Dodaj do ulubionych

Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze

    • Gość: ula To muszę byc pewna, że umieram, aby wezwać pogotow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 11:24
      To muszę być pewna, że umieram, aby wezwać pogotowie?!
      • dr_grey Re: To muszę byc pewna, że umieram, aby wezwać po 29.12.06, 11:37
        No niezupełnie. Musisz tez wyjasnić (nalepiej uzywajac łacińskiej terminologii
        medycznej) dlaczego umierasz i jak długo to potrwa, zeby pogotowie nie marnowało
        czasu bo jest stworzone do wyzszych celów niz pomoc ludziom.
    • smokpz Odebrać prawo wykonywania zawodu! 29.12.06, 11:26
      .
      • syrriusz Re: Odebrać prawo wykonywania zawodu! 29.12.06, 11:42
        jasne a pochwalic tych, ktorzy stawiaja bledne rozpoznania ale za to sa mili,
        np te lekarke POZ, ktora wczesniej nie wdrozyla leczenia morfina, nie
        skierowala do poradni leczenia bolu, ale za pewne wysluchala z usmiechem
        • Gość: Konowały WOn' Re: Odebrać prawo wykonywania zawodu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:54
          Mają być kompetentni i uprzejmi. To się nazywa profesjonalizm.
          Są od tego jak D* od S*
    • Gość: ask007 Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 11:27
      Pielegniarka zachowała sie nieprofesjonalnie, ale moi drodzy - czasy kiedy
      karetka była przewoźną przychodnią się skończyły! Ostry ból to nie jest stan
      zagrożenia życia, tak więc do niego nie powinninśmy wzywać pogotowia, a sami
      zawieźć do szpitala. Chodzi o to by w naprawdę poważnych przypadkach karetka
      przyjechała szybko, a nie żeby ktoś z zatrzymaniem akcji serca czekał na karetke
      bo ona w tym czasie musi jechać do bólu brzucha... I afera zrobiona ze zwykłego
      zwrócenia uwagi przez lekarza apropos tegoż przepisu jest zwyczajnie bezsensowna...
      • Gość: zdruffko Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 11:38
        Taaak, ale to nie byl ZWYKLY bol brzucha. Ciekawe czy jak Ty mialabys marskosc
        watroby, tez bys sie tak wypowiadala. Troche empatii ludzie. Jesli zas idzie o
        lekarzy, to obecnie chodze do jedynie prywatnych przychodni, nigdy w zyciu
        publicznych. Czekasz 3 godz, wchodzisz na 5 minut i jeszcze "Pani Doktór" co to
        wszystkie rozumy pozjadala pyta Cie o diagnoze. Bravo.
      • dr_grey Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz 29.12.06, 11:48
        Ostry ból może byc objawem stanu zagrożenia życia. Możesz mi wyjaśnić w jaki
        sposób pacjent ma wiedzieć czy jego ból takim jest czy nie? Ból brzucha moze być
        na przykład objawem niedroznosci jelit albo całą masą innych naprawde niefajnych
        rzeczy, i co to jest domowe pogotowie? Moze zaproponujmy wszystkim obywatelom
        cos w rodzaju skróconych studiów medycznych tak, zeby mogli sobie pomagac
        nawzajem i nie bedziemy zawracali głowy pogotowiu.
        Pielegniarka i lekarz opisani w tym artykule są nie tylko nieprofesjonalni. Sa
        też zwyłkymi chamami. To pogotowie już przyjechało do pacjenta, prawda? lekarz
        był w pracy czy na pikninku? Jeśli był w pracy był zobowiązany do zbadania
        pacjenta i udzielenia mu pomocy. Jesli pacjent był agresywny, to OK trzeba było
        sie zbierać i zmykać. Ale znam wiele takich sytuacji kiedy pacjent był
        agresywny, więc lekarz tez nie omieszkał rzucić żołnierskim słowem i zabrać się
        spowrotem i potem okazywało się, najczęściej w dramatycznych okolicznościach że
        zachowanie pacjenta było skutkiem konkretnych medycznych okoliczności.
        Gość portalu: ask007 napisał(a):

        > Pielegniarka zachowała sie nieprofesjonalnie, ale moi drodzy - czasy kiedy
        > karetka była przewoźną przychodnią się skończyły! Ostry ból to nie jest stan
        > zagrożenia życia, tak więc do niego nie powinninśmy wzywać pogotowia, a sami
        > zawieźć do szpitala. Chodzi o to by w naprawdę poważnych przypadkach karetka
        > przyjechała szybko, a nie żeby ktoś z zatrzymaniem akcji serca czekał na karetk
        > e
        > bo ona w tym czasie musi jechać do bólu brzucha... I afera zrobiona ze zwykłego
        > zwrócenia uwagi przez lekarza apropos tegoż przepisu jest zwyczajnie bezsensown
        > a...
        • Gość: Rat0w Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:57
          W głowie się nie mieści,że ktoś może tolerować zachowanie rodem z obozu
          koncentracyjnego.
          Widać takich chamów jest więcej
    • Gość: badanie z fotela Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze IP: *.eranet.pl 29.12.06, 11:35
      BTW, genialna mysl w tym artykule. Otóz lekarz pogotowia jednak zbadał pacjenta
      tyle, ze na odległość: " W rubryce badanie lekarskie zapisano: "próba", podano
      jednak kilka parametrów medycznych, jak np. ilość oddechów na minutę, czy
      wrażliwość źrenic na światło. - Takie rzeczy można zaobserwować bez badania i
      zbliżania się do pacjenta - tłumaczy dr Kudyba." Jasne, zero problemu policzyć
      ilośc oddechów i sprawdzic jak żrenice reagują na swiatło siedzac w fotelu.
      Doktor musiał być znacznie lepszy bo w końcu z tego samego fotela postawił
      diagnozę i zdecydował, ze nic pacjentowi nie jest. Brawo!Tak to jest-ludzie
      inteligentni uciekają zagranice do pracy, pozostają chamidła i tępaki. Wcale się
      nie dziwię pacjentowi, ze na zakończenie kazał wyp...ć doktorzynie. smiem
      twierdzić, ze taka wizytę w ten sposób zakończyłoby wiekszość z nas.
      BTW Ktos tu napisał, ze pogotowie często wyjeżdza bez sensu. Zapewne tak, tylko
      czego oczekujemy? ze pacjenci sami postawią sobie rozpoznania, zaproponują
      leczenie? I tylko w przypadkach sciśle okreslonych stanów pogotowie się pofatyguje?
    • rezoon Prawda jest taka 29.12.06, 11:36
      że lekarz nie popełnił błędu
    • Gość: Arnika Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 11:36
      Jak to czytam, to mnie tez boli. Moze taka jak ja zaopiekuje sie pogotowie?
    • Gość: brrr3 Gazetko...wstydu sobie oszczędź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 11:37
      Pan Andrzej ma marskość wątroby, wodobrzusze i żylaki przełyku. Bardzo cierpi,
      dlatego wciąż jest na lekach przeciwbólowych. W piątek wieczorem ból stał się
      nie do zniesienia. Chory wręcz płakał z bólu, nie był w stanie o własnych
      siłach dojść do samochodu, którym syn (współpracownik naszej redakcji) chciał
      go odwieźć do szpitala. Prosił o wezwanie pogotowia.

      Od kiedy choruje ? Od wczoraj ? Kto jest jego lekarzem prowadzącym stałe
      leczenie ? Jaki POZ ? Kiedy pacjent był ostatni raz badany przez tego lekarza ?
      Jako przewklekle chory , chyba wie o czymś takim jak wizyta domowa lekarza POZ
      (PLANOWA- czyli zamawiana z wyprzedzeniem )


      Karetka przyjechała szybko, jednak...

      - Lekarz usiadł w fotelu z dala od mojego łóżka i nie wstał ani razu do końca
      wizyty. Nie zapytał, co mi dolega, nie osłuchał i nie zbadał ciśnienia -
      opowiada pan Andrzej. - Natomiast ostrym tonem kilka razy powtarzał
      niezadowolony i podniesionym głosem, że wołamy karetkę w piątek wieczorem.

      Miał racje. Pogotowie to nie Poradnia na kółkach, co jeździ jak kogoś coś źgnie
      w tyłek lub jak jest tak leniwy ,że mu się nie chce leczyć w POZ.

      Syn pana Andrzeja podał mu moją kartę informacyjną ze szpitala. Lekarz rzucił
      na nią okiem i zaordynował: "W środę do lekarza rejonowego". Uzupełnił, że
      pogotowie jest od ratowania życia ludzkiego, a nie od leczenia przewlekle
      chorych.

      - Powiedziałem mu wtedy, że chcę, by mnie zabrano do szpitala. Że jestem
      nieuleczalnie chory, że mogę umrzeć w każdej chwili i że nie ma żadnej
      pewności, że atak bólu nie został na przykład spowodowany pęknięciem żylaka w
      przełyku - mówi chory.
      Pękł żylak ? A może np. ma zawał serca ,albo udar mózgu , albo sperforował mu
      wrzód żołądka... Jak chory sam się potrafi diagnozować to po co mu lekarza ?
      Jest od wykonywania poleceń chorego ? Spełniania jego widzimisię ? Widzimi się
      pęklniety żylak i już ! :-) Chcę do szpitala i już...bo hospitalizacje zależą
      nie od wskazań medycznych tylko od widzimisię pacjenta. On chce i to ma być
      wystarczający powód ?

      Wtedy pielęgniarka, która przyjechała z lekarzem wtrąciła: "Wszyscy kiedyś
      umrzemy".

      A nie jest to prawdą ? To jakieś tabu ? Czy może komuś się zdaje,że jest
      nieśmiertelny ? Co jest takie oburzające w tym stwierdzeniu gazetko ?

      - Lekarz spuścił jednak wtedy z tonu i nawet polecił siostrze, by zrobiła
      zastrzyk przeciwbólowy. Kiedy jednak zobaczyłem, że sięga po ketonal, którego
      nie mogę brać, podziękowałem za taką pomoc - dodaje chory. - Byłem tak oburzony
      zachowaniem tego zespołu, że powiedziałem, iż nie chcę już na nich patrzeć i
      żeby wyszli.

      a czemuż to nie może pan dostać jednorazowo Ketonalu ? UMrze z tego powodu ?
      Jeśli ma alergię to trza to wyartykuować lekarzowi bo to nie Pan Jezus o
      wszzystkiego nie wie i nie jest w stanie przewidzieć tym bardziej ,że chorego
      widzi pierwszy raz w życiu. Co innego lekarz POZ, ale po niego nie chcę się
      dzwonić...prawda ?
      - Lekarz wziął więc swoją torbę, odwrócił się i wyszedł bez słowa - opowiada
      syn pana Andrzeja. - Chciałem, żeby się przedstawił, bym wiedział, na kogo
      złożyć skargę, ale zignorował mnie.

      Zastrzyk przeciwbólowy zrobił panu Andrzejowi dopiero lekarz z prywatnego NZOZ
      Gracze, który pełnił nocny dyżur w przychodni przy ul. Mickiewicza, po którego
      pojechał syn chorego. Wczoraj natomiast lekarka z poradni leczenia bólu przy
      ul. Katowickiej przepisała mu kurację morfiną.
      No i co ? Oświeciło mózgownicę ? To światły współpracownik gazetki nie wie że
      istnieje pomoc nocna POZ, która załatwia takie wezwania jak w tym przypadku ?
      Istnieje już od paru lat...Nie chciało się zainteresować ? Ma się to w d....i
      jeszcze potem pretensje ?
      Konic końców to lekarz pogotowia zmusił synusia do myślenia i sprawę załatwił
      tak jak to się powinno w przypadkach chorych przewlekle załatwiać.
      GW jesteś dnem i gadzinówką na równi z Faktem. Gratuluję.


      • Gość: też lekarz Re: Gazetko...wstydu sobie oszczędź IP: *.rzeszow.mm.pl 29.12.06, 12:39
        Nic dodać, nic ująć...
        • Gość: Nic dodać Nic ująć Re: Gazetko...wstydu sobie oszczędź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:09
          Lekarz i pielęgniarka zachowali się:
          - nieprofesjonalnie
          - niegrzecznie, a wręcz po chamsku

          Lekarz jest od leczenia - także bólu.
          W tym przypadku powinien
          - zrobić zastrzyk przeciwbólowy
          - grzecznie wytłumaczyć ewentualne alternatywy wzywania karetki w takich przypadkach
          - ukłonić się
          - powiedzieć do widzenia

          Jeśli mu się nie podoba bycie lekarzem - w budowlance ostatnio jest dużo etatów.
          • Gość: brrr3 Re: Gazetko...wstydu sobie oszczędź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:28
            Lekarz i pielęgniarka zachowali się:
            > - nieprofesjonalnie- w jakim momencie ?
            > - niegrzecznie, a wręcz po chamsku- kultura obowiązuje obie strony zdajsię ?

            >
            > Lekarz jest od leczenia - także bólu.
            > W tym przypadku powinien
            > - zrobić zastrzyk przeciwbólowy
            > - grzecznie wytłumaczyć ewentualne alternatywy wzywania karetki w takich
            przypadkach
            > - ukłonić się
            > - powiedzieć do widzenia
            Błąd. Do tego przypadku lekarz pogotowia nie miał prawa wogóle jechać. Od tego
            jest nocna pomoc POZ a nie pogotowie ratunkowe. RATUNKOWE- ono jest od nagłych
            zachorowań a nie od leczeni przewleklego bólu. Jak się komuś dooopy nie chce
            ruszyć, bo o mózgownicy nie wspomnę, to niech nie ma pretensji o potraktowanie
            tak jak na to zasługuje.
            Od informowania nie jest lekarz pogotowia. Na informacje to sie dzwoni zupełnie
            gdzie indziej. Też jesteś homosovieticus i to klasyczny.
      • Gość: daimio Re: Gazetko...wstydu sobie oszczędź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:24
        dobrze napisane
      • Gość: też lekarz Re: Gazetko...wstydu sobie oszczędź IP: *.rzeszow.mm.pl 29.12.06, 14:11
        Gość portalu: brrr3 napisał(a):
        > GW jesteś dnem i gadzinówką na równi z Faktem. Gratuluję.

        Tu już bym się nie zgodził- w ogólnopolskiej gazecie nieraz były teksty (gł.
        red. Cichockiej) z których wynikało, że pracują tam dziennikarze wiedzący jak
        powinien działać normalny system ochrony zdrowia. Niestety, w dodatkach
        regionalnych zdarzają się takie incydenty jak ten- pachnące prywatą i PRL-em,
        choć tu zapach prywaty wydaje sie być mocniejszy.
        • Gość: brrr3 Re: Gazetko...wstydu sobie oszczędź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 14:46
          Sorki, ale bedę trwał przy swoim. Dobry artykuł w GW na temat problemów
          lecznictwa w Polsce , napisany zgodnie z zasadami sztuki ( one obowiązują nie
          tylko lekarzy, prawda ?) jest "białym krukiem". Najgorzej jest zaś ze zwykłą
          dobrą wolą dziennikarzy w obiektywnym dotarciu do "prawdy". Liczy sie tylko
          wierszówka i sensacja. Meritum nie ma znaczenia.
          • Gość: też lekarz Re: Gazetko...wstydu sobie oszczędź IP: *.rzeszow.mm.pl 30.12.06, 00:58
            Może i masz rację... Choć ja nawet z takiego "białego kruka" się cieszę- gdzie
            indziej o niego jeszcze trudniej, a już w TV państwowej czy prywatnej nie ma
            szans. Z drugiej strony jak czytam komentarze na forum- to zastanawiam się do
            kogo takie obiektywne artykuły dotrą, kto da radę przeczytać więcej niż połowę
            artykułu...
    • Gość: Mariola Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze IP: *.atol.com.pl 29.12.06, 11:39
      Lekarze to gzdemoralizowana grupa społeczna. Roszczeniowcy, żądający kasę z
      abyle co, mordujący ludzi - jak w Łodzi. Są w śród nich inni i lepsi. Ilu ich
      jest? Spotkaliście wielu?
      • syrriusz Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz 29.12.06, 11:49
        gratuluje samooceny. skoro leczenie ludzi to byle co...
    • Gość: sz Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 11:42
      ciekawe jak to sie stalo ze ten pan zachorowal na zylaki przelyku i marskosc
      watroby ??? hmmm... czyzby nie stronil od wodzi ??? ale teraz placz i zgrzytanie
      zebami i szukanie winy w bezdusznej sluzbie zdrowia. ot polskosc
      • dr_grey Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz 29.12.06, 11:56
        Zylaki przełyku moga być spowodowane marskością watroby. a marskośc wątroby poza
        jedynie słusznym: wirusowe zapalenia wątroby, wrodzone wady metaboliczne, złe
        odżywianie...
        uważaj z tym teoriami o płaczu i zgrzytaniu bo jak bedziesz miał zawał, to
        mozesz usłyszeć żebyś nie zwaracał głowy bo to twoja wima. Mogłes jesć mniej
        tłuszczu i częściej biegac. Relax
        ość portalu: sz napisał(a):

        > ciekawe jak to sie stalo ze ten pan zachorowal na zylaki przelyku i marskosc
        > watroby ??? hmmm... czyzby nie stronil od wodzi ??? ale teraz placz i zgrzytani
        > e
        > zebami i szukanie winy w bezdusznej sluzbie zdrowia. ot polskosc
    • Gość: Superkark Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 11:44
      Trzeba było im na... Każdy kiedyś przecież umrze.
    • Gość: - [...] IP: *.acn.waw.pl 29.12.06, 11:46
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Bolek Ja bym w ogóle nie pojechał do alkoholika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 11:46
      Szkoda czasu i publicznych pieniędzy na meneli.
      • syrriusz Re: Ja bym w ogóle nie pojechał do alkoholika 29.12.06, 11:52
        alkoholizm to też choroba a przyczyn marskości wątroby jest wiele. nie oceniaj
        tak łatwo
    • zdr1 Phi, znam lepsze 29.12.06, 11:48
      Lekarka w moim rejonie kiedys w takiej sytuacji powiedziala znajomemu:
      "smierc przyczyny szuka"
    • Gość: też lekarz Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz IP: *.rzeszow.mm.pl 29.12.06, 11:55
      Pogotowie nie jest od podawania zastrzyków przeciwbólowych, wypisywania recept
      czy leczenia gorączki tylko od ratowania życia. I tak jest w cywilizowanych
      krajach europejskich oraz w USA, które sa dla wielu z nas krajem absolutnej
      szczęśliwości.
      KAŻDY lekarz rodzinny jest zobowiązany do udzielania pomocy przez całą dobę
      swoim pacjentom. Oczywiście nie musi robić tego osobiście (bo by padł wcześniej
      od nich)- może podpisać umowę np. z niepublicznym ZOZ-em albo współpracować z
      innymi lekarzami- wtedy jeden załatwia takie przypadki za pozostałych w
      poniedziałek, inny we wtorek, itd.
      KAŻDY lekarz rodzinny zobowiązany jest do poinformowania swoich pacjentów
      (najlepiej w formie ogłoszenia w swoim gabinecie), kto odpowiada za pomoc w
      nocy i dni wolne od pracy.
      KAŻDY pacjent powinien taką pomoc wyegzekwować (cóż, łatwiej jest zadzwonić na
      999), a jeśli jej nie otrzyma w odpowiedniej formie- skarżyć rodzinnego a nie
      czepiać się pogotowia.
      Niestety, lekarz o każdej porze dnia i nocy, na każdą potrzebę i zachciankę, za
      darmo- to największa zdobycz PRL-u. Tego nie ma już nawet w dawnych demoludach,
      a tym bardziej w krajach rozwiniętych. My jeszcze długo nie damy sobie tego
      odebrać, a ten sposób myślenia właściwy gatunkowi homo sovieticus przeszedł już
      na pokolenie ludzi którzy PRL-u nie pamiętają- widać to na forum.
      • dzielanski Co ma do tego USA i zachodnia Europa? 29.12.06, 12:04
        Też-lekarzu.
        Zanim zabierzesz głos w takich sprawach, porównaj jakość usług medycznych w USA
        i w Polsce. I nie mówię tu o sprzęcie , dostępności poszczególnych leków, ale o
        KULTURZE i ORGANIZACJI PRACY, FACHOWOŚCI PERSONELU medycznego, także o etosie
        pracy. Nie jesteście, panowie polscy lekarze nawet w tej samej lidze, co
        Amerykanie, więc na co te narzekania?
        • Gość: też lekarz Re: Co ma do tego USA i zachodnia Europa? IP: *.rzeszow.mm.pl 29.12.06, 12:19
          dzielanski napisał:

          > Też-lekarzu.
          > Zanim zabierzesz głos w takich sprawach, porównaj jakość usług medycznych w
          USA
          >
          > i w Polsce. I nie mówię tu o sprzęcie , dostępności poszczególnych leków, ale
          o
          >
          > KULTURZE i ORGANIZACJI PRACY, FACHOWOŚCI PERSONELU medycznego, także o etosie
          > pracy. Nie jesteście, panowie polscy lekarze nawet w tej samej lidze, co
          > Amerykanie, więc na co te narzekania?

          Ty z kolei porównaj kwoty pieniędzy płacone na ubezpieczenie zdrowotne w Polsce
          i np. w USA. Wtedy stanie sie dla Ciebie jasna sprawa sprzętu i organizacji
          pracy. Porównaj ilość sekretarek medycznych, odciążających lekarzy od papierów,
          przypomnij sobie - choćby z filmów - obraz lekarza dyktujące na dyktafon stan
          pacjenta, co potem przepisuje na komputerze sekretarka.
          Co do kwalifikacji- polscy lekarze świetnie dają sobie radę w innych krajach.
          I nie rozśmieszaj mnie etosem- w USA, nawet jak masz zawał, a płacisz niskie
          ubezpieczenie, to chociaż o 3 ulice dalej jest szpital o bardzo dobrym
          standardzie usług, którego Twoje ubezpieczenie nie pokrywa- to i tak zawiozą
          Cię na drugi koniec miasta do tańszego szpitala. I zrobi to ratownik,a nie
          lekarz, bo takic w karetkach nie ma tam od dawna.
          • dzielanski Re: Co ma do tego USA i zachodnia Europa? 29.12.06, 12:25
            Tak się składa, że korzystałem z usług medycznych w USA; ubezpieczenie jakoś
            nie przekroczyło moich skromnych możliwości. Zresztą ciekawe jest to, że w
            Polsce wywalam na ubezpiecznie niemało, a i tak za leczenie muszę płacić
            oddzielnie.
            Jeśli chcesz sobie wyrobić opinię o amerykańskiej służbie zdrowia, to radzę:
            mniej filmów, spróbuj sobie jakąś wycieczę wykupić, albo może zatrudnij się -
            może pozwolą Ci sterylizować sprzęt, albo coś w tym rodzaju.
            A jak wrócisz, to podyskutujemy.
            • Gość: też lekarz Re: Co ma do tego USA i zachodnia Europa? IP: *.rzeszow.mm.pl 29.12.06, 12:37
              dzielanski napisał:

              > Tak się składa, że korzystałem z usług medycznych w USA; ubezpieczenie jakoś
              > nie przekroczyło moich skromnych możliwości.

              Nic dziwnego, przy azbeście nie zarabia się tam najgorzej.

              > Zresztą ciekawe jest to, że w
              > Polsce wywalam na ubezpiecznie niemało, a i tak za leczenie muszę płacić
              > oddzielnie.

              G... wywalasz w porównaniu do tego czego oczekujesz.

              > Jeśli chcesz sobie wyrobić opinię o amerykańskiej służbie zdrowia, to radzę:
              > mniej filmów, spróbuj sobie jakąś wycieczę wykupić, albo może zatrudnij się -
              > może pozwolą Ci sterylizować sprzęt, albo coś w tym rodzaju.
              > A jak wrócisz, to podyskutujemy.

              Byłem tam. A filmy sugerowałem Tobie, bo mam wrażenie, że realia tamtejszej
              ochrony zdrowia (nie służby, bo służbą jesteśmy w Polsce) znane są Ci tylko z
              pewnego serialu...
        • 1europejczyk Problem jest stary jak PRL . Dopoki bedziemy 29.12.06, 19:26
          placic lekarzom mniej niz gornikom, stoczniowcom bedziemy moze mieli troche
          wegla na export, pare statkow do sprzedania pod warunkiem, ze znajdziemy kupcow
          ale nie bedziemy mieli lekarzy z prawdziwego zdarzenia.
          Czasy kiedy szlo sie do tego zawodu z powolania nie tyle sie skonczyly co
          zostaly dotychczas wystarczajaco wykorzystane przez polskie spoleczenstwo.
          Porownania jakie by byly nie odzwierciedlaja rzeczywistosci
          w dziedzinie ochrony zdrowia w Polsce.
          Miotamy sie w pogoni za dobrobytem chcac zachowac przywileje ktorymi "komunisci"
          kupili polskie spoleczenstwo 60 lat temu, by latwiej i szybciej nam bylo,
          szczegolnie jak jestesmy zdrowi, osiagnac upragniony status materialny: zanim
          kupimy sobie plaski telewizor, komorke, samochod, mieszkanie z garazem, oplacimy
          studia naszych dzieci i ich coroczne wakacje na nartach i za granica trzeba
          abysmy zaplacili to co sie nalezy lekarzom, ktorzy dbaja o nasze zdrowie.
          My zas przywiazani do starego "postaw sie a zastaw sie" wolimy ponarzekac na
          sluzbe zdrowia "utrzymujac" ja na pograniczu bankructwa od 17 lat.
          Jest nie do pomyslenie, ze roznice w dochodach rowiesnikow, z ktorych jeden
          jest gornikiem, stoczniowcem, czy robotnikiem budowlanym a drugi lekarzem w
          odniesieniu do rownej ilosci godzin pracy wieku 26 - 29 sa dzisiaj tak jak w PRL
          nie tyle na korzysc tych pierwszych co w przypadku tych drugich smieszna czescia
          dochodow tych pierwszych.
          Korupcja w srodowisku lekarskim, naduzywanie panstwowych stanowisk do prywatnej
          praktyki, pijanstwo lekarzy w czasie pracy, bledy w sztuce wszystkie te zjawiska
          beda sie w polskiej sluzbie zdrowia tak dlugo poglebialy az spoleczenstwo jako
          calosc zda sobie sprawe z absurdalnosci dzisiejszej sytuacji ekonomicznej ludzi
          po 6 latach ciezkich studiow (i zadne balamutne stwierdzenia, ze sam sobie
          wybral niczego nie zmienia: niewielu z tych co wybrali sobie stocznie czy
          budownictwo byloby w ogole w stanie przejsc przez pierwszy rok studiow nie
          wspominajac o egzaminach wstepnych na medycyne i koncowych lekarskich).
          W kraju zostana ci lekarze, ktorym obecny balagan, bieda i status materialny
          jest obojetny na rowni z rzetelnym wykonywaniem swojego zawodu niomal
          niemozliwym w takich warunkach.
          Reszta pojedzie leczyc tych co szanuja przede wszystkim wlasne zdrowie a co za
          tym idzie wlasciwie nagradzaja tych co o nie dbaja.
          Odwolywanie sie do obowiazowych oplat odciaganych w Polsce z pensji na rzecz
          powszechnej sluzby zdrowia jest kolejnym pretekstem tych co w narzekaniu na
          innych odnajduja wlasne "racje". Sa one conajmniej dwukrotnie za male by czesc
          posiadajaca pensje mogla zapewnic powszechnosc sluzby zdrowia reszcie pracujacej
          na przyklad na czarno, na roli, na swoim, na gieldzie, na dzis i teraz.
          System w ktorym kazdy ma taka opieke zdrowotna na jaka placi jest rozwiazaniem
          bardziej amerykanskim niz europejskim ale storzenie systemu, ktory laczy
          solidarnosc z jednej strony i jakosc zakres uslug z drugiej w zaleznosci od
          wnoszonego wkladu staje sie w Europie coraz bardziej powszechnym rozwiazniem z
          racji trudnosci (deficytu) w jakim znalzlo sie wiekszosc europejskich systemow
          opieki zdrowotnej.
          I w takim wlasnie kierunku powinny zmierzac reformy polskiego sytemu opieki
          zdrowotnej.
          Obrazanie naszego srodowiska lekarskiego za obecny stan rzeczy jest,
          powiedzialoby sie, reakcja winnego, ktory za najlepsza obrone przyjal atak i
          swiadczy bardziej o tym jak wiele jest do zrobienia w zakresie zmiany
          nastawienia polskiego spoleczenstwa.
          I jest zupelnie bez znaczenia fakt, ze porownaniami operuja ci co wyjechali
          czasowo lub na stale i korzystaja ze zdobyczy 60 powojennych lat spoleczenstw
          zachodnich czy amerykanskiego. Te zdobycze okupione byly najczesciej duzo
          ciezsza a przede wszystkim bardziej efektywna praca niz ta, ktora przez
          dziesiatki lat w PRL-u sluzyla bardziej wladzy niz Polakom (taki zreszta byl
          sens wprowadzenia powszechnej sluzby zdrowia: miala zjednac do wladzy miliony
          szczegolnie wrogich "komunistom" rolnikow). Dzisiaj ta czesc polskiego
          powszechnego systemu opieki zdrowotnej jest po prostu zlodziejskim nauzyciem.

          Re: Co ma do tego USA i zachodnia Europa?
      • dr_grey Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz 29.12.06, 12:08
        Uważasz, ze ludzie generalnie są osłami tęskniącymi za PRLem wykręcając 999 bo
        realizują swoje potrzeby i zachcianki? To jest cywilizowana Europa, nie
        wspominajac o innych krajach demoludu?Doprawdy? Moze jednak spróbowac przyjąć
        zatrważajacą teorię, ze ludzie robią to bo nie skończyli medycyny i nie są pewni
        czy to co się z nimi dzieje nie wymaga szybkiej interwencji? Skad w ogóle to
        gadanie o tym jak to mentalnośc PRLu, głupota ludzi, itp. Odnosze wrażenie, ze u
        nas w Polsce sytuacja idealną było by gdyby w ogóle nie było pacjentów i nie
        zawracali pierdołami głowy.
        Jesli herr doktor z artykułu był juz na miejscu i jak wiemy na odległośc ocenił
        reakcję źrenic na swiatło i liczbe oddechów, co w zupełnosci rozwiało jego
        niepokój co do stanu pacjenta, to chyba mógł podać srodek przeciwbólowy,
        przynajmniej na tyle, zeby chory mógł dotrzeć do rodzinnego?
        Moze niech pogotowie w ogóle przestanie wyjeżdzać, alebo jeżdzi tylko do
        wypadków. Wtedy będzie po sprawie.I nie będzie niepotrzebnych wyjazdów.

        Gość portalu: też lekarz napisał(a):

        > Pogotowie nie jest od podawania zastrzyków przeciwbólowych, wypisywania recept
        > czy leczenia gorączki tylko od ratowania życia. I tak jest w cywilizowanych
        > krajach europejskich oraz w USA, które sa dla wielu z nas krajem absolutnej
        > szczęśliwości.
        > KAŻDY lekarz rodzinny jest zobowiązany do udzielania pomocy przez całą dobę
        > swoim pacjentom. Oczywiście nie musi robić tego osobiście (bo by padł wcześniej
        >
        > od nich)- może podpisać umowę np. z niepublicznym ZOZ-em albo współpracować z
        > innymi lekarzami- wtedy jeden załatwia takie przypadki za pozostałych w
        > poniedziałek, inny we wtorek, itd.
        > KAŻDY lekarz rodzinny zobowiązany jest do poinformowania swoich pacjentów
        > (najlepiej w formie ogłoszenia w swoim gabinecie), kto odpowiada za pomoc w
        > nocy i dni wolne od pracy.
        > KAŻDY pacjent powinien taką pomoc wyegzekwować (cóż, łatwiej jest zadzwonić na
        > 999), a jeśli jej nie otrzyma w odpowiedniej formie- skarżyć rodzinnego a nie
        > czepiać się pogotowia.
        > Niestety, lekarz o każdej porze dnia i nocy, na każdą potrzebę i zachciankę, za
        >
        > darmo- to największa zdobycz PRL-u. Tego nie ma już nawet w dawnych demoludach,
        >
        > a tym bardziej w krajach rozwiniętych. My jeszcze długo nie damy sobie tego
        > odebrać, a ten sposób myślenia właściwy gatunkowi homo sovieticus przeszedł już
        >
        > na pokolenie ludzi którzy PRL-u nie pamiętają- widać to na forum.
        • Gość: brrr3 Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:13
          "Moze niech pogotowie w ogóle przestanie wyjeżdzać, alebo jeżdzi tylko do
          wypadków. Wtedy będzie po sprawie.I nie będzie niepotrzebnych wyjazdów."
          Masz przypadkowo rację. W myśl ustawy o ratownictwie medycznym w "pogotowiu"
          bedą jeździć tylko ratownicy a więc ludzie bez uprawnień do stawiania diagnozy
          i możliwości zostawienia chorego w domu. Każdy będzie obligatoryjnie wieziony
          do szpitala. Bedzie raj !
      • Gość: brrr3 Re: Homosovieticus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:10
        Racja ! Ten "artykuł" zaś jest dowodem jeszcze jak głęboko mentalnością tzw.
        dziennikarze tkwią w mrokach PRL....
    • galan12 [...] 29.12.06, 11:57
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • 030959a Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze 29.12.06, 12:08
      po co nam tacy lekarze
    • Gość: kroliklesny Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze IP: *.skane.se 29.12.06, 12:17
      Ten pajonk powinien traktory naprawiac, a nie ludzi leczyc. Wstyd mi, ze to
      kolega, ja jestem w branzy ponad 25 lat i chwala Bogu jeszcze sie tak nie
      zdegenerowalem. W mojej pracy wiekszosc pacjentow jest umierajacych, ale nalezy
      im sie chyba nie tylko empatia, ktorej ow lekarz nie wykazal, a przede
      wszystkim szacunek dla drugiego czlowieka. Jasne, ze wszyscy kiedys umrzemy,
      ale moze by tak pomyslec o jakosci tego umierania? Wg mojej opinii caly ten
      zespol pogotowia- i lekarz i siostra (niestety!) nie sprawdzili sie. Pacjent ma
      prawo byc upierdliwy, personel nie!
      • dzielanski Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz 29.12.06, 12:30
        Powyżej bnapisałem parę nieładnych słów na temat pracowników branży medycznej w
        Polsce - i okazuje się, że nie miałem racji.
        Obsługa karetki po prostu zachowała się nieprofesjonalnie, cieszę się, że
        ich "kolega z branży" potrafi to zauważyć i napiętnować.
        pzdr
    • Gość: gość Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:25
      sku..syny
    • Gość: mła Każdy kiedyś umrze - prawda!!! IP: *.chello.pl 29.12.06, 12:25
      "Każdy kiedyś umrze" no co? przeież prawdę powiedziała
    • Gość: ... Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze IP: *.bsk.vectranet.pl 29.12.06, 12:26
      i znowu nagonka na służbę zdrowia ... :\ społeczeństwo nie docenia tego co ma.
    • meg303 Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz 29.12.06, 12:27
      Co za bzdura,ze nie można hospitalizować chorego umierającego na marskośc i
      wszystkie jej ciezkie objawy!W szpitalu,gdzie pracuję tylko wtym roku już trzy
      razy leżala chora na to właśnie schorzenie.Ma 46 lat wygląda jak staruszka i
      ogromnie cierpi.Pobyt w szpitalu jej nie wyleczy,ale moze złagodzić ból i inne
      objawy, przedłużyć życie.Czy to za mało?
    • Gość: majka Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:37
      NIESTETY TAKICH I PODOBNYCH PRZYPADKÓW JEST CORAZ WIĘCEJ,WIĄŻE SIĘ TO Z TYM, ŻE
      CORAZ WIĘCEJ OSÓB IDZIE NA LEKARZA DLA PIENIĘDZY A NIE Z POWOŁANIA
      • Gość: też lekarz Re: Pogotowie pouczyło chorego: Każdy kiedyś umrz IP: *.rzeszow.mm.pl 29.12.06, 12:49
        Z powołania, dziecko, to sie idzie na księdza (który też za swoje usługi-
        pomimo powołania- bierze pieniądze). Praca lekarza to zawód wymagający
        kwalifikacji i odpowiedzialności. I powinien być dobrze opłacany. To Polska
        Ludowa uczyła ludzi, że "lekarz sobie dorobi" więc można mu płacić grosze. Ten
        sposób myślenia dalej pokutuje. Lekarz ma zarabiać 2000 zł, pracować 80 godzin
        w tygodniu, być na każde wezwanie i jeszcze sie uśmiechać- bo przecież ma
        powołanie...
    • Gość: Coldrex Głupi ten lekarz IP: *.c29.msk.pl 29.12.06, 12:39
      Przecież ten lekarz głupio postępuje. A od czego oni są, jak nie od niesienia
      ulgi w cierpieniu. A jak akurat wtedy przychodnia nie pracowała? Nieładnie...oj
      nieładnie.
      • Gość: med Re: Głupi ten lekarz IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.07, 23:25
        nie znasz się to nie zabieraj głosu - każda przychodnia ma obowiązek zapewnienia całodobowej opieki swoim pacjentom czy to u siebie na miejscu czy też poprzez sprzedaż opieki na czas zamknięcia przychodni w nocy lub w czasie świąt do ambulatorium, zapewniam cię że ten pacjent powinien po prostu zadzwonić do ambulatorium
    • Gość: kasia do refleksji IP: 62.111.245.* 29.12.06, 12:40
      ciekawe jakbyscie oceniali to wydarzenie, gdyby nie było tam info o tym, ze to
      ojciec dziennikarza z GW?.. Pytanie kieruje do tych, którzy obrazają chorego,
      broniąc niegrzeczne zachowanie lekarza. Ciekawa jestem jaka byłaby wasza rekja,
      gdyby to ktoś z waszych bliskich został tak potraktowany (nawet
      komentarzem "wszyscy kiedys umrą"), zwłaszcza w sytuacji, gdy jest
      nieuleczalnie chory..
    • Gość: kaczy kurdupel i co w tym dziwnego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 12:44
      przecież klecha jak przychodzi do chorego, to nie modli się o to, zeby wyzdrowiał, tylko żeby poszedł do nieba - bo to co nas podnieca, to się nazywa kasa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka