Gość: ziobro
IP: *.eranet.pl
06.09.06, 12:53
Święci penie nie są, ale obserwuję te sprawę od pewnego czasu i zastanawiam się
jak to jest możliwe że eksport był fikcyjny skoro towar dotarł do Wiednia.
Jeżeli dotarł do Wiednia to eksport chyba doszedł do skutku ???
Towar ja piszą wrócił do Polski w jakiejś skrytce więc chodzi chyba bardziej o
przemyt niż o fikcyjny eksport ?
Jest jakis prawnik na tym forum aby rozstrzygnać tę wątpliwość ?