tadeuszx
02.11.05, 13:10
Ostatnie wybory oprócz wyłonienia władz, pokazały, że coraz trudniej
manipulować wyborcami, nawet jak się
ma do dyspozycji całą siłę mediów społecznego przekazu, „przychylność” tzw.
ośrodków badania opinii społecznej, rzesze lizusowatych „ekspertów”,
profesorskie
autorytety /w oczywisty sposób zainteresowane rozszerzaniem zakresu
prywatyzacji oświaty/, różne biznesy rodzime i zagraniczne, sektor bankowy,
inwestorów giełdowych /de facto spekulantów, zarabiających na kombinacjach z
cenami akcji – co z tego ma gospodarka? G...no, zarobią i „w nogi” z kasą na
inne tzw. „rynki
wschodzące”/ a nawet bezwarunkowe poparcie bandytów, złodziei, oszustów i
innych przestępców, że o „kochających inaczej” nie wspomnę, to jeszcze to nie
gwarantuje sukcesu! Okazało się, że ta „szara masa wyborcza” używa również
szarych komórek!? A tak było blisko, już prawie fanfary… a tu – klops!
Platforma przegrała.
Czy w tym „urabianiu społeczeństwa”, po drodze, nie „urobiono” również
polityków z PO?. Ich frustracja po wyborach, każe domniemywać, że tak właśnie
się stało.
No cóż, o ile można zbałamucić zaszczutych, niewykształconych bezrobotnych,
zrobić „pranie mózgu” studentom, no to jednak większość społeczeństwa,
pamiętająca
czasy komunistycznej propagandy oraz oszukańczych obietnic wyborczych w III
RP, potrafi myśleć samodzielnie i ocenić skutki liberalnej polityki
gospodarczej prowadzonej przez ostatnie 16 lat. A boli, że robią to ludzie,
którym to społeczeństwo dało władzę! I nic nie pomogło, że
skutecznie „odstawiono na zieloną trawkę” liberałów z Unii Wolności
utożsamianej z programami Balcerowicza, zaraz, szybciutko znaleźli się
następcy do kontynuacji, ubrani w różne piórka, potrafili nawet udawać
lewicę!. No nie, szczyt obłudy – liberałowie reprezentujący interesy ludzi
pracy?! Ale ci też dostali niezłego kopa! Zaś PO wyrosła na popularności
Andrzeja Olechowskiego, który przecież większości Polaków kojarzył się raczej
z honorowym odejściem z rządu niż z liberalizmem, szybciutko przejęła schedę
po UW. Ciekawe, co jest tak atrakcyjnego w tym liberalizmie, że nawet casus
UW nie powstrzymał innych?! Casus, kojarzy się z kasą, ale ja niczego nie
sugeruję!