Dodaj do ulubionych

Amstaff ciągnął dziecko po chodniku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 20:22
Gdyby to trafiło na moje dziecko ubił bym starą pijacja rure!
Obserwuj wątek
            • Gość: qaz czemu sie w ogole zastanawiaja czy psa uspic??? IP: 212.106.159.* 30.07.09, 09:02
              przeciez trzymaja go w schronisku za NASZE pieniadzy - czyli
              podatnikow. moze jeszcze 1000 sesji u psiego psychologa zeby
              rozwiazal kwestie dlaczego takie bydle jest agresywne???? wtf.... i
              wyjdzie ze 100 lat temu przodek psa gonil byki i to nie jego wina.
              tak samo mam dosc bajek w stylu "to nie pies jest agresywny tylko
              jego wlasciciel"
              nad prosiakiem w rzezni tez sie nikt nie rozczula tylko kazdy ze
              smakiem zajada kotleta.
            • Gość: wrrrr Re: calkowita racja ! IP: *.centertel.pl 30.07.09, 10:50
              to jest chore!!!!! A z jakiej racji każdy pies ma być w kagańcu????? Smycz,
              owszem jak najbardziej ale kaganiec????? Dla wiadomości - w upały kaganiec może
              być dla psa śmiertelnym niebezpieczeństwem, może doznać udaru albo zawału serca.
              Pies musi mieć otwarty pyszczek bo w ten sposób oddaje ciepło a kaganiec mu to
              uniemożliwia. A że prawo nakazuje żeby każdy pies miał kaganiec??? No to sorry
              ale nie wyobrażam sobie yorka w kagańcu. Wkurza mnie jak ludzie wszędzie panosza
              się z tymi swoimi zasranymi prawami!!! A jak się boisz psa to po prostu nie
              podchodź do niego i przechodź na drugą stronę!!!!!!!!!


              Gość portalu: qaz napisał(a):

              > skoncze juz z tymi bajkami. i psa i wlascicielke uspic. a zwlaszcza
              > uspic debilnych wlascicieli ktorzy z rogalem na ryju mowia "on nie
              > gryzie" a ch... mnie to obchodzi... pies ma byc na smyczy i z
              > kaganceem
              • confused.girl Re: calkowita racja ! 30.07.09, 11:29
                Gość portalu: wrrrr napisał(a):

                > to jest chore!!!!! A z jakiej racji każdy pies ma być w kagańcu????? Smycz,
                > owszem jak najbardziej ale kaganiec????? Dla wiadomości - w upały kaganiec może
                > być dla psa śmiertelnym niebezpieczeństwem, może doznać udaru albo zawału serca
                > .
                > Pies musi mieć otwarty pyszczek bo w ten sposób oddaje ciepło a kaganiec mu to
                > uniemożliwia. A że prawo nakazuje żeby każdy pies miał kaganiec??? No to sorry
                > ale nie wyobrażam sobie yorka w kagańcu. Wkurza mnie jak ludzie wszędzie panosz
                > a
                > się z tymi swoimi zasranymi prawami!!! A jak się boisz psa to po prostu nie
                > podchodź do niego i przechodź na drugą stronę!!!!!!!!!
                >
                >

                Dobrze się czujesz? Czemu mam czuć się zaszczuta i przełazić na drugą stronę
                ulicy, bo dla jakiegoś wariata jest ważniejszy 'pyszczek' jego (nierzadko
                wielkiego i niebezpiecznego) pupilka niż przestrzeganie prawa???
                Puknij się w głowę człowieku. Nikt nie będzie egzekwował, żeby mały jork miał
                założony kaganiec, ale rzeczywistość wygląda tak, że na ulicach i w parkach jest
                pełno debili spacerujących z wilczurami, amstaffami i innym dziadostwem bez
                kagańca, a często nawet i bez smyczy.
                Co to w ogóle jest za pomysł, żeby takie bydlaki trzymać w środku miasta na 50
                metrach kw.?
                • Gość: wrrrr Re: calkowita racja ! IP: *.centertel.pl 30.07.09, 16:33
                  A to taki pomysł, że pies nie potrzebuje miejsca tylko ruchu, więc jakie ma
                  znaczenie to, że ktoś go trzyma na 50 m2????? Haha może jeszcze wprowadzić prawo
                  zakazu trzymania psa w bloku???? A i to że nie lubisz zwierząt nie oznacza, że
                  masz wyzywać je od "dziadostw". niejedni ludzie są większym dziadostwem a chodzą
                  bez kagańców!!!


                  > Dobrze się czujesz? Czemu mam czuć się zaszczuta i przełazić na drugą stronę
                  > ulicy, bo dla jakiegoś wariata jest ważniejszy 'pyszczek' jego (nierzadko
                  wielkiego i niebezpiecznego) pupilka niż przestrzeganie prawa???
                  > Puknij się w głowę człowieku. Nikt nie będzie egzekwował, żeby mały jork miał
                  > założony kaganiec, ale rzeczywistość wygląda tak, że na ulicach i w parkach jest
                  > pełno debili spacerujących z wilczurami, amstaffami i innym dziadostwem bez
                  > kagańca, a często nawet i bez smyczy.
                  > Co to w ogóle jest za pomysł, żeby takie bydlaki trzymać w środku miasta na 50
                  > metrach kw.?
                  >
                • rikol Re: calkowita racja ! 30.07.09, 17:45
                  Widac na tym forum, ze przeciwnicy psow sa 10 razy bardziej agresywni niz psy.
                  To was, mili forumowicze, trzeba zakuc w kajdanki, bo biedni sa ludzie w waszym
                  otoczeniu.

                  Pies pogryzl dziecko. Ile w tym samym czasie dzieci zostalo skatowanych przez
                  ojcow i nikt sie nimi nie zajal?
                • Gość: neutral W takim razie ten problem będzie zawsze dopóki IP: *.centertel.pl 30.07.09, 16:47
                  właściciel każdego, podkreślam każdego psa, bez względu na rasę, wzrost i masę
                  nie będzie przestrzegał tego prawa. A nie będzie dopóki jak już nieraz na tym
                  forum było mówione nawet "yorki" nie będą nosić kagańca!!!! Właściciele dużych
                  psów będą na to zawsze zwracać uwagę próbującym im wlepić mandat!!!!


                  Gość portalu: x napisał(a):

                  > do "wrrrr" et consortes: pies ma być w kagańcu z tej racji, że tak
                  > nakazuje prawo: dekret Prezydenta Rzeczypospolitej z bodajże 1927
                  > roku.
              • Gość: KulturMusSein Re: calkowita racja ! IP: *.mia.bellsouth.net 30.07.09, 16:33
                Nikt cwoku nie bedzie schodzil na druga strone dajac ci satysfakcje
                strachu.Kaganiec dla psa i jego wlasciciela i KUPY CURWA zbierac bo zabije...
                jak na zachodzie inaczej nie dawac pozwolenia na psa.
                ...a jak jakims cudem to dalej sie bedzie zdarzac to curva paralizatory dawac i
                tak na wszelki wypadek jak psiunio za blisko przejdzie wzbudzajac strach to
                pieprznac mu spraya nie pieprzowego tylk ta macniejsza hmurke i wystawiony
                widocznie dla wlasciciela paralizator.Tak zeby bal sie o psiunca.Albo curva na
                druga strone niech spieprza ze strachu .....Co ty na to wlascicielu???
                • Gość: hahahahha a ja no to czytając twoje IP: *.centertel.pl 30.07.09, 16:55
                  wypowiedzi dochodzę do wniosku, że sam powinieneś nosić kaganiec!!!!!! I tyle w
                  tobie nienawiści, że pewnie należysz do tych "agresywnych" ras ludzi!!!! Więc
                  albo zamknąć ciebie gdzieś z dala od innych bo jeszcze im krzywdę zrobisz, albo
                  ciebie tak na wszelki wypadek z paralizatorka potraktować!!! Albo wreszcie może
                  uśpić co???? Chyba najlepsze wyjście



                  Gość portalu: KulturMusSein napisał(a):

                  > Nikt cwoku nie bedzie schodzil na druga strone dajac ci satysfakcje
                  > strachu.Kaganiec dla psa i jego wlasciciela i KUPY CURWA zbierac bo zabije...
                  > jak na zachodzie inaczej nie dawac pozwolenia na psa.
                  > ...a jak jakims cudem to dalej sie bedzie zdarzac to curva paralizatory dawac i
                  > tak na wszelki wypadek jak psiunio za blisko przejdzie wzbudzajac strach to
                  > pieprznac mu spraya nie pieprzowego tylk ta macniejsza hmurke i wystawiony
                  > widocznie dla wlasciciela paralizator.Tak zeby bal sie o psiunca.Albo curva na
                  > druga strone niech spieprza ze strachu .....Co ty na to wlascicielu???
                  • Gość: kulturmussein Re: a ja no to czytając twoje IP: *.mia.bellsouth.net 30.07.09, 17:56
                    Cwoku hu ha.Idz i zajmij sie pogyzionymi lub poszarpanymi dziecmi od tych
                    agresywnych psow.Moja agresja bieze sie z biernosci po takich wypadkach i
                    kosztow leczenia tych oszpecen itd.Dobrze odebrales moja agresje.Nie dopuscic do
                    takich nieszcesc agresja ktora szybciej nauczy chorych wlascicieli tych
                    agresywnych ras i psow.
                    Testowalem wiec powtarzam Njpierw chmurka gazu ko a pozniej paralizatorek na
                    pokaz wlascicielowi i nieszcec nie bedzie bo uchronisz pupilka po drugiej
                    stronie ulicy
                  • Gość: kulturmusSein Re: a ja no to czytając twoje IP: *.mia.bellsouth.net 30.07.09, 19:14
                    Jeszcze jedno hu ha moze cie zaskocze ale chetnie i dobrowolnie zaloze ten
                    kaganiec (zeby nie ugryzc ciebie haha) jezeli tylko nie bedzie dalej takich
                    incydentow bo warto.a na koszulce zeby ludzie sie nie dziwili dam reklame
                    zwyciestwo nad pogryzieniami bezbronnych od agresywnych psow i ich .ebnietych
                    wlascicieli
                    Niska cena nie sadzisz
                    A poki to swiete krowy -wlasciciele i nic nie da sie zrobic gazik ko lzawiacy
                    (nie dozwolony pieprzowy)i pryskac zawczasu zeby psisko na poziomie noska
                    wchodzilo w chmurke.Popsika i zmadrzeje pies albo wlasciciel.Paralizatorek na w
                    razie czego wystawiony na widoku i blyskajacy
                    • Gość: haha Re: a ja no to czytając twoje IP: *.centertel.pl 30.07.09, 21:41
                      A tobie radziłabym zainwestować w dobrego specjalistę i psychiatrę i psychologa
                      i behawiorystę. Tylko wiesz tak profilaktycznie to psikać sobie możesz w swój
                      pyszczek!!! Bo póki co w naszym kraju i gazu i paralizatora użyć możesz tylko w
                      sytuacji zagrożenia!!!! Nie daj Boże psiknął byś w mojego psa, od razu sprawa w
                      sądzie, chętnie bym przetestował tak żebyś się nauczył!!!! Aha jedyne co mądre
                      powiedziałeś tym razem to "agresywnych" psów, a nie ras!!! I moim zdaniem
                      profilaktykę należałoby zacząć od tępych właścicieli co na szkolenie im kasy
                      szkoda i sami agresją próbują szkolić na własną rękę i tak się potem kończy to
                      wszystko.
                      • Gość: kulturmusSein Re: a ja no to czytając twoje IP: *.mia.bellsouth.net 30.07.09, 22:34
                        Nie ma problemu powiedz gdzie wychodzisz z pieskiem to przetestuje wytrzymalosc
                        noska psiunia na gaz i paralizatorkiem popieszce.Chcesz moge i Ciebie.Jeden
                        warunek bo normalnych myslacych ludzi i czworonogow nie ruszam .Sprowokuj tylko
                        i pusc pieska luzem , bez kaganca i niech sie tylko zblizy na metr.Na sad nie
                        bede czekal odpowiem natyhmiastowo jak to juz robilem.Jestem z reguly
                        przygotowany i spray od razu widocznie trzymam wycelowany.Sprobujesz
                        szczescia?Sadow sie nie boje bo spray ma starta zewnetrzna strone wiec nie widac
                        ze to nie pieprz.Z reguly zakladam ze przyjazne psy sa zainteresowane innymi
                        rzeczami niz moja osoba...ale niech tylko sie zblizy albo warknie to juz po nim
                        w chmurce przejdzie lekcje pokory.Testowalem to juz.
                        A porad od glabow nie biore szcegolnie ze dotycza twoich przyjaciol z tego
                        samego zmijowiska.Mysle z reszta ze tobie by i tak nie pomogli skoro kaganca nie
                        bierzesz i na smyczy nie trzymasz lub luzujesz przy przechodniach.Tylko od ludzi
                        pokornych i ufnych Bogu.To co prubujemy ???????????????
                        • Gość: hehe Re: a ja no to czytając twoje IP: *.centertel.pl 31.07.09, 13:26
                          no to nic tylko współczuć znieczulicy twojej i twojego kumpla!!! i ty się kur...
                          dziwisz, że psy warczą na ciebie itp??? sorry ale w tym przypadku najgłupszy
                          pies mądrzejszy jest od ciebie!!!! Pies wyczuwa niechęć ludzi i tylko się broni,
                          także jeśli już tak się sądów nie boisz to zacznij, bo do tego może dołączyć
                          jeszcze bardzo doświadczone TOZ.
                          p.s. kto ci powiedział, że ja psa puszczam bez smyczy???? mam siberiana huskiego
                          i nie wyobrażam go sobie w kagańcu i nigdy mu nie założę żeby nie wiem co!!! na
                          smyczy mam go zawsze, a tam gdzie go puszczam wolno to nawet jakbyś tam był to
                          gó....o mi możesz zrobić bo puszczam go w lesie gdzie mam pisemne pozwolenie od
                          leśnika i możesz mi naskakać. Na szczęście mój nie jest agresywny, no chyba że
                          ktoś by zaatakował mnie to by zaatakował bo przeszedł specjalne szkolenie w tym
                          celu, więc możesz mi naskakać ze swoim gazem, paralizatorem i innymi metodami,
                          aha!!! Znajomy ci podał złe miejsce - nie zaraz pod oczami i tu nie ma żadnego
                          znaczenia kość, dowiedz się dokładnie zanim zaczniesz pisać bzdury, ja nie będe
                          cie edukować gdzie i co jest i jak sie to robi.
                          • Gość: kulturmussein Re: a ja no to czytając twoje IP: *.mia.bellsouth.net 31.07.09, 21:02
                            Musze troche przystopowac bo akurat piesio ktorego masz to akurat ulubiony pies
                            inajwierniejszy przyjaciel mojej corci a zatem i moj
                            Raczej na ta rase bylbym najmniej wyczulony plus na ciau ciau (moj ulubiony)
                            No ale dosyc rozklejania sie wszystkie inne uznane za agresywne gazik w
                            pogotowiu zawsze szcegolnie pitbulle, bullteriery, amstaffy, warczace,
                            podchodzace za blisko itd.
                            Tobie tez radze miec w pogotowiu zeby ci psa inny pies nie ubil.
                            Szkoda kasy na wizyty u weterynzrza.Jak jestes wrazliwy to wez pieprzowy

                            Miejsce o ktorym wspomnialem bylo w polowie noska (nie wprowadzaj w blad ciut
                            blizej oczu) jeszce sie dopytam bo z sukcesem koles zastosowal cios. Uczyc nie
                            musisz po prostu tam koles trafil wiec wypraktykowal z sukcesem.Pies nawet nie
                            jeknal i lezal duchem na tamtym swiecie.
                            Strachu nie ode mnie wyczuja nie buj sie jak ucelujesz w nosek to fukaja jak
                            male szczeniaczki.Moze jestesmy po dwoch frontach ale uwierz ze wyprobowalem na
                            dwoch walczacych psach trzymanych na smyczy ktore gryzly sie bez
                            opamietania.Starsze Panie niestety nie umialy pociagnac odpowiednio mocno za
                            smycz.Psy sredni i mniejszy ale nie maly.Jeden z nich raczej mocne baty dostawal
                            chociaz tez gryzl i kotlowal sie ale dalbym mu 7 minut szansy i bylby ded.Zanim
                            dobieglem dobre 150 metrow to okaleczenia juz mial szcegolnie ten jeden
                            potezne.Gdyby nie moj gaz...wtedy akurat pieprzowy to jeden piesek by w
                            konwulsjach umieral a z nim pewno wlascicielka....a tak popsikaly jak
                            szceniaczki i rozeszly sie jak niewinne maluchy ale ten jeden mial
                            przesrane.Panie nawet nie podziekowaly slowem patrzyly sie tak z piec-osiem
                            minut i trzymaly gryzace pieski.
                            Moze baly sie tam reke wlaozyc ...ja tez .Ale tak jak mowie przy lzawiacym
                            bylaby szybsza reakcja a tak musialem psikac dwa razy drugi raz dosc blisko
                            ok.0.5 metra od buziulek czyli niebezpieczna odleglosc
                          • Gość: kulturmussein Re: a ja no to czytając twoje IP: *.mia.bellsouth.net 31.07.09, 21:15
                            TAK przy okazji to mocno walniety jestes jezeli go puszcasz w lesie.
                            Puszczaj go puszczaj i szczekaj na forum akurat na mnie ale twoj prawdziwy wrog
                            to chlop z flinta a nie rzekomo zaprzyjazniony lesnik.Lesnik nawet jak dal ci
                            papier to mozesz go sobie o kant du.y podetrzec.Zwykly klusownik ubije ci
                            psiunia ze spluwy przy pierwszej okazji bo oni sie nie pier.ola Wszystko w lesie
                            co biega i przypomina psa, wilka to klusownicza konkurencja polujaca na
                            zwierzyne ktora przeciez oni dokarmiaja albo i nie.Wyjasniam mysliwi z papierami
                            szcegolnie z okolic lasow tez klusuja nie majac np. pozwolenia na jakas
                            zwierzyne.Bardzo nie lubia wloczacych sie bezpanskich pieskow po lesie nawet jak
                            maja obroze.Nie raz slyszalem ze ubili i to nie ednego wiejskiego psa hasajacego
                            po polu badz lesie.STRZEZ SIE bo slyszalem na wlasne uszy takie historie
                            • Gość: hehe Re: a ja no to czytając twoje IP: *.centertel.pl 01.08.09, 22:16
                              no to widzę że w końcu doszliśmy do porozumienia :) Ja i tak uważam, że agresja
                              u psa to tylko i wyłącznie wina bezmyślnego właściciela i tym gazikiem to
                              ewentualnie takiemu bym psikła jak słyszę jak podpuszczają swoje pieski "bierz
                              go" i tymi podobnymi hasłami!!!! Szlag trafia!!!! A co do lasku i myśliwego to
                              akurat ja się nie mam o co martwić!! Na początku był strach puszczać tylko i
                              wyłacznie z obawy pogłosek, że husky jak ucieknie to nie wróci a nie uciekł
                              nigdy :):) Ten leśniczy to brat właścicieli hodowli mojego psiaka, który kocha
                              ponad życie psy pierwotne, w dodatku w lesie w okolicy kilku kilometrów żadnej
                              zabudowy, także wszystko ok nie mam się o co bać a papier gdyby ktoś inny się
                              czepiał, tak proforma :):)
                      • Gość: kulturmusSein Re: a ja no to czytając twoje IP: *.mia.bellsouth.net 30.07.09, 22:51
                        Profilaktyke zaczynam od najblizszego puszconego bezpansko psa .
                        Czy oszcedzili kase na terning czy nie gowno mnie to obchodzi.Wystarcza mi
                        zdjecia zjedzonych, oszpeconych dzieci i ludzi.Powiem jeszce jeden patent
                        zaslyszany.Jak nie macie gazu , paralizatorka lub innej samoobrony a psiunio was
                        gryzie np. reke to wystarczy mu z piachy przy.ebac pomiedzy nosem a czaszka i
                        padnie trupem na miejscu.
                        Tak znajomy nieswiadomie obronil swojego psa od innego agresywnego .Wcale nie
                        zamierzal go zabic ot utrafil w punkt.Tam kosc widac jest slabsza bo oczodoly i
                        krotka czesc kosci nosowa.Slowem czaszka wbija sie w mozg i pies padl trupem na
                        miejscu.Dodam ze wlasciciel od ktorego to slyszalem ma teraz bull teriera (tez
                        agresywna hodowla) ale sie go nie boi bo juz wie ze jakby sie rzucil na kogos to
                        jednym ciosem bedzie mial trupa.Okreslil ze celowac nalezy w srodek pomiedzy
                        oczami i koncem kosci nosowej czyli zaraz za oczami
        • Gość: Anna duo Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku IP: *.chello.pl 30.07.09, 18:11
          To bzdura, że pies musi być szczuty i bity żeby był mordercą. Znałam w rodzinie
          mojej psa, boksera, który był bity i to mocno i z radością skakał do wszystkich
          jak szczeniak! Psy są jak ludzie! Psychopaci często są hołubieni od dziecka,
          tak, że czują się najważniejsi! Czują, że wszystkimi rządzą, że wszystko im
          wolno! I wystarczy tylko brak kontroli ze strony właściciela! Pies jest
          drapieżcą, a zwłaszcza u tych ras agresja jest wrodzona!
    • Gość: opolanin Amstaff ciągnął dziecko po chodniku IP: *.adsl.inetia.pl 29.07.09, 21:05
      Wlasciciele psow, szczegolnie ras uznanych za niebezpieczne nie zdaja sobie
      sprawy z tego niebezpieczenstwa i czesto sa nieodpowiedzialni. W Polsce panuje
      jakas dziwna moda na psy ras typu amstaff, pitbull itd. Powinno sie zakazac
      lub przynajmniej kontrolowac posiadanie takich psow. Kiedys spacerujac po
      Opolu rzucil sie na mnie pies rasy amstaff bedac prowadzony przez wlasciciela.
      Na szczescie mial kaganiec. Az strach pomyslec co by sie stalo z moja reka,
      ktora zaatakowal pies, gdyby nie mial kaganca! Wlasciciele takich psow po
      prostu nie maja nad nimi kontroli, nie zdajac sobie nawet z tego sprawy!
        • lava71 Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku 29.07.09, 23:30
          Litości ... nie mieszkamy na Syberii gdzie i miesiąc możesz iść i człowieka nie
          spotkać. Gdzie Ty widzisz w Polsce odludne tereny? W parku w mieście a może w
          lesie ... gdzie tym bardziej jest zakaz. Psa wolno spuścić tylko na własnej
          posesji albo w mieszkaniu. Koniec.
          • Gość: alfred Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku IP: 80.53.170.* 29.07.09, 23:37
            lava71 napisał:

            > Litości ... nie mieszkamy na Syberii gdzie i miesiąc możesz iść i człowieka nie
            > spotkać. Gdzie Ty widzisz w Polsce odludne tereny? W parku w mieście a może w
            > lesie ... gdzie tym bardziej jest zakaz. Psa wolno spuścić tylko na własnej
            > posesji albo w mieszkaniu. Koniec.

            na szczęście nie ty ustalasz zasady. Nie wiem gdzie ty mieszkasz ale ja
            przeprowadzam się średnio co roku i zawsze znajduje odludny teren gdzie spotkać
            można tylko innych właścicieli psów i spokojnie można spuścić swojego.
            • lava71 Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku 29.07.09, 23:46
              Nie no, logika rzuca na kolana.
              Jak weźmiesz psa na smycz to pojawią się też i inni ludzie ... na rowerach,
              biegający czy na spacerze z dziećmi. Tak trudno zrozumieć, że nikt normalny nie
              puści dziecka tam gdzie ganiają samopas psy bez kagańca? Zupełnie nie rozumiem
              dlaczego właściciele psów zawłaszczają sobie publiczne tereny.
              Nie lepiej było by kupić hektar ziemi, ogrodzić, obsiać trawą i dbać o nią ... i
              tam puszczać psa?
                • lava71 Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku 30.07.09, 00:07
                  Tak się dziwnie składa, że mieszkam na obrzeżach miasta i mam w zwyczaju rano
                  biegać po takich "kniejach". Często widzę to głupie spojrzenie psiarzy, którzy
                  nie wierzą, że tu też inni ludzie się pojawiają. Żenada. No cóż ... nie z
                  własnej woli mam czasem okazję zagrać w football i potrenować rękę w rzucie do celu.
                  Każde miejsce poza terenem prywatnym jest ogólnodostępne dla każdego.
                  • Gość: wsiok Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku IP: *.interblock.pl 30.07.09, 07:12
                    lava71 napisał:

                    > Tak się dziwnie składa, że mieszkam na obrzeżach miasta i mam w
                    zwyczaju rano
                    > biegać po takich "kniejach". Często widzę to głupie spojrzenie
                    psiarzy, którzy
                    > nie wierzą, że tu też inni ludzie się pojawiają. Żenada. No
                    cóż ... nie z
                    > własnej woli mam czasem okazję zagrać w football i potrenować rękę
                    w rzucie do
                    > celu.
                    > Każde miejsce poza terenem prywatnym jest ogólnodostępne dla
                    każdego.
                    >

                    No to tak nie biegaj po takich kniejach bo cię wilcy pogryzą i
                    zwalisz na psa.
              • Gość: ktosia Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku IP: *.botany.gu.se 30.07.09, 02:17
                Psa jak najbardziej mozna spuszczac i trzeba. Psy normalnych ludzi
                nie sa psychopatyczne i bez problemu mozna jezdzic przy nich na
                rowarze czy isc na spacer z dziecmi. Tu klania sie Szwecja:
                podziwiam psy zupelnie nie zwracajace uwagi na postronnych ludzi
                (chyba, ze bardzo mlode). Ciekawe tez ze nikt do cudzego psa z
                lapami nie startuje... (o, pisek, a nie gryzie?)
                • Gość: ??? Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku IP: 10.201.59.* 30.07.09, 10:38
                  wreszcie mądra riposta! bo normalne - czytaj: odpowiednio
                  socjalizowane psy, bez smyczy nawet, nie rzucają się na ludzi, nie
                  gonią rowerzystów. poprostu. a jeśli nawet mają takie zapędy to mądry
                  i mający wiedzę właściciel, spokojnie zapanuje i oduczy takich zachowań psiaka - mówię o zachowaniach typu gonienie biegnącego.
                  niestety większość psów w Polsce to takie właśnie albo trzymane całe
                  życie na smyczy, bo są nieposłuszne (a to nie one są nieposłuszne,
                  tylko mają głupich właścicieli, którzy sami nie umieją nauczyć
                  pewnych rzeczy psiaka, na szkolenie im szkoda czasu/pieniędzy, a do
                  tego sami złym postępowaniem uczą złych rzeczy typu: karcenie psiaka,
                  który nie chciał do nich podejść wtedy, gdy wreszcie podejdzie do właściciela)albo psy puszczane luzem, mimo że właściciel nie ma nad
                  nimi żadnej kontroli. i to jest problem. zwierzęta są mądre i
                  spokojnie można je nauczyć funkcjonować w społeczeństwie, a nawet
                  trzeba je tego nauczyć. moje dwie maskotki chodzą bez smyczy, przy
                  nodze, nie zaczepiają innych ludzi - wręcz przeciwnie, musiałam je nauczyć ignorowania ludzi, bo były notorycznie przez nich zaczepiane,
                  znają całe mnóstwo komend, zatrzymują się przed jezdnią, bo tak je
                  nauczyłam. wymagało to czasu, konsekwencji i wiedzy, ale da się.
                  tylko trzeba chce. a często ludzie kupują sobie psa żywiołowej rasy,
                  zupełnie nie zdają sobie sprawy z potrzeb takiego psiaka, nie umieją
                  z nim pracować, a później się dziwią, że pies jest niegrzeczny. albo
                  tak jak dzisiaj rano usłyszałam od właścicielki, że jej sunia nie
                  lubi małych kudłatych piesków i na duże też się rzuca - CO TO ZNACZY
                  WOGÓLE??? jak to nie lubi?? nie lubić to ona może marchewki, a wśród
                  ludzi i innych zwierząt ma się zachowywać normalnie, a nie pokazywać
                  swoje lęki - jeśli takowe są, trzeba nad tym popracować. mój starszy
                  psiak lubi sobie pogadać, ale moi sąsiedzi nie musza tego słuchać,
                  więc z nim pracujemy. ma manię wielkości, więc zanim podejdzie do
                  dużego psiaka reaguję, żeby nie wyuczać w nim złych nawyków. wszystko
                  się da, zwierzęta mają rozum i myślą, tylko trzeba im pokazać, o co
                  nam chodzi.
              • Gość: socjal Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku IP: *.centertel.pl 30.07.09, 22:13
                no tak ale dzieci też się nie puszcza!!! Od tego są place zabaw i własne posesje
                a na place zabaw raczej nikt normalny psa nie puści samopas!!!


                ava71 napisał:

                > Nie no, logika rzuca na kolana.
                > Jak weźmiesz psa na smycz to pojawią się też i inni ludzie ... na rowerach,
                > biegający czy na spacerze z dziećmi. Tak trudno zrozumieć, że nikt normalny nie
                > puści dziecka tam gdzie ganiają samopas psy bez kagańca? Zupełnie nie rozumiem
                > dlaczego właściciele psów zawłaszczają sobie publiczne tereny.
                > Nie lepiej było by kupić hektar ziemi, ogrodzić, obsiać trawą i dbać o nią ...
                > i
                > tam puszczać psa?
                >
        • lava71 Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku 30.07.09, 08:39
          Na amerykańskich filmach także wszyscy są szczupli i piękni. To jaka jest
          rzeczywistość nie trzeba mówić. Psy gryzą wszędzie ... po prostu nasze media nie
          zajmują się takimi niszowymi informacjami z zagranicy bo inaczej wiadomości
          musiały by trwać 24h na dobę.
          • sherman-doberman Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku 30.07.09, 11:13
            Ale w Ameryce są spcjalne parki dla psów.,gdzie mogą biegać bez
            smyczy i bawić się z ninnymi psami, Do tych parków ludziom bez psów
            nie wono wchodzić - co osobiście widziałam, Psy agresywne nie mają
            wstępu, Pewnie jakieś agresywne bywają, ale nigdy żadnego nie
            widziałam. Natomiast w San Diego widziałam specjalną plażę dla psów.
            gdzie bawiły się w pisaku i w wodzie dziesiątki psówŁ w tym
            rottweilery. dobermany. amstaffy i pitbule w towrzystwie pudli i
            chihuahua i labradorów. Kompletne pomieszanie ras. były dzieci.
            staruszki. młożdzież i dorości, ie było żadnych incydentów. Ale po
            wyjściu z plaży. piesek na smyczy, Obok była plaża normalna. żadnego
            płotu ani nic - nikt z psem tej granicy nie przekroczył! Bywałam tam
            dwa razy dziennie przez 10 dni i napawałam się atmosferą psiej
            przyjaźni.
            A w ogóle. to mieszkam na prowincji (Francja). z psem - wielim
            dobermanem - wyjeżdżam na spacery w góry, Spotykam ludzi na
            motorach. rowerach. joggujących, rodziny z dziećmi ż ż mój pies w
            ogóle na to nie reaguje, cho zdarza się, że matki z dziećmi miewają
            obiekcję. Wtedy psa od razu na smycz - ja wiem, że on nie zaatakuje,
            ale one nie mogą tego wiedzieieć, jeżeli go nie znają, A ja nie mam
            praw wywoływać ich dyskomfortu, Jednakże raz psa poznawszy, potem
            witają go uśmiechem - najwyraźniej są w stanie pojąć, że nie każdy
            duży pies jest groźny. Podczas wizyt w Polsce jedyną reakcją na
            mojego psa była panika i oburzenie i jeszcze rozmaici usiłowali mnie
            przekonać - niezgodnie z prawdą, bo sprawdziłam przed przyjazdem -
            że pies jest na liście ras niebezpiecznych. Nawet łysi w dresach
            kryli się za rogiem. Pies by się uśmiał!
      • makary64 Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku 29.07.09, 23:11
        Nie mam już kur...cze siły czytać tych artykułów o agresywnych psach
        i ich debilnych właścicielach. Jak jeden narwany lekarz zastrzelił
        agresywnego psa w Łodzi, to zrobili z niego mordercę niewinnych
        zwierząt, a sąd go skazał za nieuzasadnione użycie broni. W parku
        obok mojego domu (Park im. 3-Maja w Łodzi) biegają wesołe rotweilery
        i amstafy bez smyczy i kagańców, a ich właściciele dziwią się o co
        mi chodzi, gdy proszę żeby zaczepili swoich słodkich podopiecznych
        kiedy spaceruję po alejkach ze swoim dzieciakiem. Dziwią się o co mi
        chodzi, przecież ich psy nie są groźne. Może... Ja nie umiem się
        dogadać z ich psami, żeby mi potwierdziły, że nie pogryzą mi
        dzieciaka. Kiedyś wezwałem straż miejską, przyjechali po
        półgodzinie, a właścicielka psa siedziała już w kapciach w swoim
        pokoju. Widziała, że wzywam straż więc spacerowym krokiem oddaliła
        się do domciu. Przecież kurde nie będę śledził baby. Pogadaliśmy
        sobie ze strażnikami i pojechali (dobrze, że nie dostałem mandatu za
        nieuzasadnione wezwanie... hehe). To się w Polsce nie zmieni, tak
        jak wiele innych rzeczy, które chcielibyśmy zmienić, ale nie
        zmienimy. "Pan na psie" jest ponadto, że ktoś się boi. Gdyby chociaż
        po takim pogryzieniu (ostateczność) można było zaskarżyć właściciela
        nie tylko o odszkodowanie za koszty leczenia i rehabilitacji, ale o
        50-100 tys. odszkodowania za "straty moralne", nerwicę, nie wiem,
        wszystko jedno za co. Byle w świat poszła wiadomość, że właściciel
        psa, który pogryzł pożegnał się z taką masakryczną kwotą, może
        następni zastanowiliby się nim spuszczą amstafa w parku obok mojego
        dziecka. Nie mam siły. Dno, żenada, mam dość.
        • Gość: ??? Re: Amstaff ciągnął dziecko po chodniku IP: 10.201.59.* 30.07.09, 10:44
          bo każdy lekarz wychodzi z bronią palną na spacer z rodziną. dobrze,
          że się nie zdenerwował stojąc w długiej kolejce w sklepie, bo co to
          by mogło byc???

          a tak na serio, to kary - wysokie i egzekwowalne i czytelne prawo a
          do tego służby, które reagują i pilnują przestrzegania tego prawa -
          to jest potrzebne. nie przeszkadza mi puszczony nawet ogromny pies na
          chodniku, skoro oprócz jego i jego właściciela nie ma nikogo
          (sytuacja z rana, obiektem było ogromny stary biały psiur :),
          przeszkadza mi natomiast bardzo pitbull czy amstaff puszczony luźno
          na plaży - a ten widok widziałam już wielokrotnie...
    • Gość: Daniel Amstaff ciągnął dziecko po chodniku IP: 81.190.126.* 29.07.09, 22:51
      Amstaff nie należy do psów agresywnych.Nie figuruje na liście.Ma
      warunki owszem,ale jest z natury wyjątkowo spokojny i zrównoważony.Inna
      sprawa że widziałem właściciela psa który karcił swojego szczeniaka jak
      się chciał bawić, bo ma być agresywny właśnie. Ludzie często uczą psa
      agresji i później nie potrafią sobie poradzić.Piesek nie potrafi
      wyładować się na właścicielu to robi to na innych.Jak byłem w Holandii
      to tam się nikt nie bał psów jakie by one nie były.Wszystkie
      obowiązkowo szkolone.
            • Gość: swoboda_t Re: rotfl co za kretyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 07:10
              Pitbull to nie to samo co Amstaff i już samym tym stwierdzeniem
              zdradzasz swoją "wiedzę". Najwięcej pogryzień jest ze storny psów
              nierasowych, zwłaszcza małych. Często bardzo dotkliwych. Znam
              przypadek, gdzie jamniczek strasznie oszpecił twarz swojej
              właścicielki. Ale o takich rzeczach media nie donoszą, bo co to za
              sensacja. Dobrze sprzedają się "amstaffy", motocykliści-debile bez
              prawka i małolaty zabijające się pod remizą w 20-letnich BMW. Tak,
              jakby nie było innych psów, normalnych motocyklistów czy pwodujących
              wypadki statecznych księgowych.
              • ojca Przestań bełkotać! 30.07.09, 08:09
                Nie pierdziel o motocyklistach, jakieś retrospekcje masz?

                Dam tobie wybór zostać ugryzionym przez 3 jamniki lub 1 amstaffa, powiedz
                cwaniaczku co wybierasz. Mały pies jak ugryzie to każdy dzieciak go odgoni
                kamieniem, kijem, a odgoń tak amstaffa... znafffco od siedmiu boleści..

                Dla wielu idiotów tu piszących, fakt, ze amstaff nie jest jeszcze na liście ras
                groźnych oznacza, że jest to spokojny pokojowy piesio.
                • Gość: bestia Re: Przestań bełkotać! IP: *.chello.pl 30.07.09, 19:11
                  po czym wnosisz, ze amstaff to agresywny pies? Miales do czynienia z takimi
                  psami czy po prostu jestes namietnym czytelnikiem pierwszych stron tabloidów? Ja
                  codziennie jestem budzony przez 2 asty probujace wdrapac sie do mojego lozka i
                  jakos snu z powiek mi to nie spedza;)
    • olias Amstaff ciągnął dziecko po chodniku 29.07.09, 23:00
      o sile naszego państwa najlepiej świadczy jego totalna bezsilność wobec
      młotków z psami tzw. "obronnymi". typu amstaff. pomimo wielu przypadków
      śmierci i kalectwa głównie dzieci nasze quasi-państwo nadal nie potrafi zrobić
      cokolwiek. cyklicznie tylko informuje nas, nie posiadających psów że kolejnemu
      imbecylowi-0właścicielowi MOŻE dać karę. przy czym kluczowe jest tu słowo
      "może". na co właściciele piesków odpowiadają że państwo to im może. skoczyć.
      Co robi policjant widząc pieska na spacerze bez smyczy i kagańca? Policjant
      patrzy jak wół. Zero reakcji, a co się będzie chandryczył z włascicielem? Co
      się dzieje gdy pies pogryzie dotkliwie kogoś? Ano my, społeczeństwo płacimy
      podatki po to by poszkodowany był leczony. My, nie własciciel pieska. Smieszno
      i straszno.