Gość: spox
IP: 77.223.238.*
01.01.09, 18:09
Zabawa sylwestrowa w "Zebrze": najpierw drzwi lokalu otwarto 20
minut po uzgodnionym terminie, zaraz potem kolejna
niespodzianka...szatnia po 2 zł (+ 1 zł za siatkę). Niby nic ale
jeśli ktoś bierze 320 zł za imprezę to "dziadowanie" w szatni jest
wysoce niestosowne, na szczęście nikt nie wpadł na pomysł
żeby "opodatkować" toaletę - może za rok się zorientują, ze i tam
pare zeta można wycisnąć:) Żarcie ujdzie jak ktoś był bardzo głodny
ale jak już zeszło trochę napojów okazało się, że reszta jest płatna
ekstra np. dzbanek soku 15 zł. Niby drobiazg ale w zestawieniu z
ciepłą wódką zaczynało być co raz mniej sympatycznie. Wydawało się,
że to już koniec ale...podano szampana z przedawnionym terminem
przydatności do spożycia. Na pytanie dlaczego cwaniaczki próbowały
pociskać, że to...data produkcji ale stanęło na tym innego nie
będzie jak nie chcecie to nie pijcie. No i po chwili ktoś z
personelu dorzucił "więcej do tego lokalu juz nie przychodźcie".
Tego akurat dopowiadać nie musiał!