Dodaj do ulubionych

łazienka od początku

25.07.06, 11:01
Witajcie,
moi drodzy jestem trochę załamana a nawet bardzo i leczę na waszą pomoc.
Misiąc temu odebrałam mieszkanie i czas zacząć je urządzać, jest to stan
surowy zamknięty. Zaczynam od łazienki, niestety nie ma mi kto pomoc w sensie
doradzenia co i jak w jakiej kolejności??? Najpierw chyba ościeżnice i drzwi?
Kafelki chcialabym do polowy sciany reszta pomalowac i co w tej sytuacji
polozyc na scianę? Płyte gipsową czy wycekolować? I czy płutki kładie się na
całą podłogę? czy docina np do brodzika?

Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc
Obserwuj wątek
    • aiczka Re: łazienka od początku 25.07.06, 12:01
      Ale Ty to będziesz robić sama, czy zajmie się tym jakiś specjalista/ekipa? Bo
      jeśli to drugie, to oni na pewno mają wypraktykowaną kolejność prac i wiedzą, na
      co lubią kłaść kafelki i co się dobrze sprawdza (ale dobrze jest z nimi
      dyskutować, bo czasem na coś nie wpadną albo Ty dowiesz się od znajomych, że
      jakieś rozwiązanie wcale się nie sprawdza na dłuższą metę).
      U mnie płytki są "docięte do brodzika", bo brodzik jest odrobinę zagłębiony w
      podłogę i obudowany. Natomiast jeśli się ma nieobudowaną wannę na jakichś
      nóżkach, to chyba lepiej mieć kafelki na całej podłodze.
      Najpierw plan i jeśli chcesz coś przesuwać albo założyć (nie wiem, czy są
      doprowadzenia -odprowadzenia wody do umywalki, brodzika, pralki etc.)-
      hydraulik, elektryk. Potem roboty "murarskie", jeśli planujesz (jakieś
      zabudowywanie brodzika, murowanie małych ścianek), potem gładzenie itp.,
      glazura/terakota, montaż umywalek, baterii etc. Ościeżnice i drzwi bliżej końca
      - podczas wykańczania mogą zostać pochlapane farbą, porysowane.
      • moniakos1 Re: łazienka od początku 25.07.06, 12:10
        Dziekuję za odpowiedź, mąż za granicą (ale i tak w sumie sie nie zna), sama
        kłaśc nie będę, mam jedynie sasiada który potrafi kłaść kafelki, podłaczenia są
        zarówno do natrysku, kibelka umywalki jak i do pralki, tylko chciałabym być
        poinformowana teoretycznie:-) myślałam że najpierw drzwi a tu sie okazuje że
        jednak nie:-)
        pozdrawiam
        aiczka napisała:

        > Ale Ty to będziesz robić sama, czy zajmie się tym jakiś specjalista/ekipa? Bo
        > jeśli to drugie, to oni na pewno mają wypraktykowaną kolejność prac i wiedzą,
        n
        > a
        > co lubią kłaść kafelki i co się dobrze sprawdza (ale dobrze jest z nimi
        > dyskutować, bo czasem na coś nie wpadną albo Ty dowiesz się od znajomych, że
        > jakieś rozwiązanie wcale się nie sprawdza na dłuższą metę).
        > U mnie płytki są "docięte do brodzika", bo brodzik jest odrobinę zagłębiony w
        > podłogę i obudowany. Natomiast jeśli się ma nieobudowaną wannę na jakichś
        > nóżkach, to chyba lepiej mieć kafelki na całej podłodze.
        > Najpierw plan i jeśli chcesz coś przesuwać albo założyć (nie wiem, czy są
        > doprowadzenia -odprowadzenia wody do umywalki, brodzika, pralki etc.)-
        > hydraulik, elektryk. Potem roboty "murarskie", jeśli planujesz (jakieś
        > zabudowywanie brodzika, murowanie małych ścianek), potem gładzenie itp.,
        > glazura/terakota, montaż umywalek, baterii etc. Ościeżnice i drzwi bliżej
        końca
        > - podczas wykańczania mogą zostać pochlapane farbą, porysowane.
        • Gość: Anka Re: łazienka od początku IP: *.aster.pl 25.07.06, 19:28
          Ja zrobiłam tak, ze narysowałam sobie w skali plany wszystkich ścian + podłogi
          razem ze wszystkimi sprzętami i oświetleniem (co prawda korzystałam z pomocy
          architekta, ale teraz wiem, że można to spokojnie samemu zrobić). To bardzo
          ułatwiło mi rozplanowanie całej łazienki. Wyrysowałam też ułożenie wszystkich
          płytek; dzięki temu wiedziałam ile trzeba ich dokładnie kupić (kupowałam na
          sztuki, duże płytki). No i wydaje mi sie, że taki wyrysowany plan jest
          ułatwieniem dla fachowca, który bedzie przy tym pracował. Mnie interesuje efekt,
          realizacja mojego planu, zaś jego sprawą jest odpowiednia kolejnośc robót.
          • Gość: krzys Re: łazienka od początku IP: *.hsd1.il.comcast.net 26.07.06, 16:01
            """""Wyrysowałam też ułożenie wszystkich
            > płytek; dzięki temu wiedziałam ile trzeba ich dokładnie kupić (kupowałam na
            > sztuki, duże płytki)."""""

            JAk dobrze,ze nam fachowcom wystarczy zmierzyc powierzchnie i juz wiemy ile plytek.
            Gdybysmy to wszystko jeszcze musieli rysowac.....
            • aiczka Re: łazienka od początku 26.07.06, 16:18
              Jak dobrze, że wiecie jakiego "zapasu" potrzebujecie! ^_^
    • spodeck Re: łazienka od początku 26.07.06, 09:25
      moniakos1 napisała:

      > Witajcie,
      > moi drodzy jestem trochę załamana a nawet bardzo i leczę na waszą pomoc.
      > Misiąc temu odebrałam mieszkanie i czas zacząć je urządzać, jest to stan
      > surowy zamknięty. Zaczynam od łazienki, niestety nie ma mi kto pomoc w sensie
      > doradzenia co i jak w jakiej kolejności??? Najpierw chyba ościeżnice i drzwi?
      > Kafelki chcialabym do polowy sciany reszta pomalowac i co w tej sytuacji
      > polozyc na scianę? Płyte gipsową czy wycekolować? I czy płutki kładie się na
      > całą podłogę? czy docina np do brodzika?

      Najpierw dokonujemy dzieła zniczczenia czyli, co trzeba wykuwamy, przesuwamy
      (odpływy, gniazdka, wyłączniki) - zakładając, że wszystko jest na miejscu, etap
      jest raczej opcjonalny.

      W nastepnej kolejności najbrudniejsze roboty:
      - murarskie,
      - zabudowa g-k (podwieszany sufit z oswietleniem halo, czy coś w tym stylu -
      płyty odporne na wilgoć - kolor zielony)
      - gładź gipsowa do wysokości płytek - płyta g-k o której pisałaś jest sporo
      grubsza od glazury i cięzko będzie ją zgrać z płytkami. Nie robimy gładzi tam
      gdzie będą płytki - nie poprawi to ich przyczeponości, a wręcz przeciwnie.

      Gładź przed płytkami, bo będzie docierana, a to jest duuuzo wrednego pyłu
      gipsowego - przy ciemnych fugach jak się zrobi gipsowanie po płytkach, cęzko
      potem te fugi doczyścić.

      No i potem glazura. W trosce o sąsiadów z dołu proponuję zastosowanie na wszelki
      wypadek na podłoge tzw. folii w płynie - dostepne bez problemu w supermarketach
      budowlanych - są jeszcze do tego taśmy uszczelniające na styku ściana podłoga,
      ale cholernie drogie. Taśmę proponuję jednak zastosować przy brodziku, zwłaszcza
      jeśli pod brodzikiem nie będzie płytek.

      No właśnie, czy dać płytki pod brodzikiem, czy nie - to zależy, bo czasem po
      prostu się nie da (brodzik w posadzce). Koszt w sumie niewielki, natomiast
      zawsze w takich miejscach jest jakieś tam ryzyko pojawienia się wilgoci
      (niedokładna spoina silikonowa miedzy brodzikiem a ścianą, gdzieś coś pocieknie,
      jezeli brodzik jest obudowany panelem a coś mocno rozlejemy w łazience to woda
      może się przedostac pod panelem, może syfon będziesz odkręcać, bo się cos zapcha
      i woda poleci na goły beton - powodów moze byc wiele). No i ta wilgoć niestety w
      porównaniu z gołym betonem powoduje że w łazience mamy znowu zapach świeżo
      wylanej podsadzki.

      Co do płytek jeszcze to w zależności od typu ościeżnicy, który chcesz
      zastosować, nie rozpędzałbym się za mocno z płytkami przy drzwiach, chyba że
      ościeznica będzie maskować cały otwór ościeża, tzn. jej listwy maskujące będą
      zachodzić na ścianę na zewnątrz łazienki i na scianę wewnątrz łazienki. Wredy
      kładziesz płytki bez stresu dookoła otworu drzwiowego, koncząc równo z jego
      krawędziami.

      Jeżeli ościeżnica będzie węższa niż głebokość ościeża (np. grubośc ściany +
      płytki = 14cm, ościeźnica 8 cm), to wówczas mocuje się ją tak, aby była
      zlicowana ze ścianą na zewnątrz (drzwi od łazienki będą otwierać się na zewnątrz
      - przepisy budowlane), natomiast te 6 cm otworu ościeża od strony łazienki
      trzeba wyłożyć płytkami, do tej wysokości do której planujesz, resztę wykończyć
      gipsem (dobry do takich prac jest np. Knauff Goldband). Natomiast, żeby wyszło
      to ładnie trzeba taką ościeznicę zamontować odpowiednio wcześniej, tak żeby
      zrobić ładne narożniki z płytek (polecam szlifowanie, trochę brudniejsza robota
      i droższa robocizna, ale efekt o niebo lepszy niż obskurne plastikowe listwy
      narożnikowe) oraz obsadzić narożniki metalowe do wykończenia reszty glifu gipsem
      - niestety tutaj troche brudnej roboty będzie.
      Na zewnątrz łazienki szczelinę pomiędzy ościeznicą a ścianą mozna zasłonić
      listwą maskującą - zazwyczaj sa dostępne w tym samym kolorze razem z ościeznicą
      i drzwiami.

      Pozdrawiam,
      Spodek
      • moniakos1 do spodka 26.07.06, 18:26
        bardzo ci za to wszystko co napisales dziękuję, prawde mówiąc to płakać mi się
        chce, bo nie wiem jak ze wszystkim sobie poradzic:-( niestety sama jestem i
        naprawde nie wiem nawet co i w jakiej kolejnosci mam małe fundusze zeby
        zapłacic bardzo duzo wiec chialabym ograniczyc sie tylko do zaplacenia za
        położenie płytek i tynkowanie( czy cekolowania sama nie wiem). Z tego co
        napisałeś zrozumialam tylko tyle ze: kafle pod brodzik, najpierw tynk od sufitu
        do miejsca gdzie płytki i porem na końcu płytki, czy tak? A drzwi to nie wiem.

        Dziękuję i pozdrawiam.
        • spodeck Re: do spodka 27.07.06, 12:44
          No tak, w swoich wywodach założyłem, że na scianie jest już tynk, bo w zasadzie
          teraz rzadko zostawia się pomieszczenia w stanie surowym.

          Tak więc wracając do tematu jeśli dobrze rozumiem, to w łazience są gołe cegły,
          tak?
          Myślałem że jest tynk, a chodzi tylko o wyrównanie i gipsowanie powyżej linii
          płytek. To troche zmienia postać rzeczy o tyle, że jeżeli zechcsz położyć tynk
          tylko od wysokości linii płytek do góry, to może byc ciężko zgrać grubość
          warstwy tynku i płytek na styku tych powierzchni. Nie jest to jakies halo ale na
          to trzeba będzie zwrócić najwiekszą uwagę. Dużo zalezy od tego jak równe są
          ściany. Jeżeli wyjdzie Ci miejscami gruba wartswa tynku, to potem trzeba będzie
          dawać grubszą wartwę kleju pod płytki - najlepiej dwuetapowo: najpierw wyrównac
          krzywizny, poczekać aż wyschnie a potem naklejać płytki.

          Ogólnie z takimi kombinowanymi powierzcniami różnego rodzaju w pionie (tynk +
          płytki) czy w poziomie (płytki + parkiet) jest zawsze więcej zabawy.

          Dlaczego najpierw tynk?

          Po pierwsze: ręczne tynkowanie to troche syfiasta robota i wygeneruje zapewne
          sporo bałaganu.

          Po drugie: Jeśli najpierw położysz płytki na cienką wartwe kleju, to może się
          okazać, że przy niezbyt równych scianach nie będziesz w stanie położyć tak
          cienkiej warstwy tynku.

          Na pewno łatwiej byłoby pociągnąc płytko do sufitu. Nie wiem czy robisz płytki
          tylko do pewnej wysokości bo tak lubisz, czy zeby było taniej. Jesli to drugie,
          to bym jeszcze raz sprawę dobrze przemyślał, przeliczył, itp.

          Trzecia opcja, już tak na marginesie, to wytynkowanie całej ściany i położenie
          płytek do określonej wysokości - pozostaje tylko problem schodka na skraju
          powierzchni płytek.

          Wracając jeszcze do płytek pod brodzikiem powtórzę, że jest to opcja i to też
          zależna od tego jak osadzony będzie brodzik. Jeżeli będzie położony na
          specjalnym dedykowanym profilu styropianowym i do tego obudowany płytkami, to w
          zasadzie nie ma potrzeby. Natomiast jeśli będzie stał na wspornikach i bedzie
          obudowany tylko akrylowym panelem, to można sie nad tym zastanowić - powody
          wymieniłem w poprzednim poście. Natomiast podkreślę tylko, że jest to opcja.

          Z drzwiami generalnie sprawa jest raczej prosta, tylko, że trudno to opisać
          słowami, najlepiej wygląda na rysynku lub na żywo. Ale postaram się jeszcze raz.

          1. Są takie ładne ościeżnice, które po zamontowaniu wypełniaja całą głębokość
          otworu drzwiowego i jeszcze zachodzą po jakies 5-6 cm na ściany z jednej i z
          drugiej strony, więc jak się patrzy z przodu to wokół oscieżnicy jeszcze jest
          taka ramka zachodząca na ścianę. Na zamówienie robi się je na wymiar głebokosci
          otworu, natomiast gotowe mają grubość / głebokośc otworu regulowaną w pewnym
          zakresie. Taka ościeżnica zasłania w całości boki otworu dzrwiowego, więc nawet
          nie trzeba ich tam wykańczać - montuje sie ją w otworze i ustawia na kliny,
          potem wstrzykuje piankę, potem mocuje listwy maskujące z jednej i drugiej strony
          - ową ozdobną ramkę. Robi się to już totalnie po wszystkim: po tynkowaniu,
          glazurze, fugowaniu, etc. - jedynie zazwyczaj przed malowaniem, bo jak się daje
          akryl na styku listwa ściana to warto go potem pomalować.

          2. Są takie prostsze i tańsze ościeżnice, które mają standardową grubość (nie
          pamiętam dokładnie ile ale coś z 8 cm), natomiast ty możesz mieć głebokość
          otworu 14 cm. tak więc zostaje te 6 cm boków otworu drzwiowego - tzw. glif,
          który trzeba jakoś wykończyć. No i teraz na logikę, żeby to wykończyć trzeba
          najpierw obsadzić ościeżnicę, bo jak bedziesz wykańczać płytakmi, to musisz
          wiedzieć na jaką wielkość dociąć płytki, jesli wykańczasz tynkiem to mysisz
          wiedzieć jaką grubośc tynku trzeba nałozyć na glif, itd.

          Ameryki tu naprawdę nie odkrywamy, wszystko to kwestia rozplanowania sobie pracy
          przez wykonawcę tak, żeby zrobić to sprawnie i samemu sobie pracy nie utrudniać.
          Czasem troszkę wyobraźni wystarczy, żeby zrozumieć dlaczego coś robimy wcześniej
          a cos później.

          Pozdrawiam,
          Spodek
          • Gość: moniakos1 Re: do spodka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 17:23
            witaj,
            raz jeszcze dziękuję, teraz to już z ościeżnicą zrozumiałam, jesli chodzi o
            płytki to poprostu nie chce do sufitu bo mi sie to bardzo ale to bardzo nie
            podoba:-) Właściwie mam taką koncepcję by kupić plytki mozaika i zrobic pas od
            podłogi do sufitu w miejscu umywalki taki ok 75-80 cm szerokości oraz pasy w
            rogu gdzie będzie kabina. Brodzik bedzie głęboki ze wzgędu na małe dziecko.
            Reszta ściany malowana.

            Pozdrawiam
            • spodeck Re: do spodka 28.07.06, 08:20
              Bardzo fajna koncepcja :-), zwłaszcza, ze chcesz położyć mozaikę.

              Moim zdaniem tego typu zróżnicowanie powierzchi najlepiej wygląda kiedy na
              scinie kładzie się:
              - duże płytki ok. 40x40 (raczej w dużej łazience) - najlepiej tak naprawdę nie
              glazurę tylko konglomerat marmurowy (gr. płytki 1cm - położony na ścianę
              wytynkowaną od góry do dołu, na granicy daje spory uskok ok. 1,3 cm, który to
              estetycznie wykonany (nie upaćkany klejem) całkiem fajnie wygląda dając taki
              swego rodzaju efekt 3D na scianie.

              - mozaikę (w mniejszych łazienkach) - i tutaj też wydaje mi się (a propos tynku
              do granicy mozaiki, że skoro chcesz jej powierzchnię trochę zróżnicować, tzn.
              zrobić do sufitu w miejscu umywalki i kabiny, a nie pojechać na jednej
              wysokości, to lepszy efekt optyczny uzyskasz, kiedy mozaika będzie naklejona na
              ścianę (uskok na granicy mozaika tynk) a nie wtopiona w nią (mozaika zrównmana z
              powierzchnia tynku - efekt lamperii.

              Mozaika też będzie dobra w dużej łazience -trzeba zadbać tylko o zróznicowanie
              np. odcieni, ale duże płyty konglomeratu w małej niekoniecznie, bo dobrze jest
              kiedyna powierzchni sciany zmiesci się ich kilkanaścia nie 5-8.

              Przy okazji mam nadzieję, że nie posądzasz mnie o forsowanie na siłe jakichś
              rozwiązań. Po porstu dzielę się spostrzeżeniami przy porannej kawie...
              Żeby nie było, mamy w łazience płytki do sufitu, aczkolwiek są to dwa kolory
              (ciemny i b.jasny ułożone na większości powierzchni pasami poziomymi,
              poprzecinane pionowymi pasami w miejscu mocowania umywalki, kibelka bidetu -
              dodatkowo ciemne pasy są oddzielone od zebry jasnymi pasami z osadzonymi w
              ustalonych miejscach dekorami).

              Pozdrawiam,
              Spodek
              • Gość: Zaciekawiona Re: do spodka IP: *.acn.waw.pl 06.08.06, 18:07
                Wow, duza wiedza!

                Czy moze swiadczysz uslugi w tymze zakresie? Remonty, glazury itp etc. Mieszkanie w Warszawie.

                Pozdrawiam
                Mfa
                • Gość: maciek wyposażenie kibelka IP: *.chello.pl 07.08.06, 01:46
                  jak masz mało kasy na łazienkę to sprzęt kup przez internet - bedzie taniej niż
                  w normalnym sklepie

                  ja wanne kupilem z hydromasarzem w polspa - ale to drogie, a reszte czyli
                  kibelek, umywalke i baterie zamowilem w sklepie łazienki szydłowski - wlasnie mi
                  przyszla przesylka - dostałem ładny rabat za całą łazienkę - wiec jestem do
                  przodu prawie 1000 zł!

                  adresów nie pamiętam ale jak sobie wrzucisz "łazienki szydłowski" i polspa w
                  www.google.pl to ci znajdzie napewno
                  • Gość: monia Re: wyposażenie kibelka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 12:26
                    dzięki, póki co szukałam na necie mozaiki paradyż estepona gamma albo delta, w
                    sumie kosztuje ok 140 za metr ale w castoramie 108 zl, na necie nie widze
                    taniej, jedyne czego szukam to kabina ze szkła, przezroczysta, koniecznie drzwi
                    otwierane a nie przesuwane, 80cm na 80 cm
                    • Gość: maciek Re: wyposażenie kibelka IP: *.chello.pl 07.08.06, 16:18
                      no bo castorama czasem ma cos w promocji i wtedy jest taniej. ja sobie
                      utargowałem w sklepie internetowym 1000 zł - wystarczyło spytać

                      jak kupujesz wszystko w jednym sklepie to wiecej rabatu dostaniesz niz kupując w
                      kilku bo sprzedawca moze zrezygnowac z czesci zarobku a i tak dobrze na tym wyjdzie

                      pytaj a zaoszczedzisz ;)
                      • Gość: maciek Re: wyposażenie kibelka IP: *.chello.pl 07.08.06, 16:20
                        piszesz do takiego sklepu co potrzebujesz a oni ci dadzą ofertę
                • spodeck Re: do spodka 07.08.06, 08:12
                  > Wow, duza wiedza!
                  >
                  > Czy moze swiadczysz uslugi w tymze zakresie? Remonty, glazury itp etc. Mieszkan
                  > ie w Warszawie.
                  >

                  Przykro mi ale nie :-)
                  A co do wiedzy, budowa domu jest w stanie naprawdę wiele nauczyć...

                  Pozdrawiam,
                  Spodek.
                  • Gość: dorocia Re: do spodka IP: 83.238.103.* 09.08.06, 14:26
                    A ja poproszeę o malutką wskazówkę w jaki sposób obecnie łączy się glazurę na
                    krawędziach? Listwy, szlifowanie czy może jakiś inny patent? Fachowiec
                    przychodzi za tydzień a ja nadal mam dylemat. Pozdrawiam
                    • spodeck Re: do spodka 10.08.06, 08:05
                      > A ja poproszeę o malutką wskazówkę w jaki sposób obecnie łączy się glazurę na
                      > krawędziach? Listwy, szlifowanie czy może jakiś inny patent? Fachowiec
                      > przychodzi za tydzień a ja nadal mam dylemat. Pozdrawiam

                      Osobiście wybrałbym (i zresztą wybrałem) szlifowanie. O ile jeszcze na krawędzi
                      listwa plastikowa jakoś tam wygląda, o tyle wstawienie wklęsłych listew w rogi
                      pomieszczeń to porażka (widziałem jak to wygląda - szczerze odradzam).
                      Odrębną sprawą jest dobranie odpowiedzniego koloru listwy - przy aranżacji
                      składającej się z róznych kolorów czy odcieni płytek moim zdaniem listwy będą
                      się już bardzo rzucały w oczy - chyba że taka jest intencja, tzn. celowe
                      zaznaczenie podziału płaszczyzn, czyli wręcz wyeksponowanie listwy.

                      Szlifowanie:
                      - wygląda bardzo estetycznie, szczególnie tam gdzie krawędzi jest dużo albo
                      schodzą się np 3 krawędzie w jednym punkcie (np. zabudowa stelaży kibelka czy
                      bidetu, nie w scianie, tylko przy scianie tak że nad stelażami powstaje półeczka),
                      - robocizna za metr bieżący szlifowania kosztuje zazwyczaj tyle ile za metr
                      kwadratowy układania,
                      - niestety jest to brudna robota powstaje sporo wrednego czerwonego pyłu więc w
                      trosce o pozostałą część mieszkania dobrze byłoby robić to gdześ na zewnątrz.
                      - płytki powinny być w miarę dobrej jakości (żeby np. przy szlifowaniu nie
                      odpryskiwało szkliwo przy krawędzi) i przede wszystkim równe tak żeby ładnie się
                      schodziły na krawędziach.

                      Ja polecam szlifowanie - efekt w postaci własnej łazienki oglądam codziennie i
                      naprawdę nie żałuję, zwłaszcza że rodzinka ma plastikowe listewki (tylko na
                      krawędziach), natomiast znajomych majster uszczęsliwił wklesłymi listwami w rogach.

                      Pozdrawiam,
                      Spodek.
                      • Gość: dorocia Re: do spodka IP: 83.238.103.* 10.08.06, 11:07
                        Dziękuję za szybki odzew, sama nie wiem na co się zdecydować. Na szczęście mam
                        jeszcze kilka dni do podjęcia decyzji.
                        Pozdrawiam serdecznie
                        • spodeck Re: do spodka 10.08.06, 13:50
                          > Dziękuję za szybki odzew, sama nie wiem na co się zdecydować. Na szczęście mam
                          > jeszcze kilka dni do podjęcia decyzji.
                          > Pozdrawiam serdecznie

                          Jesli przyszło by ci do głowy zasięganie w tym temacie rady u wykonawcy, to miej
                          na uwadze fakt, że dla niego listewki zawsze będą łatwiejsze do wykonania -
                          tylko, że to ty potem będziesz je codziennie oglądać, a nie uważam żeby było co
                          oglądać.

                          Ja miałem takiego jednego potencjalnego wykonawcę, który już na początku
                          marudził, że nie wiadomo czy da się zeszlifować, bo pewnie będzie pękać szkliwo
                          i w ogóle tyle z tym roboty, a jak to się kurzy wszystko przy szlifowaniu
                          kantów. I tak oto, dzięki temu marudzeniu został tylko potencjalnym a nie
                          faktycznym wykonawcą :-)

                          Jeszcze raz powtórzę: jeżeli nie ma w twoim projekcie żadnej architektonicznej
                          przesłanki stosowania listew (aczkolwiek wówczas raczej nie daje się obleśnych
                          plastików tylko jakies alu, czy inne szlachetniejsze materiały) - rób kanty
                          szlifowane.

                          Pozdrawiam,
                          Spodek.
    • Gość: komet Listwy to oblecha brrr IP: 83.238.174.* 10.08.06, 13:01
      • Gość: andziawawa Re: Listwy to oblecha brrr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 17:41
        listwy to olecha
        zagadzam sie
        mnie szlifowali krawędzie i wyszlo super
        niemam jeszcze zdjec ,ale jak posprzatam to zrobie i wysle na ,,wnętrza"
        na razie projektant wrzuci moj projekt na swoją strone ,bo jemu tez sie spodobal
        warto zmusic fachowca do szlifoawnia ,troche drozej ale bez fajansowego plasitku

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka