Dodaj do ulubionych

Powstaje film o śląskich powstańcach

IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.09, 19:33
"przy czym jeden walczy po stronie Niemców, drugi Ślązaków - opowiada Koral. "
Czyli Ślązacy to byli wylącznie ci co walczyli w powstaniu???? A w szeregach
30-tysięcznego Selbstschutz Oberschlesiens to kto był (pomijając kilka tysięcy
ochotników spoza Ślaska)???
Mam nadzieje że ten film uda sie obejrzeć chociaz w TV...a nie tylko w szkole.
Obserwuj wątek
    • Gość: xx Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.icis.pcz.pl 02.08.09, 20:24
      Powstanie slaskie - we wspolczesnej Polsce to juz praktycznie martwy temat.
      • Gość: MIK Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 02.08.09, 21:48
        I dlatego dobrze, że powstał film !
        • Gość: behemot Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.punkt.pl 02.08.09, 22:58
          Mam pomysł na drugą część, bo pierwsza będzie hitem. Młoda Polka po
          drugiej wojnie osiedla się np. w Hindenburgu i poślubia Niemca,
          który pozostał. Piękna miłość, której owocem są dwaj synowie. Jeden
          z nich nieletnie pacholę wyjeżdża na zachód i zostaje w RFN.
          Rodziców pozbawiają praw rodzicielskich no i szykanują. Tam chłopaka
          przysposabia rodzina jej męża. Idzie do Bundeswehry odbyć służbę
          wojskową. Drugi z braci służy w LWP. I na ścianie w rodzinnym domu
          wiszą zdjęcia synów w mundurach, pamiątki z wojska. Tak to się
          przędą losy mieszkańców śląskiej ziemi, po...
          • svatopluk Re: Powstaje film o śląskich powstańcach 03.08.09, 15:21
            bedzie tez cos o 7-8 tys. ochotnikow z Polski i polskich saperach
            (zolnierzy WP) ktorzy wysadzali mosty na Odrze?

            ciekawe czy ten film bedzie powielal tylko propagande ktora nas
            karmi polska szkola od czasow prl'u?
    • Gość: citizen_zimball Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 17:35
      A kto to jest ta Myczka ? mycka ? czapka ? to jakaś historyczka?
      czy dziennikarka? A łono zna sie na tym? Podlize sie na trzy strony?
      Dzisiaj moda podlizać sie kazdemu.
      A expertów z opolskiego uniwerku wzieło?
      • Gość: Dytylius Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.09, 19:51
        Branża fimowa w USA ma stracha taki reżyser taka uroda intelekt i
        artystyczna swoboda A temat czapy ze łba!
        • Gość: behemot Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.punkt.pl 03.08.09, 21:29
          citizen_zimball poetyką swej wypowiedzi nieuchronnie zbliża się do
          jasia, z czego jasio może mieć nieskrywaną satysfakcję, że znalazł
          wreszcie naśladowcę.
          Ja bym tam Myczki nie kopał za wygląd, urodę, szczególnie za
          intelekt, tudzież artystyczną swobodę. Oceniajmy produkty.
    • stefan_ems Re: Powstaje film o śląskich powstańcach 03.08.09, 22:29
      O "śląskich" powstańcach mozna juz co nieco obejrzec sobie tutaj:
      www.youtube.com/watch?v=2FKFeaWr1tY
      :-)
      • Gość: MIK Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.09, 08:02
        Precz ze szwabską propagandą.
        • Gość: ! Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.punkt.pl 04.08.09, 08:09
          Dlaczego Polacy żyją tym co już dawno było. Zakazać rękawy i budować autostrady,
          stadiony, mieszkania a nie kręcić filmy!
          • Gość: fanky Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.09, 12:26
            filmy zostawcie profi z Niemiec
            • Gość: Hans Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.pool.einsundeins.de 04.08.09, 19:23
              Stary wic-a gdzie potomki tych powstancow- a downo w Niemcach.
              Polacy z ta agresja na zdemilitaryzowane Niemcy narobili sie duzo
              zlej krwi.
              • Gość: jasio Re: Proponuję poprwić scenariusz IP: *.chello.pl 04.08.09, 20:08
                Zdemilitaryzowani Niemcy - a z czego strzelali?
                Film powstaje zgodnie z potrzebami i nie ma pokazywać prawdy tylko jednać?
                Dlaczego jednanie ma przekazywać treści zgodne z hitlerowską koncepcją? Aby
                jednać trzeba dotrzeć z prawdą do tych zakutych szlezjerskich głów.

                Proponuję drobne poprawki: Hans z całą kompanią wraca do domu po cywilnemu i
                trzyma się w pogotowiu. Pod łóżkiem ma granaty i karabin. Wciąga do bandy brata
                - ten jest starszy, nie jest już w pierwszym rzucie mobilizacji - jest w
                rezerwie. Kiedy Hans dostaje rozkaz jego brat zgłasza się do swego dowódcy w
                Prószkowie i razem lecą do magazynów po regulaminowe uzbrojenie między innymi
                ckm-y. I Hans i jego brat trafiają pod górę św. Anny. Spotykają się i między
                jednym a drugim atakiem rozmawiają o wielkim pomniku czynu powstańczego i
                hitlerowskim obozie dla młodych hitlersynów powstałym na miejscu zabudowań
                wysiedlonych polskich zakonników. Tu przebitka jak Alfons Nossol spotyka się 20
                lat później z kolegą Ratzingerem.
                Tymczasem młody Karlik czai się za płotem i wali w łeb wioskowego policjanta.
                Zdobywa giwerę i zgłasza się do polskiego POW i też dostaje przydział na front
                pod górą św.Anny. Karlik ma tylko 10 nabojów i szybko je wystrzeliwuje przy
                okazji celnie odstrzeliwuje łeb Hansa. Odstrzelony łeb Hansa otwiera szeroko
                oczy i mówi alech był głupi! już nie skorzystam z niemieckiej autonomii!
                (obiecywali) Jego brat z CKM, będąc od dziecka pokojowo wychowany przez biskupa
                Bertrama pruje ze swego autoamtu co sił. Okrąża karlika i stawia go pod ścianą i
                rozstrzeliwuje mówiąc: ty wasser polacke nie będziesz miał już dzieci a puste
                miejsce zajmą hitlerowcy z poznańskiego a co ważniejsze będzie komu świadczyć o
                niemieckości kultury hamburskiej. Tu przebitka jak brodaci Niemcy kultury
                hamburskiej polują na mamuty w tle ściana kamienna z wielką swastyką świadczącą
                o aryjskości rasy panów! Koniec cz I. (Przewiduję duża oglądalność i stąd będzie
                kontynuacja)
                Z Myczki to taki reżyser jak ... .Niedługo zobaczycie jaką chałę odwali w
                stosunku do mego scenariusza. Nie dawajcie mu więcej kasy. Zasponsorujcie mnie!
                Czuję śmoc!
                • Gość: Hans Re: Proponuję poprwić scenariusz IP: *.pool.einsundeins.de 05.08.09, 10:30
                  Najbardziej interesowalo by mnie w tym scenariuszu, po jakiej to
                  melodi ci bracia sie poznali.W tym cos jest. Jak wiadomo wystraszony
                  Günter Grass tez gwizdal w ciemnym lesie melodie piosenki "Hänschen
                  klein, geht allen,in die weite Welt hinein..." .I to byc moze uratowalo
                  mu zycie a nam dobra literature.
                  Co do tych polskich powstancow z Slaska to ideowi oni tam za bardzo
                  nie byli.Polacy naobiecywali im zlote gory a wielu po prostu zmusili.
                  Najwiekszymi bohaterami byli i tak ci z Galicji i Kongresowki.
                  • svatopluk Re: Proponuję poprwić scenariusz 05.08.09, 15:09
                    pewnie po melodii do karolinki:)
                    piosence ktora powstala na zamowienie ministerstwa kultury w
                    Warszawie w latach 20 XX w.
                    • Gość: MIK Re: Proponuję poprwić scenariusz IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.09, 07:47
                      Wy wolicie tę piosenkę w marszowym rytmie, gdzie wszystkie słowa na h się
                      zaczynają zapewne.
                      • svatopluk Re: Proponuję poprwić scenariusz 06.08.09, 12:18
                        taka juz natura ludzka ze innych mierzy sie wedlug wlasnego
                        charakteru.

                        mamy swoj Heimatlied:)
                    • Gość: Monika Re: do Svatopluka IP: 77.223.226.* 06.08.09, 14:06
                      Juz po raz kolejny prostuję, że nieprawdą jest stwierdzenie M. Smolorza, że piosenka „Karolinka” została napisana przez zawodowych
                      twórców w latach 20. Piosenkę tę można bowiem znaleźć pod numerem 129 w zbiorze "Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Szląsku (z muzyką)” (Wrocław 1863) Juliusza Rogera – ofiarnego niemieckiego lekarza z Wirtembergii, z zamiłowania etnografa. Śpiewano ją w powiatach rybnickim i gliwickim, choć, co warto podkreślić, w XIX – wiecznej wersji Karolinka poszła do Bogumina.
                      Niestety, GW nie opublikowała mojego sprostowania (podobnych nieścisłości w artykule M. Smolorza sprzed kilku lat było więcej) i widzę, że ten mit o okropnych Polakach, którzy nawet narzucali Ślązakom ludowe piosenki jest ciągle żywy.
                      • svatopluk Re: do Svatopluka 07.08.09, 14:51
                        Gość portalu: Monika napisał(a):

                        > Juz po raz kolejny prostuję, że nieprawdą jest stwierdzenie M.
                        Smolorza, że pio
                        > senka „Karolinka” została napisana przez zawodowych
                        > twórców w latach 20. Piosenkę tę można bowiem znaleźć pod numerem
                        129 w zbiorze
                        > "Pieśni Ludu Polskiego w Górnym Szląsku (z muzyką)” (Wrocław
                        1863) Juliu
                        > sza Rogera – ofiarnego niemieckiego lekarza z Wirtembergii, z
                        zamiłowania
                        > etnografa. Śpiewano ją w powiatach rybnickim i gliwickim, choć,
                        co warto podkr
                        > eślić, w XIX – wiecznej wersji Karolinka poszła do Bogumina.
                        > Niestety, GW nie opublikowała mojego sprostowania (podobnych
                        nieścisłości w art
                        > ykule M. Smolorza sprzed kilku lat było więcej) i widzę, że ten
                        mit o okropnych
                        > Polakach, którzy nawet narzucali Ślązakom ludowe piosenki jest
                        ciągle żywy.

                        to moze przytoczy pani originalny tekst tej piosenki?
                        bo ten ktory znamy nie brzmi za slasko.
                        • Gość: Monia Re: do Svatopluka IP: 77.223.226.* 15.08.09, 18:51
                          Nie mogłam wcześniej odpowiedzieć, bo wyjechałam i nie miałam dostepu do Internetu.
                          Pierwsza wersja tej piosenki z powiatu rybnickiego i gliwickiego:

                          Poszła Karolinka
                          Do Bogumina
                          A Karliczek za nią
                          Z flaszeczką wina.

                          Wróć się, Karolinko,
                          Bo jadą goście!
                          Już się ja nie wrócę,
                          Boch już na moście.

                          Przedała piestrzenie
                          I zausznice,
                          Kupiła se folwark
                          I kamienicę.

                          Pod tą kamienicą
                          Bronny koń stoi,
                          Już się Karolinka
                          Do ślubu stroi.

                          Jak się nastroiła,
                          Bardzo płakała,
                          Swój zielony wianek
                          Z głowy targała.

                          O wianku, wianku,
                          Coś ty zielony,
                          A moje serduszko
                          Jest zasmucone.

                          O Jasiu, Jasiu,
                          Tyś mi jest winien
                          Boś mnie ty napawał
                          Czerwonem winem;

                          Czerwonem winem,
                          Ostrą gorzałką,
                          Mogłach ja jeszcze być
                          prawą panienką.

                          W lublinieckim powiecie inna była pierwsza zwrotka:
                          Idzie Karolinka
                          Do Bogumina
                          A Karliczek za nią
                          Jak za szwarną panią
                          Dalej tak samo.
                          Nieco odmienna jest wersja z powiatu oleskiego i najbliższa tej, którą śpiewamy:
                          Jechała Karolinka
                          Do Gogolina,
                          A Karliczek za nią
                          Jak za młodą panią,
                          Z flaszeczką wina.

                          Doczkaj Karolinko,
                          Przyjadą goście!
                          A ja nie wrócę,
                          Bo sie bardzo smucę,
                          Boć już na moście.

                          W pozostałych zwrotkach też są różnice:
                          Tu się ma milusia do ślubu stroi; Na ślub jechała, żywnie płakała, zielone wstążki z głowy targała; O wstążki, o wstążki, coście zielone, moje oczka modre są zasmucone.
                          Historia podobna, tylko urzędnik częstował czerwonem winkiem i ostrą gorzałką.
                          Ostatnie 2 zwrotki:
                          Czerwonem winkiem,
                          ostrą gorzałką,
                          Jeszcze mogłam być,
                          Jeszcze mogłam być,
                          Podziś panienką.

                          Ja panienką,
                          A ty panicem,
                          Mogliśmy sobie iść,
                          Mogliśmy sobie iść,
                          Oba pod wieńcem.

                          We wstępie Roger pisał (w 1862 r.):
                          (...)Napróżno szukalibyśmy tych pieśni po miastach: tam bowiem po większej części panuje język niemiecki, zdarza się nawet że dzieci mieszczańskie nie rozumieją mowy polskich rodziców swoich. Ale lud wiejski górnoszląski prawie wszędzie w przeważającej większości jest polski (...). [pisownia oryginalna].
                          Pozdrawiam
                          Monika

                          • svatopluk Re: do Svatopluka 17.08.09, 13:49
                            wielkie dzieki za tekst.
                            mozna ta ksiazke z piesniami ludowymi gdzies kupic?

                            p.s. jak po slasku wymiawia sie "ę" i "ą"?
                            • Gość: Monika Re: do Svatopluka IP: 77.223.226.* 17.08.09, 14:42
                              W tym czasie, kiedy Roger zbierał te pieśni pewnie wymawiali jak Polacy za kordonem. W czasie Wiosny Ludów wprowadzono język polski do szkół, księża posługiwali się standardową na owe czasy polszczyzną (4 dekady późniejszy modlitewnik ks. Skowronka, Droga do nieba też zawiera pisownię ą i ę). Starsze wówczas osoby uczyły się języka polskiego w szkole, a religia nadal była nauczana po polsku. Rozporządenia urzędowe były publikowane w języku polskim, a nie po śląsku. Z pewnością miało to wpływ na mowę Ślązaków.
                              Przypuszczam, że wyrugowanie języka polskiego ze szkół i ograniczenie używania w sferze publicznej w czasach Kulturkampfu pozbawiło wielu Ślązaków znajomości polskiego alfabetu i to język niemiecki wpływał na transkrypcję śląskiej mowy i spowodował zatracenie wymowy ą i ę na rzecz on (ou) i en.
                              Np. w trakcie wywiadu usłyszała koleżanka, że w domu była stara haftowana makatka z polskim napisem: "porządek jest ozdobą domu", który respondentka (w starszym wieku) przytoczyła w następujący sposób: "porcadok jest ozdobou domu".
                              Herbert Matuschka - niemiecki socjolingwista z Górnego Śląska stwierdził, że dialekt śląski długo opierał się wpływom języka niemieckiego, jednak wszelkie bariery znikły w okresie międzywojennym. Wówczas w rejencji opolskiej mowa śląska rozwijała się pod przemożnym wpływem tego języka. Po wojnie nastąpił odwrót i nowe słownictwo było przejmowane z języka polskiego, ale Ślązacy traktowali swój dialekt jako narzedzie pozwalające odróżnić swoich od obcych i dlatego pielęgnowali różnice.
                              Tak więc nie można przenosić współczesnej sytuacji językowej na wiek XIX.
                              Instytut Śląski w 1991 roku wydał pieśni Rogera jako wydanie fototypiczne. Trzeba szukać w antykwariatach, bo nakład jest dawno wyczerpany.
                              Jak pisano w prospekcie reklamowym księgarni Schlettera, który jest reprodukowany, "Dzieło w 18 oddziałach obejmuje 546 pieśni, których tekst i nuty po większej części żywcem zebrano z ust ludu. Bezwątpienia zbiór ten niemało przyczyni się do zniweczenia przesądu dosyć rozpowszechnionego, jakoby język polski w Górnym Szląsku był li tylko zepsutym dyalektem języka polskiego".
                              • Gość: lunatyk Re: do Svatopluka IP: *.xdsl.centertel.pl 17.08.09, 14:59
                                o czym ty piszesz Monika? Wczoraj była premiera Filmu na tvp ktoś
                                widział!!?
                                • Gość: Monika Re: do lunatyka IP: 77.223.226.* 17.08.09, 18:57
                                  Odpowiadam na pytania Svatopluka. Filmu nie widziałam, ale na pewno będzie powtórka. Już od dłuższego czasu nie wdaję się w dyskusje na forum, a jedynie prostuję, jak mam chwilę czsu jakieś nieścisłości. Teraz korci mnie, aby przytoczyć orędzie Wilsona, które tu Hans w zadziwiający sposób interpretuje. Jednak jest upał i nie chce mi się szukać książki, gdzie jest w całości przytoczone.
                              • svatopluk Re: do Svatopluka 18.08.09, 13:40
                                Gość portalu: Monika napisał(a):

                                > W tym czasie, kiedy Roger zbierał te pieśni pewnie wymawiali jak
                                Polacy za kord
                                > onem. W czasie Wiosny Ludów wprowadzono język polski do szkół,
                                księża posługiwa
                                > li się standardową na owe czasy polszczyzną (4 dekady późniejszy
                                modlitewnik ks
                                > . Skowronka, Droga do nieba też zawiera pisownię ą i ę). Starsze
                                wówczas osoby
                                > uczyły się języka polskiego w szkole, a religia nadal była
                                nauczana po polsku.
                                > Rozporządenia urzędowe były publikowane w języku polskim, a nie po
                                śląsku. Z pe
                                > wnością miało to wpływ na mowę Ślązaków.
                                > Przypuszczam, że wyrugowanie języka polskiego ze szkół i
                                ograniczenie używania
                                > w sferze publicznej w czasach Kulturkampfu pozbawiło wielu
                                Ślązaków znajomości
                                > polskiego alfabetu i to język niemiecki wpływał na transkrypcję
                                śląskiej mowy i
                                > spowodował zatracenie wymowy ą i ę na rzecz on (ou) i en.
                                > Np. w trakcie wywiadu usłyszała koleżanka, że w domu była stara
                                haftowana makat
                                > ka z polskim napisem: "porządek jest ozdobą domu", który
                                respondentka (w starsz
                                > ym wieku) przytoczyła w następujący sposób: "porcadok jest ozdobou
                                domu".
                                > Herbert Matuschka - niemiecki socjolingwista z Górnego Śląska
                                stwierdził, że di
                                > alekt śląski długo opierał się wpływom języka niemieckiego, jednak
                                wszelkie bar
                                > iery znikły w okresie międzywojennym. Wówczas w rejencji opolskiej
                                mowa śląska
                                > rozwijała się pod przemożnym wpływem tego języka. Po wojnie
                                nastąpił odwrót i n
                                > owe słownictwo było przejmowane z języka polskiego, ale Ślązacy
                                traktowali swój
                                > dialekt jako narzedzie pozwalające odróżnić swoich od obcych i
                                dlatego pielęgn
                                > owali różnice.
                                > Tak więc nie można przenosić współczesnej sytuacji językowej na
                                wiek XIX.
                                > Instytut Śląski w 1991 roku wydał pieśni Rogera jako wydanie
                                fototypiczne. Trze
                                > ba szukać w antykwariatach, bo nakład jest dawno wyczerpany.
                                > Jak pisano w prospekcie reklamowym księgarni Schlettera, który
                                jest reprodukowa
                                > ny, "Dzieło w 18 oddziałach obejmuje 546 pieśni, których tekst i
                                nuty po większ
                                > ej części żywcem zebrano z ust ludu. Bezwątpienia zbiór ten
                                niemało przyczyni s
                                > ię do zniweczenia przesądu dosyć rozpowszechnionego, jakoby język
                                polski w Gór
                                > nym Szląsku był li tylko zepsutym dyalektem języka polskiego".

                                czy z tego samego powodu Górale Podhalanscy również nie wymawiają
                                samogłosek nosowych?

                                literacka polszczyzne wprowadzono do szkół na Górnym Śląsku, bo była
                                to najbliższa mowa lokalnego ludu.
                                dlatego też używano standardowej pisowni polskiej z ą i ę.

                                Słyszałem jednak że rozważano nauczanie w mowie górnośląskiej.
                                • Gość: Monika Re: do Svatopluka IP: 77.223.226.* 19.08.09, 13:02
                                  Nie jestem lingwistką, ale być może z tego samego powodu górale nie wymawiają głosek nosowych. Przychodzą mi do głowy dwa wyjaśnienia:
                                  1. są to archaizmy, które przetrwały
                                  2. zostały utrwalone przez widoczne wpływy słowackiego na gwarę podhalańską i języka czeskiego na dialekt śląski, a także wpływy języka niemieckiego - silniejsze na Śląsku pruskim, ale też obecne na Podhalu i Śląsku austriackim. W tych językach nie ma głosek nosowych.
                                  Nie da się zakwestionować zmian języka pod wpływem powszechnej edukacji. Dziś ubolewa się, że gwara podhalańska traci swój charakter i coraz częściej archaizmy i specyficzne zasoby leksykalne są wypierane przez słownictwo z zasobów standardowego języka polskiego.
                                  • svatopluk Re: do Svatopluka 20.08.09, 12:33
                                    tyle co sie orientuje to gloski nosowe wystepuje tylko w jezyku
                                    polskim.
                                    ale nawet nie we wszystkich jego odmianach.
                                    wydaje mi sie zatem ze jest to cecha nabyta pozniej.

                                    w mowie gornoslaskiej wystepuja za to gloski pochylone, ktore
                                    wczesniej tez wystepowaly w standardowej polszczyznie.
                                    czy moze jezyk niemiecki wyparl je ze polszcyzny a ze slasczyzny juz
                                    nie?
                                    wydaje mi sie ze przeceniasz wplyw sasiedniego jezyka.
    • Gość: Janusz Sawczuk Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 17:52
      Szanowni Państwo,
      robiąć melioracje moich półek z ksiazkami wpadla mi w ręce świetna
      praca Adolfa Warzoka, Czas na rozdrożach. Wspomnienia, wydana w
      Opolu w 1981 r. przez Instytut Sląski. Znalazlem tam bardzo duzo
      materiałów na temat powstań, w sam raz coś dla red. Myczki.
      Oto fragment:
      "Powstańcy poszli "na Annę". We wsi zostaly kobiety dzieci i starcy.
      Zostało też kilku heimattreuerów, którzy mogli wraz z przybyłymi
      nastepnego dnia oddziałami Orgeschu wziąć odwet na bezbronnych. Trzy
      dni leżał nieprzytomny Hanys Krybus, kolejarz; nie bral on wprawdzie
      udzialu w powstaniu ze względu na podeszly wiek, ale był prawdziwym
      Polakiem i za to orgeszowcy wywarli na nim zemstę. Cudem uratowano
      go ze studni, do którtej został wrzucony. Potem bito innych.
      W naszym domu Haussuchung - nowe słowo pojętnie podchwycone przeze
      mnie.
      - Wo ist das Schwein? Wo hat sich der verfluchte Halunke versteckt?
      - to było pod adresem mojego ojca. Polecialy szyby z okien, a potem
      zostaly juz tylko połamane krzesła, przewrócony stół i na oścież
      otwarta, splądrowana szafa. Matka udezona przez jakiegoś Orgesza
      kolbą przycupnęła w kącie, a my nawet płakać nie mieliśmy odwagi.
      - Jeszcze dobrze ze nos nie wypolili - szepnęła matka, kiedy
      ostatni podpity bojówkarz niemiecki wytoczył się za próg.... (s.50)

      Panie Redaktorze Myczka, piekna obrazowa scena, tylko filmować !

      Z wakacyjnym pozdrowieniem

      JS
      • Gość: Hans Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.pool.einsundeins.de 06.08.09, 19:29
        Kazdy to widzi i opisuje z swojej strony(punkt widzenia zalezy od..)
        Chcialbym jeszcze dodac, ze wszystko sie dzieje po najwiekszej wojnie
        w dotychczasowej histori, do domu przyszli soldaty po latach frontu
        i to z uczuciem , ze ich oszukano.Niemcy jako zdyscplinowany narod
        oczekiwali tych warunkow, ktore im obiecano (Oredzie Wilsona)
        Sam sie dziwie, ze w tej wsi tak sie to skonczylo.Serby w Bosni to
        inaczej zalatwiali-pare lat temu.
        • sygitka21 Re: Powstaje film o śląskich powstańcach 17.08.09, 16:17
          O czym ty chłopie mówisz?? Jak śmiesz porównywać w ten
          sposób?? "Niemcy jako zdyscplinowany narod
          > oczekiwali tych warunkow, ktore im obiecano (Oredzie Wilsona)".
          Masz na myśli tych ludzi, którzy mordowali wszystkich jak popadło.
          Faktycznie, temu Narodowi stała się ogromna krzywda...
        • Gość: MIKO Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 17.08.09, 21:49
          Faktycznie dyscyplina to podstawa. W bardzo zdyscyplinowany sposób
          wrzucali ci sołdaci później puszki z cyklonem B do komór i w
          zdyscyplinowany, solidny sposób rozstrzeliwali ludzi z łapanki w
          lasach.
          • Gość: Hans Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.pool.einsundeins.de 20.08.09, 20:38
            Pare rzeczy nalezy uporzadkowac- puszki z Zylkonem B zawsze wrzucal
            SS-man, oni sie tam zreszta za bardzo rak nie brudzili, od tego byli
            inne komanda.A o tych akcjach odwetowych to kazdy partyzant
            o nich wiedzial-plakaty wisialy.
            Zreszta w porownaniu np. z amerykanskimi bombardowaniami napalmem
            wietnamskich wsi....
            Wracajac do powstan- czasem pisze sie otwarcie ze braly tam udzial
            regularne polskie wojska.Nalezal tam m.innymi Grazynski, ktory potem
            gnebil Korfantego.
            Dlatego tak latwo bylo Gebbelsowi w 1939 rozpowszechniac falszywe wiadomosci o
            polskiej agresji.
      • svatopluk Re: Powstaje film o śląskich powstańcach 07.08.09, 15:22
        Gość portalu: Janusz Sawczuk napisał(a):

        > Szanowni Państwo,
        > robiąć melioracje moich półek z ksiazkami wpadla mi w ręce świetna
        > praca Adolfa Warzoka, Czas na rozdrożach. Wspomnienia, wydana w
        > Opolu w 1981 r. przez Instytut Sląski. Znalazlem tam bardzo duzo
        > materiałów na temat powstań, w sam raz coś dla red. Myczki.
        > Oto fragment:
        > "Powstańcy poszli "na Annę". We wsi zostaly kobiety dzieci i
        starcy.
        > Zostało też kilku heimattreuerów, którzy mogli wraz z przybyłymi
        > nastepnego dnia oddziałami Orgeschu wziąć odwet na bezbronnych.
        Trzy
        > dni leżał nieprzytomny Hanys Krybus, kolejarz; nie bral on
        wprawdzie
        > udzialu w powstaniu ze względu na podeszly wiek, ale był
        prawdziwym
        > Polakiem i za to orgeszowcy wywarli na nim zemstę. Cudem uratowano
        > go ze studni, do którtej został wrzucony. Potem bito innych.
        > W naszym domu Haussuchung - nowe słowo pojętnie podchwycone
        przeze
        > mnie.
        > - Wo ist das Schwein? Wo hat sich der verfluchte Halunke versteckt?
        > - to było pod adresem mojego ojca. Polecialy szyby z okien, a
        potem
        > zostaly juz tylko połamane krzesła, przewrócony stół i na oścież
        > otwarta, splądrowana szafa. Matka udezona przez jakiegoś Orgesza
        > kolbą przycupnęła w kącie, a my nawet płakać nie mieliśmy odwagi.
        > - Jeszcze dobrze ze nos nie wypolili - szepnęła matka, kiedy
        > ostatni podpity bojówkarz niemiecki wytoczył się za próg.... (s.50)
        >
        > Panie Redaktorze Myczka, piekna obrazowa scena, tylko filmować !
        >
        > Z wakacyjnym pozdrowieniem
        >
        > JS

        obronca niemieckiego Gornego Slaska to bojowkarz
        a obronca polskiego Lwowa to bohater.
        epitety minionej epoki wciaz zywe:(
        • jureek Re: Powstaje film o śląskich powstańcach 04.09.09, 02:18
          Nie robiłbym z orgeszów bohaterów. Pamiętam do teraz, co oma opowiadała o ich
          wyczynach.
          Jura
    • Gość: ecipeci Achtung! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 21:56
      zasadnicze pytanie czy b.posel heinrich kroll vel henryk krol czytal
      scenariusz? czy wystepujac w imieniu rzadu RFN wyrazil zgode na
      realizacje tekstu? czy scenariusz uzyskal zgode KE - w mysl
      dyrektywy 1231/99/01 wszystkie tego rodzaju tematy powinny taka
      akceptacje uzyskac. co z dofinansowanie - jego brak moze oznaczac
      brak zgody KE tj. pardon RFN. Summa summarum: obawiam sie, ze bedzie
      to amatorski produkcyjniak, ktory nie porazi odkryciami historyka
      nie mowiac o uczniach.
    • Gość: prof Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 19:34
      widziałem. Jestem zaskoczony,że taki film mógł powstać u nas. Wszystkim
      malkontentom pewnie szczęki opadły- stąd ta cisza na forum.
    • Gość: Libor sens Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.09, 00:25
      Oglądałem przypadkiem i choć nie przepadam za historia - z zainteresowaniem.
      Nie miałem pojęcia jak ogromną role już wtedy odgrywała polityka. Dobry film.
      • Gość: silesjusz Re: Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.chello.pl 26.08.09, 14:59
        Buuuuu !
        A gdzie i kiedy go jeszcze będzie można obejrzeć ?
    • Gość: Olaf Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.09, 21:06
      Panie reżyserze dziękuję za Dmowskiego i film Droga do Niepodległości. Nie mam wątpliwości, że obraz o Powstaniach Śląskich będzie równie obiektywny i pobudzający do refleksji. Mam też nadzieję, iż podobnie jak dokument o Dmowskim i wbrew kultowi "jedynie słusznego" Powstania Warszawskiego, zostanie dostrzeżony także w kraju . Pozdrawiam O.
    • Gość: Olaf Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.09, 21:09
      Panie reżyserze dziękuję za Dmowskiego i film Droga do Niepodległości. Nie mam
      wątpliwości, że obraz o Powstaniach Śląskich będzie równie obiektywny i
      pobudzający do refleksji. Mam też nadzieję, iż podobnie jak dokument o
      Dmowskim i wbrew kultowi "jedynie słusznego" Powstania Warszawskiego, zostanie
      dostrzeżony także w kraju . Pozdrawiam O.
    • Gość: render Powstaje film o śląskich powstańcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 22:48
      „Dmowskiego” widziałem, także ten film o marcu 68 roku. Bardzo mi się
      podobały. Gdzie można zobaczyć ten o powstaniach śląskich? Na stronie TVP
      Opole go nie ma a szkoda!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka