Gość: behemot
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.08.07, 23:41
dzięki zaprzyjażnionym myszom, mam jako jeden z nielicznych
podsłuch, albo lepiej, odsłuch sali plenarnej parlamentu, sejmem
zwanego.Kopło mnie i poraziło na wstępie, ale póżniej przyszła
refleksja, zaczem minister ów, będąc w rzadzie RP, firmował takie
bezeceństwa i niegodziwości o których mówi sejmowej komisji i brnął
w to, pardon gó.. moralne i prawne.Jak tylko Jarek, odciął gościa
od korytka, lub lepiej, funkcji pozbawił, to ów prawdę wyjawiać
zaczął, do czego rączkę przykładał niechcąco.Sorry, jak mawia
młodzież,ale coś tu się za chooooja kupy nie trzyma.Bo jak widzę
bezprawie i nadużycia, to jak mam jaja, to wychodzę z ekipy i mówię
co wiem i z czym się nie zgadzam i co jest nadużyciem prawa.A tak to
wychodzę na choooja,który ratuje polską praworządność post factum,
to nie jest wirygodne.