Gość: komarek
IP: *.punkt.pl
19.12.02, 22:45
No cóż, obrzeża Odry będą wyglądać mniej więcej tak jak wały
wzdłuż kanału Ulgi. Trochę to smutne, pierwsze zdjęcie jakie mi
zrobili rodzice to było gdzieś tam. Ale mówi się trudno. Rżnąć
panowie! Pomiętam i nie zapomnę widoku i smrodu wody opływającej
mój budynek na Zaodrzu w 1997r! A co do konsultacji nad którymi
biedzą się Zieloni (by the way - dolary są bodajże w takim
kolorze), to powinni się pytać przede wszystkim nie ludzi lecz
innych istot. Co będą zrobić biedne pieseczki jak nie będzie
przy czym tylnej łapki do góry podnieść. A te biedne gawroniska
koczujące na wierzchołkach najwyższych drzew. Szkoda ich będzie,
zatęsknimy jeszcze za ich subtelnym śpiewem oraz uzdolnieniami
malarskimi - tylko one tak uroczo potrafią punktowo okraszać
chodniki, dachy samochodów i głowy przechodniów białymi eko-
kleksami. Wśród homo sapiens nie będzie tylu zmartwionych -
przeciwnie graficiarze to posikają się ze szczęścia. Nie dość,
że dostaną pare kilometrów świeżutkiego muru betonowego, to w
dodatku zostaną usunięte drzewa i krzewy, które utrudniałyby
podziwianie arcydzieł. Już sam drżę z niecierpliwości, nareszcie
dowiem się kto kogo kocha albo nie lubi i który klub sportowy
jest lepszy od innego i dlaczego.