Dodaj do ulubionych

Kolejny plagiat pracownika UO :-/

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 19:35
Po feriach świątecznych pracowników Uniwersytetu Opolskiego
zelektryzowała wiadomość, że rektor znalazł się w posiadaniu dowodów
świadczących o popełnieniu plagiatu przez dziekana(!) Wydziału
Historyczno-Pedagogicznego Marka Grochalskiego. Rektor nic nie robi
w rej sprawie. Uniwersytet huczy od plotek, że chce się chronić
swojego kolegę, bo zbliżają się wybory do władz akademickich :(
Obserwuj wątek
    • Gość: Barry Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.punkt.pl 15.01.08, 20:28
      Jak to - znowu? Ile tych plagiatów było, jak często?
      Plagiaty też bywają różne - od bezczelnego przepisania cudzej pracy,
      do zamieszczenia w pracy jednego (z wielu) rysunków bez uzyskania
      zgody autora czy wydawnictwa. Co plotka głosi w tym przypadku?
      • tiresias Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ 15.01.08, 20:36
        to wydaje się niemożliwe. proszę o dowody.
    • citizen_opole Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ 15.01.08, 20:44
      Zupełna nieprawdą jest jakoby prof. dr hab. Stefan Marek Grochalski zwany przez
      studentów swojsko "Grochalem" popełnił plagiat.
      To jest niemożliwe. Jestem przekonany, że plagiat popełniono, ale na Grochalskim.
      I od razu takie halo: plagiat na UO! To ohydne pomówienie przed wyborami na
      Rektora UO 15.04.2008 r.
      Znam Pana Profesora Grochalskiego i mam dla niego ogromny szacunek:
      za ogromną wiedzę, którą potrafi po mistrzowsku sprzedać, cokolwiek to oznacza
      ;-), za talent krasomówczy, za mistrzowskie i rzetelne prowadzenie wykładów, za
      umiejętności organizacyjne, za dorobek naukowy,
      Z profesorem Grochalskim jest niewątpliwie tak, jak w poniższej przypowieści z
      życia wziętej:
      to profesora okradli, a nie profesor ukradł - przy tej wersji będę się upierał
      do końca:

      Kiedyś niejakiemu Maślakowi, pracownikowi biura, skradziono zegarek
      i po paru dniach sprawa ucichła. Po latach przedstawiono Maślaka do awansu, a
      szef na to:
      - Maślak, Maślak....aaa wiem, wiem, to ten zamieszany w aferę zegarkową...
      • Gość: gej Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 21:15


        citizen kocham ciebie i Stefana wasz Tomek!
        • Gość: łał! Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 09:24
          tę sprawę trzeba jak najszybciej wyjaśnić!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Barry Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.punkt.pl 17.01.08, 16:50
            I co? Znowu pomówienie? A właściwie zniesławienie - ostro i po
            nazwisku. Czy może to zwykłe (ale chyba tylko dla Prawych i
            Sprawiedliwych, nie na uczelni) harce przedwyborcze?
    • Gość: pasztetówka Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 08:56
      to wcale nie jest takie niemozliwe,
      bowiem o wyjatkowej odpornosci na "pióro" moze mowic osobnik zwany
      Grochalem. Filipika citizena brzmi jak dobrze zakamuflowane
      naigrawanie sie z delikwenta. Dziekan nie ma wyjscia musi brac od
      innych sam nie poradzi nic a nic pisac.
      • Gość: Atoci Dopiero Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 09:42
        No cóż, każdy orze jak może...
        • Gość: akuku Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.uni.opole.pl 18.01.08, 11:37
          Jaki dorobek naukowy! Rosyjskie certyfikaty, nawet doktoratu w
          Polsce nie zrobił, i dopisał sie do książki swego doktoranta. To też
          warto sprawdzić
          • Gość: ozn-ówka Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: 217.173.192.* 18.01.08, 12:10
            co powiecie, czy to mozliwe?
            z wygladu rozgarniety, ale zeby az tak?
            nie pierwszy i nie ostatni on ci na tym boZym swiecie odpisuje od
            innych, dopisuje sie, ale miec takiego dziekana to juz wstyd.
            Wstydzcie sie wy tam na tym juniversity !
            • Gość: Barry Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.punkt.pl 18.01.08, 14:56
              Nadal wciąz tylko ploty i pomówienia. A wszystko tak bezkrytycznie,
              jak nie przymierzając w poscie ozn-ówki.
          • Gość: czy aby? Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.08, 18:50
            to prawda z tym doktoratem TAM ? I potem z habilitacją to samo? To
            nieprawdopodobne !
            Czy to mozeliwe zeby na UO nie bylo systemu zdrowej selekcji do
            władzy? A moze to waaadza ?
            • Gość: Kot Behemot Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.08, 19:55
              Tak, Grochalski odkrył kiedyś plagiat prof. R. Ile było krzyku. A
              teraz? Taka ta nasza Polska stała się wyjałowiona. Facet funkcjonuje
              jak dawniej. Rektor milczy jak nigdy. A tymczasem dziekan -
              plagiacista z zamiarami na stanowisko rektorskie to wstyd.
              Orientacja seksualna mi nie przeszkadza, ale zakochani w nim powinni
              milczeć. Że przepisał od studenta to jasne, czy to juz plagiat nie
              wiem. Panie rektorze Niciejo, komisję powołać, odsunąć
              Grochalskiego. Coś robić. Póki nie za późno.
            • citizen_opole Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ 20.01.08, 01:03
              To niemożliwe, aby prof. Stefan Marek Grochalski robił doktorat TAM. Zrobił ten
              doktorat bardzo młodo, więc w tamtych czasach nie robiło się szemranych i
              niekoszernych doktoratów TAM.
              Od samego początku był wymagający dla siebie i innych. Dla studentów był "trudny
              do przejścia". Niektórzy go za to nie lubili. Wykładowcą był zawsze najlepszym
              jakiego znam. Opole może być dumne z tego człowieka.

              W przypływie dobrego humoru opowiadał mi kiedyś o sobie zabawną anegdotkę:
              Będąc młodym doktorem nauk prawnych niewiele różnił się wyglądem od swoich
              studentów.
              Pewnego razu na korytarzu uniwersyteckim zagadnął go roztrzęsiony student z
              indeksem w ręku:
              - Kur...czaczek! nie widziałeś tego ch...a Grochala?
              - Nie, nie widziałem... - wymamrotał skonsternowany Grochal.

              Jakież było wielkie zdziwienie studenta, kiedy nazajutrz spotkał doktora
              Grochalskiego w roli egzaminatora. Grochal jako ostry egzaminator nie dał szans
              studencinie. Happy endu nie było.

              P.S. Na wyjaśnienie kwestii poruszonych w tym wątku proszę Monikę.
              • Gość: do kaczana narcyzm Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 09:43
                citizenie-kaczanie narcyzmu wypisujesz banialuki: " Opole moze byc
                dumne" ??
                Z kogo z czego ?
                "najlepszym jakiego znam" ha ha ha ha, tzn malo , bardzo malo znasz !
                Piekny adonisie kaczanie ! Spojrz w lustro, powiedz: jestem piekny
                zewnetrzenie i wewnetrznie, ale nic nie zdzialalem w zyciu, wiec nie
                bede tak pyszczyl, klekam na jedno kolano, mowie panie Boze odpuść,
                i ... spuszczam (!!!???)... nieco pary z balona ego, bo peknę
                niebawem. Tego ci kaczanie zycze w 2008. A teraz siądź i napisz
                limeryk zaczynajacy sie od słów:

                pewien kaczan z Opola niecnota
                wmowil sobie ze nie jest miernota...

                Pomysl, popracuj, pochwalimy twe wypocinki
                • Gość: kaszanka Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 12:44
                  należałoby sprawę jak najszybciej wyjaśnić: pomówienie czy prawda?
                • Gość: chello Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.punkt.pl 21.01.08, 17:13
                  Do kaczana_narcyza vel..., no mniejsza z tym ..;
                  Nie lubimy Grochala, co koleś?
                  Stawiam dolary przeciwko orzechom, że mlaszczesz i mlaszczesz, bo Grochalek Cię
                  z leksza zerżnął. Na egzaminie z prawa europejskiego. Boli jeszcze?
              • Gość: Barry Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.punkt.pl 20.01.08, 19:31
                No i pojawiło się to złowrogie słowo: TAM. A TAM - no to wiadomo,
                same miernoty, lewizna, poziom naukowy poniżej zera. Tylko dlaczego
                Łomonosow (czy tam zdobywał stopnie G.?) w rankingu uniwersytetów o
                cztery setki miejsc przed Jagiellonką? Kiedy ostatni Nobel w naukach
                ścisłych TU, a kiedy TAM? Doktorat w Niemczech - dobry (choćby to
                było NRD), doktorat ze WSCHODU (fuj!) - zły i basta.
                • Gość: Garry do Barry Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 00:10
                  nie chrzań kolego: chodzi tu o lewe habilitacje, tu bez szans, a TAM
                  robione za kasę, np. 3 tys. dolarow, chodzi o lipe, fingowane
                  procedury, quasi-naukowe. Nikt tych prac tu nie widzial na oczy.
                  Studenci pytaja o prace habilitacyjne swoich profesorów i odchodza z
                  kwitkiem, bo ich nie ma. Dlaczego?
                  Ile moze byc warta habilitacja 56 stronicowa?
                  Niech zreszta opowiedza sami delikwenci: pan dr hab. Gr....ski, pan
                  dr hab Kr....r, pan dr hab. Po......ki, pan dr hab. Koz...a, pan dr
                  hab. Ol....cz, pan dr hab R...g itd - to chyba nie sa nasi
                  opolscy "noblisci", raczej odwrotnie, maruderzy produkujacy
                  popluczyny. Nie dziwota ze siegaja po prace studentow i je
                  przepisuja. Pewien luminarz-emeryt juz, ale zywotny, przepisal
                  wyniki badan zbiorowych i podpisal swoim nazwiskiem za co dostal
                  tytul prof.
                  Wiec nie chrzań, i nie zamazuj (celowo ?) problemu lewizny
                  utytulowanej.
                  Srodowisko wie o kogo chodzi i o co chodzi.
                  Tym razem te osoby nie maja szans w wyborach bo naglosnienie bedzie
                  duze !
                  • Gość: Barry do Garry'ego Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.punkt.pl 21.01.08, 18:00
                    Chrzanię, kolego, w kwestii łatwego uogólniania i anonimowych
                    oskarżeń, które - to oczywista oczywistośc - nie zawsze łatwo
                    udowodnić. Ty wiesz, ja wiem, i ta pani wie, i ten pan też, że wiele
                    prac to "lewizna". Furtka była i wielu cwaniaków przez nią przelazło
                    zanim ją przymknęli. Tyle, że było to dawno temu i wtedy trzeba było
                    krzyczeć, a nie dziś z taką łatwością uogólniać. Warto zreszta
                    popatrzeć na dalszy dorobek tych osób.
                    Twoja wiedza o kosztach zrobienia habilitacji TAM imponuje, ale
                    chyba pochodzi sprzed lat co najmniej 10. Zwracam więc uwagę, że od
                    tego czasu (przynajmniej w Rosji, niekoniecznie na Ukrainie) kilka
                    już razy robiono porządki, m.in. rozwiązano wszystkie rady naukowe i
                    powołano nowe, jak również zmieniono odpowiednie przepisy. Warto by
                    sprawdzić, jak duży jest odsetek prac obronionych TAM, ale nie
                    zatwierdzonych przez odpowiednik CKK - np. ze względu na zbyt niski
                    poziom merytoryczny lub mały dorobek naukowy dysertanta.
                    Należałoby też zauważyć, że wspomniane 56 stron (znów imponuje tak
                    szczegółowa wiedza, choć nie bardzo wiem o kim mowa) to typowy
                    rozmiar nie dysertacji, tylko pisanego z odstępem pojedynczym
                    autoreferatu (wiele monografii "do habilitacji", które widuje się w
                    kiosku uczelnianym, ma ok. 100 stron). Autoreferat, bez dysertacji,
                    dopuszcza się tylko w bardzo wyjątkowych wypadkach, gdy kandydat
                    legitymuje się naprawde imponującym dorobkiem naukowym. Czy tak
                    było w omawianym przypadku - nie wiem.
                    Nie wie też zapewne większość czytelników tego forum. Nie jest to
                    bowiem forum pracowników UO, ani nawet forum UO, stąd "delikwenci"
                    znani są pewno tylko nielicznym wtajemniczonym. Jeśli jednak są
                    znani środowisku, które "wie, o kogo chodzi i o co chodzi", to
                    pytam: dlaczego te osoby tak sprawnie funkcjonują w środowisku -
                    ktoś ich wybiera, ktoś mianuje.
                    Chciałem też zwróciż oczy P.T. dyskutantów i w innych kierunkach.
                    Sam znam mało chwalebny przykład z byłego NRD, gdzie nawet kolokwium
                    czy obrony nie było, tylko zbierano "opinie" - taki "sąd kapturowy"
                    (dziś są to jednak "porządne", niemieckie stopnie). Jest jeszcze
                    kierunek południowy. Ale o te nikt akurat nie ma pretensji. "Polska"
                    habilitacja, a zwłaszcza doktorat, też nie zawsze są gwarancja
                    jakości. Znam przypadek, gdy próbowano zwerbować nauczycielkę języka
                    obcego do pracy w jednej ze szkół wyższych niepublicznych: profesor
                    renomowanego uniwersytetu obiecywał jej bardzo szybkie, do roku,
                    zrobienie doktoratu (dorobku naukowego - żadnego, ale była taka
                    potrzeba).
                    Dużo by gadać, tylko po co. Zgodnie z polskim prawem te stopnie i
                    tytuły zostały uznane za ważne, minęło wiele lat (przedawnienie?) i
                    tylko lokalne środowisko naukowe może w umiarkowany sposób wpływac
                    na to, co dalej. Nie możemy zmienić tego, co się stało dawno temu,
                    ale możemy, choć w ograniczonym stopniu, wpływać na to, co bedzie.
                    Podsumowując: "zamazywaniem" są kłótnie na forum, bez konkretów i
                    personaliów (bo przeciez wszyscy wiedzą, o kogo chodzi?).
                    Co do wyborów - poczekamy, zobaczymy. To już, zdaje się, niedługo.
                    Tylko dlaczego nie słychać nic o kandydatach np. na rektorów, o ich
                    programach. No i żal, że dyskutujemy o tym na forum GW.
                    Zakończę cytatem z J. Makowskiego (teolog - w kontekście Świątyni
                    Opatrzności Bożej, ale pasuje do UO jak ulał):
                    "Przerażające jest nas - Polaków - zamiłowanie do cegły i betonu, do
                    budowania pomników i muzeów, a nie do inwestowania w młodych ludzi"
                    (Przegląd, nr 4/2008).

                    • Gość: Garry do Barry Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 18:11
                      dziekuje za wyczerpujaco wypowiedz, bardzo ciekawa i w zasadzie
                      zgadzam sie. Problem w tym, ze dalsze "pisarstwo" praktycznie nie
                      istnieje, a jesli sa to jakies publikacje to tzw. "lewe", bez
                      znaczenia. Nawet jesli autoreferaty maja po 5o pare stron to ja sie
                      pytam gdzie sa te prace w jezyku oryginalu tzn po polsku? Czyzby nie
                      nadawaly sie do druku? Zatrzymanie tych osob dzis jest trudne. Ale
                      potrzebne. By nie obnizac rangi UO. Nie pomoze zaden doktorat
                      honorowy, gdy przez Polske bedzie szla wiesc ze Opole ma
                      dziekana...takiego i takiego, a nie daj Bóg takiegoz rektora..
                      • Gość: Barry do Garry Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.punkt.pl 21.01.08, 19:40
                        No proszę, zaczęło sie ostro, szybko jednak doszliśmy do zgody :)
                        A swoją drogą, czy UO nie stać na inne forum wymiany poglądów? Znam
                        wielu ludzi zatroskonych o przyszłość uniwersytetu, jednak ich głos
                        jest na uczelni niesłyszalny - "waadza" wie lepiej.
                        Najbliższe wybory będą jednak chyba inne? Bo dotychczas byliśmy
                        skansenem: rektora wybiera senat, którego sporą część stanowiła
                        podległa rektorowi administracja i mianowani przez rektora
                        dyrektorzy instytutów.
                        P.S. Ten "Barry" to tak spod duzego palca. Pora chyba na zmiane
                        nicka.
    • mieszaniec-zopola Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ 20.01.08, 18:22
      W całej Polsce kwitnie proceder lewych magisterek i doktoratów.
      Plagiat to jeszcze małe piwo. Lepszy numer to kupowanie prac lub
      praca pisana jako wyraz wdzięczności. Myślę, że to gorsze niż
      plagiat, plagiatorzy zwykle coś sobą prezentują i jakiś dorobek
      mają, natomiast cała lewizna po prostu kupuje sobie tytuły
      magisterskie i doktorskie. Przy habilitacjach i tak nie jest tak
      źle. Pamiętam, jak wygadywali, że towarzysze z PZPR robili lewe
      studia. Towarzyszom zwykle jednak nie przychodziło do głowy sięgać
      po stopnie naukowe i zadowalali się mgr, mgr inż. lub po prostu inż.
      • Gość: Garry Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 00:14
        "Plagiat to jeszcze małe piwo"
        Co ty chrzanisz? To gangrena, zwyrodnienie, rak, dzuma i cholera
        razem wziete. Kto przepisuje jest zlodziejem w gronostajach !
        Takis litościwy?
        A propos, pozdrowienia z Placu Czerwonego !
        • Gość: rufus Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 15:50
          Ponoć ktoś zerżnął doktorat Henia K..go Pedagogiczna rola karmników dla ptactwa
          domowego w socjalistycznej ojczyźnie ! oj Będzie się działo!
          • mieszaniec-zopola Re: Kolejny plagiat pracownika UO :-/ 21.01.08, 16:30
            Ponoć niektórzy wiedzą kto komu doktoraty pisał.
            Wiewiórki donoszą, teraz "piszą się" również rozprawy habilitacyjne.
        • mieszaniec-zopola Zgadzam się, że plagiat to ... 21.01.08, 16:25
          "gangrena, zwyrodnienie, rak, dzuma i cholera".
          Ale kupowanie pracy doktorskiej, czy też przedstawianie pracy
          doktorskiej autorstwa życzliwych kolesiów to:
          syfilis, AIDS, lepra, rak, BSE i na dodatek bandytyzm, chuligaństwo,
          wandalizm i zbydlęcenie.
          Pozdrowienia z placy Kopernika.
          • Gość: chello Gdzie jest Monika? IP: *.punkt.pl 21.01.08, 16:33
            Nie wiem jak Ty Mieszańcu, ale ja czekam na to, co będzie miała w kwestii
            stwierdzonego (ponoć) plagiatu na UO do powiedzenia Monika.

            Monika zawsze należała do sił szybkiego reagowania na tym forum, a teraz
            ...cisza jak makiem zasiał. Żeby nie powiedzieć cisza grobowa.
            Czyżby było coś na rzeczy?
            Proponuję, aby zaczęła swój post od słów:
            - "Nieprawdą jest, jakoby..."
            :-)
            • Gość: Garry Re: Gdzie jest Monika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 18:15
              jak donosi prasa Monika w Borach Tucholskich pisze habilitacje. I
              uprawia nordic walking. Monika tak trzymaj, ale nie uzalezniaj
              sie:))
              • Gość: wernyhora Re: Gdzie jest Monika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 18:20
                Te habilitacje za dolary to faktycznie hańba!
              • Gość: Monika Re: Gdzie jest Monika? IP: 77.223.225.* 21.01.08, 22:45
                Jestem, jestem! Byłam w Puszczy Drawieńskiej, a nie Borach
                Tucholskich - to po pierwsze. Przywitałam tam Nowy Rok przy ognisku
                z przyjaciółmi, a w pozostałymm wolnym czasie uprawialam Nordic
                Walking. Polecam - absolutna cisza aż w uszach dzwoni (nawet las nie
                szumiał), piękna Drawa i znakomicie oznakowane szlaki turystyczne.
                Chodziliśmy kilka godzin i nie spotkaliśmy nikogo.
                Jeśli chodzi o problem poruszony w tym wątku, muszę rozczarować
                internautów. Nie znam i nie jestem w stanie znać biografii naukowej
                kilkuset pracowników uczelni. Wątek ten potraktowałam jako atak na
                profesora. Nie podano bowiem tytułu publikacji ani pracy, która
                rzekomo została w niecny sposób wykorzystana. Dlatego nie zamierzam
                interesować się tym ani wyjaśniać.
                Pozdrawiam
                • citizen_opole Powrót Moniki z Puszczy Drawieńskiej 22.01.08, 00:59
                  Witaj Moniko. Internauci z opolskiego forum dyskusyjnego czekali na Ciebie, aż
                  wrócisz z tej Puszczy Drawskiej/Drawieńskiej?
                  Niektórzy nawet przypuszczali, że zaszyłaś się tam na dłużej :-)
                  To miło, że podładowałaś sobie akumulatory NordicWalkingiem i wracasz do Opola
                  (jak mówi chello), jako jednostka szybkiego reagowania UO.

                  Przyznam, że mnie nieco rozczarowałaś niedementując jednoznacznie informacji o
                  rzekomym plagiacie prof. Grochalskiego.
                  Rzeczywiście w oskarżycielskim poście nie podano tytułu publikacji ani pracy,
                  która rzekomo została w niecny sposób wykorzystana.
                  Cenię profesora Grochalskiego i uważam, że całe to zamieszanie wokół jego osoby
                  ma nader tajemniczy podtekst.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: mignon do citizena Re: Powrót Moniki z Puszczy Drawieńskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 10:51
                    citizenie, jesteś słodki... I ten "tajemniczy podtekst".... napięcie rośnie z
                    postu na post.
                    • tiresias ale 22.01.08, 11:00
                      Pomijając gruchanie PT Citizena i P. Moniki pragnę nadmienić, że jednak sprawa
                      stała się publicznie dyskutowana i wymagałaby sformułowania oficjalnego
                      stanowiska władz uczelni. Czy jest zastępca rzecznika, który kompetentnie mógłby
                      ewentualnie?
                      sprawa wszak nie dotyczy jakiegoś uczelnianego mydłka asystenciny, ale figury
                      znacznej...
                      • Gość: brudny Harry Milczenie to złoto? IP: *.punkt.pl 22.01.08, 17:22
                        Monia-Cwaniarą wielką jest, i już. Kiedy nie ma argumentów żdnych
                        absolutnie, to nie pyskuje, tylko gra na przeczekanie, aż się
                        wszystko po kościach rozlezie. Ale tak z pewnością nie będzie tym
                        razem. A dlaczegoż to rektor SSN milczy zawzięcie? Czyżby też nie
                        miał czystego sumienia w sprawie przepisywania czegoś od kogoś?
                        • Gość: Barry Re: Milczenie to złoto? IP: *.punkt.pl 22.01.08, 17:33
                          W kwestii formalnej. Rok akademicki trwa w najlepsze, a Monika
                          siedzi w puszczy od wielu już tygodni. Czy Monika wzięła urlop?
                          P.S. Jest taka puszcza w ogóle (nie pamietam ze szkolnych lat
                          geografii), czy to tylko lasy wokół Drawska?
                          • Gość: Monika Re: Milczenie to złoto? IP: 77.223.225.* 22.01.08, 18:00
                            1. W Puszczy byłam 3 dni - słownie trzy.
                            2. Tak, wzięłam urlop
                            3. Tu masz link do Drawieńsiego Parku
                            Narodowego:www.dpn.pl/content.php?cms_id=4&lang=pl
                            • Gość: Barry Przepraszam Monikę IP: *.punkt.pl 22.01.08, 20:13
                              ad 1. Przepraszam - z wczesniejszych postów wynikało, że bawisz tam
                              juz przynajmniej z miesiąc.
                              ad. 2. Monika jest być może jedynym pracownikiem naukowo-
                              dydaktycznym UO, który bierze urlop, by wyjechać na 3 dni - słownie:
                              trzy.
                              Ale jakze to tak - larum grają, a Monika milczy?
                              ad. 3. Dziękuję za link. Link do Parku Narodowego, a nie puszczy.
                              Licentia poetica?
                              I na koniec pytanie do językoznawców: dlaczego Drawieński, a nie po
                              prostu Drawski (jak Pojezierze Drawskie czy "obiad drawski").
                              A poza tym - dobrze, że Monika wróciła.
                              • Gość: Monika Re: do Barriego IP: 77.223.225.* 22.01.08, 23:01
                                O urlop wystąpiłam z innego powodu. Co do puszczy warto byc bardziej
                                dociekliwym. W zakladce Lasy można przeczytać:
                                "Las jest dominującym elementem krajobrazu Puszczy Drawskiej".
                                Puszcza jednak jest "Drawska", chociaż na mapie byla "Drawieńska".
                                Dlaczego? - nie wiem. Jednak wiem, ze warto pojechac tam na dłuższy
                                urlop, na spływ kajakowy po Drawie. Jest tam kilka wypożyczalni
                                kajakow.
                                www.dpn.pl/content.php?cms_id=7&lang=pl
                        • Gość: Monika Re: do brudnego Harrego IP: 77.223.225.* 22.01.08, 18:03
                          Trzeba mieć informacje o sprawie, żeby dobrać argumenty. W tym wątku
                          są tylko pomówienia, w dodatku anonimowe.
                          • Gość: seneka Re: do brudnego Harrego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 20:16
                            Pragnę donieść, że gdyby żonę cezara oskarżono o popełnienie plagiatu, to już by
                            on wiedział, co z tym zrobić.
                          • Gość: brudny Harry To się posprząta IP: *.punkt.pl 22.01.08, 21:07
                            Według Moni wszystko w porżąsiu. To się posprząta. To se nie wrati...
                    • citizen_opole Re: Powrót Moniki z Puszczy Drawieńskiej 23.01.08, 21:23
                      Do Mignon, Ty również jesteś słodka, ptaszynko:-)
                      Czy my się nie znamy czasem z portalu zabralesmicnotę.pl?
                      Jeśli tak, to Twoje majteczki z uzdą są do odbioru pod wiadomym adresem...;-)
          • Gość: bodcom Re: Zgadzam się, że plagiat to ... IP: *.chello.pl 26.01.08, 17:13
            plagiat to forma przywłaszczania sobie wartości intelektualnych,
            a przywłaszczanie sobie zabytków, rzeżb, nagrobków ?
    • Gość: Byłykolegazpracy Psy szczekaja, karawana jedzie dalej IP: *.chello.pl 23.01.08, 09:42
      Pracę Profesora obserwuję od lat z dystansem. Daleki jestem od próżnych pochwał, tym bardziej próżnej krytyki. Dziekan największego Wydziału na UO musi mieć spore szanse w wyborach na Rektora skoro jego oponenci, pod postacią „życzliwych polaczków”, bez twarzy obrzucają gnojem, nurzają w szambie, szargają i chcą zdyskredytować, brak im rzeczowych argumentów? To takie katolickie, to takie socjalistyczne … no właśnie, kogo przypisać tej „przedwyborczej kampanii”, którą jeszcze niedawno identyfikowaliśmy z obozem Kaczyńskiego? Kontrkandydatom? Jednego jestem pewien, takich zabiegów nie używa Profesor. Choć wiele mnie dzieli od jego świata na wielu płaszczyznach, to jestem pewien jego uczciwości, pracowitości i rzetelności. Miałem możliwość przez wiele lat to obserwować i oceniać. Tam gdzie On zwierzchnikiem tam porządek, organizacja i postęp. Ogrom wysiłku, jaki wkłada w pracę nie jest doceniany. Gdyby był Rektorem? … to tylko życzyć tego Uniwersytetowi, bo dobry gospodarz, to kwitnące gospodarstwo. Czy tego się boją oszczercy? To nie pean przypochlebczy. Wystarczy zobaczyć miejsca, w których pracuje i postępy, jakich tam dokonano pod Jego obecność. To się da sprawdzić w odróżnieniu od podstępnego krętactwa kampanijnych opluwaczy. I ZA TO NALEŻY MU SIĘ SZACUNEK.
      Z pewnością chciałoby się, aby wybory na Rektora UO były wyborem szlachetnego z pośród szlachetnych. A nie zwycięstwem „szamba” nad uczciwym, pracowitym człowiekiem. Ale sami dobrze wiecie ilu pięknych ludzi jest na Uniwersytecie? Krztyna, no mówię Wam krztyna … i Profesor jest pośród nich. Nieważne jest dla „polaczków”, że On mężem, ojcem, dziadkiem, dziekanem, prezesem, profesorem itd. Unurzają każdą wartość by mieć większe szanse wyborcze lub wcisnąć szpilę jadowitą. Cóż, psy szczekają, a karawana jedzie dalej … życzę sukcesu profesorowi jeśli stanie do wyborów.
      • Gość: kacza dupa Re: Psy sygnalizuja ! IP: 217.173.192.* 23.01.08, 13:34
        jak taki dobry to czego nie habilitowal sie w Polsce tylku szukal
        latwizny w Moskwie ?
        • citizen_opole Kierunki wschodnie 23.01.08, 21:36
          A fe, kaczy kuprze, jesteś niepoprawnym malkontetntem. Habilitacja w Moskwie, to
          nie żadna łatwizna! Oj nie!
          Mój kolo i ziomal Teo, który robił na kierunkach wschodnich zwykłą
          "doktoracinę", poświęcił na to aż trzy wyjazdy dwutygodniowe, zanim przytaskał
          upragnioną "bumagę" do Opola:-)
          A ile "horyłki" musiało chłopisko spić! Do tej pory wątroba mu dokucza. Razu
          pewnego, podczas degustacji, to nawet się "shabilitował pod stolikiem"... Tak
          przynajmniej zeznała babcia klozetowa. Żartowałem :-)
      • Gość: kacza dupa Re: Psy jadą dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 11:14
        byly kolega z pracy? tez wywalony za plagiat badź nieuctwo?
        • Gość: dytylius Re: Psy jadą dalej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 15:06
          Drogi profesorze jak mawiał Kisiel wolno i psu na Pana Boga szczekać!


          a z pomówieniem jest tak jak z g..nem wrzuconym do kompotu które dalej jest
          g..nem ale kompot już nie jest kompotem ...dla mnie dalej pan jesteś kompotem!
          głowa do góry i nie tylko chciałoby sie powiedzieć!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka