Gość: leonard
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.10.08, 07:45
Chciałoby się powiedzieć - "nareszcie". Nie znam człowieka ani nie
miałem z nim zadnego kontaktu osobistego. Wszystko co wiem nt
sytuacji w opolskiej rozgłośni pochodzi z mediów, ale nie można
lekceważyć tak duzej ilości skarg i zarzutów pod adresem osoby
piastujacej tak odpowiedzialna funkcję. Sytuacja przypomina tę z
klubów sportowych -jeśli wyniki lub atmosfera w klubie są nie do
zaakceptowania przez właścicieli to zmienia się trenera ( no bo
przecież nie cały skład). Dobrze , że odwołano tego pana. A
związkowcy powinni pokazać mu teraz zdjęcie kiedy to witał ich
fuckiem.