastor Ake Green za to, ze w kazaniu nazwal homoseksualizm wynaturzeniem
                    i rakiem na ciele spoleczenstwa. Sad najwyzszy oddalil ten wyrok ale
                    uzasadnienie bylo
                    polityczne nie prawne.
                    Polityczna poprawnosc nie pozwala nazwac krzykliwych rozwiazlych grup tak
                    jak na to zasluguja: Falszywymi, zepsutymi terrorystami, które pod haslami wolnosci
                    i swobod daza do narzucenia wlasnych norm innym w rownie bezwzglednie jak
                    najskrajniejsze totalitaryzmy.

                    Nie znaczy to, ze to co dzieje sie obecnie w kraju nie napawa obawami. Napawa.
                    Starania Ogolnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami o uchwalenie przez sejm
                    ustawy antysektowej to druga strona tego samego medalu. Pod przykrywka hasel o
                    ochronie wolnosci i swobod dozy sie do ustanowienia urzedowej kontroli religijnej.

                    Nie jest wiec tak szanowny behemocie, ze jak homoseksualistom odmawia sie prawa
                    do demonstrowania to juz dochodzi do lamania praw obywatelskich.
                    Upublicznianie seksualinosci zawsze ociera sie o rozwiazlosc i naruszanie dobrych
                    obyczajow niezaleznie czy jest hetero, czy homo.

                    O przyczynach pojawienia sie problemu upubliczniania homoseksualizmu w Europie
                    duzo by mowic. To chyba dyskusja na oddzielny post a moze watek.

                    Do pozostalej czesci Twojego posta tez warto by sie odniesc. Ale to moze innym
                    razem.
                    Pozdrawiam
                    BRO
                    • Gość: behemot Re: Do behemota IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 12.12.05, 01:36
                      Witaj BRO dawno się nie odzywałeś,albo czyniłes to pod innymi nickami.
                      Skoros wasc socjolog to zapytam czemu nie przeraza Cie to, ze homoseksualisci d
                      > aza
                      > do narzucenia calemu spoleczenstwu swoich norm?

                      BRO nie mozna narzucić komuś, Tobie, mnie nastolatkom itd. zachowań
                      seksualnych.Jest to wybor oparty na takich czy innych przesłankach.Pomijam tu
                      sytuacje ekstremalne,zniewolenia,gwałtu gdzie zachowanie seksualne mozna
                      wymusić.Ilekroc dyskutowaliśmy w gronie przedstawicieli tych srodowisk to zawsze
                      deklarowali,że chcą zrównania praw spadkowych,emerytalnych,legalizacji zwiazkow
                      homoseksualnych.Oczywiście zasadnym jest twierdzenie,że dziś chcą tego a za parę
                      lat będą dążyć do poszerzenia swych zdobyczy socjalnych jak ich bracia w
                      seksualności na zachodzie.O ich ustawowe uregulowania przy tak silnej
                      centroprawicy i dosc słabej lewicy jestem spokojny.To co obserwujemy w
                      tzw.rozwiniętych demokracjach przez conajmniej 5 lat nam nie grozi.
                      Domagaja sie również uznania swojej odmienności,bo cóż są winni,że Pan Bóg ich
                      takimi stworzył?

                      > Nie kazda mniejszosc (czy homoseksualizm jako taki kwalifikuje sie do miana
                      > mniejszosci w ogole, to oddzielne zagadnienie) wymaga upubliczniania, ....

                      piszesz.I to juz mi zakrawa na hipokryzję,obłudę.Oni istnieją czy tego chcemy
                      czy nie.Jeżeli nie będziemy o nich mówić pisać rozmawiać demonstrowac to znaczy
                      że ich nie bedzie?Przepraszam to takie bolszewickie myslenie.Jak sie czegoś nie
                      upublicznia to czegoś nie ma.Niech siedza głęboko w undergraundzie i nie
                      pokazują się się zdrowemu społeczeństwu jak prostytutki,inwalidzi,chorzy na AIDS
                      itd.
                      > Nie jest wiec tak szanowny behemocie, ze jak homoseksualistom odmawia sie prawa
                      > do demonstrowania to juz dochodzi do lamania praw obywatelskich.
                      > Upublicznianie seksualinosci zawsze ociera sie o rozwiazlosc i naruszanie dobry
                      > ch
                      > obyczajow niezaleznie czy jest hetero, czy homo.

                      Tu się z Tobą nie zgadzam.Naruszony jest bodaj art.54 Konstytucji.Demonstracja
                      moze sie odbyc ale gdy w jej trakcie beda miały miejsca zachowania
                      nieobyczjne,naruszajace moralnosc publiczna wówczas ci,którzy zakłócili w ten
                      sposób porzadek odpowiadaja przed sadem,lub np.organizatorzy.Wyobraz sobie,ze
                      demonstruja pielegniarki,legalnie w zgodzie z prawem,ale zeby zilustowac ubostwo
                      swojego zawodu,swojej sytuacji idą topless lub nago by wyrazic w ten sposób naga
                      prawdę o słuzbie zdrowia.I też muszą się liczyć z konsekwencjami,choć ich
                      intencje były szczere i za słuszną sprawę wyszły na ulicę.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: BRO Re: Do behemota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 22:04
                        Gość portalu: behemot napisał(a):
                        > Witaj BRO dawno się nie odzywałeś,albo czyniłes to pod innymi nickami.
                        Innych nickow nie mam.
                        Od 2001 posluguje sie tylko tym nickiem. Poniewaz przy logowaniu omsknal mi sie
                        palec i nie moglem znalezc hasla, ostatecznie na forum GW zalogowalem sie jako
                        bro2001.
                        Kiedy trzeba sie zalogowac wystepuje wiec pod bro2001, ale i tak zwykle posty
                        podpisuje BRO

                        >
                        > BRO nie mozna narzucić komuś, Tobie, mnie nastolatkom itd. zachowań
                        > seksualnych.Jest to wybor oparty na takich czy innych przesłankach.Pomijam tu
                        > sytuacje ekstremalne,zniewolenia,gwałtu gdzie zachowanie seksualne mozna
                        > wymusić.Ilekroc dyskutowaliśmy w gronie przedstawicieli tych srodowisk to zawsz
                        > e
                        > deklarowali,że chcą zrównania praw spadkowych,emerytalnych,legalizacji zwiazkow
                        > homoseksualnych.Oczywiście zasadnym jest twierdzenie,że dziś chcą tego a za par
                        > ę
                        > lat będą dążyć do poszerzenia swych zdobyczy socjalnych jak ich bracia w
                        > seksualności na zachodzie.O ich ustawowe uregulowania przy tak silnej
                        > centroprawicy i dosc słabej lewicy jestem spokojny.To co obserwujemy w
                        > tzw.rozwiniętych demokracjach przez conajmniej 5 lat nam nie grozi.
                        > Domagaja sie również uznania swojej odmienności,bo cóż są winni,że Pan Bóg ich
                        > takimi stworzył?
                        >
                        Owszem, owszem mozna narzucic.
                        Zasada pierwszych polaczen sie klania.
                        Jest rzecza bezsprzeczna, ze homoseksualizm ma przynajmniej dwie postaci:
                        Rzeczywista albo wlasciwa i falszywa albo nabyta. Mniejsza o terminologie.
                        Pierwsza ma podloze plodowe (blizej nieznane ale napewno nie genetyczne), druga
                        jest wynikiem doswiadczen, czesto wlasnie w wieku dorastania poprzez pierwsze
                        kontakty. Odmiana tej drugiej postaci sa przejawy perwersji, innymi slowy
                        poszukiwan zmyslowych.
                        Wsrod fachowcow nie ma zgody co do leczalnosci homoseksualizmu. Napewno leczalna
                        jest druga postac. Co do leczalnosci postaci pierwszej brak jasnych wynikow
                        badan. Faktem jest, ze facet, ktory lata temu wystepowal jako autorytet na rzecz
                        uznania homoseksualizmu jako nieleczalny, po przeprowadzeniu kolejnych badan i
                        zmianie stanowiska przestal byc uznawany jako autorytet w "postepowych"
                        srodowiskach.
                        Tych kila zdan, to tytulem odniesienia sie do medycznej strony zagadnienia.

                        W swoim poscie nie pisalem o narzucaniu postaw homoseksualnych. Pisalem o
                        narzucaniu postaw wobec homoseksualizmu. Dokladnie ilustrowal to przytoczony
                        przyklad o frazie z kazania pastora Greena.
                        Odejdzmy na chwile od homoseksualizmu.
                        Chodzi o wolnosc slowa, wartosci cywilizacji Zachodu wynikajacej wprost z
                        Ewangelii, choc wielu dzis chetnie wiesza psy na chrzescijanstwie.
                        Przypowiesc o pszenicy i kakolu (Mat. 13,25-30) choc tak prosta, jest w istocie
                        zrodlem i motorem dla przyzwolenia na wspolistnienie dla wszystkiego co nie
                        miesci sie w granicach normy epoki.
                        Nie znaczy to, ze norma nie istnieje.
                        Technicznie rzecz biorac nie mozna mowic o tolerancji bez wielkosci nominalnej.
                        Od strony spolecznej brak normy prowadzi do chaosu i homoseksualizm rosci sobie
                        prawo do narzucenia zakazu wolnosci slowa na swoj temat.
                        Kazanie wspomnianego pastora bylo wyrazeniem jasnej opinii Biblii na temat
                        homoseksualizmu jako grzechu. Grzech to kategoria religijna i wyglaszana w
                        kazaniu jest calkowicie uprawniona. Chrzescijanstwo wyraznie rozroznia pomiedzy
                        grzechem (zachowaniem) i grzesznikiem (osoba). Grzech jest godny potepienia,
                        grzesznikowi nalezy okazac milosc i pomoc. Nie moze wiec byc mowy o sianiu
                        nienawisci.
                        Ale homoseksualistom chodzi o zakaz wolnosci slowa w zakresie wyrazania opinii
                        na temat okreslonych zchowan. Szermujac haslami o tolerancji w istocie daza do
                        narzucenia wlasnych norm wszystkim innym.


                        > > Nie kazda mniejszosc (czy homoseksualizm jako taki kwalifikuje sie do mia
                        > na
                        > > mniejszosci w ogole, to oddzielne zagadnienie) wymaga upubliczniania, ...
                        > .
                        >
                        > piszesz.I to juz mi zakrawa na hipokryzję,obłudę.Oni istnieją czy tego chcemy
                        > czy nie.Jeżeli nie będziemy o nich mówić pisać rozmawiać demonstrowac to znaczy
                        > że ich nie bedzie?Przepraszam to takie bolszewickie myslenie.Jak sie czegoś nie
                        > upublicznia to czegoś nie ma.Niech siedza głęboko w undergraundzie i nie
                        > pokazują się się zdrowemu społeczeństwu jak prostytutki,inwalidzi,chorzy na AID
                        > S
                        > itd.
                        Nie przecze istnieniu homoseksualistow, tak jak nie przecze istnieniu
                        heteroseksualistow.
                        Sa publiczne sfery zycia i sfery niepubliczne. Czy uznalbys za wlasciwe
                        demonstracje fanow stosunkow seksualnych np. "od tylu"? Kogo to obchodzi?

                        Spolecznie rzecz biorac plciowosc ma funkcje prokreacyjne, dbania o nastepne
                        generacje i ksztaltowania wzorcow zachowan sluzacych zachowaniu gatunku. Seks
                        jest tez zrodlem przyjemnosci i szczescia. Ale zrodel przyjemnosci i szczescia
                        jest wiele: muzyka, poezja.... Slowem sztuka, sport i wiele , wiele innych.
                        Zaleznie wiec co wezmiemy za podstawe dla spolecznej normy takie bedzie dalsze
                        wnioskowanie odnosnie tego co jest norma a co dewiacja.
                        Profesor i senator Szyszkowska szermuje czesto argumentem szczescia wlasnie. Ale
                        to chybiony argument do legalizacji zwiazkow homoseksualnych
                        Nikomu nie przyjdzie do glowy nadawania statusu malzenstwa albo zwiazku
                        partnerskiego parze muzykow niezaleznie od plci poniewaz czerpia oni wspolnie
                        przyjemnosc i szczescie z muzyki.
                        Skoro jednak chodzi o plciowosc, ktorej zaprzeczyc sie przciez nie da, sa
                        kobiety i sa mezczyzni. To trzeba zgodzic sie, ze spolecznie maja te plcie pewna
                        role do odegrania a przyjemnosc pozostaje w sferze intymnosci.

                        Tu uwaga ogolniejszej natury.
                        Cywilizacja Zachodu stoi przed wyzwaniemm poradzenia sobie z ustaleniem ram norm
                        spolecznych.
                        W XVI wieku po wielu sporach i zmaganiach nasza cywilizacja wypracowala niezle
                        sprawdzajacy sie model w zakresiew wolnosci religijnych. Narzekamy na
                        europejskie panstwa w tym zakresie ale w innych czesciach swiata moga o takim
                        stanie tylko pomarzyc.
                        Ale islam rzucil wyzwanie temu modelowi i Zachod musi odpowiedziec na to wyzwanie.
                        Dotad trendem cywilizacji Zachodu bylo kwestionowanie norm i dryfowanie w
                        kierunku wszelkich malginaliow. Im bardziej infantyly i krzykliwy tym bardziej
                        byl awangardowy.

                        Rozpisalem sie.
                        Moze dosc na dzisiaj.
                        Pozdrawiam
                        BRO
                        • Gość: behemot Re: Do BRO IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.12.05, 16:00
                          Oj BRO zalałeś mnie morzem słów ale postaram się coś z tego wydobyć.

                          Owszem, owszem mozna narzucic.----Tu sie nie zgadzam co wyjasniłem w poscie
                          powyzej.

                          Pisalem o
                          > narzucaniu postaw wobec homoseksualizmu.----Jeżeli postulat akceptacji
                          zachowań homoseksualnych wyrażony w przyznanych im prawach uznajesz jako
                          narzucanie postaw wobec tego zjawiska to jesteś w błędzie.Przeciez to większość
                          zadecyduje czy owe prawa im przyzna,czy ich zaakceptuje.
                          Społeczeństwo szwedzkie przyznało im dość duże prawa.Praktycznie zrownało ich z
                          parami heteroseksualnymi(czego akurat nie jestem zwolennikiem) i jednoczesnie
                          państwo przyjęło na siebie obowiazki wynikające z tych praw.Jednym z tych praw
                          jest ochrona równych w prawie obywateli w dodatku mniejszości i stąd jest sprawa
                          wspomnianego pastora.
                          Myślę,że gdyby jakiś gorliwy kaznodzieja wygłośił w Polsce podobne lub bardziej
                          radykalne przesłanie i jakiś homoseksualista poczułby sie dotknięty to
                          prokuratura miałaby zagwozdkę.

                          . Czy uznalbys za wlasciwe
                          > demonstracje fanow stosunkow seksualnych np. "od tylu"? Kogo to obchodzi?

                          Gdyby ktoś chcial demonstrować czy robić heppening to znaczy,że kogoś
                          obchodzi.Prywatnie to mogę używać sformułowania właściwe,niewłaściwe.Np jako
                          urzednik czy tez obywatel nie mogę zakazać współobywatelom czegoś co jest nam
                          wszytko po równo dane (prawa do głoszenia poglądów demonstracji).Dopiero ich
                          zachowanie w czasie manifestacji uprawnia do wyciągnięcia konsekwencji.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: BRO Re: Do BRO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 22:26
                            Witaj Behemot.
                            Twierdzisz, ze nie mozna komus narzucic zachowan seksualnych. Zakladasz wiec
                            pelna autonomie kazdej jednostki. Twierdzisz, ze jedynie ekstremalne
                            okolicznosci moglyby wymusic takie zachowania.
                            Nie zgadzam sie. Ogolny trend, moda narzucaja pewne formy zachowan, wobec
                            ktorych osoby niedojrzale, jednostki podatne na wplywy, moga byc bezbronne.
                            Krzykliwe srodowiska homoseksualne daza wlasnie do wywolania takiego wrazenia,
                            ze byc homo jest terndy. Dalej jest prosta droga do stanu jaki jest np. w Szwecji.
                            Ale nie zamierzam ciagnac tego sporu. Niech kazdy pozostanie przy swoim zdaniu.

                            W swoim pierwszym poscie stawialem wlasnie pytanie czy nie niepokoi Cie
                            kzrykliwosc tych grup. W ostatnim swoim poscie odpowiadasz, ze i tak decyduje
                            wiekszosc.
                            Nie bede kontynuowal tej dyskusji ale zauwaze, ze opinia wiekszosci na pstrym
                            koniu jezdzi. Krzykliwy margines przy politycznie poprawnych i przychylnych
                            mediach zrobia wode z mozgu powolnym masom. Powtorze, ze nie zawsze wiekszosc ma
                            racje.

                            Mnie niepokoi zarowno krzykliwy margines homoseksualistow uzurpujacy sobie prawo
                            do narzucania swoich norm innym, jak i radykalizacja postaw katolickiej
                            wiekszosci darzacej do totalnej kontroli zycia obywateli.
                            I to by bylo na tyle.
                            Pozdrawiam
                            BRO
                            • Gość: behemot Re: Do BRO IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.12.05, 23:49
                              Witaj BRO.Nieuchronnie zblizamy sie do konkluzji i końca wymiany
                              poglądów.Roznice między nami istnieją i to dobrze bo jednomyślnośc jest zabójcza
                              i niekonstruktywna.

                              W swoim pierwszym poscie stawialem wlasnie pytanie czy nie niepokoi Cie
                              > kzrykliwosc tych grup.
                              Krzyk,krzykliwość kazdego,czy kazdej grupy zwraca moją uwagę czasami niepokoi.W
                              tym wypadku ze wzgledu na opisaną sytuację nie niepokoi,a ow niepokój miałby
                              wynikać z radykalnych zmian w prawie dla tej okreslonej grupy.To że opinia
                              większości na pstrym koniu jezdzi to zgoda i nie zawsze wiekszośc ma rację
                              również.Nie boje się,że są w stanie narzucić swoje normy reszcie
                              społeczeństwa,zwłaszcza w naszym kato-narodowym kraju.Przeto bardziej
                              interesujaca dla mnie jest radykalizacja poglądów wiekszości.
                              Lączę pozdrowienia.
                              behemot.
                  • Gość: MIeszaniec Re: Do behemota - gratulacje IP: *.pl / 217.173.202.* 14.12.05, 22:24
                    Nie, nie, już nie o choinkę chodzi... tylko o tego Żyda i tych pedałów.
                    Ja sam mam aryjskie pochodzenie do głębokich przodków, alem równie dumny jak
                    doszukują się u mnie domieszki krwi żydowskiej. Czasami mam ochotę kupić sobie
                    jarmułkę i paradować w niej ostentacyjnie, żeby wkurzyć "prawdziwych Polaków".
                    A może by tak pejsy zapusćić? Myślę, że do tego jeszcze założyłbym biały
                    podkoszulek (w lecie oczywiście) , czerwone skarpetki i jakieś tam inne
                    atrybuty gejowskie, chociaż jestem wyłącznie hetero.
                    Mogę radę? Niepotrzebnie chlapnąłeś, żeś socjolog. Zawsze może się zdarzyć
                    jakiś chory z ciekawości i będzie tropił jaki to socjolog mieszka na ZWM-ie.
                    Pozdr.
                    • Gość: Prawdziwy Polak Re: Do behemłota - gratulacje czołobity- mieszańca IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 10:38
                      Ale cię mieszancu czyli kundlu - popie..ło.
                      Razem z behamłotem pewnie w domu po kryjomu
                      w tych jarmułkach sobie chodzicie.
                      Tylko dlaczego po ciemku ?
                      • Gość: MIeszaniec One way ticket to Madagascar IP: *.pl / *.pl 15.12.05, 16:40
                        Uwielbiam taką pianę toczoną przez "prawdziwych Polaków".
                        Miałem ubaw, myślałem, że pęknę.
                        Zastanawiam się jakby jeszcze takiego Echte Polaka wk....ć!
                        Mała prokowacyjka, coś o moherku, coś o swastyce, coś o kryptopederastii?
                        Może o łysej pale, glanach i odmrożonej mózgownicy?
                        E, nie ... To ostatnie nie przejdzie. Efekt cieplarniany i zimę odwołali.
                        Swoją drogą endeckie pomysły kolonizacyjne i odpowiedni do łysej pały klimacik
                        wskazywałby na Madagaskar jako ziemię obiecaną "prawdziwych polaków".
                        Byłoby nieżle! Mieliby tam jeszcze Murzynów w celach ekspresji swoich poglądów.
                        Chętnie podejmę sięzałożenia fundacji w celu współfinansowania bliteów
                        lotniczych w jedną stronę.
                        • Gość: Prawdziwy Polak Re: One way ticket to Madagascar IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 17:59
                          Ale pie..sz...!
          • Gość: MIeszaniec Fałszywa Berlińska IP: *.pl / *.pl 14.12.05, 22:00
            Od pewnego czasu dr Berlińska nie udziela się na tym forum, a jeśli już - to
            podpisuje się pseudonimem.
            Wygląda na to, że ktoś podpisał się berlińska, z małej litery, żeby wywołać
            wrażenie, że to pisze ta osoba bądź co bądź - publiczna.
            Jeśli się nie mylę, jest to chamstwo do kwadratu. Nic nie stało na
            przeszkodzie, żeby wybrać sobie inne pseudo.
    • Gość: ren Re: Do Behemota IP: *.uni.opole.pl / *.uni.opole.pl 14.12.05, 17:45
      a czemu nie?
      • Gość: behemot Re: Do ren IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 14.12.05, 20:36
        Syntetycznośc pytania jest porażajaca,wprost uniwersytecka by nie nadużywać
        akademicka.Kondensat czystej prostoty.
        • Gość: BRO Re: Do ren IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.05, 20:41
          Gość portalu: behemot napisał(a):
          > Syntetycznośc pytania jest porażajaca,wprost uniwersytecka by nie nadużywać
          > akademicka.Kondensat czystej prostoty.

          Zaiste!

          Pozdrawiam
          BRO
          • Gość: behemot Re: Do nas dwóch IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 15.12.05, 12:46
            Ale cię mieszancu czyli kundlu - popie..ło.
            Razem z behamłotem pewnie w domu po kryjomu
            w tych jarmułkach sobie chodzicie.
            Tylko dlaczego po ciemku ?

            Ale to piekne i nasze ojczste.
            • Gość: BRO Re: Do nas dwóch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 14:32
              Gość portalu: behemot napisał(a):

              > Ale cię mieszancu czyli kundlu - popie..ło.
              > Razem z behamłotem pewnie w domu po kryjomu
              > w tych jarmułkach sobie chodzicie.
              > Tylko dlaczego po ciemku ?
              >
              > Ale to piekne i nasze ojczste.

              Wspomianlem juz, ze do dalszej czesci Twojego posta chcialbym sie odniesc, ale
              jakos umknelo.
              Nie mialem czasu odniesc sie do posta Mleszanca choc chcialem.
              Teraz tez czasu nie mam ale "muszem": Ani to nasze, ani ojczyste, a juz na pewno
              niepiekne.

              Pozdrawiam
              BRO

              • Gość: Prawdziwy Polak Re: Do nas dwóch IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.05, 18:08
                Coś wam zaszkodziło,
                - pewnie mój nick ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka