Gość: rh minus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 07:55 Nie męcz się chłopie, ogłoś w Rzeczpospolitej lokal do wynajęcia, ręce w kieszeń i na Bermudy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wara Proponuję utworzyć nową wspólnotę mieszkaniową.... IP: *.atol.com.pl 22.03.06, 10:12 ....i po wydzieleniu ....inni nie mają nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Do Melby wróciło piwo IP: 217.197.74.* 22.03.06, 12:46 Przepisy dajace prawo decydowania wspólnocie co bedzie sie działo w lokalu użytkowym, będącym częścią wspólnoty są chore a socyaliżm, czy też komuna są w nas.Bo oto tak: Obywatel dostał lokal komunalny czynszowy i sobie mieszkał, a na parterze była knajpa lała gorzałę i pracowała, dajac miejsca pracy i czynsz spory do kasy miasta.Czynszówka to nie biznes dla gminy, bo koszty utrzymania, remonty tudzież inne duperele są wyzsze niz wpływy z czynszów kamienic od lat nie remontowanych.Więc miasto postanowiło się pozbyć strupa i zaczęło sprzedawać mieszkania czynszowe, co czyniło już od lat siedemdziesiatych ratując dziurawy budżet,a przy okazji z obywateli robiąc właścicieli.Zrazu właścicielstwo właścicielowi mieszkania nie dawało wielkich praw, acz duży spokój, że go nie wypie.. z mieszkania, będzie mogł je zapisać dzieciom, sprzedać, a i może zastawić pod hipotekę.Jak bulił tak bulił do MZBM czynsze ale był spokojny bo miał zapis w ksiedze wieczystej i wierzył, ze komuna trzymać sie bedzie jak nie ducha to przynajmniej litery prawa. W III RP uwłaszczenie sie społeczeństwa, stało się programem i ideą praktycznie wszystkich opcji politycznych, bo wszak trzeba było zbudować czy też przywrócić ustrój, który gdzie indziej sprawdzał sie bardzo dobrze.Zaczęło sie więc masowe uwłaszczanie na wspólnym majatku i każdy łapał ten kawałek PRL-u, który akurat miał pod ręką, czyli miał jakies do niego ograniczone prawo.Masom rzucono możliwośc wykupu mieszkań, elitom możliwośc sprywatyzowania się na majątku, którym zarządzali w imieniu mas.Odpowiednie ustawy przepchano przez parlament, jak lub, czy, czasopisma, o których dziś juz każdy wie i jest mądry po szkodzie. Tak przepchnięto spie..ną ustawę o wspólnotach mieszkaniowych dajac nowym właścicielom wolnosć decyzji graniczaca z anarchią i korupcją. W myśl owej ustawy miasto na wielka skalę sprzedawało lokale mieszkalne, zostawiajac sobie lokale użytkowe, ktore były łakomym kaskiem, bo przynosiły dochod w postaci wysokich czynszów i mogły w razie czego posłużyć do sprywatyzowania się urzędników lub krewnych i pociotkow, czy tez powstania spółek lub innych tworów gospodarki wolnorynkowej.Powstawały na mocy ustawy wspólnoty w skład których wchodzili współwłaściciele nieruchomości, czyli gmina i nowi nabywcy lokali najczęściej dotychczsowi ich najemcy z wykluczeniem najemców lokali użytkowych.Ci nie mieli nic do gadania choć najwięcej płacili bo nie byli właścicielami a ich interes "reprezentowała" we wspólnocie gmina.Tym sposobem najemca lokalu użytkowego miał dwóch panów od których zależał jego los.Z czasem gdy Pogan et consortes sprywatyzowali na majątku gminy kolesi dając im w administrowanie majątek nieruchomy miasta, pojawił sie trzeci pan.Tym sposobem najemca lokalu użytkowego został równo upie..ny,bo która owca wytrzyma strzyżenie trzech pasterzy.A wspólnota działa tak, że ten ma więcej do powiedzenia w onej wspólnocie, który wiecej ma procentowo powierzchni onej wspólnoty.Gdy gmina miała np. 80% powierzchni to uzyskanie koncesji na alkohol w lokalu bądż co bądż gminy było trudne ale do załatwienia.Gdy 70% nabyli mieszkańcy, to zaczynały sie schody i trzeba było znależć dojście do urzędnikow. Wspolnota jak nazwa wskazuje miast łączyć, zaczęła dzielić.To co za komuny funkcjonowało, czyli Paweł na górze a Gaweł na dole, zaczęło szwankować, właśnie przez przepisy zawarte w ustawie.Paweł zakupił mieszkanie, gdy Gaweł miał na dole knajpę, czyli akceptował pewien trwajacy układ i to od wielu lat.Ale wraz z zakupem lokalu na preferencyjnych warunkach otrzymał prawo o decydowaniu o losie Gawła.Gdy Gaweł podpadnie w najmniejszym stopniu Pawłowi, to Paweł mówi nie.Jak upie..ć Gawła i jego biznes? Powiedzieć nie na koncesję na alkohol.Właściciel lokalu, czyli gmina rozkłada ręce i ma przysłowiowa szyszkę w dupie na mocy prawa.No i lokal z tradycjami Ratuszowej i Bażanta zostaje pusty Gaweł dostał w plecy i po roku przetarg na klucze do lokalu i tu wspólnota gminie stawia warunki na co oni się zgodzą by tam było.I teraz gmina zostaje wyautowana bo ponosi straty, a gdy lokali jest więcej tak potraktowanych przez wspólnoty to straty są wielkie. Cokolwiek Gaweł zechce zrobić w swoim najmowanym lokalu, remont, zawieszenie reklam,markizy w oknach, nie mowiąc o wyburzeniu jakiejś sciany, na wszystko musi mieć zgodę wspólnoty, administratora i gminy.Ma chłop przeje..e delikatnie mówiąc.Nawet jeżeli wykupi lokal, lobbując, kopertując, czy innym sposobem to jego sytuacja niewiele się zmienia, bo dalej musi mieć zgodę obywateli właścicieli, którzy nie lubią,prywaciarzy,burżujów, kapitalistów zmieniających samochody podczas gdy oni za lata cięzkiej pracy dostają tak niewielkie emerytury.Nie lubi go też urzędnik bo wiecznie do ratusza przychodzą skargi, petycje, donosy i urzędnik też ku.. mało zarabia, a Gaweł ma.To rodzi możliwośc sytuacji korupcyjnej, bo facet miast pracować na chwałę miasta, ludzi i fiskusa musi walczyć poddany nieustannej presji, że ci zamkniemy.I być może wysoce prawdopodobnym jest, że w pewnym momencie niektórzy pękają i dają bo ile można. Może wziąć urzędnik, to może wziąć członek wspólnoty lub cała wspólnota w formie bardziej lub mniej zawoalowanej no i administrator za przychylna opinię lub szepnięcie słówka gdzie trzeba też. Tak więc wspólnota mimo iż niepozorna ma wielka siłę i moc, ktorą w zależności od swego widzimisię, moze wykorzystać ją jak chce, bo ona w przeciwieństwie do najemcy czy właściciela lokalu użytkowego ma prawo i wolnosć a on nie.Masa przeciwko jednostce to jest właśnie socyalizm, czy też jego resztki głęboko tkwiące w przepisach jak i nas samych. Odpowiedz Link Zgłoś