Dodaj do ulubionych

A Ludwik czyta....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 23:41
dzięki zaprzyjażnionym myszom, mam jako jeden z nielicznych
podsłuch, albo lepiej, odsłuch sali plenarnej parlamentu, sejmem
zwanego.Kopło mnie i poraziło na wstępie, ale póżniej przyszła
refleksja, zaczem minister ów, będąc w rzadzie RP, firmował takie
bezeceństwa i niegodziwości o których mówi sejmowej komisji i brnął
w to, pardon gó.. moralne i prawne.Jak tylko Jarek, odciął gościa
od korytka, lub lepiej, funkcji pozbawił, to ów prawdę wyjawiać
zaczął, do czego rączkę przykładał niechcąco.Sorry, jak mawia
młodzież,ale coś tu się za chooooja kupy nie trzyma.Bo jak widzę
bezprawie i nadużycia, to jak mam jaja, to wychodzę z ekipy i mówię
co wiem i z czym się nie zgadzam i co jest nadużyciem prawa.A tak to
wychodzę na choooja,który ratuje polską praworządność post factum,
to nie jest wirygodne.
Obserwuj wątek
    • Gość: BRO Re: A Ludwik czyta.... IP: *.aster.pl 25.08.07, 13:20
      Nie wiem co przezacny Dorn czyta.
      Meca mnie taz te wzajemne oskarzenia wladzy i opozycji o polityczne rozgrywanie
      rewelacji Kaczmarka. Czy jest wiarygodny? Nie. To znaczy nie wszystko co mowi
      musi byc prawda. Ale tez argument, ze wszystko co mowi jest nieprawda prawdziwy
      nie jest.
      Swiatlo, swego czasu, gdy uciekl na Zachod tez opowiadal rewelwcje, ktore mozna
      byloby podobnie spointowac jak to Ty szanowny Behemocie uczyniles. A jednak cos
      na rzeczy bylo.
      Kaczmarek jak rozjuszony zwierz gryzie i kopie to prawda. Ale prawda tez jest,
      ze siedzac w srodku widzial niejedno.
      Nachodzi mnie natomiast taka refleksja: Jak sie zaczyna rewolucje moralna to
      warto trzymac sie zasad (czyli procedur) a nie recznie decydowac kto jest fajny
      bo powolny naszej woli, a kto be jest w przeciwnym obozie.
      Nie wierze, ze Kaczynscy nie wiedzieli o przeszlosci Kaczmarka. Byl powolny ich
      woli wobec tego okazal sie cacy. Podobnie jest przeciez z niejakim Piecha (na
      sumieniu 1000 aborcji), Kryzem ostrym sedzia stanu wojennego i paru innymi.
      Juz przed elekcja Lecha na prezydenta pisalem, ze Kaczyncsy dogadali sie z jakas
      czescia specsluzb bo tuz przed wyborami Mietak Wachowski zostal aresztowany, co
      w istocie otworzylo Lechowi droge do fotela.
      Teray Jarek wyciera sobie w spocie reklamowym gebe ęzasadamię. Jakie zasadz?
      Waaaadza sie liczy!
      Cz jest tak okropnie jak opisuje to Kaczmarek? Oczywiscie, ze nie. Ale tez nie
      jest tak fajnie jak wciska nam PIS.
      Trzymanie sie zasad jest wazne ot co.
      Pozdrawiam
      BRO
      • Gość: gośc Re: A Ludwik czyta.... IP: 217.197.71.* 25.08.07, 15:19
        Tylko trzeba takowe zasady moralne mieć.W naszym rządzie te zasady jakoby
        zanikły.Niestety nie tylko w rządzie zanikły, a szkoda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka