Gość: juda
IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl
25.11.02, 23:37
A może towarzysz Jaki (oj tak, pamiętamy pana z ostatnich,
częstych odwiedzin na Dwerckiego) nie bardzo wie już, czy
powinien reprezentować interesy swoich niedoszłych pracowdawców
(no chyba że do komuchów chodził towarzysko na kawę, którą
następne z obrzydzeniem wypluwał) czy nowego - starego
pracodawcę ;-) Dobrze, że unieważnią przetarg. Mam tylko
nadzieję, że jakiejś Feromy z zakichanego Wrocławia nie zastąpią
równie podejrzanym zrzutem - w końcu pan Ryszard już nie raz
proponował niewidzialną rękę rynku jako jedyny sposób na
pogrzebanie gospodarki naszego regionu. O przepraszam, nie
dotyczy to okresu, gdy jako towarzysz wspólnie z kolegami
wydziału KW PZPR (obecnie wykładowcy ekonomii na UO) wzmacniał i
wspierał wytwórczość i przemysł ku chwale Socjalizmu i Matki
Partii, której tyle zawdzięczał. A może nie?
Na stronach internetowych NTO jest doskonały życiorys pana Z.
podpisany przez "Historyka". Trzeba przyznać, że frapująca to
lektura...