Dodaj do ulubionych

Koleżanka w pracy olewa

26.10.26, 10:49
Taka sytuacja, ematki - wróciłam po 2 dniach nieobecności, widzę, że część moich rzeczy w robocie, która miała być zrobiona, zrobiona nie jest. Dodajmy - część, którą się robi najszybciej i najprościej.

Koleżanka, która miała mnie zastępować, już raz tak zrobiła - jak byłam na urlopie rocznym. Kiedy wtedy wróciłam i zobaczyłam, że wszystko rozgrzebane stoi, to zapytałam: "Hej, czemu to nie jest zrobione?" (to jest proste, ale musi być robione regularnie, zgodnie z ustaleniami) to się napuszyła i napisała z wyraźną pretensją, że sorry, ale było dużo roboty i się nie wyrobiła, i co się czepiasz. Z tym, że raz - ja wiem, ile czasu to zajmuje, znam też jej zakres obowiązków (bo jesteśmy we dwie na tym poletku) i nie ma opcji, żeby nie znalazła na to czasu, a dwa - no sorry, ale w takim wypadku się chyba idzie do managera i prosi o dodatkowe wsparcie, a nie zostawia rozgrzebane, żebym potem ja oczami świeciła.

Swoją drogą, teraz jej nie było przez półtora tygodnia, ja ją zastępowałam i wróciła na czystą skrzynkę. I robię tak zawsze.

I teraz tak, ematki, nie chcę lecieć do managerki i się bawić w skarżypytę. Nie chcę sobie z niej zrobić wroga, nie chcę robić kwasu w zespole, ale sytuacja się powtarza. Już parokrotnie szłam jej na rękę, ale zaczyna mnie to wkurzać. Tyle, że - no, jesteśmy we dwie na tym poletku, tak? To nie tak, że nie zrobiła zupełnie nic. A zastępować się będziemy pewnie jeszcze często, więc lepiej, żebyśmy robiły w zgodzie.

Co powinnam zrobić? Uprzedzić, że "Halo, to już drugi raz. Idź do szefowej, jak się nie wyrabiasz," i że następnym razem ja pójdę?
Obserwuj wątek
    • wapaha Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 10:59
      Nie wiem jaka branża i specyfika pracy i czy na tym że robota nie zrobiona ktos/coś ucierpi czy po prostu jest to problem dla ciebie,bo musisz nadrobić (swoją robote).
      Bo jeśli jedyna konsekwencja jest twoja robota -to nie robiłabym nic -również w zakresie obrabiania poletka koleżanki pod jej nieobecnośc. Jak Kuba Bogu tak bóg Kubańczykom.

      Ja gdy mam taka prace, której niezrobienie wiąże się z pilnoscia-robie ja przed nieobecnością,nie zostawiam nikomu swojej roboty. Czyszcze pole by nie mieć zaległości
      • marusia_ogoniok_102 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:04
        >>> czy na tym że robota nie zrobiona ktos/coś ucierpi czy po prostu jest to problem dla ciebie,bo musisz nadrobić (swoją robote).

        Ja nadrobić muszę, a czy ktoś ucierpi - zależy od przypadku. Wiadomo, że nikt nie umrze, ale firma może stracić kasę.
        I to nie tak do końca, że to może być zrobione "naprzód" - to trzeba robić w harmonogramie, w tym jest problem.
        • ritual2019 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:14
          Problemem jest to ze kierownik/osoba nadzorujaca nie okresla w jakim stopniu maja byc obowiazki osoby nieobecnej wykonane oraz przez kogo konkretnie.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:24
            ? Przecież było określone. Jak jej nie ma - za nią robię ja. Jak mnie nie ma - za mnie robi ona. I ma być zrobione w 100%.
            • kubek0802 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:38
              marusia_ogoniok_102 napisała:

              > ? Przecież było określone. Jak jej nie ma - za nią robię ja. Jak mnie nie ma -
              > za mnie robi ona.

              To jeszcze ma jako taki sens, bo coś nagłego, pilnego zawsze w zastępstwie można zrobić.

              > I ma być zrobione w 100%.
              A to to chyba Ty zrozumiałaś zbyt dosłownie, a koleżanka jak należy.

            • kk345 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:41
              Na razie to w razie jej nieobecności robisz ty i w razie swojej też ty... To nie brzmi jak dobrze zorganizowana praca, ale też wiesz juz na 100%, że za niewykonanie tej dodatkowej roboty nie ma żadnych konsekwencji. Wnioski wyciągnij sama, dorosła jesteś.
            • mava12 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:45
              >Jak jej nie ma - za nią robię ja. Jak mnie nie ma - za mnie robi ona

              u mnie ten problem został rozwiązany w bardzo prosty sposób. Po prostu osoba, która wykonuje czyjąś pracę, dostaje za to dodatkowa kasę. Działa w 100% i chetnych nie brakuje, nawet na prace po godzinach.
              System działa dobrze szczególnie w sezonie urlopowym bo nie ma problemu z terminami urlopów.
              U ciebie to nie zostało zbyt dobrze rozwiązane, najwyraźniej, bo nagle jedna osoba zostaje obciążona obowiązkami drugiej za frico. To może tam w ogóle nie są potrzebne dwie osoby? skoro jedna da radę.
            • nick_z_desperacji2 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 23:54
              Zaraz, czy "na urlopie rocznym" znaczy, że byłaś na urlopie ile? Bo o ile rozumiem zastąpienie kogoś na 2 dni, choć wątpię, żeby przez te 2 dni świat się zawalił, bo ciebie nie było, o tyle dłuższe robienie przez jednego pracownika na dwa etaty, to nie organizacja pracy, a szukanie jelenia. Chyba, że pensję też dostaje za dwóch.
        • lajtova Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:26
          Ale to twoja firma i twoja kasa? Jeśli nie to o co się martwisz?
    • kubek0802 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:00
      marusia_ogoniok_102 napisała:


      > Swoją drogą, teraz jej nie było przez półtora tygodnia, ja ją zastępowałam i wr
      > óciła na czystą skrzynkę. I robię tak zawsze.
      >
      >
      To może nie są potrzebne dwa stanowiska. Ja owszem w zastępstwie coś robię za innych, ale nie, że czyste biurko i skrzynka. Inni tak samo. Zastępujemy się w sprawach naprawdę super pilnych na wczoraj, a nie że na bieżąco robimy coś za nieobecnego.
      • marusia_ogoniok_102 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:26
        Czyli rozwiązaniem jest, że mam iść do szefowej i powiedzieć "szefowo, w zasadzie to koleżankę X można wykopać, a ja będę permanentnie robić za dwie (oczywiście, za tę samą pensję)?"
        • 152kk Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 12:12
          Nie, rozwiązaniem jest najpierw pogadać z koleżanką, że skoro wcześniej się nie wyrobiła, to pracę zaległą ma zrobić teraz. Bo to, ci zostało jej przekazane na czas twojej nieobecności to była jej praca, nie twoja, skoro zgodziła się na wykonać.
          Jeśli koleżanka odmówi powinnaś jej dać wybór: albo zgłaszasz już teraz przełożonym, że taka i taka praca jest niewykonaną albo następnym razem nie zgodzisz się wykonywać dodatkowych obowiązków na czas jej nieobecności i albo nie pójdzie na urlop albo będzie musiała je zrobić po powrocie.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 12:38
            Tak chyba zrobię.
    • ritual2019 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:06
      Koleżanka, która miała mnie zastępować, już raz tak zrobiła - jak byłam na urlopie rocznym

      To znaczy ze bylad rok na urlopie?
      Zakres wykonywania obowiazkow pracownika nieobecnego w pracy (powod nieistotny) powinien byc okreslony przez kierownika/osobe nadzorujaca. Dlaczego nie byl?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:25
        Nie, to znaczy, że byłam na corocznym urlopie dwutygodniowym.
        Był określony - ja mam zastępować ją, jak jej nie ma, a ona ma zastępować mnie - ja mnie nie ma.
        • lajtova Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:27
          Dwa tygodnie to nie urlop tylko przerwa.
        • kachaa17 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:43
          Ja zrozumiałam, że przez rok Cię.nie było.
        • ritual2019 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:48
          marusia_ogoniok_102 napisała:

          > Nie, to znaczy, że byłam na corocznym urlopie dwutygodniowym.


          Okay, napisalas rocznym wiec zrozumialam co bylas na nim rok.

          > Był określony - ja mam zastępować ją, jak jej nie ma, a ona ma zastępować mnie
          > - ja mnie nie ma.

          Okay, ale chyba nie w 100% bo to oznacza ze jedna osoba wykonuje prace dwoch co chyba raczej nie jest wykonalne. I najwazniejsze, kierownik/osoba nadzorujaca nie sprawdzila czy nie zauwazyla ze zakres tych wyznaczonych twoich obowiazkow nie zostal wykonany przez dwa tygodnie?
    • lauren6 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:12
      Macie dziwną organizację pracy
    • lajtova Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:25
      Jezuuu. to tylko robota. To nie twoja firma więc o co się ciskasz?
      Do tego jak 99% ludzi na świecie nie robisz nic ważnego.
    • kk345 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:42
      <Swoją drogą, teraz jej nie było przez półtora tygodnia, ja ją zastępowałam i wróciła na czystą skrzynkę. I robię tak zawsze.

      Po co? Jak tu pasuje powiedzenie ematki o ochotnikach...
      • furiatka_wariatka Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 12:09
        Ok, a czy to zastępowanie koleżanki w czasie jej nieobecności to twoja inicjatywa, czy zlecenie od managera? Bo wygląda to na jakąś jednostronną inicjatywę z twojej strony. Jesli tak jest, to po prostu nie rób jej roboty podczas jej nieobecności, tak jak ona nie robi twojej. Juz xhyba powinnas zrozumiec ,ze nie ma tu wzajemnosci.

        Jeśl natomiast macie taki odgórne zlecenie, to idź po prostu z tematem do kierowniczki i tyle.
        • marusia_ogoniok_102 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 12:39
          Zalecenie, mamy to wpisane w oficjalne dokumenty, że ten-i-ten zastępuje tego-i-tego pod nieobecność.
          • furiatka_wariatka Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 13:21
            marusia_ogoniok_102 napisała:

            > Zalecenie, mamy to wpisane w oficjalne dokumenty, że ten-i-ten zastępuje tego-i
            > -tego pod nieobecność.

            No to omów to z kierowniczką, czy tam kierownikiem i tyle.
          • eliszka25 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 20:08
            Ale zastępstwo nie oznacza, że podczas nieobecności koleżanki masz pracować na dwa etaty.
          • tania.dorada Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 20:15
            No, czyli odpowiadanie na emaila "tym się zajmuje Pelagia, będzie w poniedziałek".
            • mocca26 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 21:27
              Njalepiej, żeby Pelagia miała ustawiony autoreply "nie ma mnie będę w poniedziałek w pilnych sprawach napisz do x"
              • tania.dorada Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 22:38
                No, ale Jesli Marusia jest jako kontakt x to dostaje te emaile zapewne. Tyle, ze naprawde ni3 musi na wszystkie reagować i traktować jako swoje zadania.
            • ritual2019 Re: Koleżanka w pracy olewa 27.10.26, 09:21
              W trakcie nie obecnisci nie odpowiada sie na emails. Outlook ma taka inforamcje ktora sie pojawia ze sie jest niedostepnym od do.
    • pitupitt Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:43
      Mam podobnie, też mam w robocie laskę, która jest wiecznie zarobioną po kokardę i jakoś dziwnym trafem nie wyrabia z tematami, które jej przekazuję pod nieobecność. Jakoś tak wyszło, że też "przestałam" się wyrabiać jak ją zastępuję. No chyba, że temat bb. pilny, to ewentualnie rzucę okiem, ale jeszcze się nie zdarzyło, żeby to była akcja typu "pożar w burdelu". Trudno, niech mnie wywalą...
      • kubek0802 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:49
        pitupitt napisała:


        Trudno, niech mnie wywalą...
        >
        A jako przyczynę wypowiedzenia wpiszą - niewykonanie obowiązków innych pracowników.
    • afro.ninja Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 11:54
      I tak dzień po dniu.
    • pani_tau Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 12:17
      Kierownik zespołu powinien to wychwycić?
      • ritual2019 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 12:52
        Powinien, ale autorka napisala ze nikt nie umrze, firma moze (co oznacza ze nie musi) stracic pieniadze czyli pewnie ich nie traci. Stad tez kierownik nie zauwaza ze te niezwykle wazne zadania nie zostaly przez kolezanke wykonane bo nie ma to znaczenia dla firmy. Natomiast ma dla autorki watku ktora po nieobecnosci musi nadrobic.
    • iwles Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 12:34
      U mnie na wniosku urlopowym trzeba napisac nazwisko osoby zastępującej.

      Ja spytałabym bezpośredniego przełożonego, czy wykonywanie obowiązkow za nieobecną osobę jest obligatoryjne, czy grzecznościowe.

      jeżeli grzecznościowe - to sama przestaję być grzeczna i nie robię za koleżankę.
      Jesli obligatoryjne - przekazuje koleżance, co powiedział zwierzchnik.
    • galaxyhitchhiker Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 12:47
      Ty się ucz od koleżanki, jak będziecie tak nawzajem przejmować swoje obowiązki, to góra w końcu zrozumie, że jest was o jedną za dużo.

      Jeśli nie było cię tylko dwa dni, a robota jest szybka i łatwa, to raz dwa nadrobisz. A następnym razem jak koleżanki nie będzie, to nie bierz na siebie wszystkiego, bo to nie służy ani tobie, ani jej, ani firmie. Zastąpić nie oznacza wziąć na siebie dodatkowo wszystkie obowiązki drugiej osoby.
    • espresso.tonic Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 13:03
      Opcja 1 - robisz tak jak koleżanka.
      Opcja 2 - idziesz do szefowej.
      Absolutnie nie bawiłabym się w jakieś przekazywanie koleżance, co powiedziała przełożona. To jest rola osób zarządzających, a nie pracownika, który w takiej sytuacji będzie robił za pocztę pantoflową. Tak jak rolą szefostwa jest ustalenie zakresu zastępstwa.

      No ale ja mam doświadczenie pracy w miejscu, gdzie szefostwo było głównie od brania (dobrej) kasy, a sprawy organizacyjne, w tym niedoróbki, spadały na pracowników. I wiem, że nie tak to powinno wyglądać.
    • marzenka12 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 13:29
      Szanuj prace i sie tez nie wyrabiaj, bo ci dołożą obowiązków
    • healios Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 14:50
      Znaczy jak jednej z was nie ma to druga odwala robote za dwie? Skoro twierdzisz nie zajmuje to dużo czasu to chyba o jedną z was jest za dużo zatrudniona
      • iwles Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 15:33

        Przeciez to chodzi nie o całą robotę, a o jakiś wycinek.
        I chyba normalne jest, że jeśli ta praca ma wpływ na ciągłość pracy w całej firmie, to nikt nie robi przestojów, bo jedna osoba poszła na urlop, tylko się spręża i stara zrobić za nieobecną.
        To jest na zasadzie wzajemnosci: dzisiaj ja, jutro ty. A urlop to jest coś, co się wszystkim należy.
        • healios Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 16:54
          No, nie wiem. Z tego co ona mówi to wynika że jej robota ma być zrobiona na 100% w czasie jej nieobecności
          • niemcyy Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 19:21
            No ale nie była zrobiona na 100% przez te raptem dwa dni, marysia nadrobiła to trzeciego dnia z rana, a szefostwo nawet się nie zorientowało. Wszystko wskazuje na to, że te parę mejli z czwartku i piątku faktycznie mogło poczekać do poniedziałku.

            Pozostaje cieszyć się, że jak koleżanka pójdzie na urlop to też nie trzeba czyścić jej skrzynki do zera. Dla pewności można o to zapytać przełożonego i jak się okaże, że jednak trzeba, to powiedzieć mu, żeby poinformował o tym resztę zespołu.
        • eliszka25 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 19:39
          Ale Marusia pisze o wykonywaniu pracy za koleżankę w 100%, a nie, że wycinek.
          • iwles Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 21:21

            Ja zrozumiałam, że Marusia robi w 100%, ale ten konkretny wycinek pracy, nie całosc całości.
            Ale może faktycznie źle zrozumiałam.
    • eufrozyna2020 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 15:04
      Po tytule myślałam, ze znowu kropek ma problemy z ludźmi. A tu jednak ktoś inny!
      Jeżeli sytuacja się powtarza, to może jednak warto zaangażować w rozwiązanie problemu kogoś wyżej??
    • szafireczek Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 15:37
      Nie robiłabym nicsmile to co się formalnie wpisuje, jako zastępstwo, to bardzo często wymóg formularza. Gdyby to były kwestie istotne, to te z reguły monitoruje manager. Może sobie oswoisz myśl, że każdy robi wyłącznie swoje, a jeśli są naprawdę sprawy ważne i pilne to przed urlopem sygnalizujesz managerowi, by zwrócił uwagę, że podczas Twojej nieobecności mogą się pojawić takie kwestie i niech to on priorytetyzuje zadania. Myślę, że tym razem za bardzo się przywiązujesz do słowa pisanego w zakresach obowiązków i druczkach urlopowychsmile
    • turzyca Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 15:52
      >I teraz tak, ematki, nie chcę lecieć do managerki i się bawić w skarżypytę

      Nie idź na skargę, tylko z prośbą o doprecyzowanie zasad - czy ogarnianie pod nieobecność oznacza zostawianie "skrzynki zero" czy ogarnianie tylko najważniejszego? Co zrobić, gdy zasady nie są przestrzegane?
    • szpil1 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 16:44
      marusia_ogoniok_102 napisała:

      > T to się napuszyła i napisała z wyraźną
      > pretensją, że sorry, ale było dużo roboty i się nie wyrobiła, i co się czepias

      Może rzeczywiście miała duzo swojej roboty?


      a dwa - no sorry, ale w takim wypadku się chyba idzie do managera i pros
      > i o dodatkowe wsparcie, a nie zostawia rozgrzebane, żebym potem ja oczami świec
      > iła.

      A jesteś pewna, że by to wsparcie dostała?
      >
      >
    • magdulecp Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 17:21
      Chwila moment. Zastępstwo to nie jest robię za ciebie wszystko, a robię tylko to co jest pilne i nagle i nie może czekać. To, że ty nie rozumiesz czym jest zastępstwo i wybrałaś rolę męczennicy, która robi do zera to jest twój wybór. Koleżanka nie musi się zarzynać, żebyś ty po powrocie mogła robić nic. Nie było cię dwa dni, wybacz, ale w takim przypadku to w większości firm nawet nie trzeba zastępstwa. A ty oczekujesz, że ktoś ogarnie twoja robotę do zera. Wrocilas to sobie teraz zrób. Widać, że nie pracujesz priorytetowo, a to ogromny błąd nawet mając wyłącznie własne obowiązki.
    • tania.dorada Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 19:29
      marusia_ogoniok_102 napisała:

      > Taka sytuacja, ematki - wróciłam po 2 dniach nieobecności, widzę, że część moic
      > h rzeczy w robocie, która miała być zrobiona, zrobiona nie jest. Dodajmy - częś
      > ć, którą się robi najszybciej i najprościej.
      >
      > Koleżanka, która miała mnie zastępować, już raz tak zrobiła - jak byłam na urlo
      > pie rocznym. Kiedy wtedy wróciłam i zobaczyłam, że wszystko rozgrzebane stoi, t
      > o zapytałam: "Hej, czemu to nie jest zrobione?" (to jest proste, ale musi być r
      > obione regularnie, zgodnie z ustaleniami) to się napuszyła i napisała z wyraźną
      > pretensją, że sorry, ale było dużo roboty i się nie wyrobiła, i co się czepias
      > z.
      >
      > Co powinnam zrobić? Uprzedzić, że "Halo, to już drugi raz. Idź do szefowej, jak
      > się nie wyrabiasz," i że następnym razem ja pójdę?

      "Pelagio, drugi raz wracam po niedługiej nieobecności i muszę nadrabiać. Obie wiemy, że kiedy Ciebie nie ma, to obrabiam twoją działkę, mimo, że mam swoją robotę - takie są odgórne ustalenia. Rozumiem, że od tej pory ustalamy że każda nadrabia swoją grządkę we własnym zakresie, nie bacząc na konsekwencje finansowe dla firmy?"
    • mocca26 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 19:51
      Mnie najbardziej dziwi organizacja pracy w twojej firmie. Zakłądają, że jedna osoba będzie pracować na dwa etaty?

      Też czasami zastępuję kogoś i robię tylko najpilniejsze, reszta czeka. Podobnie ja - zwykle czekają na mnie stosiki spraw do zalatwienia - przecież każdy ma swoją robotę.
      • eliszka25 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 20:02
        No dokładnie. Jeżeli jedna osoba jest w stanie ogarnąć pracę dwóch, to znaczy, że jedna z nich jest zbędna 🤷‍♀️
    • eliszka25 Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 20:01
      Jak dla mnie mocno nadinterpretujesz to zastępstwo. Jeżeli w trakcie urlopu jednej z was, ta druga ma ogarniać w 100% działkę nieobecnej, to znaczy, że firma niepotrzebnie zatrudnia 2 osoby tam, gdzie wystarczy jedna. Ewentualnie tu bym się dopatrywała straty kasy.

      Jeżeli ktoś z naszego zespołu ma dłuższy urlop (co najmniej tydzień), to wiadome jest, kto ogarnia jego działkę. Jednak nikt nie oczekuje, że ta osoba będzie ciągnęła 2 etaty. Robi się to, co nie może czekać, a inne rzeczy w miarę możliwości. Ani szef ani nikt z nas nie oczekuje, że pozostali zrobią wszystko za tego, kto jest na urlopie, bo każdy ma przecież swoje obowiązki. Czasem układa się tak, że po urlopie zastaję niemal pusty stół, a czasem jest góra zaległości, bo wszyscy byli zawaleni robotą. Życie. Nikt się nie obraża i nie leci na skargę. Jak kogoś nie ma 1-2 dni, to nikt nie wyznacza nawet zastępstwa. Oczywiste jest, że jak wiadomie coś na już, to się robi, a poza tym, to świat się nie zawali.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 20:38
      Najpierw ogarniam swoją pracę a że jests jak na tasmie to rzeczy innych robię tylko jesli od nich zależy być albo nie być.
      Jak ja idę to staram się ogarnąć to co pilne i na już, a reszta sobie czeka aż wrócę, jak ktos zmyka na rok to zatrudnia się kogoś na zastępstwo.
      Mogłas zrobić przed urlopem, a nie bylo cię tylko 2 dni, blagam, jakbys się rzucała do mnie to bym ci naplula do kawy
      • kira_03 Re: Koleżanka w pracy olewa 27.10.26, 03:19
        dwa_kubki_herbaty napisała:

        >
        > Mogłas zrobić przed urlopem, a nie bylo cię tylko 2 dni, blagam, jakbys się rzu
        > cała do mnie to bym ci naplula do kawy

        Serio?! 🥴
        • dwa_kubki_herbaty Re: Koleżanka w pracy olewa 27.10.26, 09:08
          Serio.
          • kachaa17 Re: Koleżanka w pracy olewa 27.10.26, 09:16
            Nie wszystko da się zrobić, są takie rzeczy, ktore muszą być zrobione w określonych dniach.
          • marusia_ogoniok_102 Re: Koleżanka w pracy olewa 27.10.26, 11:20
            Wyobraź sobie, że tej roboty nie da się zrobić "na zaś", lamo. Co ma być zrobione w piątek, ma być zrobione w piątek, bo takie są ustalenia z klientem. Nie w czwartek i nie w poniedziałek. Więc nie, nie mogłam zrobić przed. Zrobiłam po, ale to niezgodne z procedurami i, nawet, jeśli najpewniej nikt się nie czepi, to mógłby się czepić.
    • kolindra Re: Koleżanka w pracy olewa 26.10.26, 22:42
      Skoro nie chcesz zareagować to cierp w milczeniu.
      Nie bardzo wiem jakie rady oczekujesz?
      Powiedziałabym jej otwartym tekstem, że skoro ty sobie dajesz radę w czasie kiedy ją zastępujesz , to oczekujesz tego samego, bo wiesz doskonale że da się to zrobić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka