Gość: Zbigniew IP: *.internetia.opole.pl 09.06.03, 04:20 Panie i Panowie Posłowie - przestańcie świntuszyć! Polska wymaga wspólnego, zgodnego, ciężkiego wysiłku przez najbliższe lata. Nie możemy dać plamy - nie świntuszmy na "już arenie Europy". Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: GoBo Frekwencja IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 15:02 Ciekawe, czy kogokolwiek z władz zaintryguje nienormalnie w porównaniu do reszty Polski niska frekwencja we wschodnich powiatach Opolszczyzny i zachodnich powiatach woj. śląskiego. Te obszary swoimi ludźmi już dawno są w Europie. Tysiące mieszkańców okolic Raciborza, Olesna, Dobrodzienia, Lublińca, Krapkowic, Strzelec Opolskich już dawno wyjechało do Holandii i do Niemiec. Przez to spadła frekwencja. Ale spadła też ilość bezrobotnych i tak państwowe statystyki nagle wyglądają bardziej optymistycznie. A wystarczy teraz policzyć ilu tamtejszych mieszkańców "powinno" wziąć udział w referendum, licząc średnią krajową. O tyluż mniej mamy bezrobotnych i tyleż rodzin nie ma najczęściej ojca (rzadziej matki) w domu. To samo po zjednoczeniu grozi chyba całej Polsce ze szczególnym uwzględnieniem najbiedniejszych regionów. To przecież nie są Niemcy, którzy wyjeżdżają na saksy, tylko Polacy, którzy po przodkach, obywatelach pruskich odziedziczyli prawo do niemieckiego obywatelstwa. Nie ma więc powodu uważać, że są oni w wyścigu o pracę na Zachodzie szczególnie traktowani. Holendrzy i Niemcy lubią polskich robotników za ich pracowitość i niskie stawki, jakie są akceptowane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: internautka Re: Frekwencja IP: *.zwm.punkt.pl / 10.5.28.* 09.06.03, 17:14 Zgadzam się z Tobą przyjacielu . Nie dalej niż wczoraj rozmawiałam z kimś kto od 17 roku życia przebywa z przerwami w Niemczech. To co usłyszałam wczoraj oraz podczas innych rozmów z osobami mieszkającymi lub pomieszkującymi poza naszą granicą, uświadomiło mi jedną rzecz i to bardzo dosadnie. Nie spełniamy kompletnie w rzanym wypadku norm ,które predystynowały by nas na swobodne przystąpienie do uni. Rząd cieszy się że naród zagłosował. A więc winnych będzie przeszło 50% Polaków którzy na własne życzenie chcieli jeszcze gorszej biedy i nędznego traktowania. Bieda nie dotknie rządzących ani tych którzy już dzisiaj cieszą się bo wiedzą, że za parę chwil będą korzystać z komfortowycch posadek. Ucierpi ten który na dzień dzisiejszy jest średniakiem materialnym lub bezrobotnym bez prawa do zasiłu( patrz jak traktowany w Niemczech jest ktoś kto nie posiada pracY). Czeka nas bieda i nędza .Przez wstąpienie do Uni nie zwiększy się w kraju ilość miejsc pracy nie utworzą się dodatkowe miejsca pracy. Wyjedziemy za chlebem za granicę? Ile osób wyjedzie? Ile osób dostanie kopa . Kraje nie pomieszczą Polaków, Rosjan, Turków, Koreańczyków itp. Dostaniemy kopa w pupę ze Hej!. A pretensje kochani będziemy mieli tylko do siebie. Ktoś miał pretensje do prezydenta Zembaczyńskiego , że nie zorganizował FETY pod ratuszem z powodu tego że w referendum wzięło udział 50% ludzi. Pytam jaki to powód do radości? Opłacenie orkiestry dętej z Górażdży kosztuje. Ten kto zaptoponował coś takiego niech w związku z przypływem radości pod swoim domem zafunduje sobie taką Fetę. Pamiętajmy, że Europejczykami byliśmy, jesteśmy i będziemy. Czym za tem się ludziska tak cieszycie. Nie jestem dekadentką . Mam umysł otwarty na wszelkiego rodzaju inowacje bo aby żyć trzeba iść do przodu z duchem nauki i tym wszystkim co stanowi nowoczesność i daje nadzieje na poprawę warunków bytowych ludzi. Ja chcę żyć uczciwie i uczciwie z życia korzystać - banał przykład tabor MZK w Opolu?!. Z radością natomiast oserwuje nowe, nowoczesne środki przewozowe w PKS. A co z PKP.Przecież w naszym kraju doprowadza się wszystko do upadłości. Odpowiedz Link Zgłoś