Dodaj do ulubionych

O dowódcy Festung Oppeln

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.09, 13:36
Szanowna Pani Redaktor, pozostajac z wielka sympatia dla Pani jako
przemilej i przeuroczej osoby z przykrościa chce zauwazyc, ze
nie rozumiem sensu i celu tego artykulu. Czy nadeszla pora
na "uczlowieczanie" nazistów, bohaterow Wehrmachtu, oswajanie sie
z "niemieckim cierpieniem w czasach wojny"? Czy ktos w niemieckiej
prasie pisze rzewne teksty o polskich patriotach zamordowanych w
katowniach Gestapo, czy ktos pisze o polskich bohaterach walczacych
do ostatniego naboju. Otóż pragne Pania zapewnic, że nikt nie pisał,
nie pisze i nie bedzie nigdy pisal, bowiem to nie sa niemieckie
problemy.
Cóż więc takiego kierowało Pania, kierowalo Pani Redakcją, by wyslać
Pania aż do Hamburga w celu przeprowadzenia takiej rozmowy i
zapisania tak poteznego artykulu?
Czy Państwo uznali, że skoro jestesmy w Unii juz prawie od 5 lat, to
oto nadeszla juz pora, by polskiemu czytelnikowi ukazywac ludzkie
oblicze oficera niemieckiego, a zwlaszcza jego przeuroczej malzonki?
Czy mamy już sie zaczac wzruszac bohaterami niemieckiej masowej
wyobraźni czasow wojny, aktywnymi nazistami, czy mamy kontemplowac
kwestie honoru/wzglednie jego braku u wiernych zołnierzy Hitlera?
Pani tekst mialby troche sensu, gdyby oficer ów poddal Opole bez
walki, by uniknąć zniszczeń, gdyby wypuscil z wiezienia Gestapo
skazanych na kare śmierci za uzywanie jezyka polskiego, gdyby
wynegocjowal z Armią Czerwoną bezkrwawe zajecie miasta i
poszanowanie ludnosci cywilnej ze szczególnym uwzględnieniem losu
zwlaszcza kobiet i mlodych dziewczat, za co spotkalby go los gen.
Paulusa i wymazanie z wdziecznej pamięci rodaków.
Nichts davon !
Wielka, wielka szkoda, bo Pani talent i doskonale pioro posluzylo
zlej sprawie !
Obserwuj wątek
    • Gość: est. Re: O dowódcy Festung Oppeln IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.09, 16:49
      dziekuje za ten madry wpis,prawde mowiac,bylam przerazona ,naiwnoscia?
      pani redaktor...
    • Gość: jasio Re: O przyjaźni i relatywiźmie IP: *.chello.pl 06.02.09, 18:32
      Panie Sawczuk, nic dodać nic ująć! Brawo! A gdzie inni Polacy? Dlaczego włażą,
      zwłaszcza tzw. niedawni opozycjoniści, w d..ę MN? Bo daje kasę na swoją pożal
      się Boże kulturę? Przyjaźń przyjaźnią, ta trwa od paru lat ale nie bądźmy
      obłudni, nie ma potrzeby rozciągać jej na czasy Adolfa, Bismarcka czy Hodona.
      Na tej zasadzie okazuje się że USA nasz sojusznik? słusznie mordował
      Wietnamczyków którym niesłuszna komuna pomagała! To jest totalny relatywizm i
      obkręcanie kota ogonem. Niedługo Polacy przyjmą za opanowanym przez hitlerowców
      Kościołem że słusznie Niemcy mordowali Rosjan po to byli komuniści! Później
      łatwo już się przyjmie że pomordowani Polacy to też byli wyłącznie komuniści a
      wiec nie ma o czym mówić! Boy był komunistą ale nigdy nie powiem że słusznie go
      Niemcy zamordowali- straciliśmy naprawdę wielkiego człowieka, jakich w naszej
      historii jest niewielu. Co więcej nie wiadomo gdzie jego ciało - przypominam to
      w kontekście ubolewań i żądań niemieckich aby z szacunkiem traktować kości
      znalezione w Malborku! My możemy je z szacunkiem wywieźć do Niemiec, o resztę
      szacunku niech się troszczą ich rodacy. To samo z hitlerowskimi pomnikami na
      Śląsku!
      UNIA jest wciąż zrzeszeniem PAŃSTW i my powinniśmy dbać o swoje interesy i
      kierować się w działaniu polską racją stanu (tak jak robią to inni!).
      Internacjonalizm się skończył! Już za II RP się nie sprawdził - dywersanci,
      volksdojcze, napływowi Niemcy nie byli wzorem lojalności!
    • Gość: zenek Re: O dowódcy Festung Oppeln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 08:06
      dawać mi ten artykuł to go przeczytam i ocenię
      • Gość: Andrzej Szubert Re: O dowódcy Festung Oppeln IP: *.pools.arcor-ip.net 07.02.09, 08:38
        Szanowny Panie Sawczuk,
        niedawno w innym wątku miała miejsce krótka wymiana postów pomiędzy
        nami na temat p. Anity.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=90205399&a=90287414
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=90205399&a=90295163
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=90205399&a=90323049
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=90205399&a=90340798
        No cóż, mogę się tylko cieszyć, że wyszło „na moje”. A pomogła mi w
        tym sama p. Dmitruczuk.
        „Dobre pióro” to jeszcze za mało. Aby zasłużyć na miano dobrej
        redaktorki, konieczna jest jeszcze dbałość o rzetelność przekazu i
        obiektywizm. Wolę artykuł napisany gorszym piórem, ale rzetelny.
        Artykuł napisany dobrym piórem, mający urabiać opinię czytelników,
        jest zawsze zły. Przy czym istnieje niebezpieczeństwo, że dla mniej
        zorientowanych czytelników taki właśnie „przekręcony” artykuł o tyle
        jest niebezpieczniejszy, im lepszym piórem napisany. Bo dobrym
        piórem łatwiej jest zakamuflować przemycane w artykule
        zniekształcenie rzeczywistości.
        Wyszło „na moje”. P. Dmitruczuk jest propagandystką realizującą
        program ideologiczny „Gazety”.
        Samo „dobre pióro” nie robi z niej jeszcze dziennikarki.
        • schuruburu Re: OJondrusiu Festungu Oppeln 07.02.09, 10:41
          Jondrus ja tez mam link
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=90205399&a=90683823
          Dlaczego go nie podałeś?
    • Gość: Piotr Badura Tu chodzi o historię Opola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 09:50
      Szanowny Panie Profesorze
      Pozostając z szacunkiem dla Pana, nie mogę się zgodzić z tym, co Pan napisał.
      Obawiam się, że Pan "nie rozumie sensu i celu artykułu", bo nazbyt pochopnie
      skłania się Pan ku poglądowi, iż redakcji chodziło o "uczłowieczenie nazistów".
      Ja odebrałem to tak, że chodziło o historię Opola. Mam duże uznanie dla
      opolskiej "Gazety Wyborczej" (a także dla "nto"), za uwagę poświęcaną dziejom
      Opola i Opolszczyzny. Warto było posłać dziennikarkę do Niemiec, by napisała ten
      tekst, bo być może była to ostatnia chwila. Trudno z kolei mieć pretensję, że
      dziennikarka nie napisała tekstu w konwencji obowiązującej przed kilkudziesięciu
      laty. Napisała uczciwie.
      Nie bez znaczenia jest też fakt, że Opolszczyznę zamieszkuje dość liczna
      mniejszość niemiecka. Opolska "Gazeta Wyborcza" jest też jej gazetą.
      Pozdrawiam serdecznie Pana Profesora, a także Redakcję i Autorkę artykułu (z
      prośbą o więcej takich tekstów).
      Piotr Badura
      • Gość: jasio Re: Kolejny naiwny? IP: *.chello.pl 07.02.09, 11:29
        Panie Badura
        faktycznie MN zamieszkuje Opolszczyznę ale od 1992 roku czyli niczym się nie
        różnią od Polaków którzy pojechali do pracy w Niemczech. Jeszcze do niedawna
        usilnie udowadniali że są Polakami. Na tej podstawie zajmowali majątki należne
        przesiedleńcom! Czy ktoś ich rozliczył z majątku?
        Jakoś nikt nie wspomina likwidacji werwolfu (to są wspomnienia) za to cały czas
        są opisywane cierpienia Niemców, nawet na Gustlofie który nie ma nic wspólnego z
        historią Opola. Prawdaż?
        MN nie jest dużo ale są aktywnie wspierani przez rewizjonistów. Referenda w
        sprawie tablic są robione może zgodnie z prawem ale prawo to ustalał Kroll a
        nasi posłowie to ciule którzy podnoszą ręce tak jak każe im przewodniczący
        partii. Co to za referenda skoro w komisj siedzi sama MN a do przepchnięcia
        głosowania wystarczy że przyjdą sami z członkowie z MN? Cała reszta ma g...o do
        powiedzenia!
      • Gość: MIK Re: Tu chodzi o historię Opola IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 07.02.09, 18:15
        Albert Einstein:
        "Zbrodnia Niemców jest zaiste najbardziej odrażającym czynem, jaki
        zna historia tak zwanych narodów cywilizowanych. Niemieccy
        intelektualiści - jako grupa - zachowali się nie lepiej niż motłoch."
    • Gość: x Re: O dowódcy Festung Oppeln IP: *.dip.t-dialin.net 07.02.09, 10:23
      jestem za otwarciem Muzeum Bohaterow Festung Oppeln!!!
      • Gość: gość Re: O dowódcy Festung Oppeln IP: *.pools.arcor-ip.net 07.02.09, 11:24
        Otwórz je w Berlinie. A tutaj otwórz muzeum zbrodniarzy spod znaku
        hakenkreuza i trupiej czaszki.
        • schuruburu Re: O Jondrusiu Festung Oppeln 07.02.09, 11:33
          Niesamowite.
          Cos napisałeś z czym się zgadzam - tylko ze stylem nie.
          Na pewno to przypadek - taka pomyłka.
          Na pewno coś zaraz dodasz żeby się wszyscy pośmiali.
          • svatopluk prasa niemiecka i zbrodnie nazistowskie 07.02.09, 22:11
            mam wrazenie ze pan Sawczuk nigdy w rece nie mial niemieckiej gazety.
            w regularnych odstepach (rocznice, etc.) gazety jak Die Zeit, FAZ,
            SZ i inne opisuje zbrodnie dokonane przez nazistowskie Niemcy na
            podbitych terenach. I nie dotycza one tylko holocaustu. Rowniez
            dzialania przeciwko Polakom i innym Slowianom znajduje miejsce na
            opis.
            a dlaczego?
            bo to sa glownie problemy niemieckie!

            takich swiadkow (nawet z drugiej reki) jak grafina von Bromberg jest
            coraz mniej wsrod nas.
            pozatym warto poznac odczucia drugiej strony.
            to rozszerza horyzonty.
            • Gość: Janusz Sawczuk Re: niemieckie ukazywanie (?) cierpienia Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 10:11
              Svatopluk dołączyl do dlugiego szeregu tych, którym bez zenady mozna
              postawic pytanie: czy aby czytaja ze zrozumieniem? Zarzut braku
              znajomosci prasy niemieckiej moze wywolac jedynie usmiech, bowiem
              nic innego w zyciu nie robie lącząc przyjemne z pozytecznym czego
              kazdemu chetnie zycze...:)).
              Prasa niemiecka nolens volens przez caly okres powojenny pisala o
              zbrodniach, bardziej zreszta nolens niz volens.
              Nie idzie mi o to drogi svatopluku.
              Pytam po raz kolejny: czy w prasie niemieckiej ukazywaly sie rzewne
              teksty pokazujace cierpienia konkretnych polskich rodzin, osob,
              Polakow z imienia i nazwiska, wielkich postaci polskiej kultury,
              polityki, bo tylko przez taki osobisty przekaz mozna wbudzic
              refleksje typu: Boze co mysmy tym ludziom, temu narodowi zrobili!?
              Tylko tak mozna wywołaś współczucie i zal ! Tylko taki przekaz bylby
              czyms wiecej niz tylko zdawkowym rozliczaniem sie przed opinia
              publiczna z obowiazku ekspiacji w dazeniu do wydobycia sie z
              powojennej izolacji i wyplyniecia na powrót na szerokie wody
              europejskiej polityki.
              Ja takich tekstow nie spotkalem.
              Czy w prasie niemieckiej ukazuja sie teksty podobne do tego jaki
              przed kilkoma dniami drukowano u nas o luminarzu kultury niemieckiej
              zasłuzonym na niwie polskiej kultury (Dedecius). Moze mialem pecha,
              ale zapewniam Cie wertowanie niemieckiej prasy to do dzis moje hobby
              i na codzien spotykam teksty, ktorych tonacja jest na ogół
              jednorodna: wychwytujace polskie slabosci, podtrzymujace stereotypy
              o Polsce i Polakach, ukazujace niemieckie przewagi.
              Krótko mowiac nie chcą niemieckiej prasie, niemieckim mediom,
              przejsc przez gardlo refleksje i opisy, ktore moglyby Polske i
              Polaków pokazywać w sposób entuzjastyczny, bardzo pozytywny.
              Polityka niemiecka nie potrzebuje pozytywnego obrazu Polski i
              Polakow. Nadal jest raczej zapotrzebowanie na Polakow jako
              stwarzajacych klopoty, jako tych, ktorzy nie chca myslec tak jak
              chcialyby Niemcy.
              Niemcy górując nad Polska pod kazdym wzgledem nie chca sily Polski,
              nie zycza Polsce, nie chca by ten kraj cos znaczyl w Europie, w tym
              regionie i raczej podadza rekę Rosji (któryz to raz w historii!?), i
              nie zawahaja sie skonstruowac razem z nia instrument presji i
              szantazu (oslawiony rurociag baltycki wynikl ze zgody Berlina na ten
              zaiste sztanski pomysl Putina), aniżeli sprobują po raz pierwszy w
              okresie pozimnowojennym cwiczyc sie w powsciaganiu i
              rozumieniu/uwzglednianiu interesu sasiadow. Szkoda, że tak szybko
              wraca Weltschmerz i "ueber alles" w miejsce proby gry zespolowej
              w interesie U-Europy, dajacej szanse takze innym (Ukraina, Gruzja,
              Mołdowa, Bialoruś) nie tylko sobie.. Czy Steinmeier i Schroeder
              postradali do konca cos co sie nazywa przywoitoscia i chca znowu
              sciagnac na Europe problemy? Kto by też pomyslal, ze wychowana w
              socjalizmie NRD-owskim kanclerz Merkel tak szybko podchwyci ten
              stary niemiecki jezyk i myslenie w kategoriach budowania przewag nad
              innymi, tak swietnie uzna go za wlasny. Czy Niemcy maja cos takiego
              w genach? Nie wrozy to Europie dobrze.
              Pozdrawiam serdecznie

              Prof. zw. dr habil. Janusz Sawczuk
              • stefan_ems Re: niemieckie ukazywanie (?) cierpienia Polaków 09.02.09, 13:18
                Hmm, ciekawa metoda, czyli żeby pogadać o niemieckiej tragedii w
                niemieckim Oppeln to najpierw trzeba przeanalizować prase w
                Niemczech. Zabawne.
                Artykuł GW odnosi się do konkretnego tematu. Nikt tu nie kwestionuje
                zbrodni hitlerowskich. Wydaje się, że tekst jest dość prosty i
                wystarczająco zrozumiały, niektórzy jak widać i tak widzą "swoje".
                Brawa dla autorki.
                • Gość: Dan Re: niemieckie ukazywanie (?) cierpienia Polaków IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.09, 08:33
                  Tylko czemu służy uczłowieczanie niemieckiego, hitlerowskiego zbrodniarza ?
              • Gość: Michal Re: niemieckie ukazywanie (?) cierpienia Polaków IP: *.static.qsc.de 10.02.09, 10:27
                Mogl bym sie zapytac jakie to gazety/pisma sa, ktore Pan wertowal?
                Dziekuje.
                • svatopluk Re: niemieckie ukazywanie (?) cierpienia Polaków 10.02.09, 18:30
                  Drogi profesorze Sawczuk,

                  zna pan zapewne ostatnia strone tygodnika Die Zeit.
                  nie raz opisywano tam historie Polski i stosunkow polsko-niemieckich.
                  i niekoniecznie w pozytywnym swietle dla Niemiec.

                  opiniotworcza prasa niemiecka (jaka cala zachodnia) ma to do siebie
                  ze powazni dziennkarze i historycy nie pisza rzewnych artykulow.
                  cenia oni sobie bardziej dystans a rzewnosc pozostawiaja brukowcom.
                  mimo tego nie brak w nich wspolczucia dla ofiar.

                  osobiscie uwazam ze aktualna powojenna polityka zagraniczna Niemiec
                  jest przedluzeniem polityki gospodarczej.
                  dlatego tez jakikolwiek rzad niemiecki popiera integracje europejska
                  i wspolprace z Rosja.
                  to sluzy po prostu firmom niemieckim i ich interesom.

                  ale to chyba ma niewiele wspolnego z artykulem o ktorym mowa.
                  jak rowniez Pana cytat: "Czy Niemcy maja cos takiego
                  w genach?"

                  pozdrawiam
                  zwykly obywatel
                  • Gość: jasio Re: niemoralne niemieckie wychowanie IP: *.chello.pl 10.02.09, 19:25
                    No ja się też nad tym zastanawiałem, aż do czasu, gdy w łapy mi wpadł Goethego
                    Lis przechera. No powiedzmy szczerze jak się ma w cenie taką literaturę
                    dziecięcą? to nie może dziwić że tylu psychicznych bandytów tam wyrasta. Kto
                    czytał ten wie o czym mówię. Porównajcie to z naszą literaturą dziecięcą lub
                    młodzieżową - czegoś takiego ze świecą nie znajdziesz. Lis Przechera kłamie,
                    naraża przyjaciół na śmierć, fałszywie oskarża i wiele, wiele innych świństw
                    robi by na koniec, chyba już przed zaśnięciem czytającego wielki poeta ceniony
                    zwłaszcza przez hitlerowców wydusił z siebie że lis niezbyt ładnie się zachował!

                    Zgłaszam w ramach denazyfikacji Lisa Przecherę do spalenia na stosie.
                    W ramach rekompensaty udostępnić im Opowiedział dzięcioł sowie Brzechwy!
                    • Gość: jasio Re: niemoralne niemieckie wychowanie IP: *.chello.pl 11.02.09, 17:38
                      Brak odpowiedzi może oznaczać tylko jedno - szwaby Lisa przechery nie czytali!
                      Moja diagnoza niestety okazała się błędna. Oni są jednak tacy z natury, geny
                      krzyżaków i neandertalczyków są dominujące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka