Dodaj do ulubionych

Fuga Mapei - ratunku!

06.11.06, 22:25
Niestety zawiodło mnie przeczucie i wrodzona intuicja, kupiłam fugę MApei na
ścianę a "fachowiec" totalnie s...ł jej położenie: fuga ma różne odcienie
(może jeszcze doschnie?), ma różną grubość, poza tym nierówności, pęknięcia,
szczeliny... :-(((( Tragedia! Poradźcie proszę, co można z tym zrobić, czy
fugę świeżo położoną można jeszcze wydłubać, może są jakieś preparaty
zmiękczające? Jestem załamana:-(
Obserwuj wątek
    • Gość: Krop Re: Fuga Mapei - ratunku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 02:27
      Nie doschnie. Jeśli jestes zdecydowana że tak być nie moze to wyskrobać jak
      najszybciej, im dłużej będzie tam siedzieć tym trudniej będzie wyskrobać. I
      położyć jeszcze raz, porządnie.

      Generalnie to musiał być niezły herbatnik ten twój "fachowiec", fugi Mapei mają
      opinie jednych z najlepszych na rynku. Mieszać się frędzlowi nie chciało...

      Jeśli cię to pocieszy to mnie swego czasu też tak załatwili. I niestety żyję z
      tym do dziś (4 lata). Ale niestety była wtedy duża presja czasu i nie był to
      jedyny kompromis jaki musiałem partaczowi wybaczyć. Jesli nie masz noża na
      gardle to ja bym tą fugę skrobał i kładł jeszcze raz.
      • beatam Re: Fuga Mapei - ratunku! 07.11.06, 07:24
        Noza na gardle nie ma i tych fug tak nie zostawię.
        Mi się wydaje, że nie chodzi o ieszanie, tylko o mieszane ilości. Podobno fuga
        Mapei szybko zasycha a on sobie rozrobił trochę więcej + wolno kładł = efekt
        nie powiem do czego.
        A tak na marginesie: ile czasu zajmuje średniej klasy fachowcowi zafugowanie
        ok. 13 m2 ściany (duże płytki 25x40)?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka