Dodaj do ulubionych

Dialekt śląski

IP: *.nic.rlp / 172.20.6.* 30.09.03, 16:46
W różnych księgach n.p. z XIX w. wiele polskich ale i niemieckich autorów i
statystków pisze, że ludność na Górnym Śląsku mówi po „polsku“.

Istnieją jakieś profesjonalne artykuły lub prace (przedewszystkim polskie) w
których naukowcy, politycy albo klerycy twierdzą , że dialekt górno-śląski
jest nie tylko gwarą polską, ale że to jakaś specyficzna mowa lub dialekt,
który jest mieszaniną ze staropolskiego, morawskiego, czeskiego i
niemieckiego języka ?

pozdr.
Jan
Obserwuj wątek
    • Gość: Gall Język śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 08:33
      Mosz Go Karlusie zapisanego już we Ksiyndze Hynrykowski.

      Poloki sie Go troszka niyskorzi, po czyn's'ci wykorzystauy przi budowaniu
      swojigo.

      To wjy korzdy bajtel!
      • Gość: Edek Re: Język śląski IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.03, 18:15
        Zajrzyj na forum Warszawa.Tam jest twoj watek czesciowo wyjasniony...
        • Gość: Pytek Język śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.03, 08:12

          Cobys' niy tracioou pijoondzoow na darymnie, jedyn kooncek dowoom Ci pod
          spodkym za darmo:

          "...
          Usiądź oznacza po slasku "siednij sie".
          Słowo słowiańskie,ale gramatyka niemiecka,bo w Niemczech Usiąść - Setzen jest
          czasownikiem zwrotnym.Mowi sie "Setzt dich".
          W śląskim jest dużo tego rodzaju słów i związków słów konstruowanych
          gramatycznie po niemiecku.
          Nie wspominam słów niemieckich na śląski przerobionych typu:
          Schola,szolka (filizanka),glaiza (szyna) sztreka - nasyp kolejowy,Zygus (od
          Zykfryd) - czyli Zyga,imie meskie, po śląsku często takiego nazywamy Koza bo
          Ziga czyta sie po niemiecku Ziege,co znaczy koza.
          Czy takie słowa jak kartofle,Gruba - kopalnia,
          tyrac'-pracowac',zapieprzac', dycki-zawsze, rostomajte-różne,
          znotzech - znalazlem, rychtik (po-niem.richtig)tak,właśnie,dobrze, latos' -
          tego roku (lata), gyszpant (niem.gespannt)-ciekawy,interesujacy itd,itp.

          Nie zrozumiecie w wielu wypadkach mowy śląskiej.

          ...".

          Jak tam z kepele?
          Wlazuo cos'?
          Udauo sie spokopic'?


          • Gość: Kazmirz Re: Język śląski IP: *.proxy.aol.com 03.10.03, 10:49
            No to chlopy na co czekacie spisac wszystkie te knyfty uporzadkowac i macie
            jezyk slaski. Poradzic sie tylko jakiej uczonej osoby czy to je dobrze i szlus.
            • Gość: Szkolorz Język śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.03, 12:50

              Ta Uosoba jurz sie wypedziaua - prof. Kamusella, i grintlih tak bydzie robjoone.
          • Gość: mieszaniec Re: Język śląski IP: 2.4.STABLE* / *.pl 04.10.03, 12:35
            Pięknie facet naginasz! Setzt dich = siednij! Szczyt! To jest dokładnie w
            stylu Krolla. Ten oto palant stwierdził kiedyś publicznie, że gwara śląska
            jest dialektem języka niemieckiego. To już trzeba być niezłym chciejem (od
            słowa - chciejstwo), żeby tak twierdzić. Nikt nie zaprzecza, że dialekt
            zawiera germanizmy (, cała masę słów czeskich, ale jak twierdzą specjaliści od
            języka - prof. Bralczyk i prof. Miodek (Ślązak!) - dialekt śląski to nic
            innego jak piękna staropolszczyzna. Składnia, fleksja, wymowa, słownictwo. Cóż
            tu udowadniać, skoro fachowcy tak twierdzą. Pan Kroll jest weterynarzem a nie
            profesorem lingwistyki, więc jego zdanie się po prostu nie liczy. Pytek też
            lingwistą nie jest bo podpisałby się imieniem i nazwiskiem. A wogóle nie
            rozumiem jak można kwestionować tak oczywiste rzeczy.
            I po co? to ostatnie pytanie jest chyba najbardziej istotne.
            Ja twierdzę, że nie chodzi ani o sprawy językowe, ani kulturowe, tylko inne.
            Te inne rzeczy to jest interes osobisty i interes pewnych zbiorowości, który w
            prostej linii prowadzi na waśni narodowościowych i w konsekwencji do wojen
            domowych. Śląski dialekt to piękna rzecz. Należy go pielęgnować, utrwalać jako
            element lokalnej kultury i świadectwo historii, a nie podle wykorzystywać do
            realizacji celów politycznych i osobistych.

            Jeśli zaś chodzi o samodzielność językową, tzn. uznanie dialektu za
            samodzielny język, to niestety w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć
            kryteriów odrębności (jest tam szereg wyznaczników), i mogę tylko powtórzyć za
            cytowanymi profesorami:
            Dialekt śląski jest dialektem języka polskiego, tak jak jest nim n.p. dialekt
            podhalański, nie zaś samodzielnym językiem.

            Niestety, w tej chwili tego twierdzenia nie chcą uznać separatyści śląscy i
            śląscy Niemcy, z przyczyn oczywistych, wprowadzając jakąś pokraczną pisownię,
            w której nie ma "ł", nie ma "ż", nie ma "ś", nie ma "ć", za to jest miejsc na
            różne potworki w rodzaju stawiania za sobą niewspółbrzmiących samogłosek.


            • cdef1 Re: Język śląski 04.10.03, 14:05
              Przede wszystkim zeby uznać jakis dialekt czy gware za język to trzeba by go
              najpierw skodyfikować. Tymczasem gwara śląska nie została skodyfikowana tzn.
              inaczej sie mówi np. w okolicach Opola, Raciborza, Lublińca czy Katowic. Nie
              wspominam tu juz o tym, że gwara slaska jak każda gwara jest dość uboga i nie
              ma wielu okresleń dla wyrażeń abstrakcyjnych. Po prostu dla wielu rzeczy
              trzeba by utworzyć całkiem nowe wyrazy, których w tej chwili nie ma. Jeśli
              chodzi o językoznawców to nie znam ani jednego, który by twierdził, że
              istnieje język śląski. Wszyscy uznają i uznawali zawsze gwarę sląska jako
              jeden z dialektów języka polskiego i to zarówno językoznawcy polscy jak i
              niemieccy choćby najwybitniejszy niemiecki slawista niemiecki Ślązak prof.
              Reinhold Olesch.
            • Gość: Emil Slowacki to dialekt czeski....??? IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.03, 19:17
              i co?Kraja sa niezalezne.Serbsko-luzycki tez jest dialektem jezyka serbskiego itd...
              Chlopie,historia Slaka jest calkiem inna niz Polski.Co my mielismy wspolnego z powstaniami listopadowym,styczniowym,arszawskim,Pilsuckim i innymi Gorolami???
              Moze mi powiesz,co oznacz po niemiecku"Setzt dich"=?
              • Gość: mieszaniec Re: Slowacki to dialekt czeski....??? IP: 2.4.STABLE* / *.pl 04.10.03, 20:45
                Co znaczy, to sobie przeczytaj tego chcieja, co pisze, że śląski to dialekt
                języka niemieckiego, gdzie wywodzi że "siednij" wzięło sie od "setzen".
                Tu się nie dyskutuje o historii Śląska, tylko o języku, a raczej o dialekcie,
                który choćbyś się ugotował ze wściekłości, jest dialektem języka polskiego, a
                nie językiem samodzielnym, co wyjaśnił poprzedni komentator i co potwierdzają
                polscy i niemieccy lingwiści. Słowacki nie jest dialektem czeskiego, chociaż
                jest podobny, widocznie są spełnione warunki niezbędne dla uznania go językiem
                samodzielnym. Ja się nie wypowiadam, bo lingwistą nie jestem.
                Przed wojną w seminarium duchownym we Wrocławiu kleryków uczono nie śląskiego,
                a polskiego, aby ci ludzie mogli nauczać miejscowe dzieci religii. Tam
                czytali i Mickiewicza i Śłowackiego.
                Ja wiem, że was, niemiecko-śląskich nacjonalistów krew zalewa, kiedy się wam
                dowodzi, że macie cokolowiek wspólnego z Polakami, bo uważacie się za
                Ubermenschów, a Polacy to tylko lebry, sutenerzy i złodzieje waszych
                samochodów. Ale do rzeczy
                Język którym mówią Ślązacy z Śląska Górnego czy Opolskiego to niestety mój
                panie Niemiec - dialekt języka polskiego. Dialekt bo niesamodzielny i ubogi.
                Weź pan sobie słownik i popróbuj wyrazić po śląsku liczne polskie wyrazy
                zaczynające się na bez- lub inne określenia abstrakcyjne, n.p. współczucie.
                Polskiego - bo rdzeń to staropolszczyzna.
                A poza tym - po co się mądrzyć? Od tego są specjaliści - ich cytujemy i na ich
                opinii polegamy, a nie na swoim chciejstwie.
                • arnold7 Re: Slowacki to dialekt czeski....??? 04.10.03, 21:00
                  Gość portalu: mieszaniec napisał(a):

                  > Co znaczy, to sobie przeczytaj tego chcieja, co pisze, że śląski to dialekt
                  > języka niemieckiego, gdzie wywodzi że "siednij" wzięło sie od "setzen".
                  > Tu się nie dyskutuje o historii Śląska, tylko o języku, a raczej o dialekcie,
                  > który choćbyś się ugotował ze wściekłości, jest dialektem języka polskiego, a
                  > nie językiem samodzielnym, co wyjaśnił poprzedni komentator i co potwierdzają
                  > polscy i niemieccy lingwiści. Słowacki nie jest dialektem czeskiego, chociaż
                  > jest podobny, widocznie są spełnione warunki niezbędne dla uznania go
                  językiem
                  > samodzielnym. Ja się nie wypowiadam, bo lingwistą nie jestem.
                  > Przed wojną w seminarium duchownym we Wrocławiu kleryków uczono nie
                  śląskiego,
                  > a polskiego, aby ci ludzie mogli nauczać miejscowe dzieci religii. Tam
                  > czytali i Mickiewicza i Śłowackiego.
                  > Ja wiem, że was, niemiecko-śląskich nacjonalistów krew zalewa, kiedy się wam
                  > dowodzi, że macie cokolowiek wspólnego z Polakami, bo uważacie się za
                  > Ubermenschów, a Polacy to tylko lebry, sutenerzy i złodzieje waszych
                  > samochodów. Ale do rzeczy
                  > Język którym mówią Ślązacy z Śląska Górnego czy Opolskiego to niestety mój
                  > panie Niemiec - dialekt języka polskiego. Dialekt bo niesamodzielny i ubogi.
                  > Weź pan sobie słownik i popróbuj wyrazić po śląsku liczne polskie wyrazy
                  > zaczynające się na bez- lub inne określenia abstrakcyjne, n.p. współczucie.
                  > Polskiego - bo rdzeń to staropolszczyzna.
                  > A poza tym - po co się mądrzyć? Od tego są specjaliści - ich cytujemy i na
                  ich
                  > opinii polegamy, a nie na swoim chciejstwie.

                  Specjalisci sa rozni:

                  republika.pl/silesia2/jezyki.html
                  oraz:

                  Jan Ignacy Baudouin de Courtenay

                  Niektórzy spośród najbardziej nieustraszonych i oświeconych ludzi tej epoki
                  nie zdobyli sobie powszechnego uznania po prostu dlatego, że przeciwstawiali
                  się wszystkim bez wyjątku panującym modom politycznym swoich czasów. Jedną
                  z takich postaci był bez wątpienia Jan Ignacy Baudouin de Courtenay (Iwan Alek-
                  sandrowicz Boduen de Kurtene, 1845-1929). Z wykształcenia był filologiem;
                  w rodzinnej Warszawie nieodmiennie odmawiano mu zatrudnienia, natomiast jako
                  profesor w Kazaniu, Dorpacie, Krakowie i Petersburgu zdobył sobie pozycję jed-
                  nego z pionierów współczesnego językoznawstwa. Był pacyfistą, zwolennikiem
                  walki o ochronę środowiska, feministą, bojownikiem o postęp w dziedzinie edu-
                  kacji i wolnomyślicielem, występował także przeciwko większości konwencji społ
                  ecznych i umysłowych, jakie panowały w jego czasach. Szczególnie irytowały
                  go modne frazesy, jakimi szermowali nacjonaliści wszelkiego autoramentu. Ze
                  swojej pracy empirycznej nad dialektami "mniejszych" ludów słowiańskich, takich
                  jak Serbowie, Ślązacy czy Słoweńcy, wyniósł pełną świadomość faktu, że
                  współczesny nacjonalizm zagraża prawom jednostki do własnej tożsamości kultu-
                  rowej w tej samej mierze co reżimy mocarstw imperialistycznych. Żaden war-
                  szawski polityk, który chciałby zmienić Kaszubów, Ślązaków czy Białorusinów
                  w Polaków, nie miał, jego zdaniem, prawa czuć się dotknięty tym, że carska admi-
                  nistracja próbuje zmienić Polaków w Rosjan. Za zajmowanie się problemami Sło-
                  waków Baudouin de Courtenay został na Węgrzech oskarżony o działalność szpie-
                  gowską na rzecz cara; w Galicji odkrył, że jego poglądy na temat Ukraińców są
                  równie niemile widziane; nie odnowiono mu też kontraktu na stanowisko profesora
                  na Uniwersytecie Jagiellońskim. W Rosji potępiono go jako degenerata i zdrajcę,
                  a w r. 1913 wpakowano do więzienia za wyrażanie niepożądanych opinii. Po
                  tym wszystkim powróciwszy w r. 1918 do Warszawy, aby przyjąć tam katedrę
                  profesora honoris causa, rozwścieczył swych współpatriotów, oświadczając pod-
                  czas wykładu inauguracyjnego, że Polska została wskrzeszona z martwych nie po
                  to, aby powiększyć liczbę "imperialistycznych państw-hien". Jako kandydat na
                  urząd prezydenta w 1922 r. uzyskał poparcie mniejszości narodowych i niemal
                  20% ogółu głosów, ale podczas dyskusji na temat reformy oświaty przyprawił
                  o szok wielu ze swoich zwolenników, wysuwając propozycję, aby we wszystkich
                  szkołach żydowskich w Polsce uczyć języka polskiego, do wszystkich zaś szkół
                  polskich wprowadzić naukę jidysz. Ideały Baudouina de Courtenay były niewąt-
                  pliwie zakorzenione w najlepszych tradycjach polskiego indywidualizmu i dok-
                  tryny o wolnej woli, nie mieściły sięjednak zupełnie w ciasnych granicach nacjo-
                  nalizmu polskiego współczesnej epoki. Z tego też powodu nie doczekały się ob-
                  szerniejszej wzmianki we współczesnych historiach. Bez nichjednak obraz polskiej
                  sceny politycznej nie może być obrazem pełnym.
                  • Gość: mieszaniec Re: Slowacki to dialekt czeski....??? IP: 2.4.STABLE* / *.pl 06.10.03, 19:29
                    Panie Arnoldzie!
                    Dobrze, że Pan przytoczył tą tabelkę z Daviesa. Chociaż Davies lingwistą nie
                    jest, a historykiem, to jego drzewo genealogiczne języków pokazuje pewne
                    porównanie. Językiem jest ukraiński, a już gwarami są huculska, łemkowska i
                    bojkowska. Generalnie są to wszystko języki ukraińskie. Tak samo jak śląski i
                    góralski są dialektami polskiego. Warto zresztą zwrócić uwagę, że kwestia
                    odrębności śląskiego jako języka jest sprawa nową, nie zawahałbym się
                    stwierdzić - kwestią ostatnich lat. Proszę poczytać linki, które znalazłem
                    wpisując do Google "dialekt śląśki". Przed wojną nauki o języku były w pełnym
                    rozkwicie i jakoś nikt nie kwestionował przynależności śląskiego dialektu do
                    kanonu języka polskiego. Apropo - pisząc o seminarium we Wrocławiu cytowałem
                    z pamięci wypowiedź ks. abp Alfonsa Nossola.
                    Nie znaczy, że śląski nie stanie się językiem, gdyż ponoć teraz wielu
                    nawiedzonych ludzi pracuje nad jego kodyfikacją i uzupełnianiem słownictwa, w
                    szczególności o pojęcia abstrakcyjne. Tego się właśnie dowiedziałem buszująć
                    po linkach.
                    Jakby na to nie patrzeć wychodzi mi, że tworzy się nowy język, na tej zasadzie
                    jak się tworzyło nowoczesny hebrajski, co oznacza, podobie jak w przypadku
                    tegoż przykładu, wyraźnie zapotrzebowanie polityczne na taki język. Ubolewam
                    nad tym. Tworzy się bowiem pewną rzeczywistość w celu udowonienia pewnych tez
                    i realizacji określonych celów.
                    Byłoby wspaniale, gdyby Ślązacy pielęgnowali swój język, tradycję i kulturę,
                    bez separatystycznych ambicji, tak jak to czynią górale podhalańscy. Ale tu
                    tak nie jest. Kultury praktycznie nie ma, folklor zanikł. Natomiast jak grzyby
                    po deszczu wyrastają mniejszości niemieckie, RASie, Gorzeliki, Roztropowiczki,
                    Krolle. Jaki tam język! Kroll nawet się posunął kiedyś (chyba w przypływie
                    pomroczności jasnej) do stwierdzenia, że język śląski jest niemieckim
                    dialektem. Inni znowu udowadniają, że to inny niż polski język.
                    Rezczywiście jak popracujecie, dalej to śląski przestanie być dialektem
                    polskiego, a będzie językiem samodzielnym. Tylko odpowiedzcie mi po co to na
                    siłę robicie? Żeby udowodnić, że nie macie nic wspólnego z Polakami? Żeby
                    utworzyć niezależne państwo? A może żeby załapać się na posadki, na kasę i
                    zaspokoić swoje ambicje zdobycia władzy? Jak Kroll i jego kolesie.
                    Jako mieszaniec muszę non-stop bronić echte Ślązaków przed polskimi
                    nacjonalistami. Ileż ja się się nasłuchałem pogardy jednych przez drugich.
                    Niestety coraz bardziej brakuje mi argumentów do obrony Ślązaków przed
                    Polakami. Wy się ludkowie zastanówcie co wy robicie i po co. Na początek
                    dajcie sobie spokój z tworzeniem nowoczesnego języka śląskiego. Zamiast tego i
                    dokumentujcie i pielęgnujcie gwarę, taką jaką ona była do upadku komuny.
                    • Gość: Pytek Za koomunoom Ci tesno ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 07:50
                • Gość: Emil Re: Slowacki to dialekt czeski....??? IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.03, 00:05
                  Gość portalu: mieszaniec napisał(a):

                  > Co znaczy, to sobie przeczytaj tego chcieja, co pisze, że śląski to dialekt
                  > języka niemieckiego, gdzie wywodzi że "siednij" wzięło sie od "setzen".
                  > Tu się nie dyskutuje o historii Śląska, tylko o języku, a raczej o dialekcie,
                  > który choćbyś się ugotował ze wściekłości, jest dialektem języka polskiego, a
                  > nie językiem samodzielnym, co wyjaśnił poprzedni komentator i co potwierdzają
                  > polscy i niemieccy lingwiści. Słowacki nie jest dialektem czeskiego, chociaż
                  > jest podobny, widocznie są spełnione warunki niezbędne dla uznania go językiem
                  > samodzielnym. Ja się nie wypowiadam, bo lingwistą nie jestem.
                  > Przed wojną w seminarium duchownym we Wrocławiu kleryków uczono nie śląskiego,
                  > a polskiego, aby ci ludzie mogli nauczać miejscowe dzieci religii. Tam
                  > czytali i Mickiewicza i Śłowackiego.
                  > Ja wiem, że was, niemiecko-śląskich nacjonalistów krew zalewa, kiedy się wam
                  > dowodzi, że macie cokolowiek wspólnego z Polakami, bo uważacie się za
                  > Ubermenschów, a Polacy to tylko lebry, sutenerzy i złodzieje waszych
                  > samochodów. Ale do rzeczy
                  > Język którym mówią Ślązacy z Śląska Górnego czy Opolskiego to niestety mój
                  > panie Niemiec - dialekt języka polskiego. Dialekt bo niesamodzielny i ubogi.
                  > Weź pan sobie słownik i popróbuj wyrazić po śląsku liczne polskie wyrazy
                  > zaczynające się na bez- lub inne określenia abstrakcyjne, n.p. współczucie.
                  > Polskiego - bo rdzeń to staropolszczyzna.
                  > A poza tym - po co się mądrzyć? Od tego są specjaliści - ich cytujemy i na ich
                  > opinii polegamy, a nie na swoim chciejstwie.


                  Kto kiedy na tym forum powiedzial,ze Slaski to dialekt niemiecki?Co ja wiem,to jeden kolega przytoczyl tu przyklad na zastosowanie gramatyki niemieckiej i slow niemieckich w jezyku slaskim!
                  Czesi i Slowacy sa nie dlatego osobno,ze ich jezyki cos spelniaja,czego ty sam nie wiesz,ale ze sie nie znosza,tak jak Slazacy i Polacy.
                  • Gość: arcykr Re: Slowacki to dialekt czeski....??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.03, 09:27
                    Gość portalu: Emil napisał(a):

                    > Kto kiedy na tym forum powiedzial,ze Slaski to dialekt niemiecki?Co ja wiem,to
                    > jeden kolega przytoczyl tu przyklad na zastosowanie gramatyki niemieckiej i slo
                    > w niemieckich w jezyku slaskim!
                    To ciekawe, po co przytoczył ten przykład?
                  • Gość: Pytek Słowacki to dialekt czeski....??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 13:14

                    Czy by to znaczoouo, co sie tak samo skoon'czy "Mjyuos'c'" mjyndzy Polokami
                    i Szloonzokami, jak mjyndzy Czehami i Suowokami?
                    • Gość: mieszaniec Re: Słowacki to dialekt czeski....??? IP: 2.4.STABLE* / *.pl 05.10.03, 14:43
                      Próżne twoje nadzieje nacjonalisto. Za bardzo ludność przemieszana.
                      • Gość: Internacijoonou Ino niy uod nacjoonalistoow! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 07:53

                        W tym to Poloki majoom moonopol.

                        A w tyj drugi sprawje:

                        Tak Ci sie ino zdo!
              • Gość: arcykr Śląska "erudycja" ;-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.03, 09:24
                Gość portalu: Emil napisał(a):

                > Moze mi powiesz,co oznacz po niemiecku"Setzt dich"=?
                A o czymś takim, jak języki indoeropejskie, to cie nie uczyli?
                Podobnie możnaby argumentpwać, że polski to dialekt łaciny (ogień - ignis) albo angielskiego (syn - son, siedem - seven).
                • Gość: Edek Re: Śląska 'erudycja' ;-))) IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.03, 17:28
                  Gość portalu: arcykr napisał(a):

                  > Gość portalu: Emil napisał(a):
                  >
                  > > Moze mi powiesz,co oznacz po niemiecku"Setzt dich"=?
                  > A o czymś takim, jak języki indoeropejskie, to cie nie uczyli?
                  > Podobnie możnaby argumentpwać, że polski to dialekt łaciny (ogień - ignis) albo
                  > angielskiego (syn - son, siedem - seven).

                  Dodaj:
                  Urlop-urlaub.Kirmes - kiermasz,Mauer-mur,Bürgermeister-burmistrz,Rathaus-ratusz,Hufnadel-hufnal,Jahrmarkt-jarmark,Fest-festyn,Geschlecht-szlachta (i setki innych slow)nie osnaczaja ,czlowieku,ze polski jezyk pokrewny z niemieckim...

                  Jezyki germanskie sa calkiem inne w stosunku do slowianskich.Slowianie zerzeli mnostwo slow od Germanow i szczyca sie teraz podobienstwem.Ale gramatyka jest najwazniejsza.I ta jest calkiem inna niz u Slowian.
                  • Gość: arcykr Re: Śląska 'erudycja' ;-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.03, 17:57
                    Gość portalu: Edek napisał(a):

                    Fest-festyn,
                    Na pewno jest to zapożyczenie z niemieckiego, a nie z łaciny?

                    Geschlecht-szlachta (i setki inn
                    > ych slow)nie osnaczaja ,czlowieku,ze polski jezyk pokrewny z niemieckim...
                    Jest pokrewny, bo są to języki indoeuropejskie.
                    >
                    > Jezyki germanskie sa calkiem inne w stosunku do slowianskich.Slowianie zerzeli
                    > mnostwo slow od Germanow i szczyca sie teraz podobienstwem.
                    Którzy Słowianie (oprócz Ślązaków) się szczycą tym podobieństwem?

                    Ale gramatyka jest najwazniejsza.I ta jest calkiem inna niz u Slowian.
                    Oj, nie tak całkiem inna. Np. w niemieckim są przypadki gramatyczne, w niemieckim i angielskim są czas przeszły, teraźniejszy i przyszły (a w wielu językach "azjatyckich" tego nie ma), jest podział na czasowniki i przymiotniki (inaczej niż w japońskim), itd.
                    • Gość: Edek Re: Śląska 'erudycja' ;-))) IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.03, 22:49
                      Gość portalu: arcykr napisał(a):

                      > Gość portalu: Edek napisał(a):
                      >
                      > Fest-festyn,
                      > Na pewno jest to zapożyczenie z niemieckiego, a nie z łaciny?
                      >
                      > Geschlecht-szlachta (i setki inn
                      > > ych slow)nie osnaczaja ,czlowieku,ze polski jezyk pokrewny z niemieckim...
                      > Jest pokrewny, bo są to języki indoeuropejskie.
                      > >
                      > > Jezyki germanskie sa calkiem inne w stosunku do slowianskich.Slowianie zer
                      > zeli
                      > > mnostwo slow od Germanow i szczyca sie teraz podobienstwem.
                      > Którzy Słowianie (oprócz Ślązaków) się szczycą tym podobieństwem?
                      >
                      > Ale gramatyka jest najwazniejsza.I ta jest calkiem inna niz u Slowian.
                      > Oj, nie tak całkiem inna. Np. w niemieckim są przypadki gramatyczne, w niemieck
                      > im i angielskim są czas przeszły, teraźniejszy i przyszły (a w wielu językach "
                      > azjatyckich" tego nie ma), jest podział na czasowniki i przymiotniki (inaczej n
                      > iż w japońskim), itd.

                      Das Fest np.Oktoberfest - chyba wiadomo,skad zerzniety?Slowa skradzione a slowa pochodne to roznica.Bo Szlachta np.w Polsce nic nie znaczy,nie pochodzi od zadnego polskiego slowa,tylko niemieckiego.Tak jak gwozdz do podkow Hufnadel po
                      polsku nazywa sie Hufnal.Jesli wedlug ciebie te dwa slowa sa do siebie dlatego tak podobne,bo oba jezyki sa indoeuropejskie,to juz wszystko o tobie wiem..
                      Acha,gramatyka jest w porownaniu do polskiej calkowicie rozna.Najwieksza roznica to brak koncowek w przypadkach,jak w slowianskich jezykach.Za to sa
                      przedrostki der,die,das!
                      • Gość: Liczykrupa I inaczyj sie rahuje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 07:57

                        np.
                        Pjyn'c' siedymdziesioont lout pizuo Szwigrowi.
                      • woland6 Nieindoeuropejskie słownictwo w germańskim 07.10.03, 11:03
                        Gość portalu: Edek napisał(a):

                        > Gość portalu: arcykr napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Edek napisał(a):
                        > >
                        > > Fest-festyn,
                        > > Na pewno jest to zapożyczenie z niemieckiego, a nie z łaciny?
                        > >
                        > > Geschlecht-szlachta (i setki inn
                        > > > ych slow)nie osnaczaja ,czlowieku,ze polski jezyk pokrewny z niemieck
                        > im...
                        > > Jest pokrewny, bo są to języki indoeuropejskie.
                        > > >
                        > > > Jezyki germanskie sa calkiem inne w stosunku do slowianskich.Slowiani
                        > e zer
                        > > zeli
                        > > > mnostwo slow od Germanow i szczyca sie teraz podobienstwem.
                        > > Którzy Słowianie (oprócz Ślązaków) się szczycą tym podobieństwem?
                        > >
                        > > Ale gramatyka jest najwazniejsza.I ta jest calkiem inna niz u Slowian.
                        > > Oj, nie tak całkiem inna. Np. w niemieckim są przypadki gramatyczne, w nie
                        > mieck
                        > > im i angielskim są czas przeszły, teraźniejszy i przyszły (a w wielu język
                        > ach "
                        > > azjatyckich" tego nie ma), jest podział na czasowniki i przymiotniki (inac
                        > zej n
                        > > iż w japońskim), itd.
                        >
                        > Das Fest np.Oktoberfest - chyba wiadomo,skad zerzniety?Slowa skradzione a
                        slowa
                        > pochodne to roznica.Bo Szlachta np.w Polsce nic nie znaczy,nie pochodzi od
                        zad
                        > nego polskiego slowa,tylko niemieckiego.Tak jak gwozdz do podkow Hufnadel po
                        > polsku nazywa sie Hufnal.Jesli wedlug ciebie te dwa slowa sa do siebie
                        dlatego
                        > tak podobne,bo oba jezyki sa indoeuropejskie,to juz wszystko o tobie wiem..
                        > Acha,gramatyka jest w porownaniu do polskiej calkowicie rozna.Najwieksza
                        roznic
                        > a to brak koncowek w przypadkach,jak w slowianskich jezykach.Za to sa
                        > przedrostki der,die,das!

                        www.taraka.most.org.pl/jagodzinski/germannieindo.html


            • Gość: Pytek Język śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 07:43
              Kogo Ty Mi Karlusie przed uocy wciskosz?

              Bralczyk, Mjodek - to majoom byc' Szloonzoki?

              We szloonski godce autorytety?

              Dej sie spokooj!
              • arnold153 Re: Język śląski 08.10.03, 16:41
                Gość portalu: Pytek napisał(a):

                > Kogo Ty Mi Karlusie przed uocy wciskosz?
                >
                > Bralczyk, Mjodek - to majoom byc' Szloonzoki?
                >
                > We szloonski godce autorytety?

                Mosh reht dla nos autorytetym jes ino nasz führer!
                >
                > Dej sie spokooj!
          • Gość: arcykr Re: Język śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.03, 17:48
            Gość portalu: Pytek napisał(a):

            > Nie zrozumiecie w wielu wypadkach mowy śląskiej.
            Sądzącpo poziomie Ślązakówna tym i innych forach, nie ma czego żałować.
            • Gość: Pytek To po co na nie leziesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 07:59

              A jako mjara w tym je stosowano?

              Soroon'sko?
    • Gość: Franz Re: Dialekt śląski IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 08:32
      Wiadomo przeciez, ze slaski to kreol zachodnioslowiansko-germanski. Co kilka
      kilometrow gadaja inaczej. Kiedys to byl slaski a teraz juz jest bardzo dalece
      ta nasa goldka spolonizowanol bo sie wszyscy wysmiewali a slazakom
      nie "oplacalo" sie protestowac.
      Gruss
      • Gość: BRO Re: Dialekt śląski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 10:47
        W tych rozwazaniach o gwarze chcialbym podac zabawna historyjke:
        Moi rodzice pochodzili z za Buga wiec jestem jakby Kargol ale mam wielu
        serdecznych przyjaciol Slonzokow.
        Kiedys organizowalem pewna koferencje i poprosilem przyjaciela z Ustronia o
        wypowiedz. Powiedzial fajnie wiec po sesji podszedlem i mowie: Powiem ci po
        ustonsku "dzienkujem".
        On sojrzal na mnie i powaznie mowi: Poiedz mi, ale tak szczyrze mi powiedz, czy
        ja mam ustronski akcent?
        Wtedy rozesmialem sie i mówie: Co ja ci bede tlumaczyl. Opowiem ci historie,
        ktora znam od przyjaciela Zyda: Dwoch gosci pracowalo ze soba dlugie lata. Ale
        po 20 latach w grudniu przed zydowskimi swietami Purim i chrzscijanskim Bozym
        Narodzeniem jeden z nich mowi: Wiesz musze ci cos wyznac w ten swiateczny czas.
        Ja jestem Zydem.
        Drugi na to: Tajemnica za tajemnice, sekret za sekret. Ja jestem garbaty.
        Wtedy moj przyjaciel z Ustronia spojrzal na mnie z niedowierzaniem i mowi: To
        jednak chcesz powiedziec, że mam ustronski akcent.

        Pozdrawiam
        BRO
        • Gość: Friedersdorf Re: Dialekt śląski IP: *.nic.rlp / 172.20.6.* 06.10.03, 13:15
          Takau innau historyjka z mojy rodziny...
          Moj uropa Anton bou w pierszi wojnie swiatowi (1914-18) jako dobri shlonsok i
          prusauk w cesarski armii niemiecki i bou jakis czas w polsce stacjonowani. Bez
          jakys swianta chciau uon i pauram kolegow se dobrze pojejsc i postanowiyli isc
          do jedny polsky gospodyni i poprosic o dobri obiaud. A ze kamerady od mojego
          uroupy po polsku nie poradziyli, ale wiedziel ze Anton po shlonsku goudau, co
          przecam to samo je co po polsku, to miau moj uroupa to jedzyniy bysztelowac.
          Ta baba chyntnie se zgodziyua, cynam ustalyua i poszua kuram chycic i
          przigitowac. Chopy yno wonchali jaky fajny zapachy z kuchniy idom. Po jakis
          czasie baba wyuazi z kuchniy, kuadzie wielki gaurnek na stou i godau
          "A ja wam kurę duszoną z rosołem przygotowałam, życzę panom smacznego"
          Kery uroupa Anton swoim kameradom przetumaczau co ta baba padaua, chopy
          stanyli, gywery na bukel zauozyli i tak szybko ja yno szuo z gospody uciykali.

          Tak uroupa potym doma uopowiadau "ein erwürgtes Huhn wollte keiner von uns
          essen" (uduszony kury zaudyn z naus nie chciau jesc).
          Tyn witz w tyj historyjce uroupa dopiero zrozumiau, kery w 1950tych latach jygo
          wnuczka w szkole se polskego nauczyua i oupowi opowiedziaua co to je "kura
          duszona".










          • Gość: BRO Re: Dialekt śląski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 15:47
            Tak uroupa potym doma uopowiadau "ein erwürgtes Huhn wollte keiner von uns
            > essen" (uduszony kury zaudyn z naus nie chciau jesc).
            Gość portalu: Friedersdorf napisał(a):

            > Tyn witz w tyj historyjce uroupa dopiero zrozumiau, kery w 1950tych latach
            jygo
            >
            > wnuczka w szkole se polskego nauczyua i oupowi opowiedziaua co to je "kura
            > duszona".


            Srednio smieszne i malo prawdopodobne.
            Na Slasku Opolskim rozmawialem z troche starszymi ode mnie, ktorzy przed II
            wojna chodzili do szkoly podstawowej. Kiedy po 1933 w szkole nakazano mowic
            takze w domu po niemiecku to rodzice czesto szmata po pysku bili i mowili: Nie
            wykrecaj mi geby w domu po niemiecku. Potem oczywiscie to sie zmienilo i kazdy
            sie bal. Ja sam pamietam tylko kilku staruszkow, ktorzy mowili w kratke
            mieszajac polsko-slaskie slowa z niemieckimi. Ale nawet oni rozumieli po polsku.
            Wiec twoja historyjka moze jest prawdziwa ale srednio smieszna.

            Pozdrawaim
            BRO
            • Gość: Przerobjany Pjyrwociny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 08:12
              Jak korzdy, to korzdy. Jo tyrz!


              Kej rzeh sie urodzioou, to Mje uodbjyraua hebama.

              Kuadli Mje do kinderbeta.

              A nosiyli w hacce.

              Jes'c' Mi dowali mylka.

              Jez'dzic' rzeh sie uczoou na drajracie.

              ...

              Dziepjyro po latah poznou`eh co to:

              położna, ... , rowerek trójkołowy.


              Bez poloonizowanie we cudzyj szkole.



    • Gość: mieszaniec Re: Dialekt śląski IP: 2.4.STABLE* / *.pl 05.10.03, 21:20
      Panie Janie!
      Pozwoliłem sobie znaleźć klika ciekawych linków.
      pl.wikipedia.org/wiki/Dialekt_%C5%9Bl%C4%85ski
      tu są następne, niech Pan zwróci uwagę na podkreślone motywacje separatystów w
      linku:
      pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_%C5%9Bl%C4%85ski.
      Następne:
      artur.czesak.webpark.pl/Stronica/Dialsl.html
      To jest ciekawe:
      www.serbski-institut.de/lp011-7.html
      jeszcze:
      www.ashervah.republika.pl/jezyk.htm
      slimak.sciaga.pl/prace/praca/9876.htm
      wiem.onet.pl/wiem/016d84.html
      A tu są podane źródła:
      artur.czesak.webpark.pl/Stronica/ksi-sl.html
      • Gość: Pytek Język śląski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 08:16

        Mimo dymokracje, poloonizacjo sie niy skoon'czooua?

        Dali mogymy wybjyrac' ..... jedyny, polski?
    • broneknotgeld Re: Dialekt śląski 08.10.03, 08:14
      Ślonsko fraszka Wos zaproszo
      Co ze Rudy sie rozgłoszo.

      www1.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=261
      • Gość: Mieszaniec Re: Dialekt śląski IP: 2.4.STABLE* / *.pl 08.10.03, 16:36
        Niezłe te Pan fraszki. Może nienajwyższego lotu, ale sympatyczne i w rzeczy
        samej - śląskie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka