Dodaj do ulubionych

Pierwsza firma w strefie ekonomicznej

IP: *.karoo.KCOM.COM 04.02.08, 00:56
Ta strefa to lipa zadna powazna firma tam nie zainwestuje bo w opolu
nie ma odpowiedniej kadry wysokiego i sredniego szczebla to wlasnie
dlatego anglicy zwiali do brzegu i ci od monitorow tez gdzies
zwiali.To sa wieloletnie zaniedbania po powodzi zamiast w pierwszej
kolejnosci ratowac i pomagac zalanym firmom to zajeli sie ukladaniem
bruku i lawek kolejne ekipy wykanczaly kolejne firmy a fachowcy
powyjezdzali do innych miast oraz za granice.Nie da sie rowadzic
wiekszej firmy bez doswiadczonej kadry wysokiego i sredniego
szczebla bo to ta kadra decyduje o zatrudnieniu i rozwoju
firmy.Kadry takiej w opolu nie ma a z innych wiekszych miast do
opola poprostu nikt nie chce przyjechac bo to dla fachowca
degradacja.Wlasnie dlatego ta strefa jest martwa szefowie koncernow
nie sa idiotami widza ten problem i ida tam gdzie moga latwo
pozyskac fachowa kadre chocby konkurencji.No a w opolu komu ta kadre
zabiora?ratuszowi?skarbowce?czy zusowi?przeciez wszyscy wiedza ze to
sa przechowalnie bab w wieku przedemerytalnym oraz wszelkiej masci
nieudacznikow z hamulcem na czele oraz jego wiernym druhem citizenem.
Obserwuj wątek
    • Gość: docent Re: Pierwsza firma w strefie ekonomicznej IP: 77.223.230.* 04.02.08, 08:02
      Jesli na skutek dzialania SSE Opole bedzie wygladalo tak, jak dzisiaj Walbrzych,
      to moze dajmy sobie spokoj. (Dla tych, ktorzy ostatnio nie byli w Walbrzychu a
      nie podoba im sie w Opolu - uwierzcie, moze byc gorzej).
      • dar54 Przecież Opole nie ma SSE - co to za bzdury 04.02.08, 08:10
        Wyżebrało 4 hektary od Wałbrzycha i szczyci się , że ma SSE.
        Gdzie był wojewoda , kiedy przyznawali SSE. Wałbrzych, Kamienna
        Góra, Legnica załatwiły a Opole - miasto wojewódzkie nie .

        Czym są Specjalne Strefy Ekonomiczne?

        Przyjęto, że Specjalna Strefa Ekonomiczna to wydzielona i
        niezamieszkana część terytorium kraju, w której działalność
        gospodarcza może być prowadzona na preferencyjnych warunkach.

        Warunki te zostały zdefiniowane w ustawie o specjalnych strefach
        ekonomicznych z 20 października 1994 r. (tekst jednolity: Dz.U. z
        2007 r. Nr 42, poz. 274). Specjalne Strefy Ekonomiczne (SSE) zostały
        stworzone przede wszystkim w celu:

        ● Przyspieszenia rozwoju gospodarczego polskich regionów
        ● Zagospodarowania majątku poprzemysłowego i infrastruktury
        ● Tworzenia nowych miejsc pracy.

        Zasoby ludzkie - wysoko oceniane, ale trudno dostępne

        Przedsiębiorstwa działające w SSE wysoko oceniają wiedzę i
        kwalifikacje pracowników (zarówno fizycznych, administracyjnych jak
        równie˝ inżynierów i kadry menedżerskiej).

        Podstawowym problemem, przed jakim teraz stoją jest dostępność
        pracowników.

        Brakuje zwłaszcza inżynierów i kadry kierowniczej. Łącznie dobór
        kadr dotyka prawie połowy ze 130 przebadanych firm. Kłopoty z
        pozyskaniem pracowników utrudniają im płynne prowadzenie
        działalności i zwiększają koszty.

