Dodaj do ulubionych

nieroby na uczelni

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 09:38
Polecam artykuł w "GW" z 12 lutego 2008 o nierobach na uczelniach polskich. A
jak jest na UO?
Obserwuj wątek
    • Gość: jasnogórski Re: nieroby na uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 16:15
      Z obserwacji wiem, nieroba pozbyć się trudno, a kto próbuje się pozbyć- ten się
      naraża. Nie wiem, jak na UO, ale chyba nie lepiej.
    • Gość: kochany Re: nieroby na uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 08:56
      kochany a tobie jak sie pracuje? swiecisz przykladem, czy jestes
      kombinatorem? Ale szczerze !
      • Gość: jasnogórski Re: nieroby na uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 09:23
        Co tu można kombinować, pracuje się, publikuje i szlus. Jak masz dorobek, to cię
        nikt nie ruszy, a jak nie, to szukaj szczęścia gdzie indziej. Przy okazji
        kochany zdradź mi jak się kombinuje na twojej uczelni.
        • Gość: o ma'sa Re: nieroby na uczelni IP: *.punkt.pl 16.02.08, 10:30
          zwykli teoretycy
          ameryki nie odkrywają
          i komu to służy?
          chyba tylko tym "naukowcom"
          • smerfix A co mają robić jak gospodarka nie ma interesu ??? 16.02.08, 10:53
            Nie mają zleceń, bo wszystko sprywatyzowane, technologie z zachodu,
            tylko produkcja tanią siłą roboczą, więc naukowcy nie mają
            możliwości wykazania się ani poduczenia w nowinkach światowych.
            Na Uniwersytecie jest tyle kierunków społecznych, więc tylko została
            wiara....
            • Gość: oderwana zośka Re: A co mają robić jak gospodarka nie ma interes IP: *.punkt.pl 16.02.08, 11:25

              znam takiego jednego co sie nonstop wypowiada w prasie
              śmiech na sali jak go czytamy :D
              • Gość: lento Re: A co mają robić jak gospodarka nie ma interes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 11:48
                Wypowiadanie się w prasie nie jest pracą naukową. To tylko żeby zaistnieć, ale
                ostatecznie zda się psu na budę. Nieroby uczelniane często tak mają. W sprawie
                artykułu o nierobach na uczelni: został on napisany po to, żeby sprowokować
                dyskusję o tym, jak pozbyć się tych tzw pracowników naukowych, którzy ileś
                -dziesiąt lat temu dostali etat i poza dydaktyką nie robią nic, po prostu
                wypalili się na doktoracie i niczego już nie zwojują. Tymczasem młodzi doktorzy
                nie mają szans na zablokowane miejsca, rotacja, która jest jednym z czynników
                zdrowego życia naukowego, nie istnieje. Nie wiem, jak na UO, może macie lepsze
                sposoby, ale na wielu, także renomowanych uczelniach jest to problem.
                • Gość: AA Re: A co mają robić jak gospodarka nie ma interes IP: *.punkt.pl 16.02.08, 13:06
                  Nie ma czegos takiego jak polityka kadrowa UO. jest za to polityka
                  kadrowa poszczególnych instytutów i wygląda bardzo różnie.
          • Gość: AA Re: nieroby na uczelni IP: *.punkt.pl 16.02.08, 11:38
            Do o ma'sy:
            Na szczęście na UO pracują wyłącznie niezwykli teoretycy :) Pewno
            dlatego nie czuja potrzeby odkrywania Ameryki po raz kolejny (czy
            ma'sa słyszał o tym odkryciu?).
            A pytanie "komu to służy" (ew. uzupełnione o "i kto za tym stoi") -
            wydawało się - szczęśliwie przeszło do historii.
    • Gość: z.k. Re: nieroby na uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 09:05
      nieroby na uczelni?
      to chyba ci, ktorzy wieku 50 lat ciagle jada na doktoracie i ani im
      w glowie powiedziec "odchodze", bo nie wypada tak dluzej. Co wiecej
      jako "swietni dydaktycy" czesto laduja na dozywotnich posadach
      wykladowców, starszych wykladowców itp.
      I tak swiat sie kreci
      • Gość: observatore Re: nieroby-doktory IP: *.punkt.pl 18.02.08, 13:18
        Niektóre nieroby-doktory mają już 60-tkę i coraz wiekszy posłuch u
        rektora.
        • Gość: z.k. Re: nieroby-doktory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 16:48
          zawsze wybieral miernoty i tak bedzie i tym razem
          • Gość: observatore Re: nieroby-doktory IP: *.punkt.pl 19.02.08, 19:26
            Będzie, czy jest?
            • Gość: mecio Re: nieroby-doktory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.08, 13:43
              Proponuję powrót do tematu: jak nierobów się pozbyć albo zmusić do roboty.
              • Gość: nieswiadomy Re: nieroby-doktory IP: *.dip.t-dialin.net 20.02.08, 18:56
                Jaki Pan taki kram-mam podac gdzie na zachodzie ich byli studenci robia kariery
                nie tylko z Opola z Wroclawia tez- jedni zostaja inni wracaja tak jak w
                zyciu.Bez przesady z tymi nierobami- sadzicie ze w Europie jest az tak
                cacy(zabawa w prace to nie jest polski patent).
                • Gość: AA Re: nieroby-doktory IP: *.punkt.pl 20.02.08, 19:24
                  To dziwne. Akurat z moich obserwacji wynika, że adiunkci są tą grupą
                  na uczelni, na której spoczywa cała "czarna robota", zwłaszcza zas
                  dydaktyka. Byt uczelni zalezy jednak przede wszystkim od pracowników
                  zwanych "samodzielnymi". To jednak wina systemu.
                  A synkom wypisujacym bzdury na forum proponuję na początek zrobić
                  doktorat. To nie takie trudne. Potem jednak spróbujcie zrobić
                  habilitację. Tylko się pospieszcie, bo po wprowadzeniu "uczelni
                  flagowych" i degradacji pozostałych czterystu, może to być jeszcze
                  trudniejsze.
                  • kde44 Re: nieroby-doktory 21.02.08, 21:31
                    Gość portalu: AA napisał(a):

                    > To dziwne. Akurat z moich obserwacji wynika, że adiunkci są tą grupą
                    > na uczelni, na której spoczywa cała "czarna robota", zwłaszcza zas
                    > dydaktyka.

                    Na UO tylko dydaktyka. Na UO nie pracuje się z zasady naukowo. A adiunkci są tak
                    samo zdegenerowani jak na innych uniwersytetach: pewnie ok. 90% nie ma zielonego
                    pojęcia co to jest praca naukowa a artykułów naukowych to nawet nie znają z
                    lektury.

                    Żałośni adiunkci z 5 artykułami 15-20 lat po doktoracie na UO to bynajmniej nie
                    rzadkość. To po prostu chleb codzienny całej polskiej "nauki".
                    • Gość: do AA Re: nieroby-doktory IP: *.punkt.pl 21.02.08, 22:07
                      Jeśli sprawy się tak mają, to TRAGEDIA!
                      Nie ma rady na doktorów z 20-letnim stażem?
                      • Gość: ple Re: nieroby-doktory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 08:59
                        Jest tylko jeden sposób - dotrwać do emerytury.
                    • Gość: Zenon z Elei Re: nieroby-doktory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 21:13
                      tragizujesz doktorku, nie sadz ze jestes juz orlem, poczekamy
                      zobaczymy kiedy para z ciebie wyjdzie
                    • Gość: zyga kowalski Re: nieroby-doktory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 06:37
                      wy tak na adiunktow nie narzekajcie. W boju zolnierze sa
                      najwazniejsi, bo oni niosa ciezar walki
                      • Gość: AA Re: nieroby-doktory IP: *.punkt.pl 23.02.08, 12:41
                        :[...] A najdzielniej biją króle, a najgęściej giną chłopy".
                        I to chyba tyle w tej sprawie :)
        • Gość: z.k. Re: nieroby-doktory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 06:24
          masz na mysli pewnego znanego odwiecznego szefa uczelnianej komisji
          rekrutacyjnej? oj zna ci on niemalo tajemnic UO
          • Gość: do z.k. Re: nieroby-doktory IP: *.punkt.pl 24.02.08, 19:32
            chodzi o kogo innego...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka