Dodaj do ulubionych

Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście

    • hanej Proponuję zamienić kościoły na agencje towarzyskie 17.04.06, 00:57
      G. Wyb. będzie w siódmym niebie.

      Ewentualnie pokzaywać pornosy dzieciom w szkołach,
      skor wszystko można zrelatywizować, jak chce G. Wyb.
      • Gość: aptymista hanej, w Twojej głowie chyba króliki harcują IP: *.chello.pl 17.04.06, 12:38
        Dzięki takim durnym oszołomom jak Ty KK i katolicy obrywają z każdej strony
    • taj_pan Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście 17.04.06, 01:31
      kiedyś Tuwim powiedzał do Ważyka " zwiń swoje pióro i kałamażyk druchu kolego
      imieniem Ważyk" czego i ja życzę wszystkim piszącym takie rzeczy. niech
      normalność wróci do tego kraju a kościól niech zajmie się modlitwą a nie
      polityką.A młodzi iech sami zdecygują czy chcą chodzić na dyskoteki czy nie. bo
      jeżeli chcą to nich te dyskoteki będą otwarte a nie z woli wikarego zamknięte bo
      post. logo w końcu ten post obchodzi. tylko chyba moherowe bereciki i nikogo
      więcej, ale skoro moher rządzi moher radzi moher nigdy cię nie zdradzi, to
      współczuję młodzieży
    • igo.xp Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście 17.04.06, 03:01
      Dr Tadeusz Detyna jest bardzo dobrym przykładem obrazującym jego własną
      teorię, wg której zachodzące w Polsce przemiany w obyczajowości mają
      swoje źródło w prostackim spłyceniu wiedzy o kulurze. Skoro większość
      uważa, wbrew wcześniejszym zastrzeżeniom Kościoła Katolickiego, że w
      Wielki Post mażna szaleć na dyskotece to znaczy że wogóle można to
      robić, że można przyjąć że to jest dobre. Podobnie jest z naszym
      Panem doktorem socjologii. Skoro większość twierdzi, że domokracja to
      prostacka, realizacja zdania wiekszości(a nie sprawowanie władzy w
      imieniu większości mając przy tym na uwadze pewne nienaruszalne
      obiektywne wartości korzystne dla wszystkich), to tak również uważa
      Pan doktor socjolog Tadeusz Detyna.
      I to chyba wszystko na co stać Pana doktora. Patrząc na Jego
      fotografię zamieszczoną obok tekstu wywiadu, nie sposób oprzeć się
      wrażeniu że tak właśnie jest.
    • kipasku Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście 17.04.06, 04:05
      dla ksiądza z dekanatu w kamieniu śląskim i wszystkich czytających
      po polsku, kipaśku życzy pogodnych świąt
      to nie my się starzejemy,
      to świat przesuwa się do przodu
    • renebenay Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście 17.04.06, 04:16
      Zwracam sie do tego ksiedza dekanatu z Kamienia Slaskiego i mianowicie :Drogi
      Panie ! Wolnosci indywidualnej i prawo wyboru nikt nigdy nie zdola
      zatrzymac,byla komuna i upadla a teraz wg.Pana to sie nazywa zdziczeniem
      obyczajow--obawiam sie ze,Pan wlasnie nic nie zrozumial w tych przemianach,albo
      Pan sie boi ze,nareszcie mlodzi powiedza ze,wiara i tradycja to jest ich
      indywidualna sprawa.Widze ze,mlodzi korzystaja z odzyskanej wolnosci i dobrze bo
      przynajmniej sa dojrzalsi anizeli ich ulegle poprzednie pokolenia.
    • Gość: Marek nie ma co dziwić się Owsiakowi: IP: *.linuxstuff.pl / 81.219.149.* 17.04.06, 07:02
      rzeczywiście, juz Kant powiedział "róbta co chceta".
    • Gość: emma Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 08:27
      Tak absurdalnego artykułu nie czytałam dawno.Za co wam /dziennikarzom płacą?/
      Kobieto! Papież BenedytkXVI tłumaczy,przestrzega na s przed
      relatywizmem.Kontynuuje, rozwija myśli Jana PawłaII.Pani autorko tego artykułu
      poczytaj sobie dokładnie ostatnie książki wydane na ten temat i przygotuj się
      do zadawania pytań nie mówiąc o tym, kto zatwierdza publikację takich bzdurnych
      pytań w rozmowie z socjologiem.
      • Gość: brrr3 Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 09:08
        A czego się spodziewasz po takim piśmie jak gw i jej "dziennikarzy" ?
    • Gość: MarcinX Wprowadzic kontrole w ten piatek i do aresztu ich! IP: 80.48.87.* 17.04.06, 08:28
      Wprowadzic kontrole w ten piatek i do aresztu ich!

      na 5,10 dni!

      a za zabawy w okresie postu grzywny, np 1000zl

      powolac specjalne sluzby pilnujace przestrzegania norm katolickich
      • Gość: Lestat Re: Wprowadzic kontrole w ten piatek i do aresztu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 09:45
        Mam dość jak to czytam.Jestem ateistą. Nie chodze do kościoła i nie wierze w te
        brednie.Wyrosłem z tego bo jak można wierzyć w coś czego nigdy nie
        widziałem.Uważam że kościół to hipokrytyczna instytucja na którą nie warto
        zwracać uwagi bo była jest i będzie. Przykazania są ok,no wiadomo dlaczego ale
        czym sie różni wielki piątek od zwykłego piątku?? Może ktoś mi powie? Tylko
        dlatego że podobno w ten piątek kiedyś coś sie działo? Przecież to śmieszne :]
        • Gość: brrr3 Re: Wprowadzic kontrole w ten piatek i do aresztu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 10:34
          Tymm się różni ten piątek od innych czym będzie lub już różni się dzień w
          którym np. zmarła lub umrze Twoja Matka . Kumasz różnicę czy też Ci to wisi ?
          • Gość: aptymista Ale to smutek mój, a nie mojego sąsiada, "kumasz"? IP: *.chello.pl 17.04.06, 12:42
            • Gość: brrr3 Re: Ale to smutek mój, a nie mojego sąsiada, "kum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 14:18
              No właśnie, będąc Twoim sąsiadem ten Twój smutek był uszanował . Kumasz ?
              • Gość: aptymista Narzucanie innym swojego smutku to terror. IP: *.chello.pl 17.04.06, 17:32
                Nie wpadło by mi do głowy wymagać od obcego człowieka, by smucił się razem ze mną.
                Jestem rozsądny i wiem, że mój smutek to mój smutek, ludzie koło mnie żyją
                własnym życiem i mogą mieć swoje radości niezależne od moich problemów. Jak mogę
                im psuć radość moim smutkiem?! Zresztą - jeżeli naprawdę się smucisz, to
                naprawdę Cię nie obchodzi, co dzieje się w koło - przeżywasz swój ból, a nie
                patrzysz, co dzieje się w koło.
                • Gość: brrr3 Re: Narzucanie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:35
                  A kto komu coś narzuca ? W Polsce się narzuca przestrzeganie postu ? Jak ? ?
                  Myli ci sie chyba prawo do wyrażania opini o innych, którzy mają w nosie
                  zwyczaje w sumie większości Narodu, bo ta większość postu przestrzega.
                  Pomyślałeś,że organizatorzy np. dyskotek mogą obrażać czyjeś uczucia ? I to w
                  zasadzie nie czyjeś a milionów ludzi w tym kraju ? Jeżeli tak jest to Tobie
                  obojętne, to pojedź do Iranu czy Izraela i zrób imprezkę w ramadanie czy
                  Szabes ? Przekonasz się wtedy jak NIETOLERANCYJNYM krajem jest Polska.
                  To,że Tobie nie przyszło by do głowy wymagać od sąsiada by smucił się z tobą to
                  żadna Twoja zasługa. Bo niby jak miał byś wymagać ? Uszanowanie zwyczajów i
                  świąt innych to wyraz KULTURY każdego człowieka. Zwiedzając jakiś zabytkowy np.
                  meczet na wakacjach wlazł byś tam w butach ? Bo to przecie dla Ciebie tylko
                  kupa może troche zabytkowych kamieni ? Kumasz ?
                  • Gość: brrr3 Re: terror ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 19:37
                    Przykre , ale nie znasz znaczenia tego słowa.
                  • Gość: aptymista Narzucanie IP: *.chello.pl 17.04.06, 20:12
                    Ciężka z Tobą dyskusja.

                    > Pomyślałeś,że organizatorzy np. dyskotek mogą obrażać czyjeś uczucia ?

                    przeczytaj uważnie mój poprzedni post. Może zrozumiesz.

                    >> Uszanowanie zwyczajów i
                    > świąt innych to wyraz KULTURY każdego człowieka.

                    I vice versa. A narzucanie innym swoich wybrażeń, jak należy spędzić jakiś
                    dzień, to wg. Ciebie KULTURA? Czy niereligijność innych to podlega ohronie?

                    >
                    > zasadzie nie czyjeś a milionów ludzi w tym kraju ?

                    Dobrze piszesz, że w zasadzie. Bo naprawdę to trochę innaczej wygląda.

                    Dlaczego wysyłasz mnie do Iranu czy Izraela? Mieszkam w Polsce i nie chcę, by
                    było u nas jak tam.
                    Ty byś pewnie chciał, jak wnioskuję z tonu listu.


                    >>Zwiedzając jakiś zabytkowy np.
                    > meczet na wakacjach wlazł byś tam w butach ? Bo to przecie dla Ciebie tylko
                    > kupa może troche zabytkowych kamieni ?

                    Są miejsca święte i cała reszta. Nikt nie chce urządzać dyskotek w kościołach.
                    Chodzi o to, by nie wprowadzać religii do miejsc, które z religią nie mają nic
                    wspólnego i gdzie religii NIKT NIE CHCE.

                    Mam nadzieję, że się trochę zastanowisz nad tym wszystkim.

                    A kumać nie kumam, bo to nie mój język.


                    Co do terroru: nie przekroczyliśmy jeszcze tej granicy, masz rację.
                    Im wcześniej zaczniemy zwracać uwagę na niebiezpieczeństwo, tym większe szanse,
                    że go nie będzie.
                    • Gość: brrr3 Re: Narzucanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.06, 00:10
                      Dlaczego wysyłasz mnie do Iranu czy Izraela? Mieszkam w Polsce i nie chcę, by
                      było u nas jak tam.
                      Ty byś pewnie chciał, jak wnioskuję z tonu listu.
                      Szybko i łatwo wnioskujesz, szkoda,że błędnie. Nie wysyłam Ciebie nigdzie.
                      zasadzie nie czyjeś a milionów ludzi w tym kraju ?
                      >
                      > Dobrze piszesz, że w zasadzie. Bo naprawdę to trochę innaczej wygląda.
                      > Co to jest to..naprawde ? Masz coś na poparcie tezy ? Jak jest "naprawde"?

                      Są miejsca święte i cała reszta. Nikt nie chce urządzać dyskotek w kościołach.
                      > Chodzi o to, by nie wprowadzać religii do miejsc, które z religią nie mają nic
                      > wspólnego i gdzie religii NIKT NIE CHCE.
                      >
                      Ja nie pisze,że chcesz urządzać dyskotekę w kościołach. Piszę o elementarnej
                      kulturze poszanowania zwyczajów, religii i tradycji innych narodów,
                      społeczności i ludzi.
                      gdzie religii NIKT NIE CHCE.
                      Nikt ? A skąd ta pewność,że nikt ? Ty wiesz,że nikt ? Nikt=zero ?
                      A kumać nie kumam, bo to nie mój język.
                      Bez obrazy, ale to tylko skrót -to przecież forum.
                      Co do terroru i wczesnego ostrzegania przed nim, to ja pamietam prawdziwy i
                      realny terror jakiemu podlegali ludzie wyznający religie (różne) całkiem nie
                      dawno w naszym kraju. Choć z ideą o czujności w tej sprawie się w pełni
                      zgadzam. Tylko po co używać takiego określenia w stosunku do aktualnej
                      sytuacji ? Nie jest to naduzycie ?
                      Mnie zapala się czerwona lampka jak np. słyszałem w TV panią Środę pełną
                      oburzenia,że karygodnym jest fakt iż w Polsce zazwyczaj najbardziej okazałe
                      budynki w wsiach i miastach to....kościoły.... Spalić je ? Przecież ich widok
                      też może ..."ranić" czyjeś uczucia....podobnie jak krzyż w szkole, czy na
                      czyjejś szyji. Tzw. poprawność prowadzi w ślepy zaułek.
                      P.s. nie jestem ortodoksem ;-) i wychowałem się w środowisku, gdzie mialem w
                      klasie podstawowej szkoły kilka narodowości i wyznań. Nikomu nie przszkadzało
                      to mimo,że byliśmy małymi dziećmi. W takim właśnie kraju marzy mi się mieszkać.
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: aptymista Zgoda jest możliwa IP: *.chello.pl 18.04.06, 11:31
                        Cieszy mnie, że mimo różnicy poglądów i światopoglądów dalej chcemy ze sobą
                        rozmawiać.
                        I jak rozumiem, nie zależy nam na przekonaniu drugiego do swojej wiary / swojego
                        świapoglądu, lecz na wypracowniu takiego konsensusu, takich zasad współzycia,
                        byśmy wszyscy czuli się jak u siebie w domu.

                        Droga do tego wiedzie wg. mnie poprzez ścisłe rozgraniczenie sfery religijnej od
                        sfery świeckiej, co chciałem, może nieudolnie, w moich postach przekazać.


                        Wyrosłem oczywiście w rodzinie kat. ale potem powoli dchodziłem od kościoła,
                        potem od religii (Pomińmy przyczyny, nie o tym ta dyskusja).

                        Mówiąc o zmianie miejsca religii w naszym zyciu, zmniejszaniu jej roli w wydaniu
                        tradycyjnym, kościelnym, wnioskuję po moich znajomych, ludziach których
                        spotykam, ale zastrzeżenie - to środowisko wielkomiejskie.

                        Kościół traci wpływy, i to też są wyniki badań społecznych, nie tylko moich
                        obserwacji, i musi się bronić, by zachować "stan posiadania".
                        Kościuł na zachodzie stara się dostowsować do rzeczywistości, nasz usiłuje z nią
                        walczyć.

                        Tak czy owak, problem niedostosowania katolicyzmu do rzeczywistości istnieje i
                        bedzie się pogłębiał.


                        Serdecznie pozdrawiam

                        PS
                        Jeżeli Środa opowiada takie rzeczy, to mimo moich - może wyolbrzymionych -
                        antykościelnych fobii, stwierdzam, że kobiecie odbiło.

          • Gość: eurofanatik Re: Wprowadzic kontrole w ten piatek i do aresztu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.06, 22:02
            Gość portalu: brrr3 napisał(a):

            > Tymm się różni ten piątek od innych czym będzie lub już różni się dzień w
            > którym np. zmarła lub umrze Twoja Matka . Kumasz różnicę czy też Ci to wisi ?

            Chrystus to Twoja matka?
    • zewszad_i_znikad Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście 17.04.06, 09:42
      Niestety w tle jak zwykle wyczuwam założenie: Polak to katolik, a jeżeli nie
      jest katolikiem, może być najwyżej ateistą.
      Ja nie twierdzę, że wiara jest sprawą prywatną, bo w ogóle nie wierzę w
      istnienie czegoś takiego jak "apolityczne sfery życia". Ale, do cholery, to nie
      znaczy, że mam obowiązek wbrew sobie wybierać wiarę uspołecznioną!
      I gwoli ścisłości na dyskoteki nie chodzę ani w Wielkim Poście, ani nawet poza
      nim. Ale uważam, że naprawdę sedno wiary nie jest w budynku kościelnym, tylko w
      ludzkim wnętrzu. I jakoś dziwnie nie boję się odrobiny relatywizmu, pozwolenia
      ludziom na samodzielną refleksję moralną.
      • Gość: aptymista refleksja moralna IP: *.chello.pl 17.04.06, 12:49
        >> nie boję się odrobiny relatywizmu, pozwolenia
        > ludziom na samodzielną refleksję moralną.

        1) Nie boisz się, bo myślisz i masz pewność co do swoich racji. Jesteś stabilny
        i wiesz, że modlący się obok Ciebie katoli nie nawróci Cię.

        Katolik tej pewności nie ma. Boi się, że może nie ma racji. A nóż jednak boga
        nie ma? Przecież sąsiad ateusz żyje, piorun go nie trafił, nie kradnie i jest
        jakby bardziej z zycia i świata zadowolony....

        2) Jako istota myśląca rozumiesz, że do dobra trzeba samemu dojść, że dobro
        wymuszone jest nic nie warte. Dlatego wolna wola jest tak ważna.

    • wislok1 Zamiast dekalogu prawo dżungli ? 17.04.06, 09:46
      Wszystko się komuś pomieszało. To, że ludzie od zawsze grzeszyli, grzeszą
      i będą grzeszyć, nie może oznaczac akceptacji dla grzechu i nazywania go dobrem.
      Post jest ćwiczeniem naszego charakteru, czy jesteśmy w stanie choć trochę
      powstrzymac się od przyjemności.
      Seks przed ślubem był zawsze, ale to nie oznacza, że należy propagować spanie
      każdego z każdym.
      Unieważniając dekalog, wprowadza się wyłącznie prawo dżungli
      • Gość: aptymista dekalog tak, głupota nie IP: *.chello.pl 17.04.06, 12:56
        > Unieważniając dekalog, wprowadza się wyłącznie prawo dżungli

        Nikt nie unieważnia dekalogu.

        Nie myl dekalogu, czyli nakazów/nakazów moralnych z tym, co chce nam narzucić KK.

        Moralność i etyka nie źródła w KK (choć KK rości usiłuje nam to wmówić)
        • Gość: aptymista Re: dekalog tak, głupota nie IP: *.chello.pl 17.04.06, 12:57
          KOREKTY:


          Nie myl dekalogu, czyli nakazów/zakazów moralnych z tym, co chce nam narzucić KK.

          Moralność i etyka nie ma źródła w KK (choć KK rości usiłuje nam to wmówić)
        • wislok1 Eee tam 17.04.06, 20:36
          Właśnie, że pan doktor głosi reletywizm moralny w odniesieniu do norm etycznych
          jako takich.
          Co do postu, to jest on także u ewangelików i prawosławnych.
          Za tańce dyskotekowe w poście nie idzie się do piekła, to raczej słaby grzech.
          po prostu nie wypada się hucznie bawić w okresie koscielnej żałoby i tyle
    • Gość: Wujek Dobra Rada Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 09:59
      W Rzeszowskich wsiach w ogóle nie wolno urządzać dyskotek w piątki.I słusznie!
      • Gość: gosc Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście IP: *.GtokyoFL48.vectant.ne.jp 17.04.06, 10:12
        Niech wreszcie zapanuje cisza nad tym skolowanym krajem. Cisza madrali ktorzy
        usiluja wepchnac nas w skrajnosci ortodoksji i nietolerancji, obojetnie
        religijnej czy nie. Zyjcie ludzie w pokoju.
    • Gość: eurofanatik mnie wielki post do niczego nie zobowiazuje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.06, 10:18
      Jezeli ktos nie chce imprezowac w wielki post to jest to jego sprawa. Natomiast krytykowanie innych za to, ze chca sie bawic w tym okresie to przejaw infantylizmu intelektualnego i zacofania. Niech kazdy zyje wedlug swojego wlasnego kodeksu moralnego.
      • Gość: brrr3 Re:własny kodeks moralny ? A co to ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.06, 10:49
        Stalin, Hitler, Beria i wielu innych właśnie żyli w/g "własnego" kodeksu. Zanim
        coś napiszesz to pomyśl. Myślenie jednak trudniej przychodzi niz pisanie na
        forum . :-)
        • Gość: eurofanatik przyzwyczaj sie, ze moje wartosci nie sa twoimi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.06, 22:01
          Wszystko Ci sie z Hitlerem kojarzy, biedaczku?
    • Gość: witold Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.06, 11:38
      Ludzie ta gazetawas od wielu lat Was ogłupia, oducza patriotyzmu twierdząc że
      to szowinizm,wyśmiewa polskie tradycje twierdząc że to zacofanie i cimnogród,
      demoralizuje twierdząc że to postęp,napiętnuje brak
      tolerancji ,nienawiść,antysemityzm sama szerząc te antywartości w stosunku do
      inaczej myślących.
      • Gość: eurofanatik Re: Rozmowa z socjologiem o dyskotekach w poście IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.04.06, 22:05
        To po co ja czytasz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka