k100
01.08.06, 21:40
Dzisiaj dwa razy mialem nieprzyjemnosc przejechac przez czarny punkt Opola
tj. z ronda w kierunku na Zakrzow i zaraz za rondem tory i swiatla przy OBI.
To co tam sie dzieje to jest po prostu chore. Tysiace samochodow jada zgodnie
z przepisami musza zatrzymac sie przed przejazdem kolejowym niestrzezonym
pomimo tego ze nie ma tam znaku 'stop' a zaraz potem na obowiazujacym
swietle. Powoduje to zakorkowanie sie ronda. Te tory prowadza do bocznicy
kolejowej cementowni, skladu opalu i portu. Codzienne przetaczane sa wagony
nie czesciej jak dwa razy. Czy ktos w tym miescie potrafi rozwiazac ten
gardyjski wezel? Tysiace litrow benzyny marnuje sie tylko w tym miejsciu,
tylko dlatego ze nikt nie potrafi rozwiazac ten problem.