Dodaj do ulubionych

Salon nie dla młodych

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.07, 21:51
... i kiście się dalej, Towarzysze...
Obserwuj wątek
    • Gość: Koneser Podpis fotografa pod nie swoimi obrazami IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.07, 22:05
      Tak sobie oglądam załączoną do artykułu galerię zdjęć i zadaję sobie
      pytanie : czy autorem wszystkich obrazów jest fotoreporter Rafał
      Mielnik / AG , bo tylko jego podpis widnieje pod obrazami. Chce
      wywołać dyskusję na temat praktyki stosowanej przez Gazetę i NTO w
      tej sprawie . Jak można pokazywać cudze dzieło nie podpisując go
      nazwiskiem autora tylko pstrykacza , którego jedyną zasługą było
      to ,że stanął przed tym obrazem a świało z flesza mu się nie odbiło
      na obrazie. Droga redakcjo , gdzie jest wasza przyzwoitość . Dodam,
      że częstą praktyką jest brak zainteresowania waszych
      reporterów ,kiedy proponuje się im cyfrową wersję materiału do
      publikacji. Wolą zrobić sami kipską reprodukcję cudzego dzieła,
      skasować gazetę za fotę i podpisać się po nią jako autor . Bardo nie
      ładnie .
    • Gość: behemot obrazki z wystawy IP: 217.197.73.* 26.10.07, 10:30
      czy raczej z pardon "salonu"

      zostanie na Salon zaproszona, kiedy skończy Akademię i zapisze się do związku.
      I co? Będzie tam wystawiać dyplom i legitymację, czy też prace, które tworzy bez
      wspomnianych? Związek zawodowy pacykarzy organizuje wystawę związkowców, a nie
      tam salon.Myślałem, że takie myślenie zdechło wraz z komuną, ale truchło trzyma
      się dobrze.


      Dwukrotnie rozmawiałem z prezesem ZPAP. Pytałem, dlaczego nie możemy się
      pokazać. Raz usłyszałem, że centrala w Warszawie nie pozwoliła, a drugi raz, że
      prezes nie musi uzasadniać swej decyzji - opowiada nam Roman.

      Powtarzałem: zróbcie koło młodych przy ZPAP - denerwuje się i zapewnia, że wciąż
      jest na taką propozycję otwarty.
      A centrala zwiazków zawodowych w Warszawie nagrodzi lokalnego związkowca, za
      aktywność w związkowej działalności

      Moi koledzy byli oburzeni, że muszą dzielić się nagrodami z młokosami. I tym, że
      jest nowa konkurencja, bo nie oszukujmy się, ale nasze środowisko kisi się we
      własnym sosie - komentuje Wewiórka.
      I to jest najlepszy komentarz do działalności rzemieślników.
      • Gość: expert obrazki z wystawy wg. behemota IP: *.chello.pl 26.10.07, 13:39
        Perhydrolisz jak potłuczony.
        Niby z jakiej racji Związek miałby dopuszczć do swoich imprez
        OBCYCH, czyli - nieczłonków. W dodatku studentów czyli uczniów
        jeszcze. Heeę ?
        Z logiką coś u ciebie nie tęgo.
        Członkowie płacą związkowe składki, łożą na swój związek finansowo
        wykazują się wieloletnią pracą związkową, twórczą, biorą w ciągu
        każdego roku udział w wielu wystawach, plenerach, sympozjach itp.
        czyli ciężko pracują m.in. także na dobre imię swojego związku.
        Nie mają najmniejszego powodu, by nagle zacząć tolerować cudze łapy
        wyciągnięte po ich "konfitury". Żadna inna korporacja zawodowa: ani
        sędziowie, lekarze ,adwokaci, kierowcy, maszyniści, ani także także
        sami studenci - nigdy by sobie na taką bezmyślność nie pozwolili.
        Dlaczego akurat artyści plastycy mają być inni ? Głupsi od innych ?

        Pozostała treść twojego zawistnego komentarza to zwykłe
        epigońskie, tautologiczne żąglowanie obcymi, przytoczonymi już raz
        w artykule - wypowiedziami innych. Zabrakło ci własnego zdania ?

        Za skandaliczną wreszcie należy uznać i ze smutkiem odnotować
        kolejną antyzwiązkową wypowiedź pani Wewiórki. Nie sądziłem że
        potrafi "robić" do własnego gniazda, a z tego ostatnio staje się w
        środowisku bardzo znana.

        Na koniec - daruj sobie i nam te twoje nie trafione i mocno
        wyświechtane porównania do komuszego truchła. Doprawdy nie robią one
        już na nikim inteligentnym żadnego wrażenia.








        • Gość: behemot obrazki z wystawy c.d. IP: 217.197.73.* 26.10.07, 19:19
          czy raczej z pardon "salonu"

          zostanie na Salon zaproszona, kiedy skończy Akademię i zapisze się do związku.
          I co? Będzie tam wystawiać dyplom i legitymację, czy też prace, które tworzy bez
          wspomnianych? Związek zawodowy pacykarzy organizuje wystawę związkowców, a nie
          tam salon.Myślałem, że takie myślenie zdechło wraz z komuną, ale truchło trzyma
          się dobrze.Bo związek zawodowy, niech zajmie się paczkami na Mikołaja dla dzieci
          swoich członków, wczasami, akcją zapomogową dla artystów cierpiących
          nędzę,zbieraniem składek,organizowaniem plenerów czyli spaniem flaszką i
          malowaniem, dla swoich członków oczywiście no i wybieraniem władz swoich
          struktur.Różne grupy pracownicze mogą zakładać związki zawodowe.
          > Niby z jakiej racji Związek miałby dopuszczć do swoich imprez
          > OBCYCH, czyli - nieczłonków. W dodatku studentów czyli uczniów
          > jeszcze. Heeę ?
          Ano z takiej racji, by w przyszłości, uczniowie i studenci, wyróznieni za swoją
          twórczosć udziałem w salonie, zechcieli zostać członkami związku zawodowego, bo
          jak wiemy przynależność do niego nie jest obligatoryjna.Jest to dla mnie
          promocja samego związku wśród młodych twórców.W imię swojego dalszego istnienia
          związek powinien dostrzegać, wyławiać i promować młode talenty, a nade wszystko
          prezentować je szerszej publiczności, czemu służą salony.Zmuszanie na siłę do
          zakładania kół i kółeczek młodych w różnych związkach twórczych to komunistyczny
          przeżytek.Jeżeli geronci będą dalej tak zajadle bronić "konfitur" i nie zabiegać
          o przyszłych członków, to kilku ostatnich zostanie z pustym słoikiem, ale na
          stanowiskach.
          Pisanie o korporacji artystów(muzyków, malarzy,aktorów)to właśnie komusze
          truchło.Bo wówczas należenie do korporacji, umożliwiało wykonywanie
          zawodu.Musiałeś zostać magistrem sztuki, zapisać się do związku i mogłeś kupić
          płótno i farby (ze zniżką lub w ogóle) i tworzyć, a przez PSP sprzedawać i
          ewentualnie dostawać zlecenia na malowanie knajp, jak Początek w
          Festiwalowej.Sztuka w okowach korporacji,to zabijanie sztuki, cóż to za pojęcie
          "sztuka korporacyjna"?
          Moralność na poziomie dulszczyzny wychodzi z eksperta narzekającego na Wiewiórkę
          i jej "antyzwiązkowe" wypowiedzi.Stęchlizną czuć w salonie, ale nie ma odważnych
          by okno otworzyć.
    • citizen_opole Pocałujcie artystę dyplomowanego w pędzel! 27.10.07, 12:08
      Byłem 25.10.2007 r. na wernisażu "Salonu Jesiennego" w Galerii
      Sztuki Współczesnej przy pl. Teatralnym. I to za free. Hurrra!
      Nareszcie udało mi się zobaczyć opolskich geniuszy:
      Bolka Polnara i Jerzego Beskiego. Szacun!
      Niestety, nie było Cezarego Cezarego (dwojga imion) Marka. Szkoda:-(

      Mimo, że w opolskim rzemiośle malarskim interesy cechowe
      i korporatywizm, wzięły górę, to miłośników malarstwa i gości
      zaproszonych było tylu, że dla spóźnialskich nie było cienia szansy
      na powieszenie okrycia wierzchniego. Kontemplowanie sztuki wysokiej,
      w kufajce - nie przystoi:-)

      Pani Anna, dyrektor Potocka (wraz z apetycznym personelem), była jak
      zwykle nad wyraz miła, czarująca i serdeczna dla wszystkich
      uczestników.
      Były kwiaty, czerwone i białe wino (poszło pół hektolitra!),
      ale nie było klimatu miejsca (mistery genius loci).

      Pośpiesznie i z ulgą, goście opuścili wernisaż.
      A korporatywizm w Polsce ma się dobrze i kwitnie w najlepsze.

      Mamy już słynne korporacje prawników, lekarzy, leśników,
      biznesmenów, byłych esbeków,grupy trzymające władzę i kogo tam
      jeszcze. Charakteryzują się tym, że są spetryfikowane i hermetyczne,
      bo nikt nie lubi się dzielić konfiturami.
      Nawet behemot...
      Jak się komuś nie podoba, to może artystę dypl.
      pocałować w pędzel!!!

      • Gość: behemot citizenowa konsumpcja salonu IP: 217.197.73.* 27.10.07, 13:49
        Wlazł citizen na wernisaż na krzywy ryj, czyli na zaproszenie, wyczłepał parę
        decy związkowego kwacha,dali mu polizac konfitur, napawał się widokiem facetów i
        każe mi ich w pędzel całować.O fuj..
        A obrazki jakieś widział? A zresztą, kto chodzi na wernisaż obrazki oglądać.
        Pani zaś Potockiej, życzę by walnęła wystawę jesienną opolskiego środowiska, nie
        tylko zwiazkowców.
        • citizen_opole Re: Behemocie spox, któraś z pań da Ci polizać... 27.10.07, 18:50
          Wiesz behemocie, na "Salon Jesienny" zaprosił mnie sam...., no
          mniejsza z tym. Nigdy nie chadzam na "krzywensa":-)

          Przykro mi, że nie zostałeś zaproszony. Następnym razem nie zapomnę
          o Tobie, ziom. Nachłepczesz się za fri białego i czerwonego sikacza,
          a któraś z pań da Ci polizać.... Konfitur :-).
          Trzecia godzina gratis!

          Czyżbyś, pomimo swej niepospolitej inteligencji nie wyczuł
          w moim poście satyrycznego sznytu?
          Czytaj citizena między wierszami, proszę.

          Behemot, a teraz jesteś proszony do następnego wątku, który
          zapowiada się smakowicie i możesz w nim błysnąć, a nawet królować
          swoim niezaprzeczalnym geniuszem.
          Oto link:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=71134566&a=71134566
          • Gość: chello Re: Behemocie spox, któraś z pań da Ci polizać... IP: 217.197.73.* 28.10.07, 16:05
            Pictures at an Exhibition by Modest Musorgsky
            *********************************************

            Powszechnie wiadomo, że na wernisaże nie chodzi się po to, aby tam
            oglądać obrazki. Często jednak widzimy obrazki sytuacyjne
            podpatrzone na gorąco. Oto obrazek nr 1:

            Spotykają się dwie damy na wernisażu w opolskiej GSW

            - Co tam u ciebie moja droga Małgosiu?
            - A wiesz, wyszłam za mąż i nie żałuję tego kroku...
            - Ja też nie żałuję "tego kroku", ale nie wyszłam za mąż..,

            Tu można się śmiać...;-)
            • Gość: dytylius Re: Behemocie spox, któraś z pań da Ci polizać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 18:50
              Był wiecznie młody Polnar! tak wygląda sztuka instytucjonalna za którą płacimy
              my wszyscy CZAS NA ZMIANY galerniku kochany!

              ciągle naprzód!......
              • Gość: benemłot Re: Behemocie spox, któraś z pań da Ci polizać... IP: *.icm.edu.pl 28.10.07, 19:06
                a kogo obchodzi to całe malarstwo?

                wzieliby sie ci malarze do prawdziwej pracy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka