Gość: behemot
IP: 217.197.74.*
17.03.06, 01:12
Moja koleżanka(nieźle odjechana tak sfojom drogom)poczęstowała mnie cygarem
COHIBA (podobno oryginalne reżimowe),częstowanie cygarami ma tą zajebistą
zaletę,że nie trzeba dokonywać konsumpcji bezpośrednio po poczęstunku...
tak więc cygarem onym udusiłem się właśnie tu i teraz,a zawirowanie we łbie
przerosło moje najśmielsze oczekiwania!
cygaro reżimowe ma również to do siebie,że mozna je dopalic później
{no kórwa całego to chyba od razu nawet fidel by nie wypalił)
a sfojom drogom jak fidel pali taki stuff to ja się nie dziwię,że normalnie
na świat nie może patszeć.
tak niewiele mi do szczęścia trzeba,
wystarczy tylko zimne piwo czarne[tu nazwy nie wpisuję (bo mi za to nie
płacą) chociaż się rymuje]
Cuś mi się stasznie szeroko pisze.W pionie.
Ostatni gasu światło.