Dodaj do ulubionych

Dorn, kamasze i majątki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 12:02
Szanowny Pan Dorn, Marszałek, oświadczył, że jest dumny z pomysłu lekarze w
kamasze, że lekarze mają duże majątki itp.
Odpowiadając:
1. Większość lekarzy posiada stopnie oficerskie, a żołd oficera jest dużo
wyższy od zarobków lekarskich, poza tym żołnierzowi należy się zwrot kosztów
podróży do miejsca pracy, wyżywienie, mieszkanie, umundurowanie, środki
czystości itp. Więc na prawdę TANIEJ dla Państwa Polskiego jest dać lekarzom
(i reszcie pracowników ochrony zdrowia) podwyżki.
2. Z niewolnika nie ma pracownika
3. Jako obywatel UE mam prawo do dowolnego podróżowania wewnątrz UE, a
ciekawe, jak sądy innych krajów podeszłyby do wniosku o ekstradycję lekarza
odmawiającego służby wojskowej, co na to Komitet Helsiński i inne organizacje
praw człowieka
4. Odnośnie majątków - ciekawe, jak wytłumaczyć fakt, że Peugeot 106 z roku
1997 stracił pomiędzy kwietniem 2006 a 2007 2000 zł wartości, zaś dom
Marszałka w 2005 roku miał 150 m2 i był wart 250.000 zł, w 2006 urósł do 210
m2 i dalej był wart 250.000 zł, zaś teraz jest wart 400.000 zł wraz z działką
31 arów (w dobrym miejscu sama działka jest warta dużo więcej)
5. Kupię od pana Dorna jego nieruchomości po cenie podanej w oświadczeniu
majątkowym
6. Chyba czas się udać do Pani doktor Joanny Łapińskiej-Dorn na kosultację
specjalistyczną (zona Ludwika jest psychiatrą)
Obserwuj wątek
    • Gość: figa Lekarze jak budujecie swoje wille ? IP: 80.51.199.* 03.07.07, 12:56
      Wszystkim lekarzom należy się nobel z ekonomii. Za 1200 PLN stawiają takie
      posesje. Jak oni to robią? Pytanie retoryczne! Nie zwolnią się ze szpitali, bo
      na jakim sprzęcie będą pracować prywatnie? A tak wizyta prywatna za 100 PLN, a
      zlecenie na badania do państwowego szpitala i sprzętu. Zakłamanie i obłuda
      lekarzy sięgnęły bruku. Jak mi się nie podoba moja pensja, to szukam innej,
      lepszej pracy! Tak to już jest w kapitaliźmie. A nie szantażować chorych, że
      się ich zostawi. Finis coronat opus! Medice, cura te ipsum!!!
      • Gość: Yogi Re: Lekarze jak budujecie swoje wille ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 13:17
        Proste - dziedziczymy je po ojcach - robotnikach.
        • Gość: figa Re: Lekarze jak budujecie swoje wille ? IP: 80.51.199.* 03.07.07, 13:23
          Yogi, czytaj ze zrozumieniem. Pytanie było, jak budujecie, a nie skąd macie!
          Daleki jestem od tego, że wszystkim "mają równe żołądki".
          • Gość: Yogi Re: Lekarze jak budujecie swoje wille ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 13:36
            OK. Odpowiedź na pytanie przeczytane ze zrozumieniem. Według mnie willę buduje
            się następująco:
            1. Kopie się dół pod fundamenty
            2. Wylewa się fundamenty
            3. Stawia się ściany z cegieł
            4. Kładzie się stropy
            5. Następnie dach.
            6. Potem drzwi i okna
            7. Kolejnym etapem są instalacje
            8. następnie nalezy położyć tynki, posadzki i kafelki
            9. Gotowe
            10. Może coś pominąłem???

            Sprowadzasz wszystko do absurdu, to masz odpowiedź.
      • Gość: Yogi Chłop o g..nie, a baba o fiołkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 13:29
        Podobnie, jak w innym miejscu, apeluję - naucz się czytać (ze zrozumieniem).
        Tematem tego postu nie są zarobki lekarzy, ale druga osoba w państwie
        (ważniejsza, zgodnie z Konstytucją nawet od brata Jarosława) - Ludwik Marszałek
        Dorn.
        Figo, dlaczego nie dziwi Cię, jak socjolog zbudował willę 250 m2 na działce 31
        arów?? Czy brał łapówki? A może załatwiał prywatne sprawy na państwowym
        sprzęcie?
        • Gość: /-/ Więcej prasy kolorowej IP: 212.160.188.* 03.07.07, 13:40
          Pomyliły Ci się żony Dorna. Obecna pani Dorn nie jest psychiatrą a wizażystką.
          Nie jesteś na bieżąco. Moja rada: więcej prasy kolorowej! Dodam jeszcze, że od
          kilku tygodni - tego pewnie też nie wiesz - pan Dorn jest katolikiem i
          przechrztą. Nie był nim, kiedy rozsyłał przed wyborami deklaracji lojalność
          wobec Kościoła do proboszczów.
          • Gość: Yogi Re: Więcej prasy kolorowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 13:44
            No tak, było to zeznanie z 2005 roku.
            Czyli nawet psychiatra uznała go jako przypadek beznadziejny...
    • Gość: Nihilista Re: Dorn, kamasze i majątki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 18:33
      Kupię dom od posła (najlepiej marszałka lub chociaż wodnika wassermanna) po
      cenie podanej w zeznaniu majątkowym. Lub przelecę posłankę Sylwię L. poniżej
      kosztów.
      • Gość: Nihilista Re: Dorn, kamasze i majątki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 18:44
        Oczywiście chodziło o Sandrę L., ale przestraszyłem się jej podstarzałego
        fagasa...
    • Gość: Yogi Re: Dorn, kamasze i majątki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 22:47
      Zapomniałem zapytać - jaki stopień wojskowy ma pan socjolog Dorn? Chyba nie
      marszałka? Choć patrząc na młodą żonkę buławę ma.
      • Gość: /-/ Re: Dorn, kamasze i majątki IP: 212.160.188.* 04.07.07, 08:03
        Jak myślisz Yogi, czy swoją nową, młodą żonę Dorn również wpisze do swojego
        oświadczenia majątkowego? W końcu taka żona to przecież jakiś majątek.
      • Gość: figa Buława Yogiego? IP: 80.51.199.* 04.07.07, 08:52
        Ty Yogi musisz też być marszałkiem, bo chyba masz bulawę? a może yogi nosi
        tylko torbę na buławę?
    • Gość: Yogi Re: Dorn, kamasze i majątki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 15:11
      I tak dyskusja sięgnęła dna. Dlaczego nikt nie odniósł się do meritum sprawy???
      • mieszaniec-zopola Misiaczku 05.07.07, 21:44
        Gratuluję, że zostałeś lekarzem, będąc synem robotnika.
        Anyway, jest regułą, że dzieci lekarzy prawie zawsze zostają lekarzami.
        Inną regułą jest, że dzieci trepów trepami nie zostają prawie nigdy.
        Jest to o tyle ciekawe, że rzekomo lekarzom tak ciężko i źle się powodzi, a
        trepy mają świetne wynagrodzenia i udają się na emeryturę w wieku 45 lat.
        Zdawać by się mogło, że to nie medycyna, a służba wojskowa powinna być zajęciem
        przekazywanym z ojca na syna.
        Ciekawy temat, tyle, że nie dla lekarzy, nie dla trepów tylko dla socjologów.
        • Gość: Yogi Re: Misiaczku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 22:48
          Nie ja co prawda jestem synem robotnika, tylko moja żona, ale nie w tym rzecz.
          20 lat temu w mojej grupie studenckiej pojawiło się 28 osób. 5-6 miało rodziców-
          lekarzy. W tym bliźniaczki. Arab się nie liczy. Była to grupa osób, które
          najlepiej zdały egzamin wstępny. Niczyje dzieci, (są co prawda w podstawówce
          czy gimnazjum) nie chcą iść na razie na medycynę. Moje dzieci, od kiedy
          nauczyły się mówić, pytały, kto ma dziś dyżur - mama czy tata.
          • Gość: Ciekawy Misiaczku? Żona jest synem? To coś znaczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 18:11
            Jeśli "Misiaczek" ma za żonę syna robotnika, to czy to coś znaczy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka