Gość: ? IP: *.punkt.pl 03.07.09, 21:15 Pani Monika pewnie nie jest obiektywna. Domniemam, że Pani ma okno na plac budowy, więc po tym jak blok powstanie straci pani ładny widok. Co tu więcej pisać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: okr Re: Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 21:34 pani Moniko ,nudzisz się kobieto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: getrus Re: Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 11:27 Pani Monika sie nie nudzi tylko logicznie mysli w przeciwieństwie do Pani naczelnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lerka Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 21:35 Za takie wypowiedzi to Pani Naczelnik nie tylko powinna wyleciec ze stanowiska ale zostać pozbawiona zawodu urbanisty. Plany sobie a zycie sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A zgadzam się z P.lerka! i brawo dla P.Moniki!!!! IP: *.as.kn.pl 04.07.09, 11:11 Czyżby P.Beata z Wydz. Urbanistyki i Władze Ratusza byli "szczególnie" zainteresowani w wydaniu pozwolenia na budowę na terenach zalewowych!? Śmiem twierdzić,że ludzie,którzy po tym co się stało w 1997 r. i obecnie, wydają takie zezwolenia, to albo mają tzw."pomroczność jasną" albo są "szczególnie" zainteresowani w tym"przedsięwzięciu!? Nie tylko P. Beata powinna się podać do dymisji ale wszystkie Władze Ratusza również! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jn Re: zgadzam się z P.lerka! i brawo dla P.Moniki!! IP: *.punkt.pl 04.07.09, 11:13 wrocławska szkoła urbanistów - nic dodać nic ująć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lecko Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 21:41 Pani Naczelnik robi co jej każą, ale gdzie sa Ci którzy te plany i decyzje opiniują jak ochrona srodowiska czy gospodarka wodna . Widać Polaków kataklizm w 1997 r nic nie uczył. Tłumaczenie Pani Naczelnik ,ze w sasiedztwie dom to musi byc dom, jest głupie w sytuacji terenów zagrozonych powodzią. Jedni sie topili to dlaczego nie mieli by topic sie inni tak to wynika z logicznego myslenia Pani Naczelnik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Budują na własne ryzyko IP: *.punkt.pl 03.07.09, 22:09 Deweloper buduje na sprzedaż. Po uregulowaniu Odry tereny są mniej zalewowe albo wcale. Może przekona o tym przyszłych nabywców,co bedzie tym łatwiejsze, że ma zgodę na budowę, bo to oni będą ponosić ryzyko i się ubezpieczą od zalania i podtopienia. W końcu buduje się też na terenach o dużej aktywności sejsmicznej i chałupy się nie walą. Jak dwie pierwsze kondygnacje zajmą piwnice i garaże to przy ewentualnych podtopieniach i zalaniach straty duże nie będą, bo powiadomieni esemesami lokatorzy wywiozą bryczki i rowery na wyżej położone tereny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wow niech Władze w przyszłości płacą za swoją głupotę! IP: *.as.kn.pl 04.07.09, 11:13 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefan Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 21:52 Boże że kobiecie sie chciało pisać list to musi byc niezła krowa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Budują na własne ryzyko IP: 77.252.18.* 03.07.09, 22:19 Nie krowa, tylko osoba patrząca na sprawe racjonalnie i po gospodarsku. No bo po co mnożyć straty. Przeżyła powódź, widziała dokąd była woda i ma świadomość, że przy następnej, oby mniejszej, kolejny prezio z premierem będą obiecywać pomoc za którą wszyscy zapłacimy kawałkiem autostrady, lini kolejowej, zbiornikiem retencyjnym...a pogoda obfitująca w nawałnice z roku na rok coraz większe skłania do refleksji i wniosków Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Zgadzam się z behemotem! IP: *.as.kn.pl 04.07.09, 11:19 To jest podejrzenie nadużycia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geryn Re: Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.09, 23:17 to niech Ci których zaleje lub podleje nie żądają odszkodowania ze społecznych funduszy, skoro teraz to dla nich ryzyko prywatne, bo brakuje w tym kraju miejsc gdzie można by sie bez przeszkód budować - chory kraj, chorzy obywatele i chorzy zarządzący. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Budują na własne ryzyko IP: 77.252.18.* 04.07.09, 00:23 To jest sprawa dla Jaworowicz. A program będzie wyglądał tak: Był teren o którym wszyscy w mieście O. wiedzieli (od czasów niemieckich), że lubi być zalewany przez Odrę lub podtapiany przez burze nawalne. Pryszedł deweloper, dostał pozwolenie i wybudował mieszkania na sprzedaż. Ludzie je kupili za kredyty, no bo jak ktoś postawił taki duży dom, to nie jest samowola budki z warzywami. Ktoś dał zgodę, oglądał dokumentację w której nie było przynajmniej jednego pontonu na piętro i kamizelek ratunkowych na każde mieszkanie. I tak sobie mieszkali w mieszkaniach, które firmy ubezpieczeniowe nie chciały ubezpieczać bo kto ubezpieczy od zalania dom który stoi w starorzeczu rzeki, choć nie wiem jak uregulowanej i obwałowanej. No może za wielką kasę tak, ale kogo na to stać, zwłaszcza na 3 piętrze? I przyszła woda. Zalała mieszkania i podmyła lichą konstrukcję chałupki na skutek czego kilka ścian poszło w kierunku wiadomej partii (pisdu). I co maja zrobić biedni poszkodowani klienci dewelopera, którzy niczemu nie zawinili? Kupili, zapłcili, mieszkali, aż tu nagle wszystko się wywróciło z deszczem. Kto jest winien? Kto ich oszukał? A może nikt i co mają zrobić? Kredyty trza spłacać a nie ma gdzie mieszkać. Pierwsze pytanie. Kto pozwolił tam budować? Ten kto pozwolił, już nie pracuje a wszystko odbyło się zgodnie z obowiązującym prawem budowlanym. Deweloper nabił ludzi w butelkę bo wybudował w miejscu zalewowy. Dewloper nie musi wiedzieć jakie to miejsce skoro urząd dał mu pozwolenie budowlane, deweloper jest z Kielc. I co dalej? No trzeba jakos ludziom pomóc, ale kto i za ile i jak? Przecież wszyscy są w porządku w świetle prawa.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot P.S. IP: 77.252.18.* 04.07.09, 00:45 Być może deweloper nie wie, że buduje dom na mokradłach. Jak nie wie to wykonał wtopę. Jak wie, to nabywców ma za dzięciołów i może na takich trafi ale ponad wszystko jest okazja by się targować o cenę mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jam Re: P.S. IP: *.punkt.pl 04.07.09, 07:26 słuchajcie, a w czym jest problem? jak się komuś nie podoba to nie kupi a to, że komuś popsuje się widok z okien - mnie to nie obchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A to nie tak P.jam! IP: *.as.kn.pl 04.07.09, 11:29 Przecież P.behemot napisał kto za to wszystko w przyszłości zapłaci swoimi podatkami!? P.jam również będzie płacić i nie będzie"zmiłuj się"!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A świetna odpowiedż P.behemocie!! IP: *.as.kn.pl 04.07.09, 11:25 Ciekawa jestem czy Władze to przeczytają i wyciągną z tego wnioski!? W przeciwnym razie chyba powinien powstać jakiś społeczny Komitet Obywateli i zgłosić podejrzenie o dokonaniu nadużycia! Swoją drogą warto zapamiętać nazwiska Władz Ratusza i Nacz.Wydz.,bo będziemy wiedzieli na kogo w przyszłości nie głosować! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga skandal IP: *.chello.pl 06.07.09, 21:06 biurwy wydaja takie pozwolenia. A kto to kupi jak cale opole bedzie wiedzialo ze te bloki sa na ter, zalewowych Pierwsze dwa pietra to pewnie tylko pod wynajem. To osiedle miedzy krapkowicka i proszkowska to juz totalna porazka takie domki to zaleje po dach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 05.07.09, 14:59 Nie dlatego napisałam do "Wyborczej", bo mi ktoś popsuje widok z okna. Ładniejszy mam na drugą stronę bloku, jeśli już. Sprawę wyraźnie czuć albo totalnym dyletanctwem, albo dobrą łapówką. Czy zasada dobrego sąsiedztwa zabrania na przykład postawienia koło bloków pływalni, kina, kortu itd? Skoro Społem musiało oddać Zajazd Kasztelański za długi, można było postawić na jego miejscu cokolwiek innego. Deweloper nie buduje na własne ryzyko, bo mieszkania sprzeda, a problem z powodzianami będzie mieć miasto, czyli my. To jasne. Czy można więc pociągnąć kogoś do odpowiedzialności za wydanie takiego zezwolenia? O to mi właśnie chodzi, a nie o widok z okna. O ludzi, którzy bezmyślnie zarządzają miastem, w którym mieszkam. I Wy też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takisobieobywatel Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 05.07.09, 20:18 Niezła historyjka, ale gdybyśmy