Gość: dodo
IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl
03.03.08, 00:00
ja wiem, ze to jest kul i trendi wpieprzac teraz coraz wiecej angielskich zwrotow i hasel... i czytac edytoriale i jesc donaty, ale nazywac swoja firme "FART Technology"?
rozumialbym, gdyby to bylo samo "fart", takie swojskie. dobrze wtedy pasuje do firmy zajmujacej sie bezpieczenstwem, ale skoro dodaje sie juz "technology" to calosc nabiera zdecydowanie innego wydziwieku.
dla osob nieobeznanych z angielska terminologia: fart = pierdzieć.
powtarzam: polskie fart - ok. fart technology... sorry :)
ale ale, nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo. obiekty monitorowane przez fart oznaczone sa stosownymi naklejkami:
img337.imageshack.us/img337/8803/stoptl2.jpg
nie dosc, ze informuja klienta o firmie zabezpieczajacej sklep, to jeszcze zachecaja go do zaprzestania pierdzenia w miejscu, do ktorego sie wlasnie udaje.
japie.. :)