Dodaj do ulubionych

CTN w Mosznej bez internisty,

IP: *.punkt.pl 05.03.08, 17:33

Pancjenci leczą się sami.
Obserwuj wątek
    • Gość: dottore Re: CTN w Mosznej bez internisty, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 18:38
      A co kwitnące azalie nie wystarczają? przecież to "kwitnące
      opolskie".
    • Gość: Zybi 23 Re: CTN w Mosznej bez internisty, IP: *.punkt.pl 06.03.08, 17:23
      To nie do pomyślenia. Przecież tam jest wielkie zbiorowisko ludzi,
      wiadomo zarazki się w takim środowisku rozmażają jak szalone.
      anie dyrektorze prosz e wziąc przykład ze swoich poprzedników.
      Psychiatra i badadanie stetoskopem:))))
    • Gość: Pipi Każde dziecko wie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 18:20
      że w Mosznej leczy się, tak bardziej, coś jak głowę i to co tam w
      niej jest w środku (a raczej sprawdza się ile brakuje. Powszechnie
      te dolegliwości zwane są współcześnie nerwicą. Rodzi się więc
      pytanie: po co Pani Jadzi internista, skoro jej dolegliwość już
      dawno została zlokalizowana wewnątrz czaszki i internista nic tu nie
      poradzi. Przecież jak człowiek zachoruje w czasie pobytu, dajmy na
      to na grypę, albo co bardziej prawdopodobne, złapie syfilisa, to
      przecież i tak nie umrze od tego w ciągu godziny od momentu
      zarażenia. Może więc spokojnie udać się do najbliższej przychodni,
      tak jak pozostali mieszkańcy tej przeuroczej miejscowości, i
      uzyskawszy poradę do woli wyleżeć się w sanatoryjnym łóżeczku za
      nasze pieniądze.
      Pani Jadziu, na zdrowie!!!
      • Gość: adwokat JadziaS Re: Każde dziecko wie IP: *.punkt.pl 06.03.08, 18:35
        Dziecko drogie Pipi jesteś jadowita jak żmija ugryźź się więc w swój
        mozg aby zaczłmysleć.
        • Gość: Pipi Nick Pipi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.08, 19:18
          Wziął się od "pierdu pitu", i zapisuję pod nim swoje opinie w
          sprawie takich właśnie pierdupitowych wystąpień.
          • Gość: adwokat jadziaS Re: Nick Pipi IP: *.punkt.pl 06.03.08, 19:35
            Myślę,że jesteś produktem ubocznym Terapii w Mosznej. To przykre co
            piszesz ale trudno o inną opinię - żmije mózgu nie mją.
            • Gość: Pipi Re: Nick Pipi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.08, 10:31
              Trudno zrozumieć słowa "produktu ubocznego", będąc samemu w trkcie
              terapii. Po leczeniiu zmkienisz zdanie. W kwestii formalnej, żmije
              mają mózgi. By zorientować się, w którym końcu ciała są
              zlokalizowane (przypomnę, żmija swoim kształtem przypomina
              kilkudziesięciocentymetrowy cienki, srebrzysto-szary, pozygzakowany
              szlauch), należy potwora nadepnąć; mniej więcej w połowie. Część
              aktywna, która zawiera mózg, ukaże się wtedy w kształcie japy,
              eksponując dodatkowe cudowne zębiska. Właśnie nad tymi zębiskami,
              nieco powyżej gruczołów jadowych znajduje się rzeczony mózg. Nie
              jest on oczywiście okazały, ale wustarcza do tego by kierować
              procesami nerwowymi tego wrednego gada. Przyrównuje się czasami,
              używając personifikacji, zachowania ludzkie do reakcji żmijowych. W
              sobie widział bym raczej jednak małpę (choćby ze względu na to, że
              takich trafnych porównań używa Jaśnie Nam Istniejący Bliźniak), bo
              demaskowanie głupoty ludzkiej sprawia mi raczej radość (małpią) niż
              złość (żmijową).
              Pozdrawiam adwokata oraz szanowną zainteresowaną, Pipi.
              P.S. Droga Jadziu. Zmień adwokata, jest cienki, z pewnością nie
              pomoże, a może zaszkodzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka