IP: 217.197.74.* 17.03.06, 01:12
Moja koleżanka(nieźle odjechana tak sfojom drogom)poczęstowała mnie cygarem
COHIBA (podobno oryginalne reżimowe),częstowanie cygarami ma tą zajebistą
zaletę,że nie trzeba dokonywać konsumpcji bezpośrednio po poczęstunku...


tak więc cygarem onym udusiłem się właśnie tu i teraz,a zawirowanie we łbie
przerosło moje najśmielsze oczekiwania!
cygaro reżimowe ma również to do siebie,że mozna je dopalic później
{no kórwa całego to chyba od razu nawet fidel by nie wypalił)


a sfojom drogom jak fidel pali taki stuff to ja się nie dziwię,że normalnie
na świat nie może patszeć.

tak niewiele mi do szczęścia trzeba,
wystarczy tylko zimne piwo czarne[tu nazwy nie wpisuję (bo mi za to nie
płacą) chociaż się rymuje]

Cuś mi się stasznie szeroko pisze.W pionie.
Ostatni gasu światło.
Obserwuj wątek
    • Gość: mrowka Re: O YE ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 07:27
      piszę to z troską: zbyt póżno chodzisz spać i za duzo "czytasz". Pozdrawiam -
      analfabetka
      • Gość: Troska Re: O YE ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 07:53
        A to niezdrowo, oj.
        • tiresias Re: O YE ZOO 17.03.06, 10:39
          noo, cohiby chodzą tak od 100 pln za sztukę (fakt, że sporą)
          dobra koleżanka
          dobry wybór
          gratuluję
          • Gość: miramax Re: O YE ZOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 18:14
            obawiam się o zdrowie naszego dzielnego Behemota...
            • Gość: behemot Re: O YE ZOO IP: 217.197.74.* 17.03.06, 19:41
              O kórde nie wiedziałem, że toto prawie 30 baksów kosztuje.Zostało mi jeszcze z 3/5
              tego stuffa. Zostawię na święta i wypalę po śniadaniu z gośćmi dzieląc się
              sztachem, jak fajką pokoju.
              • Gość: Rozalia Richtig Re: O YE ZOO IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.03.06, 02:38
                A kto zaciaga sie cygarem?! Na spacerze po łąkach i polach z psinką nieraz
                wypalę dokładnie połówke Cohiby (tutaj jedno kosztuje $10.00, wiec kupuje
                taniej gdy odwiedzam wyspe) dla zapachu dymu na chlodzie. Nałogowo nigdy nie
                fajczylam, ale cygaro (masz racje, ze w malych dawkach), to jedna z zyciowych
                przyjemności, a jaaak:)
                • Gość: behemot Re: O YE ZOO IP: 217.197.74.* 18.03.06, 07:40
                  Rozi na polu z cygarem i psem, w ruchu na spacerze? O YE ZOOO !!!! To Ernest
                  nawet tak nie palił.No może Fidel,bo gonił rewolucję. Fotelik, szklaneczka
                  Chivas Regal,półprzymknięte powieki, delikatne kubańskie rytmy z głośnika
                  przebijające się przez dym z liścia..........
                  • Gość: Rozalia Richtig Re: O YE ZOO IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.03.06, 03:24
                    A po co miec ten smrod wokol siebie dluzej niz trzeba? Owszem, latem z winkiem
                    na ganku. W zimowe dni- w czasie spokojnego spaceru. Widzisz, chyba mi teskno
                    do zapachu palonych lisci, gdyz tu nikt lisci jesienia nie spala, z kominow tez
                    nie dymi. Oprocz smrodu spalin z niewyregulowanych silnikow, na ogol czyste
                    mamy powietrze, ale jak kazdej prawdziwej Opolanki, moje nozdrza od urzodzenia
                    przyzwyczajone byly do dymu, kurzu, i cementu, wiec czasami popalam sobie na
                    dworze. Czuje wtedy wieksza jednosc ze wszechswiatem, czego i Tobie, Kocie
                    Behemocie tez nadal zycze, hej:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka