Gość: index
IP: *.warynskiego.punkt.pl / 192.168.0.* / *.punkt.pl
11.01.03, 20:24
fakt, że takie rzeczy się zdarzają, ale chyba już najwyższy czas
aby uderzyć się w piersi i przynać się do własnych błedów. Coraz
częściej słyszy się o błedach lekarskich, które w znaczny sposób
wpływają ujemnie na nasze życie. Jestem zdania, że ten, kto robi
i wykonuje swoje zadania na odczepnego, przyczynai sie do
powstawania złej opinii o lekarzach i nie tylko. Pacjent został
sprowadzony do przedmiotu, do zła koniecznego i tak naprawdę, to
po co i czego on chce od lekarzy. Taki sączek winien być usuwany
przez lekarza, a jego zadaniem jest dokładne sprawdzenie rany i
odpowiednie chirurgiczne jej opracowanie. Ten sączek w ranie był
kilka lat i przez tenczas żaden chirurg nie był stanie
prawidłowo opracować tej rany - jest to co najmniej dziwne. Jako
ciało obce musiła dokuczać, wywoływać stany zapalne, ropne.
Myślę, że jest to dobra nauczka dla nas, by uwaznie patrzec
na "ręce. które leczą".