posługiwali się tą logiką, to całe Zaodrze lepiej od razu zaorać, bo przecież było zalane, więc skoro nie można budować, to nie można też modernizować i nadbudowywać, niech się wszystko zestarzeje i zawali, bo kiedyś przyszła powódź stulecia.Na Pasiece powstało od czasu powodzi kilka ładych budynków - do wiezienia z ich twórcami, przecież budowali na terenie zalewowym. A że z tych inwestycji jest sporo nowych podatków dla budżetu miejskiego - no cóż, po co nam podatki, przecież nie będziemy musieli pomagać tym , którzy tam chceliby mieszkać , inwestować itp. Dobra rada - nie róbmy najlepiej nic a jeszcze lepiej - blokujmy wszystko, co robią inni, piszmy skargi, niech administracja zajmuje się naszym niedowartościowaniem a nie sprawami istotnymi. Pseudo Behemota jest jak najbardziej słuszne - to podszepty z p....a rodem, choć sprawiają wrażenie rozsądnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbb Re: Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 13:01 ten kto kupi takie mieszkanie powinien dostawać w pakiecie "dyplom darwina" za zasługi w usuwaniu swoich genów z puli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A coś mi się widzi,że tutaj są wypowiedzi b.zaintere IP: *.as.kn.pl 04.07.09, 11:15 -sowanych takim budowom!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wef Budują na własne ryzyko IP: *.punkt.pl 04.07.09, 07:35 "Prawdopodobnie więc właśnie taka sytuacja miała miejsce w przypadku budowy przy Zajeździe Kasztelańskim" - prawdopodobnie więc nawet nie wie. Jeżeli panuje jakaś zasada dobrosąsiedztwa to czemu przy wybudowanym parku ZWM nie przeznacza się kolejnych terenów na kolejny park za Castoramą w dobrym sąsiedztwie już istniejącego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rys Re: Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 10:35 Zawsze w urzedzie nie ma fachowców. Tu mi wisizm. Odpowiedz Link Zgłoś
rehman Budują na własne ryzyko 04.07.09, 13:02 Kiedy tam oprócz powodzi z 1997 roku było jakieś potężniejsze zalanie. Jeśli coś takiego zdarza się raz na 100 lat to w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.09, 13:27 dlaczego jak była powódź to zalane były tylko tereny z jednej strony Odry??? przecież woda powinna wylewać się równomiernie we dwie strony? dlaczego w groszowicach gdzie nie ma żadnych wałów nic nie zalało? a zaodrze gdzie są wały było zalane? proszę pogłuwkowac i się domyślić! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Budują na własne ryzyko IP: *.punkt.pl 05.07.09, 12:55 bo WAŁ został przerwany? w opolu nic nie wylało samo z siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lord_Sarney Re: Budują na własne ryzyko IP: *.eu 05.07.09, 14:11 nawet gdyby wału nie przerwano, to i tak Zaodrze byłoby zalane, choćby z tego względu, że brzeg wschodni Odry jest wyższy, więc przelałoby się nad wałami, przy takiej ilości wody jaka była w 1997 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lord_Sarney Re: Budują na własne ryzyko IP: *.eu 05.07.09, 14:09 a było co najmniej ze dwa razy jeszcze w XX wieku, tyle, że przed II wojną światową, ale to widać się nie liczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deros Re: Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 14:49 a tyle gadano w TVP po roku 1997 aby terenów dolin już dalej nie zabudowywac, widac te 2 piętra było za mało potrzeba dalszych 2. ale z drugiej strony skoro mnie zalało i straciłem wszystko to czemu nie może zalewac innych i niech tez straca własny majątek zapracowany przez lata - przecież to takie polskie nieprawdaż. i podoba mi sie stwierdzenie p.naczelnik stoi dom to obok tez musi byc dom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 05.07.09, 15:23 > Kiedy tam oprócz powodzi z 1997 roku było jakieś potężniejsze zalanie. Jeśli coś > takiego zdarza się raz na 100 lat to w czym problem? hmmm pamiętam kilka mniejszych podtopień, które miały miejsce w ciągu ostatnich 40 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Budują na własne ryzyko IP: *.hlrn.qwest.net 05.07.09, 17:25 Doskonale pamietam powodz w 1977 roku. To byly za Niemcow tereny rezerwowe przeznaczone do zalania w razie duzej fali powodziowej. Wlasnie po to zeby nie znisczyc nizej polozonych wiosek i systemow nawigacyjnych na odrze a dalej i Wroclawia. Swoja droga to glupota uzednikow jest wielka jak ocean tak jak i chamstwo i nieznajomosc tematu przez niektorych forowiczow. Pamietajcie ze za glupote pani naczelnik i jej bosow zaplacicie przy najblizszej powodzi. Nie nazekajcie wiec ze placicei duze podatki i ze brakuje pieniedzy np. na drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ketra Re: Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 20:36 popieram wypowiedz w całości. Głupota naszych urzędników jest taka jak ocean - trafna nic dodac nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 05.07.09, 20:40 Drogi forumowiczu. Jak można Cię nazwać czytając słowa cyt. "Swoja droga to glupota uzednikow jest wielka jak ocean tak jak i chamstwo i nieznajomosc tematu przez niektorych forowiczow." ? Jesteś dobry w wyzwiskach i ocenach innych, trochę słabszy w ortografii i zupełnie nieprawdziwy jeśli chodzi o fakty. O jakiej powodzi na Zaodrzu w roku 1977 piszesz ? No i jeszcze na koniec - a cóż Ci, o krynico mądrości,przeszkadzało w zastąpieniu tych "głupców" w ratuszu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sorek Re: Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 21:24 to że pomylił daty ale każdy wie ,ze chodzi o 1997 r. a ,ze prawdę napisał to inna sprawa i to boli , bo prawda boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: H Re: Budują na własne ryzyko IP: *.hlrn.qwest.net 05.07.09, 21:38 W ortografi nigdy nie bylem za silny, szczegolnie teraz gdy jestem bardzo stary ale w tym wypadku jest to zwykla literowka. Przyzanaje to z cala skrucha, ale co do powodzi to jak najbardziej byla prawdziwa moge to udowodnic zdjeciami Nikogo tez nie wyzywam w przeciwienstwie do pana-pani. Jak mozna nazwac inaczej niz chamstwem nazwanie krowa pani Moniki przez ktoregos z forawiczow. Co do urzednikow to niestety nie wybieramy ich. Sa oni z nominacji, poza prezydentem i radnymi, jak pewnie Ci wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 05.07.09, 22:12 "ale co do powodzi to jak najbardziej byla prawdziwa moge to udowodnic zdjeciami " - też tę powódź pamiętam, była takowa w 1977. Zachęcam do zerknęcia na stronę www.psp.opole.pl/onas/daty.html , czytamy tam: "lipiec-sierpień 1977 r. - Długotrwała akcja przeciwpowodziowa na terenie województwa opolskiego" , jak i również: "1985 r. - Akcja przeciwpowodziowa na terenie województwa opolskiego" itd. - powodzie tu nie są naprawdę czymś rzadkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 06.07.09, 07:11 Dodam jeszcze do swojej poprzedniej wypowiedzi: w tym właśnie rzecz, że na Zaodrzu nie była tylko jedna powódź w 1997, ale zdarzały się one wielokrotnie. Urzędnicy na wyższych stanowiskach, tacy jak pani naczelnik, mają wyższe pensje ze względu na odpowiedzialność. Czy macie jednak wątpliwości, kto zapłaci ewentualnym nowym powodzianom z budowanych właśnie bloków? Czy myślicie, że za, powiedzmy, 10 czy 15 lat ktoś pociągnie do odpowiedzialności osoby, które wydały na te bloki pozwolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACK Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 06.07.09, 23:56 Pani Moniko, proszę się zająć czymś innym, bo Pani argumenty są bez sensu, są do doopy! Wynika z nich, że nie można nic budować ani na Zaodrzu, ani na Pasiece, ani na Wyspie Bolko! Pierwszy raz po wojnie te tereny były zalane w 1997 roku... A jesli ktoś buduje, to buduje za swoje pieniądze, a potem się ubezpieczy. Pan Premier też nie ma racji...bo to nie jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 07.07.09, 07:50 "Pani Moniko, proszę się zająć czymś innym, bo Pani argumenty są bez sensu, są do doopy! Wynika z nich, że nie można nic budować ani na Zaodrzu, ani na Pasiece, ani na Wyspie Bolko! Pierwszy raz po wojnie te tereny były zalane w 1997 roku..." Pan naprawdę nie zna własnego miasta. Podawałam nawet cytaty ze stron internetowych, przykładowo, o dwóch innych powodziach po wojnie. Owszem, na terenach zalewowych nie powinno się budować. A jeśli chce Pan potem z własnej kieszeni płacić na pomoc dla powodzian, to proszę bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 08.07.09, 10:57 Pani Moniko, mieszkam w Opolu od 1948 roku i nigdy nie było takiej powodzi jak ta, w 1997 roku. Ponadto, ta powódź dała jednak baaaardzo wiele dobrego: w budynkach- piwnicach i mieszkaniach, które były zalane, zostało wszystko wymienione (tynki, stolarka, posadzki,podłogi i.t.p. i.t.d). Ludzie uczą się powoli, nauka kosztuje, jak zobaczą, że to się opłaca, to będą się ubezpieczać. Jesli tam powstaną te bloki, to zaraz sie tam zapisuję i wykupię mieszkanie, bo ten teren bardzo mi się podoba!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 08.07.09, 13:32 > [b]Pani Moniko, mieszkam w Opolu od 1948 roku i nigdy nie było > takiej powodzi jak ta, w 1997 roku. - tak, to prawda. > Ponadto, ta powódź dała jednak > baaaardzo wiele dobrego: w budynkach- piwnicach i mieszkaniach, > które były zalane, zostało wszystko wymienione (tynki, stolarka, > posadzki,podłogi i.t.p. i.t.d). - owszem, wreszcie wymieniono czy odnowiono to, co od dawna należało wymienić i odnowić. Czyli co? Zamiast na bieżąco dbać o miasto, modlimy się o kolejną powódź, która wymusi naprawdy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACK Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 11.07.09, 13:44 Pani Moniko, proszę napisać, kiedy była powódź, która zalała te tereny? Zabronienie budowy na yerenach, które kiedykolwiek były zalane to nonsens... A co zrobi Pani z Holandią? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marc Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 06.07.09, 23:17 Tym ludzia z bloku Pani Moniki wszystko przeszkadza.Np.pod swoim blokiem zakazuja parkowac samochodami.I co robia mieszkancy jej bloku?parkuja pod oknami sasiadów,zajmuja miejsca pod innymi blokami.Teraz przeszkadza im budowa.A co to Pania obchodzi?jak ludzie kupia to beda mieszkac a jak nie kupia to straci inwestor.Zadbajcie raczej o droge pod swoim blokiem bo nogi mozna połamac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 07.07.09, 07:51 > Tym ludzia z bloku Pani Moniki wszystko przeszkadza.Np.pod swoim > blokiem zakazuja parkowac samochodami. hmmm ja chyba jednak mieszkam w innym bloku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyle Re: Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 10.07.09, 22:25 a mnie kretynie obchodzi!bo potem drzecie ryje o kase, a ja w dupie mam was i wasze pozalewane meliny,trza sie było ubezpieczyć albo nie budować tam gdzie nie trzeba, niech budują a ci co kupią to niech podpisują oświadczenie że za swoją głupotę nie będą żądać pieniędzy od państwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.09, 23:43 Po lekturze nasuwa sie następująca konstatacja. Pani Monika jako zdroworozsądkowo myśląca osoba powina zastąpić urzędników w magistracie. To przez brak planu miejscowego, możliwa jest prawnie zabudowa tam gdzie jej być w żadnym wypadku nie powinno. Za brak planów i ryzyko które to rodzi budowanie w terenie zalewowym odpowiada nie tylko ustawodawca który wymyślił idiotyczną formułę warunków zabudowy ale i magistrat, nie kwapiacy się do uchwalania planów!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malgos Budują na własne ryzyko IP: *.chello.pl 11.07.09, 15:56 Skandalem jest ciągły brak planów zagospodarowania przestrzennego. Stare 7 lat temu utraciły ważność, a nowych brak. Taki stan żeczy jest na rękę kombinatorom i skorumpowanym urzędnikom, bo zawsze można nagiąć prawo do własnych interesów. A co tam, że kiedyś ktoś poniesie za to być może wysoką cenę :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aktualność Re: Budują na własne ryzyko IP: 119.70.40.* 24.05.10, 16:12 Wątek znów aktualny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość budują na własne ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 21:20 Nasi zachodni sąsiedzi wyciągnęli dużo wniosków z powodzi z 1997r.Jednym z nich jest to ,że nie wydają pozwoleń na budowę w terenie zalewowym lub podmokłym.Niestety u nas sprawa ta ma się zgoła inaczej.Zapyta ktoś,dlaczego tak się dzieje? Odpowiedz jest bardzo prosta.Oni w przeciwieństwie do nas myślą.U nas niestety o tym decydują idioci.Przepraszam- wykształceni, bezmyślni idioci.Tragiczne jest to ,iż dotyczy to większej części sfery naszego codziennego życia. Odpowiedz Link Zgłoś