        Infrastruktura na wysokim poziomie

        Inwestycje w rozwój infrastruktury na terenie SSE są zwolnione z
        podatku dochodowego. Powoduje to, że strefy chętnie w nią inwestują.
        Efektem są wysokie oceny infrastruktury transportowej,
        telekomunikacyjnej oraz mediów przyznawane przez inwestorów.
        • smerfix Specjalne Strefy Ekonomiczne (SSE) 04.02.08, 08:28
          www.mg.gov.pl/Przedsiebiorcy/Specjalne+strefy+ekonomiczne/
      • roggalique Boże, co za malkontenctwo! 04.02.08, 09:39
        Strefa: bez sensu - bo ZAPEWNE się nie uda, bo to kadry nie ma, bo to coś tam,
        bo zupa za słona. Wspaniałe podejście, powinszować. Ale co racja, to racja - im
        więcej się robi, tym większe ryzyko i prawdopodobieństwo, że coś nie wypali.
        Dlatego, aby uniknąć tych błędów należy nie robić nic. Niech nam wszystko
        pięknie zielskiem zarasta, by Opolanie byli bardziej zieloni, a krowy żyły
        dostatniej. Hej.



    • Gość: maruda Re: Pierwsza firma w strefie ekonomicznej IP: *.chello.pl 04.02.08, 09:16
      Przetarg jest w czwartek...
      • jawor10 Miejsce Opola w WSEE 04.02.08, 09:19
        pl.wikipedia.org/wiki/Wa%C5%82brzyska_Specjalna_Strefa_Ekonomiczna
        • jawor10 Jednak Wałbrzych się stara 04.02.08, 09:23
          Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna tak dynamicznie przyciąga
          nowych inwestorów, że brakuje jej wolnych terenów. Dlatego ma być
          powiększona o połowę. Jej władze już złożyły odpowiedni wniosek do
          Ministerstwa Gospodarki.


          www.spedycje.com/specjalne_strefy_ekonomiczne/walbrzych_invest
          _park/3883/chca_byc_najwieksi_w_polsce.html
          • jawor10 Re: Jednak Wałbrzych się stara 04.02.08, 09:24

            www.spedycje.com/specjalne_strefy_ekonomiczne/walbrzych_invest
            _park/3883/chca_byc_najwieksi_w_polsce.html
            • jawor10 Lublin stara się o SSE, a Opole do likwidacji 04.02.08, 09:28
              Rząd przyjmie je w ciągu najbliższych dni, liczymy, że w tydzień
              sprawy zostaną rozstrzygnięte i ruszymy pełną parą z procedurami,
              dotyczącymi tworzenia nowych stref ekonomicznych m.in. w Lublinie –
              zapowiedział wczoraj Mariusz Kozłowski z biura prasowego
              Ministerstwa Gospodarki.
              Ocena lubelskiego wniosku zajmie ok. dwóch miesięcy.
              – We wrześniu można byłoby się spodziewać decyzji rządu o powołaniu
              lubelskiej podstrefy – ocenił Krzysztof Żuk, zastępca prezydenta
              Lublina. – Miastu zależy na jak najszybszym uruchomieniu strefy.

              www.kurierlubelski.pl/index.php?module=dzial&func=viewpub&tid=9&pid=39977
              • jawor10 Lublin ma filię SSE, a Opole aż 4 hektary z WSSE 04.02.08, 09:40
                WIADOMOŚCI 28.01.2004
                Będzie praca w strefie

                LUBLIN

                Na 159 ha na Zadębiu, Hajdowie, Majdanie Tatarskim i Felinie ma
                powstać specjalna strefa ekonomiczna. Lubelska strefa ma być filią
                Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Starachowicach.

                – Zanim zaczniemy spijać śmietankę krowa, która ma dać mleko, musi
                się urodzić – tonuje Cezary Tkaczyk, wiceprezes SSE Starachowice SA.
                O powstaniu strefy jutro będą dyskutować lubelscy radni.
                – Dla Lublina to szansa na przyciągnięcie kapitału inwestycyjnego i
                utworzenie nowych miejsc pracy – mówi Dariusz Czarnik, dyrektor
                POSiCZ Polmozbyt w Lublinie.
                Zachętą dla inwestorów mają być ulgi w podatku dochodowym.
                Na nowe miejsca pracy w lubelskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej
                trzeba będzie trochę poczekać. Na jej utworzenie musi zgodzić się
                rząd. To może potrwać ok. pół roku.
                – I kolejne 1,5-2 lata trzeba będzie poczekać na pierwsze
                inwestycje – dodaje Tkaczyk. – Ale dla Lublina to jedyna furtka na
                przyciągnięcie pieniędzy i inwestycje, które przywrócą działalność
                przemysłową w mieście.

                Jaxa
    • Gość: spek Pierwsza firma w strefie ekonomicznej IP: *.tktelekom.pl 04.02.08, 11:35
      Invest Park bo tak naprawde nazywa się WSSE przedstawia na oficjalnej stonie iż
      w Opolu posiada 61ha, a w tym roku jest ostatni możliwy termin (gdyż tak
      nakazała nam UE) do składania wniosków do zmian w strefach tj. powiększaniu,
      zminiejszaniu, przenoszeniu terenów strefy. A tak ogólnie to fakt w Opolu
      brakuje odpowiedniej kadry, kórzy zajeli by się przemysłem...
      • borus6 a gdzie są ormianie i finansjera??? 04.02.08, 11:48
        Tutaj potrzebni są menadżerowie, żeby wykorzystać świetne walory
        Opola i okolic dla ściągnięcia inwestorów.Tanie ciepło z Elektrowni,
        zasilanie energetyczne,wspaniałe tereny pod inwestycje ( ale nie te
        koło Karolinki).
        Oczywiście przy tym potrzeba jest budowa nowych mieszkań , domów
        dla ściągnięcia kadry , fachowców. To tak jak za czasów
        gierkowskich - na mieszkania ściągano pracowników.To oni potem
        tworzą przyszłość rozwoju miasta, opolszczyzny. Jak Warszawie nie
        zależy na naszym województwie to nic nie uczyni, żeby poprawić ten
        stan, ale tutaj już rola marszałka i Prezydenta Miasta.
    • citizen_opole Re: Pierwsza firma w strefie ekonomicznej 04.02.08, 13:57
      Spoko majonez, nie bój bidy emigrancie, mamy w Opolu wykształcone kadry
      wysokiego i średniego szczebla, które mogą zaspokoić oczekiwania najbardziej
      wybrednego inwestora. WSSE to żadna lipa.

      "Anglicy i ci od monitorów" szukali taniej siły roboczej do pracy niewolniczej i
      dlatego przenieśli się na Słowację. Tam dostali warunki na jakie nie mogło
      przystać Opole, bo opolanie sroce spod ogona nie wypadli i za 1200 zł brutto
      pracować nie będą.
      Na to Prezydent nie mógł się zgodzić, bo szanuje i ceni sobie opolan.
      To mądry człowiek i ja wierzę w jego mądrość.

      Zarówno Marszałek Województwa Opolskiego, jak i Prezydent Miasta Opola
      współdziałają w zakresie rozwoju gospodarczego Opola i regionu.
      Mamy oto:
      Regionalne Centrum Badawczo-Rozwojowe Opolszczyzny - kuźnia kadr dla przemysłu i
      gospodarki.

      Już 26 lipca 2007 r. na Politechnice Opolskiej podpisane zostało stosowne
      porozumienie.
      Sygnatariuszami porozumienia są:
      - Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego.
      - Urząd Miasta Opola
      - Politechnika Opolska,
      - Uniwersytet Opolski,
      - Instytut Ciężkiej Syntezy Organicznej „Blachownia”,
      - Instytut Mineralnych Materiałów Budowlanych
      Prace nad przygotowaniem projektu Centrum będzie koordynować Politechnika Opolska.

      Ideą Centrum jest:
      - skupienie i koordynacja posiadanych sił i środków dla prowadzenia badań,
      - służenie rozwojowi gospodarki Opola i regionu
      - prowadzenie prac badawczych.

      Wszyscy na tym skorzystamy.
      Na Twoim miejscu, emigrancie nie nadużywałbym słowa "hamulec".
      Wszak była już w Opolu ekipa, która nie miała żadnych zahamowań i wszyscy wiemy
      jak to się skończyło. Ważnych inwestycji nie można generować "na skróty".
      Bardziej adekwatne byłoby słowo "inhibitor", gdyż wielkie przedsięwzięcia
      wymagają przemyślanych, długofalowych działań, a nie pospolitego ruszenia ad
      hoc. Pośpiech jest wskazany (jak wiadomo) przy łapaniu pcheł:-)
      Pozdrawiam Cię
      • dar54 Kadry znajdą zatrudnienie w Karolince i Tesco 04.02.08, 14:07
        Czekając na wspaniałe inwestycje zadekują się w marketach dających
        wspaniałą szkołę życia - jak przeżyć za 800 zł.
        Chyba , że przyjadą fachowcy z Rosji, Białorusi, Ukrainy do pracy
        niewolniczej w marketach, to będa konkurencją.
        Jeżeli nie będzie szerkom frontem dokonywany rozwój Opola, to nie ma
        szans na efekty.Gdzie budownictwo wielko - mieszkaniowe ???
        Część emerytów ratusza może zatrudni się , żeby dorobić do swoich
        skromnych emerytur a co z resztą wolnych miejsc pracy????
      • dar54 A co może Pol.Opol. pomoże - nie ma architektów 04.02.08, 14:19

        Miasto potrzebuje głosu młodych architektów

        Jak sprawić, by Białystok stał się miejscem, w którym odnajduje się
        także młode pokolenie? W jaki sposób do dyskusji o przestrzeni
        miejskiej dopuścić świeżą krew? Miasto powinno organizować więcej
        konkursów na opracowanie koncepcji dla konkretnych terenów wśród
        studentów architektury
        Rozmowa o pomyśle na przestrzeń Białegostoku

        Monika Kosz-Koszewska: Architektura na białostockiej politechnice to
        jedyny kierunek, który może mieć bezpośredni wpływ na wygląd
        przestrzeni miejskiej. Podczas gdy w wielu miastach środowiska
        studenckie są bardzo aktywne, jeśli chodzi o dyskusję i realizację
        często nowatorskich, odważnych pomysłów, w Białymstoku tego brakuje.
        Czy białostoccy studenci nie widzą potrzeby, by zmieniać najbliższe
        otoczenie?

        Dr inż. arch. Bartosz Czarnecki, prodziekan do spraw nauki wydziału
        architektury Politechniki Białostockiej: Nasi studenci z natury
        rzeczy są projektantami, więc mogą przede wszystkim inspirować
        miasto do pewnych realizacji. Najczęściej jednak twórcza energia
        studentów znajduje ujście w konkursach krajowych i zagranicznych.
        Studenci pracują na rzecz różnych organizacji. Na przykład co roku
        biorą udział w sesji "Dzień Barwy" Instytutu Wzornictwa
        Przemysłowego w Warszawie, pomagali też w projektowaniu
        kliniki "Budzik" (przeznaczonej dla dzieci w śpiączce, którą
        opiekuje się fundacja "Akogo?" założonej przez aktorkę Ewę
        Błaszczyk). W Białymstoku współpracują z urzędem miejskim może przy
        mniej spektakularnych, ale potrzebnych konsultacjach planistyczno-
        urbanistycznych. Ostatnio ta młoda krew opracowywała na przykład
        koncepcję na rejon ulicy Angielskiej [drewniane budownictwo na
        osiedlu Bema - red.]. Być może będzie to miało wpływ na kształt tej
        okolicy.

        Czy to oznacza, że w Białymstoku młodym architektom nie daje się
        szansy wypowiedzi?

        - To fakt, że Białystok był do tej pory miastem dość uśpionym, jeśli
        chodzi o nowatorskie rozwiązania i dlatego nasi studenci nie
        widzieli tu dla siebie pola do manewru. Teraz faktycznie ich pomysły
        mogą być inspiracją, mogą wyznaczać kierunki projektowe dla
        konkretnej przestrzeni i przynajmniej częściowo znaleźć swoje
        odzwierciedlenie w rzeczywistości. Tak było w przypadku pomysłu na
        zagospodarowanie doliny rzeki Białej. Ten temat wyszedł od nas, a
        miasto go podchwyciło. Do minionych wakacji studenci pod okiem
        wybitnego krakowskiego architekta Romualda Loeglera zajmowali się
        zagospodarowaniem śródmiejskiego odcinka doliny rzeki Białej.
        Niektóre propozycje były bardzo kontrowersyjne, na przykład
        poprowadzenie części alei Piłsudskiego pod ziemią, by połączyć ulicę
        Kościelną. Ale właśnie te opracowania stały się zaczynem do dyskusji
        w urzędzie. Teraz czekamy na konkrety, bo magistrat zapowiedział
        już, że będzie konkurs na zagospodarowanie tych terenów.

        Czy przyszli architekci podczas zajęć zajmowali się jeszcze innymi
        pomysłami, które miałyby konkretne zastosowanie w urządzaniu
        Białegostoku?

        - Statutowo jesteśmy zobligowani do świadczeń na rzecz miasta i
        całego regionu. Na przykład na prośbę urzędu miejskiego mamy
        przedstawić propozycje kramów, w których sprzedawane będą regionalne
        produkty przy rynku Siennym. Studenci robią też opracowania rejonu
        ulicy Zwycięstwa i alei Solidarności. To teren poprzemysłowy, a
        jednak w pobliżu centrum miasta. Pracujemy ze studentami nad tym,
        jak zmienić go w ciekawą przestrzeń o funkcjach usługowych.

        Czy nie byłoby sensowniej poddawać projekty studentów pod publiczną
        dyskusję, na przykład wystawiając makiety z projektami na ulice? W
        ten sposób sami mieszkańcy mogliby decydować, czy ich pomysły są na
        tyle dobre, by wcielać je w życie.

        - Jeszcze w 2005 roku pokazywaliśmy prace studenckie w witrynach
        sklepów przy Lipowej. Niestety takie akcje wiążą się zawsze z
        kosztami. Taka działalność może być także prowokująca. Na przykład,
        gdy mieliśmy jeszcze siedzibę przy ulicy Krakowskiej, czyli
        właściwie w samym centrum miasta, studenci I roku organizowali wokół
        budynku coś w rodzaju warsztatów, które przeradzały się w happening.
        Młodzież budowała makiety, były to formy przestrzenne o wielkości
        nawet dwa na dwa metry. Te instalacje były naprawdę widowiskowe,
        niestety chwilowo pomysł obumarł, bo zmieniły się programy
        nauczania. Będziemy chcieli do tego wrócić, tu oczywiście potrzebna
        jest interakcja z miastem. Chcemy raz na jakiś czas ingerować w
        przestrzeń miejską, sprawdzając, jak można ją zmienić.


      • Gość: emigrant Re: Pierwsza firma w strefie ekonomicznej IP: *.karoo.KCOM.COM 05.02.08, 02:40
        I co citizenie?i ta firma ktora miala tam byc tez juz zwiala!Nie ma
        fachowcow bez praktyki ci o ktorych piszesz to tylko praktykanci ze
        swistkiem ze szkoly tacy w uk wykonuja najnizej platna prace zawsze
        i wszedzie pierwsze pytanie jest o praktyke a ci twoi pseudofachowcy
        musza najpierw znalezc jakiegos fachowca ktory pokaze im co i jak.A
        hamulec no coz kolejny raz pokazal ze nikt powazny nie chce z nim
        gadac ludzie biznesu maja o nim wyrobione zdanie hamulec i tyle.
        • citizen_opole Re: Pierwsza firma 05.02.08, 20:36

          Emigrancie, wygląda na to, że siejesz defetyzm. Spoko majonez. Pojawią się nowi
          inwestorzy. Jestem o tym przekonany.
          Weź choćby takiego b."Copernikusa" na pl. Kopernika. Ohydna, betonowa skorupa
          stała kilka lat, a kolejni inwestorzy plajtowali w przedbiegach. Nikt nie miał
          pomysłu na tego strupa. Miasto nie mogło w tę mogiłę inwestować, bo to
          przedsięwzięcie prywatne, więc stało sobie, drażniąc swoim widokiem wszystkich.

          Wiosną 2006 r. Prezydent Zembaczyński pojechał na targi gospodarcze do Londynu i
          przywiózł (choć nie musiał) do Opola irlandzkiego inwestora - firmę "COUCAL".

          Dziś na placu budowy trzy dźwigi tną powietrze nad Opolem, a robota wre. Jeszcze
          w tym roku zrobisz zakupy świąteczne w nowoczesnym "SOLARIS PLAZA" (a nawet
          zaparkujesz swego Lexusa).

          Jeśli chodzi o ludzi biznesu, to tzw. wyrobione zdanie mają ci biznesmeni,
          którzy chcieli robić szemrane interesy, albo stuknąć w rogi gminę Opole.
          Prezydent w bambuko zrobić się nie da i hochsztaplerów pędzi precz. Wszak stoi
          na straży publicznego grosza.

          Używasz sformułowania hamulec, a to niewłaściwe i nieuprawnione słowo w
          przypadku prezydenta. Inhibitor brzmi lepiej. Pisałem już, dlaczego.
          Emigrancie, więcej optymizmu:-)

          • komol Re: Pierwsza firma 05.02.08, 20:57
            citizenie-opole - teraz to już wazelina wychodzi uszami.
            Chyba przesiąkłeś peanami o wspaniałomyślności gospodarza miasta.
            Wkrotce zaczniesz recytować wiersze o swoim guru.
            Niestety jak wynika z innych postów - popatrz na ścianę wschodnią :
            na Zamość, Lublin, Rzeszów jak tam walczą o każdego inwestora,
            oczywiście przemyslanie. Faktem jest niepodażalnym,to że
            opolszczyzna w rankingach inwestorów jest na szarym końcu na
            wschodzie UNII.Jeszcze te procedury zniechęcające klientów.
            Nic nie ma Opole do zaoferowania - bo ma takich menagerów z ratusza.
            Lepiej nic nie robić , bo potem tłumaczenie - spoko majonez.
            • citizen_opole Re: Pierwsza firma 05.02.08, 21:21
              Komolu, nie musisz mnie tytułować "citizenie_opole". Wiem, że jestem z Opola.
              Pisz citi - jest krócej:-)
              Zarzucasz mi ingracjację w czystej postaci. Tak, zgadzam się to jest
              ingracjacja. Aczkolwiek nie używam wazeliny, wolę majonez ;-)

              Spójrz na to tak: gdybym dołączył do zgodnego chóru malkontentów na tym forum,
              to nie byłoby dyskusji. Nawet byś nie nawiązał do mojego postu...:-)
              Poza tym, gdy inni widzą przysłowiową szklankę do polowy pustą, ja widzę ją do
              połowy pełną. Widocznie jestem optymistą.

              Zgadzam się z Tobą, że ciągnące się w nieskończoność procedury zniechęcają klientów.
              Procedury zniechęcające inwestorów nie wymyśliła jednak gmina Opole, a obliguje
              do ich stosowania ustawa Prawo zamówień publicznych.
              Początkowo miała ona być młotem na przekrętasów i skorumpowanych urzędasów, a
              rozkłada swoimi procedurami rzetelne i szczere inicjatywy. Pewnie nowy rząd
              znowu podda tę ustawę modyfikacji.
              • komol Re: Pierwsza firma 05.02.08, 21:37
                citi - :-((( jeżeli jesteś kobietą to pasuje inaczej "niebezpieczne".
                Tutaj nie masz racji. Owszem procedury przetargowe są po stworzone,
                żeby mocni mieli pole do popisu. To spece z UNII załatwili.
                Ale jeżeli SIWZ do przetargu jest przygotowany bardzo fachowo, a za
                to się płaci ( potem się odpłaci), to przetarg idzie klarownie -
                nikt nie może się odwoływać. Jeżeli do przetargu staje jeden to
                problem z ceną.
                Przykład wiaduktu na Struga - nic więcej nie mozna dodać.
                Za 1,5 roku płatna A4 - Opole zginie w wielkim bałaganie, i wtedy
                żaden inwestor nie da się wciągnąć.
                Pozdrawiam
                • citizen_opole Re: Pierwsza firma odpadła w przedbiegach 05.02.08, 22:12
                  Wiesz komolu, tak się składa, że SIWZ (wyjaśniam dla niewtajemniczonych:
                  Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia) jest przygotowana z należytą
                  starannością. I niemal zawsze najważniejszym kryterium jest cena. Oczywiście
                  najniższa, aby nikt nie posądził urzędola o interesowność. Wiadomo powszechnie,
                  że za najniższą cenę, ma się przeważnie usługę o najniższej jakości. Mocni
                  odpadają w przedbiegach. Do tego nie ma tak dobrze skonstruowanej SIWZ, aby nie
                  można się było odwołać. A czas płynie, płynie...

                  P.S. Nie wiedziałem, że ja i Zenobiusz jesteśmy cieniasami. Dopiero Ty mi to
                  uświadomiłeś. I to w niewybredny sposób.
                  Ale wybaczam Ci :-)
                  Pozdro
                  • Gość: do citi Re: Pierwsza firma odpadła w przedbiegach IP: 83.12.14.* 06.02.08, 07:52
                    "Citi" przesiąkłeś już na amen. Włączył ci się hamulec jak twojemu guru. Ty
                    naprawdę wierzysz w to co piszesz? Uważasz że Prezydent dokonał aż tak wiele?
                    Obudź się. Wnioskuję iż jesteś blisko Prezydenta i musisz mieć z nim dobry
                    kontakt. Przesadzasz już z tą swoją wyniosłością intelektualną i szerzeniem
                    propagandy sukcesu Prezydenta.
                  • komol Za najniższą cenę płacimy przez długie lata 06.02.08, 08:27
                    Niska cena to partactwo, tylko biedny tak robi, bo potem płaci za
                    poprawę fuszerek i nigdy nie będzie miał dobrze wykonanego zadania.
                    Taniego mięsa już nawet psy nie chcą jeść bo wyczuwają tam
                    mnóstwo "E".Ale my musimy , bo tak rządzący szykują nam świetlaną
                    przyszłość.
                    Dlatego Opole zostaje w tyle cywilizowanej UNII....
      • Gość: do citi Re: Pierwsza firma w strefie ekonomicznej IP: 83.12.14.* 06.02.08, 07:55
        "Citi" przesiąkłeś już na amen. Włączył ci się hamulec jak twojemu guru. Ty
        naprawdę wierzysz w to co piszesz? Uważasz że Prezydent dokonał aż tak wiele?
        Obudź się. Wnioskuję iż jesteś blisko Prezydenta i musisz mieć z nim dobry
        kontakt. Przesadzasz już z tą swoją wyniosłością intelektualną i szerzeniem
        propagandy sukcesu Prezydenta.
    • Gość: sceptyk Pierwsza firma w strefie ekonomicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 19:07
      No i mamy epokowe wydarzenie!Będzie przetarg!Firma chce zainwestować
      takie wielkie pieniądze.Pan rzecznik to chyba nie zauważył, że
      pensje bierze w mieście wojewódzkim, a nie, nie przymierzając u
      wójta, czy sołtysa.A jaki prorok - to się ma zmienić.Lepiej będzie
      jak spróbuje " niech się stanie" - a nóż będziemy mieli cud nad
      Odrą. Tylko niepokoi to " chcemy odkupić". Bo nie wiadoma jak długo
      trwa to zatwardzenie decyzyjne.Jeszcze się wnętrzności potrują. Na
      razie więc ławeczka, ogródeczek, fajeczka, gołąbeczka i niech się
      zarząd strefy ekonomicznej męczy.A co, za coś biorą pensje!!!!
    • Gość: Miron Pierwsza firma w strefie ekonomicznej IP: *.chello.pl 04.02.08, 19:31
      I czym tutaj się aż tak podniecać... Należy tylko żałować, że Opole
      przez swoich aktualnych włodarzy straciło tyle czasu - wstyd panie
      prezydencie Zembaczyński!
      Pierwsza jaskółka wiosny jeszcze nie czyni, bo to jest dopiero
      pierwsze podejście i wcale nie wiadomo, czym to się zakończy.
      • dar54 Re: Pierwsza firma w strefie ekonomicznej 05.02.08, 07:56
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=75033658&a=75278983
        citizen ---jest w najwyższym stanie ekstazy po
        przewertowaniu :opracowania teoretycznego "Zmiany studium
        uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta
        Opola",i już uważa, że nic więcej nie potrzeba . Takie studium jest
        potrzebne ale ratuszowi i całej sferze branżystów mających w nosie
        zalecenia, nakazy, do projektowania zadań inwestycyjnych.
        Gdybyśmy przeanalizowali każde zadanie w odniesieniu
        do "uwarunkowań "zawartych w tym studium, to należałoby zamknąć
        budowę.
        Takie studium jest identyczne dla każdego miasta, okręgu - tylko
        zmienione nazwy miejscowości. Zapewne grupka studentów siedziała nad
        tym studium w ramach pracy zaliczeniowej.
        Ja nie krytykujeę tego studium, ale stosowanie w życiu miasta,
        okręgu. Gdzie plany rozwoju z uwzględnieniem tych zaleceń? Nie ma
        nic zatwierdzonego do stosowania, więc nie ma co marzyć o otrzymaniu
        pieniędzy z UNII.Ale na tym to juz jest potrzeba znania sie na tym.
        Dlaczego wojewoda z marszałkiem nie czyni starań o Opolską Specjalną
        Strefę Ekonomiczną? Po co się wysilać i tak pensja nie będzie
        wyższa, a kłopotu wiele.
        Będziemy żebrakami Wałbrzycha, Kamiennej Góry, Legnicy, Katowic o
        kilka hektarów, bo potrzeba postawić jakiś wychodek czy inny obiekt
        ….
        • jawor10 Zardzewiałe wrota Opola 05.02.08, 21:06
          www.wrotaopolszczyzny.pl/pl/przedsiebiorczosc/aktualnosci/wiadomosci/2006/11/Specjalna+strefa+ekonomiczna+w+Opolu.htm

          Specjalna strefa ekonomiczna w Opolu Data: 2006-11-23

          Rodzaj: Aktualności,
          Wczoraj z prezydentem Opola rozmawiali szefowie Wałbrzyskiej
          Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Utworzenie takiej podstrefy w Opolu
          jest niemal pewne.


          - Decyzja o przyłączeniu wskazanych przez nas terenów do specjalnej
          strefy ekonomicznej już wkrótce ma zapaść w ministerstwie. Według
          szefów wałbrzyskiej strefy pozytywne rozpatrzenie wniosku jest
          pewne - relacjonował wczorajsze spotkanie rzecznik prezydenta
          Mirosław Pietrucha.
          Obie strony rozmawiały o szansach na jak najszybsze przygotowanie
          terenów pod inwestycje. - Mamy zapewnienia, że wielu inwestorów jest
          zainteresowanych terenami w opolskiej podstrefie - przyznaje
          Pietrucha.

          Strefa ekonomiczna ma się znajdować między Obwodnicą Północną,
          Południową i ul. Partyzancką. W sumie ma 65 hektarów powierzchni. Do
          końca roku ma powstać projekt uzbrojenia całego terenu.

          - Nasze zamierzenia są bardzo konkretne i o tym możemy zapewnić
          inwestorów. W przyszłorocznym budżecie przeznaczyliśmy na uzbrojenie
          tego terenu 6 mln zł - zapewnia prezydent Opola Ryszard Zembaczyński.

          Uzbrajanie terenu ma się rozpocząć na początku przyszłego roku. W
          tym czasie do strefy będzie można dojechać drogą od Obwodnicy
          Północnej. - W przyszłości jednak ta droga zostanie zamknięta, by
          nie stwarzać niebezpieczeństwa na obwodnicy. Zbudujemy zupełnie inny
          dojazd, który jest w fazie projektowania - zapowiada prezydent.

          Widać, że teraz już tych wrot nikt nie przekroczy, pomimo wydanych 6
          milonów zł. Wszystko przy Karolince - chyba złożyli śluby z
          Ratuszem - jakby nikt nie widział innych terenów w mieście , z
          przyszłością. Ale skoro nie mają planów zagospodarowania to wciskają
          się dla interesu Karolinki. Ale paranoja.
    • Gość: Jaa Re: Pierwsza firma w strefie ekonomicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 23:48
      strefa hihihi ekonomiczna
      Wyzebrany kawłek z Wałbrzycha!
      Gdzie był ówczesny Wojewoda a dzisiaj Miłościwie Nam Panujacy
      Prezydent jak ustalano że autostrada omija Opole 30 km od centrum?
      A gdzie centrum logistyczne na Metalchemie? Kto zamawiał ekspertyzy
      w Poznaniu i za nie płacił?
      Dlaczego Tesco na swój koszt nie przebudowuje wiaduktu na Ozimskiej
      tak ja to było drzewiej ustalone?
      Przewodniczący Rady Parafialnej w Katedrze wie lepiej ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka