Dodaj do ulubionych

problem aesostwa...

11.08.04, 12:28
bo to naprawdę jest problem. szczerze powiedziawszy bałabym się być aesem,
nagonka, jaka jest prowadzona naprawdę zaczyna razić. nie mówię, że argumenty
np messji (to tylko przykład:)) są niepodparte, bo często są, ale cokolwiek
aes nie zrobi to i tak jest źle, tak to przynajmniej wygląda. a są jacyć
pozytywni aesi? bo o takich jeszcze nie słyszałam. nie można by było być
nieco bardziej obiektywnym?
Nie chcę tu nikogo bronić tudzież oskarżać, pytam jeno, czy jest sens aż tak
się żreć? czy jest sens cytować we własnej sygnaturce pretensjonalne słowa
aesa? ja rozumiem, że wielu z nich popełnia błędy, wycina to, co oni sami
uważają za wymagające wycięcia, czasem niesłusznie, są też jakieś pretensje o
IP, ale pytam, czy naprawdę jest sens robić aż takie sceny? prowokacja rodzi
kolejne prowokacje, pyskówki rodzą kolejne pyskówki...nie mówię, żeby
siedzieć cicho i poddawać się nierzadko cenzurze aesów, ale plwanie i
atakowanie na każdym kroku to też chyba nie jest sposób.
pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
        • fdj Re: problem aesostwa... 11.08.04, 15:03
          Gromy to nic. Właściwie, to zostajesz tym samym wyklęta ze społeczności nicków
          godnych, a stajesz się zwolenniczką wszystkiego, co najgorsze na świecie. Masz
          już przechlapane i trafisz na stos. Tak naprawdę, to mogłabyś już sobie darować
          pisanie na forum.

          Ale wiedz, że nie jesteś sama w swych wątpliwościach :-)
          Pozdrawiam

          P.S.
          Użyłaś słowa "Messja" w pierwszym poście... Twardziel z Ciebie! Lubię odważne
          kobiety! Teraz, to masz naprawdę prze...rąbane ;-)
          • nat.ka Re: problem aesostwa... 11.08.04, 15:09
            nie no, z pobłażliwym uśmiechem utwierdziłam się w przekonaniu, czytając ów
            wątek, że chyba nie da się nic zrobić i do przecięcia wrzodu nie dojdzie.
            ale tak jak powiedziałeś, twarda jestem i twarda będę! nie zrezygnuję z forum,
            chociażby mieli mnie łamać i dzikimi końmi rozpruwać na cztery strony świata. a
            co tam, najwyżej ignory rozdam:)
            dzięki za to przemożne wsparcie!:)

            pi-es. może jak wykonają na mnie ordalia, np zanurzą w wodzie i nie będę się
            topić, to nie trafię jednak na stos? zwłaszcza, jak będę mokra?
            • fdj Re: problem aesostwa... 11.08.04, 15:15
              Poczekaj, aż ok. 18-19 przyjdzie pewna osoba. Ta osoba Cię wtedy i utopi i
              powiesi i spali i jeszcze poćwiartuje. To nic, że to niemożliwe - czytając to
              co pisze dochodzę do wniosku, że nie ma rzeczy niemożliwych, myśli nie do
              pomyślenia i interpretacji nie do wyinterpretowania, faktów nie do naciągnięcia.

              P.S.
              Żadnej cholernej łyżki też nie ma.
              • nat.ka Re: problem aesostwa... 11.08.04, 15:19
                nie strasz mnie, błagam! właśnie ktoś w innym wątku na tymże forum wspomniał
                coś o mnie, czuję się zagrożona! rzeczywiście, fikcja przerasta prawdę, a
                matrix rzeczywistość. a takiem niewinne dziewczę...:)

                pi-es. nie mów słowa na "ch" bo Cię wytną.
              • messja do slodkiego fdjota 12.08.04, 07:52
                fdj napisał:

                > Poczekaj, aż ok. 18-19 przyjdzie pewna osoba. Ta osoba Cię wtedy i utopi i
                > powiesi i spali i jeszcze poćwiartuje. To nic, że to niemożliwe - czytając to
                > co pisze dochodzę do wniosku, że nie ma rzeczy niemożliwych, myśli nie do
                > pomyślenia i interpretacji nie do wyinterpretowania, faktów nie do
                naciągnięcia
                > .

                widze, ze fdj wyraznie zaczail sie i czekal na mnie cierpliwie. poznaje po tym,
                ze sprawdzil w jakich godzinach pisze najczesciej na forum w dni powszednie.
                jestem wzruszona.

                ps.
                fdj zaluje, ze cie rozczarowalam ( mam tez zycie osobiste poza forum:))i
                wystawilam na tak dlugie oczekiwanie na moja nieskromna i nieprzyzwoita
                (podniecajace, co?:)) osobe. na pocieszenie dodam, ze jesli tak bardzo chcesz
                sie ze mna umowic, to bilety do londynu maja staniec na jesien. podobno. tylko
                nie mow nic tebasowi, bo tez przyleci (pamietajac, jak jest do mnie
                przywiazany:)).
    • gray Re: problem aesostwa... 11.08.04, 12:38

      droga nat.ko

      po co te kolejne wątki? przecież zostało ustalone już dawno i ponad wszelką
      wątpliwość, że aes czy administrator są źli zawsze.

      a przynajmniej wtedy kiedy sytuacja zmusza do wyżycia się na kimś ;)

      pozdrawiam :)
      • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 12:42
        gray napisał:

        >
        > droga nat.ko
        >
        > po co te kolejne wątki? przecież zostało ustalone już dawno i ponad wszelką
        > wątpliwość, że aes czy administrator są źli zawsze.
        >
        > a przynajmniej wtedy kiedy sytuacja zmusza do wyżycia się na kimś ;)
        >
        > pozdrawiam :)
        >

        junior konsekwencje daje swiadectwo swojego chamstwa
          • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:04
            gray napisał:

            > bez_loginu4 napisała:
            >
            > > junior konsekwencje daje swiadectwo swojego chamstwa
            >
            > wybacz, ale ni diabła nie rozumiem...

            z kazdego napisanego przez ciebie zdania emanuje buta i arogancja
            ani odrobiny pokory, zero poczucia odpowiedzialnosci za wlasne bledy

            >
            >
    • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 12:40
      nat.ka napisała:

      > bo to naprawdę jest problem. szczerze powiedziawszy bałabym się być aesem,


      -------i dobrze, im mniej chetnych do darmowej nielegalnej pracy, tym lepiej

      > nagonka, jaka jest prowadzona naprawdę zaczyna razić.

      ----
      • gray Re: problem aesostwa... 11.08.04, 12:54
        bez_loginu4 napisała:

        > -----widze ze nie wiesz w czym rzecz; moderator spoleczny, ktory nie jest
        > pracownikiem agory zna nazwe domeny z ktorej piszesz, zazwyczaj pozwala mu to
        > ustalic miejsce zamieszkania i(lub) pracy jesli laczysz sie z pracy.
        > jako osoba nie zwiazana zadna umowa z agora moderator spoleczny w zaden sposob
        > nie odpowiada za to, co zrobi z ta wiedza. jesli tobie to nie przeszkadza to
        > twoja sprawa, niktorzy maja jednak inne zdanie i maja prawo wyrazic swoja
        > opinie.

        a moim zdaniem na forum, niezależnie od tego czy ktoś się loguje czy nie,
        powinno być zawsze widoczne pełne IP piszącego. mało tego - wszelkie blacklisty
        serwerów proxy typu high anonymity powinny być dopisywane do list zbanowanych
        IP. takie zasady bardzo skutecznie ograniczyłyby poczucie bezkarności panujące
        wśród (sporej) części uzytkowników. adres IP nie jest żadną tajemnicą - nie
        przypuszczam abyś po mieście chodził w masce.
        być może pozorna anonimowość ma na celu przyciągnięcie na fora jak największej
        ilości userów (bo przecież w ten sposób fora 'zarabiają' na siebie) ale moim
        zdaniem nie tędy droga.

        z uszanowaniem - 217.113.226.139
          • gray Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:01
            bez_loginu4 napisała:

            > zdanie OSLA nie ma tu nic do rzeczy
            > po raz kolejny OSIOL dal popis buractwa i niezrozumienia problemu

            no, widzę, że jak dyskusja to dyskusja - rzeczowe argumenty, żadnych epitetów :DDD

            można się jedynie zastanawiać o kim tak naprawdę pisałeś :)

            > prosimy wiecej tego pana

            a ja panu już podziękuję.

            EOT.
        • diab.lica Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:23
          > a moim zdaniem na forum, niezależnie od tego czy ktoś się loguje czy nie,
          > powinno być zawsze widoczne pełne IP piszącego. mało tego - wszelkie
          blacklisty
          > serwerów proxy typu high anonymity powinny być dopisywane do list zbanowanych
          > IP.

          bylo to juz wielokrotnie pisane, ale powtorze:
          moim zdaniem nalezy dotrzymywac swoich obietnic
          gazeta obiecala zalogowanym uzytkownikom, ze ich IP nie bedzie widoczne dla
          innych uzytkownikow
          wiec przy wprowadzeniu zmian wypadaloby chociaz o nich zalogowanych
          uzytkownikow _zawiadomic_ oraz pokazywac IP przy postach napisanych poczawszy
          od momentu wprowadzenia zmian
        • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:11
          nat.ka napisała:

          > moim zdaniem nigdy nie ma sensu chamstwem odpowiadać na chamstwo, prowokacją
          na
          >
          > prowokacje itp, to jest zamknięte koło.
          > diablica cytuje richelieu w sygnaturce.

          tzn. wg ciebie wypedz richelieu jest pretensjonalna, a cytowanie jej w
          sygnaturce chamstwem i prowokacja LOL
          • nat.ka Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:16
            nie rozumiem po co w ten sposób interpretujesz moje słowa, na swoja modłę i
            opatrznie.
            owszem, wypowiedź richelieu, która aesem jest od niedawna, była pretensjonalna,
            co nie oznacza, że trzeba ją cytować w sygnaturce. po co to robić? po co
            zaostrzać atmosferę?
            • Gość: Richelieu* moja odpowiedź IP: 195.117.90.* 11.08.04, 15:44
              była pretensjonalna bo była jajcarska. W tamtym wątku nie wiadomo było gdzie
              żart gdzie nie-żart, stałam i tak na pozycji przegranego. Jeśli mówiłam na
              poważnie doczepiano żartobliwe odpowiedzi. Jeśli mówiłam żartobliwie doczepiano
              odpowiedzi poważne. To tylko dla Ciebie nat, bo cała reszta nie ma się czym
              zajmować więc zajmuje się aesami. Są różne zboczenia.

              pretensjonalność? też coś! wypraszam sobie! ach! och!

              i nie traktuj tego co tu mówią w jakikolwiek sposób, bo zawsze będzie źle.
              Tyle, że dla Ciebie mają względy, bo Ty nie jesteś tym parszywym aesem,
              wstrętnym donosicielem, ormowcem, kapusiem, że stos i gilotyna razem wzięte to
              za mało
              • nat.ka Re: moja odpowiedź 11.08.04, 15:52
                no wiem. już w pierwszym poście napisałam, że nie ma "dobrego" aesa, cokolwiek
                nie zrobicie jest źle. czasem robicie źle, to jest fakt, mówię ogólnie, bo w
                końcu Ty jesteś od niedawna. ale tak samo źle robią krytykanci, którzy nie
                potrafią zdobyć się na choć odrobinę obiektywizmu, bo i po co, błotem obrzucać
                jest łatwo. wszyscy coś maja na sumieniu.
                chodzi mi tylko o formę tych dyskusji tutaj, ja rozpoczynam o tym wątek, a już
                kilka postów niżej pojawia się "Ty ośle", trochę niżej już ktoś przeinacza moje
                słowa, jeszcze niżej wpisuje się tebe a zaraz po nim z pazurami-trzeba czy nie
                trzeba jacyś inni. i oto smutny przekrój dyskutantów na FoM. przykre to i
                momentami głupie, bo forum jest w końcu dla ludzi, niezależnie od tego czy
                gazeta tudzież agora ma przede wszystkim cele marketingowe.
                    • bez_loginu4 Re: moja odpowiedź 11.08.04, 16:56
                      nat.ka napisała:

                      > jakoś nie ciąży mi to na duszy, nigdzie nie jest powiedziane, że to pastisz
                      FC,
                      >
                      > to tylko pastisz tego stylu życia i bycia:)



                      hahahaha
                      nie chce mi sie grzebac w archiwum, ale ten temat byl juz poruszany; login
                      anahella nazwal swoja nagonke na forum cosmo "teatrem absurdu", natomiast
                      krytyke prowadzona na fom nagonka i chamstwem
                      prezentujesz identyczna mentalnosc kalego
                      tamci tez twierdzili ze tylko wysmiewaja mechanizm ROTFL
                      • nat.ka Re: moja odpowiedź 11.08.04, 17:09
                        widzisz, to jest właśnie tragiczne, wchodzę na fom bo chciałabym załagodzić
                        sytuację, widzę, że wszyscy obrzucają się błotem, natomiast Ty wywlekasz
                        wyssane z palca argumenty tylko po to, żeby dalej dawać pokaz chamstwa i
                        impertynencji.
                        jeżeli cokolwiek krytykuje na moim forum, to cosmopolitan-bo nie wiem, czy
                        wiesz, ale istenieje tez takie pismo, stąd też wzięło się forum cosmo. moje
                        forum jest prześmiewcze, i właśnie tak-nabija się z tego stylu bycia i życia.
                        nie mam natomiast na celu obrażania kogokolwiek personalnie, w odróżnieniu od
                        Ciebie.
                        i więcej na Twoje posty nie odpowiadam, bo nie przyszłam tu po to, żeby z
                        kimkolwiek wdawać się w pyskówki.
                        i w tym momencie przestaję dziwić się aesom.
                        • bez_loginu4 Re: moja odpowiedź 11.08.04, 17:25
                          nat.ka napisała:

                          > widzisz, to jest właśnie tragiczne, wchodzę na fom bo chciałabym załagodzić
                          > sytuację

                          w i mieniu bywalcow fom dziekuje za ten zaszczyt
                          famfary na czesc natki
                          czerwony dywan
                          kosze kwiatow
                          i szmpan
                          ona tu przyszla zeby zalagodzic
                          wow
                          padam na klawiature z przejecia
                          tak znamienita persona raczyla wejsc na to forum zeby zalagodzic sytuacje
                          niesamowite
                          wspaniale
                          slow mi brak by wytazic swa wdziecznosc

                          >, widzę, że wszyscy obrzucają się błotem, natomiast Ty wywlekasz
                          > wyssane z palca argumenty tylko po to, żeby dalej dawać pokaz chamstwa i
                          > impertynencji.
                          > jeżeli cokolwiek krytykuje na moim forum, to cosmopolitan-bo nie wiem, czy
                          > wiesz, ale istenieje tez takie pismo, stąd też wzięło się forum cosmo. moje
                          > forum jest prześmiewcze, i właśnie tak-nabija się z tego stylu bycia i życia.
                          > nie mam natomiast na celu obrażania kogokolwiek personalnie, w odróżnieniu od
                          > Ciebie.
                          > i więcej na Twoje posty nie odpowiadam, bo nie przyszłam tu po to, żeby z
                          > kimkolwiek wdawać się w pyskówki.
                          > i w tym momencie przestaję dziwić się aesom.


                          :(
                          tylko troche jej nerwy puscily w trakcie pelnienia swej zaszczytnej misji
                          nie matrw sie natka
                          moze nastepnym razem sie uda
            • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 16:21
              nat.ka napisała:

              > nie rozumiem po co w ten sposób interpretujesz moje słowa, na swoja modłę i
              > opatrznie.
              > owszem, wypowiedź richelieu, która aesem jest od niedawna, była
              pretensjonalna,
              >
              > co nie oznacza, że trzeba ją cytować w sygnaturce. po co to robić? po co
              > zaostrzać atmosferę?

              pierwszy raz spotykam sie z tym, ze ktos okreslenie "miec w dupie" zalicza do
              pretensjonalnych
    • jureek Re: problem aesostwa... 11.08.04, 12:43
      Wiesz co było w komunie najgorsze? Nie same represje, nawet nie sam brak
      wolności, ale to, że większość uznała brak wolności za sytuację normalną i
      milcząco pogodziła się z tym.
      Nigdy nie uznam za rzecz normalną cenzury, czyli sytuacji, że ktoś decyduje za
      mnie, co jestem godzien przeczytać, a co nie i do tego chełpi się jeszcze
      bezczelnie jak Gray na przykład, że on należy do tych równiejszych, co to mogą
      czytać wszystko.
      Jura
      • gray Re: problem aesostwa... 11.08.04, 12:58

        nie udawaj, proszę, że nie rozumiesz rzeczy oczywistej.

        sądzę, że gdybym mógł usunąć bądź ocenzurować post tak aby nikt inny nie mógł go
        już nigdy przeczytać nie podobałoby ci się to o wiele bardziej natomiast teraz
        każdy administrator może poczytać sobie wiązanki pana p.t. i wyrobić na ich
        temat opinię.
        • jureek Re: problem aesostwa... 12.08.04, 10:36
          gray napisał:

          > sądzę, że gdybym mógł usunąć bądź ocenzurować post tak aby nikt inny nie mógł g
          > o
          > już nigdy przeczytać nie podobałoby ci się to o wiele bardziej natomiast teraz
          > każdy administrator może poczytać sobie wiązanki pana p.t. i wyrobić na ich
          > temat opinię.

          Dla mnie bez znaczenia. Nie jestem w gronie krewnych i znajomych adminów, więc i
          tak nie dowiem się, co wyciąłeś.
          Jura
      • nat.ka Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:00
        toteż i nie napisałam, żeby poddawać się cenzurze.
        nie jest rzecz w tym, żeby siedzieć cicho, ale w tym, żeby nie prowadzic
        nagonki. rzeczowa dyskusja-owszem, od tego jest to forum, ale nie wzajemne
        popisy chamstwa, tylko o to mi chodzi.
        • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 16:46
          nat.ka napisała:

          > toteż i nie napisałam, żeby poddawać się cenzurze.
          > nie jest rzecz w tym, żeby siedzieć cicho, ale w tym, żeby nie prowadzic
          > nagonki. rzeczowa dyskusja-owszem, od tego jest to forum, ale nie wzajemne
          > popisy chamstwa, tylko o to mi chodzi.

          tutejsze "popisy chamstwa" i "nagonka" w najmniejszym stopniu nie dorownuja
          nagonce na sympatykow forum cosmo, ktore prowadzisz na swoim prywatnym forum
          (zob link w sygnaturce natki) i tamtejszym popisom chamstwa.
          • nat.ka Re: problem aesostwa... 11.08.04, 16:48
            a gdzieś Ty wyczytała, że to jest nagonka na forum cosmo???
            ale w pewnym stopniu Cie rozumiem, najlepszą obroną jest atak:)
            swoją drogą, u siebie jakoś nikogo nie muszę wycinać i jakoś nie ma nagonki na
            administrację:)
            • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 18:11
              nat.ka napisała:

              > a gdzieś Ty wyczytała, że to jest nagonka na forum cosmo???

              jest napisane "nagonka na *sympatykow* forum cosmo"

              oj natka natka
              zanidbala elementarz, zajeta zszczytna misja porzadkowania fom

              > ale w pewnym stopniu Cie rozumiem, najlepszą obroną jest atak:)
              > swoją drogą, u siebie jakoś nikogo nie muszę wycinać i jakoś nie ma nagonki
              na
              > administrację:)
      • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:08
        sluchaj jurek nauk graya i wez sobie do serca jego slowa: on ma gdzies to, ze
        tobie cos odebrano wskutek cenzury, wazne ze kazdy administrator moze to
        przeczytac. co tam uzytkownik, wazny jest ADMINISTRATOR
      • tebe Re: problem aesostwa... 11.08.04, 14:45
        Nie licytowałbym tego co było w komunie najgorsze. Okazja średnia, skala inna.
        Jest duże oczekiwanie, że spam i wpisy wulgarne będą usuwane. Większe od
        oczekiwania pełniej wolnej amerykanki. Duużo większe.

        Robimy z aesami co się da, żeby godzić utrzymanie jako takiej czystości z
        pełnym zachowaniem wolności słowa. Nie jesteśmy doskonalii nie
        zawsze wychodzi nam to idealnie ale nie uważam, żeby ktoś kto przychodzi tu
        normalnie dyskutować i wymieniać poglądy ucierpiał od aesów...

        Co do tego, co się stało z grayem, myślę, że on wie, że i gdzie popełnił błąd.
        Nie powinien tak zadziałać, ale potrafię wczuć się w jego sytuację i zrozumieć
        motywy. Nie każdy ma nerwy ze stali i powierzchowność kaczki. Łatwiej jest
        atakować niż być atakowanym w takiej sytuacji...
        Pozdrawiam
        • niech A wiec... 11.08.04, 15:02
          ...znacie juz kryteria (niektore) bycia dobrym aesem: "nerwy ze stali i
          powierzchownosc kaczki". I wlasnie wedlug nich ich dobierajcie. Jesli - jak
          piszesz - gray popelnil blad i o tym wie to dlaczego on uwaza ze go nie
          popelnil? Moze slabo wie? Moze wiedzial ale zapomnial? Moze ma wiedziec?
        • Gość: Jureek Re: problem aesostwa... IP: 212.20.131.* 11.08.04, 18:53
          tebe napisał:

          > Robimy z aesami co się da, żeby godzić utrzymanie jako takiej czystości z
          > pełnym zachowaniem wolności słowa. Nie jesteśmy doskonalii nie
          > zawsze wychodzi nam to idealnie ale nie uważam, żeby ktoś kto przychodzi tu
          > normalnie dyskutować i wymieniać poglądy ucierpiał od aesów...

          Błędnie zakładasz, że ofiarą cenzury jest tylko autor wyciętego postu. A to nie
          tak. Cenzura bije też w czytelnika.
          Piszesz, że nie uważasz, żeby ktoś przychodzący normalnie dyskutować i wymieniać
          poglądy ucierpiał od aesów. Wyobraź sobie, że właśnie w takim celu przychodzę na
          forum i od aesów ucierpiałem już nie raz. Np. przedwczoraj - przychodzę sobie
          rano na FA a tam wątek zapowiadający się ciekawie, ale tak pokiereszowany przez
          Eelę, że nie sposób wymienić poglądów, bo po prostu nie wiadomo o co chodzi.
          Ucierpiałem? Ucierpiałem.
          Jura
        • messja Re: problem aesostwa... 12.08.04, 00:02
          tebe napisał:



          > Nie powinien tak zadziałać, ale potrafię wczuć się w jego sytuację i zrozumieć
          > motywy. Nie każdy ma nerwy ze stali i powierzchowność kaczki. Łatwiej jest
          > atakować niż być atakowanym w takiej sytuacji...
          > Pozdrawiam

          wiesz, szkoda, ze nie byles taki wyrozumialy i taki wspoczujacy, kiedy sytuacja
          byal troche odwrotna: kiedy to aes chamsko i wulgarnie atokowal zwyklego usera,
          czytaj: mnie, czyli "messja".
          moze wtedy nie bylo by precedensow do tego typu sytuacji. ale wnisoki zostawiam
          tobie. o wszchmogacy i wszechrozumiejacy tebe!
    • owca Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:03

      każdy z nas (AS) popełnia błędy, nie da się tego całkowicie uniknąć, można
      jedynie próbować ograniczać to do minimum
      wykazywanie naszych uchybień przez użytkowników forum jest jak najbardziej
      pozytywne, pozwala na szybkie wyjaśnienie sprawy i naprawienia błędu, jeśli
      takowy istotnie miał miejsce
      jednak sposób w jaki zwraca się nam uwagę nie jest bez znaczenia
      jeśli ktoś tylko czeka na moje najmniejsze potknięcie po to aby mi dokopać,
      notorycznie mnie obraża, nawet jeśli w kwestii merytorycznej miałby rację sam
      doprowadza do tego, że jego zdanie zupełnie mnie nie interesuje

      i zamiast doprowadzić do wyjaśnienia i poprawienia sytuacji stajemy w martwym
      punkcie w niezbyt ciekawej dla wszystkich atmosferze

      jeśli GW nie ma możliwości zrezygnowania z pomocy AS do utrzymania swoich forów
      na poziomie jaki ją zadawala czy nie możemy wspólnie się postarać aby nasze
      współdziałanie przebiegało mniej konfliktowo?
      • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:18
        a ty owca naprawde masz nadzieje, ze *kogos* obchodzi twoje zdanie na temat
        *czyjegos* zdania?
        oswiece cie: zdanie jednostki, ktora uporczywie i wbrew faktom utrzymuje,
        ze "krytyka jej dzialalnosci jest marginalna" jest malo interesujace.
        chociaz trzeba przyznac, ze na tle popisow m.im graya relatywnie zyskuje na
        wartosci.
        • owca Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:34
          bez_loginu4 napisała:

          > a ty owca naprawde masz nadzieje, ze *kogos* obchodzi twoje zdanie na temat
          > *czyjegos* zdania?

          i dzięki takiemu właśnie nawarstwieniu wzajemniego ignorowania mamy nikłe szanse
          na rozwiązanie problemu
          chyba, że na tym forum chodzi tylko o to by sobie pogadać - a to w takim razie
          niepotrzebnie tu zaglądałam
          • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 13:48
            od rozwiazywania problemow jest wlasciciel portalu, w obecnej sytuacji nikt
            inny nie jest wladny uzdrowic atmosfere.
            istnieja aesi z wzorowym podejsciem do swojej funkcji

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22437&w=14732636&a=14814393
            jednak sytuacja jest zbyt skomplikowana, aby postawa pojedynczych osob mogla
            wplynac na jej poprawe

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22437&w=14732636&a=14824622
            • owca Re: problem aesostwa... 11.08.04, 14:17
              bez_loginu4 napisała:

              > od rozwiazywania problemow jest wlasciciel portalu, w obecnej sytuacji nikt
              > inny nie jest wladny uzdrowic atmosfere.

              nie ma rzeczy niemożliwych
              jeśli wszyscy bedziemy się starać inaczej ze sobą rozmawiać, skupiając się na
              wyjaśnianiu nieporozumień i na naprawianiu błędów a nie na wzajemnym obrażaniu,
              wiele można jeszcze zmienić

              i szczerze mówiąc to właśnie my wszyscy - codzienni użytkownicy Forum, ja i Ty a
              nie właściciel portalu mamy szansę poprawić obecną sytuację


              > istnieja aesi z wzorowym podejsciem do swojej funkcji

              bardzo dobrze napisany post przez Gale
              ale czy jest to coś nowego? czy jego podejście do forum, funkcji AS jest takie
              zaskakujące? sama w 100% pod tym postem mogę się podpisać

              nie interesuja mnie prywatne informacje o użytkownikach, kiedy natrafiam na
              kontrowersyjny post kilka razy się zastanawiam nad jego wycięciem, jeśli mam
              wątpliwości konsultuję swoje spostrzeżenia z adminami, uważam na słowa
              wychodzace spod mych palców i staram się nie brać udziału w pyskówkach
              czy to takie nietypowe?
              różnica jest tylko w podejściu do kwestii wglądu w IP - mnie ono wydaje się
              niezbędne do pracy

              > jednak sytuacja jest zbyt skomplikowana, aby postawa pojedynczych osob mogla
              > wplynac na jej poprawe

              na krytykę samej funkcji moderatora społecznego nie jestem w stanie nic poradzić
              zdaję sobie sprawę, że jest wiele niedociągnięć i nieścisłości
              uważam jednak że funkcja taka na forum jest bardzo potrzebna, trzeba ją tylko
              dobrze dopracować
              • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 15:26
                w poscie gale umknol ci pewnien drobiazg, ktory z reszta powtorzyl on w tym
                watku podpisujac sie pod post scriptum diab.licy - IP jest mu niepotrzebne do
                sprzatania. owcy zdaje sie IP pomaga w odczytywaniu intencji LOL
                z reszta nie bierz tego do siebie, chyba nikt cie tu nie zalicza do
                najwiekszych zakal wsrod aesow.

                moderator jest zlem koniecznym, poniewaz pierwsza funkcja portalu jest funkcja
                marketingowa, a dopiero w dalszej kolejnosci jest to platforma wymiany
                informacji. w tej sytuacji gazeta.pl nie moze sobie pozwolic na epatowanie
                odbiorcow wulgarnym slownictwem, czy tekstami niezgodnymi z prawem.
                pamietajmy, ze kazdy kto klika na gazeta.pl pracuje na zysli z reklam agroa
                s.a. portal nie jest instytucja non profit, dlatego wykorzystywanie przez niego
                darmowej sily roboczej, jaka sa modertorzy spoleczni jest karygodne. fakt, ze
                aesi nie czuja sie pokrzywdzeni ze nie nawiazano z nimi stosunku pracy nie
                oznacza, jeszcze ze ich wspolpraca z agora nie powinna miec formy prawnej.
                gdyby agora s.a. raczyla zaplacic pare groszy i dac szanse na zdobycie
                doswiadczenia zawodowego kilku osobom bez problemu znalazlaby chetnych do
                sprzatania na forach, na ktotrych nie sa aktywnymi dysputantami.
                agora s.a. uporczywie nie chce placic za wywoz smieci, wiec ma burdel na
                portalu, jest to proste jak budowa cepa.

                jesli chodzi o te nieszczesne IP, to bylo juz walkowane wiele razy, ze co
                innego gdyby nie bylo ono ukrywane od poczatku, a co innego najpierw dac
                ludziom poczucie ze sa anonimowi, a potem ujawnic ich dane wybranym
                forumowiczom. *forumowiczom* podkreslam, bo wy pracownikami agory nie
                jestescie.
                • owca Re: problem aesostwa... 11.08.04, 15:53
                  bez_loginu4 napisała:

                  > w poscie gale umknol ci pewnien drobiazg, ktory z reszta powtorzyl on w tym
                  > watku podpisujac sie pod post scriptum diab.licy - IP jest mu niepotrzebne do
                  > sprzatania.

                  nie, nie umknął
                  owca napisała:
                  > różnica jest tylko w podejściu do kwestii wglądu w IP - mnie ono wydaje się
                  > niezbędne do pracy

                  bez_loginu4 napisała:
                  > owcy zdaje sie IP pomaga w odczytywaniu intencji LOL

                  a i owszem, IP jest do tego bardzo pomocne :-)

                  > z reszta nie bierz tego do siebie, chyba nikt cie tu nie zalicza do
                  > najwiekszych zakal wsrod aesow.

                  naprawdę?
                  czasem odnoszę zupełnie inne wrażenie :-/
                  jeśli jest tak istotnie to wydaje mi się, że ocena mojej osoby wzrosła/przestała
                  spadać (he he) dlatego, że jakiś czas tu już jestem
                  poznałam specyfikę Forum, oczekiwania użytkowników i administracji
                  powodów może być więcej:
                  - wiecie czego można się po mnie spodziewać
                  - umiemy lepiej ze sobą rozmawiać

                  dajcie czas nowym na przystosowanie
                  to na początku naprawdę jest dosyć duży steres

                  > moderator jest zlem koniecznym, poniewaz pierwsza funkcja portalu jest funkcja
                  > marketingowa, a dopiero w dalszej kolejnosci jest to platforma wymiany
                  > informacji. w tej sytuacji gazeta.pl nie moze sobie pozwolic na epatowanie
                  > odbiorcow wulgarnym slownictwem, czy tekstami niezgodnymi z prawem.
                  > pamietajmy, ze kazdy kto klika na gazeta.pl pracuje na zysli z reklam agroa
                  > s.a. portal nie jest instytucja non profit, dlatego wykorzystywanie przez niego
                  >
                  > darmowej sily roboczej, jaka sa modertorzy spoleczni jest karygodne. fakt, ze
                  > aesi nie czuja sie pokrzywdzeni ze nie nawiazano z nimi stosunku pracy nie
                  > oznacza, jeszcze ze ich wspolpraca z agora nie powinna miec formy prawnej.
                  > gdyby agora s.a. raczyla zaplacic pare groszy i dac szanse na zdobycie
                  > doswiadczenia zawodowego kilku osobom bez problemu znalazlaby chetnych do
                  > sprzatania na forach, na ktotrych nie sa aktywnymi dysputantami.
                  > agora s.a. uporczywie nie chce placic za wywoz smieci, wiec ma burdel na
                  > portalu, jest to proste jak budowa cepa.

                  nie wiem czy czytałaś ostatnie wyniki finansowe Agory
                  nie jest dobrze i rozumiem, że nie stać ich na zatrudnienie etatowych 'śmieciarzy'
                  mnie nie przeszkadza społeczny charakter wykonywanej przeze mnie funkcji
                  nie wszystko przelicza się na pieniądze

                  > jesli chodzi o te nieszczesne IP, to bylo juz walkowane wiele razy, ze co
                  > innego gdyby nie bylo ono ukrywane od poczatku, a co innego najpierw dac
                  > ludziom poczucie ze sa anonimowi, a potem ujawnic ich dane wybranym
                  > forumowiczom. *forumowiczom* podkreslam, bo wy pracownikami agory nie
                  > jestescie.

                  nie czuję tego problemu, nie będę się więc na jego temat wypowiadać
                  • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 16:13
                    sama pisalas, ze sprztasz przy okazji, wiec z twojego punktu widzenia nie jest
                    to praca sensu stricto, jednak PIP moglaby byc innego zdania. zwayzwszy ze od
                    29 czerwca od momentu wejscia w zycie ustawy o wolontariace prawo do
                    korzystania z pomocy wolontariuszy maja tylko niektore instytucje non profit i
                    to na okreslonych zasadach, wasza praca spoleczna jest wiec nielagalna.
                    dura lex sed lex. rzecz jasna mozna podpisac z aesami umowy zlecenia bez
                    wynagrodzenia i wtedy bedzie formalnie w porzadku bez faktycznych zmian. mozna
                    tez postawic sobie pytanie: czy warto oszczedzac na reputacji, zwlaszcza gdy
                    sila robocza jest tak tania?
                    • owca Re: problem aesostwa... 11.08.04, 16:19

                      szczerze mówiąc nie znam tajników Kodeksu Pracy ani zasad wolontariatu, ale
                      wydaje mi się, że jeśli nasza działalność na forum jako AS byłaby sprzeczna z
                      prawem, prawnicy Gazety nie pozwoliliby na naszą obecność tutaj
                      są dosyć wyczuleni na te kwestie
                      • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 16:31
                        owca napisała:

                        >
                        > szczerze mówiąc nie znam tajników Kodeksu Pracy ani zasad wolontariatu, ale
                        > wydaje mi się, że jeśli nasza działalność na forum jako AS byłaby sprzeczna z
                        > prawem, prawnicy Gazety nie pozwoliliby na naszą obecność tutaj
                        > są dosyć wyczuleni na te kwestie

                        proponuje zapytac maas lub tebe, a oni zapytaja prawnikow

                        z reszta nie widze powodow dla ktorych wasza nielegalna obecnosc tutaj mialaby
                        przeszkadzac prawnikom agory. ewentualne negatywne skutki waszej tutaj
                        nielegalnej obecnosci moglyby dotknac agore wtedy i tylko wtedy gdyby ktorys z
                        was postanowil dowiesc panstawowej inspekcji pracy, ze pracuje tu bez umowy.
                        z reszta zauwaz, ze nielegalna jest ona od niedawna, a co czas przyniesie?
                        zobaczymy.
                          • bez_loginu4 Re: problem aesostwa... 11.08.04, 16:58
                            owca napisała:

                            > bez_loginu4 napisała:
                            >
                            > > proponuje zapytac maas lub tebe, a oni zapytaja prawnikow
                            >
                            > jestem o tym przekonana, że tę kwestię już wyjaśnili z prawnikami
                            >

                            ;-)
                            ja rowniez, ale mamy na mysli co innego
              • pollak Re: problem aesostwa... 11.08.04, 15:48
                owca napisała:

                > wiele można jeszcze zmienić

                Najlepiej zmienić niektórych aesów. I nie powoływać na ich miejsce żadnych innych.

                >
                > i szczerze mówiąc to właśnie my wszyscy - codzienni użytkownicy Forum, ja i Ty
                > a nie właściciel portalu mamy szansę poprawić obecną sytuację

                Ja się w każdym razie wzruszyłem.

                > nie interesuja mnie prywatne informacje o użytkownikach, kiedy natrafiam na
                > kontrowersyjny post kilka razy się zastanawiam nad jego wycięciem, jeśli mam
                > wątpliwości konsultuję swoje spostrzeżenia z adminami,

                Akurat. Mój ciachnęłaś bez większego wahania.

                > wychodzace spod mych palców i staram się nie brać udziału w pyskówkach
                > czy to takie nietypowe?

                Dobra dobra. Należysz do grupy "pokracznych" i miauczysz tak jak one.

                > różnica jest tylko w podejściu do kwestii wglądu w IP - mnie ono wydaje się
                > niezbędne do pracy

                Akurat.

                > zdaję sobie sprawę, że jest wiele niedociągnięć i nieścisłości
                > uważam jednak że funkcja taka na forum jest bardzo potrzebna, trzeba ją tylko
                > dobrze dopracować

                Nie chcę nic mówić, ale krytyka admin_kobieta jest marginalna.
                • owca Re: problem aesostwa... 11.08.04, 16:03
                  pollak napisał:

                  > owca napisała:
                  >
                  > > wiele można jeszcze zmienić
                  >
                  > Najlepiej zmienić niektórych aesów. I nie powoływać na ich miejsce żadnych inny
                  > ch.

                  :-)))) chyba niewykonalne
                  dążenie jest w przeciwnym kierunku - powołać większą ilość :-)

                  > > i szczerze mówiąc to właśnie my wszyscy - codzienni użytkownicy Forum, ja
                  > i Ty
                  > > a nie właściciel portalu mamy szansę poprawić obecną sytuację
                  >
                  > Ja się w każdym razie wzruszyłem.

                  wspaniale! rzadko kiedy mam okazję wzruszać oczywistością stwierdzenia
                  nie uważasz chyba, że właściciel portalu może zmienić sposób komunikowania się
                  forumowiczów między sobą?

                  > > nie interesuja mnie prywatne informacje o użytkownikach, kiedy natrafiam
                  > na
                  > > kontrowersyjny post kilka razy się zastanawiam nad jego wycięciem, jeśli
                  > mam
                  > > wątpliwości konsultuję swoje spostrzeżenia z adminami,
                  >
                  > Akurat. Mój ciachnęłaś bez większego wahania.

                  ten z tekstem 'up'?? he he
                  w wytycznych stoi: 'kasować' :-) nie mogę działać wbrew wytycznym :-)

                  > > wychodzace spod mych palców i staram się nie brać udziału w pyskówkach
                  > > czy to takie nietypowe?
                  >
                  > Dobra dobra. Należysz do grupy "pokracznych" i miauczysz tak jak one.

                  a tu prosze o wyjaśnienie
                  nie za bardzo rozumiem określenie 'pokraczni' czym charakteryzuje się ta
                  choroba? nie miauczę, ja beeczę

                  > > różnica jest tylko w podejściu do kwestii wglądu w IP - mnie ono wydaje s
                  > ię
                  > > niezbędne do pracy
                  >
                  > Akurat.

                  :-)

                  > > zdaję sobie sprawę, że jest wiele niedociągnięć i nieścisłości
                  > > uważam jednak że funkcja taka na forum jest bardzo potrzebna, trzeba ją t
                  > ylko
                  > > dobrze dopracować
                  >
                  > Nie chcę nic mówić, ale krytyka admin_kobieta jest marginalna.

                  cieszę się że nie zapomniałeś :-)
                  • Gość: pollak Re: problem aesostwa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 18:08
                    > :-)))) chyba niewykonalne
                    > dążenie jest w przeciwnym kierunku - powołać większą ilość :-)

                    Ja wiem, Wasza cenzorskość, niestety nie będzie Wam lekko.

                    > wspaniale! rzadko kiedy mam okazję wzruszać oczywistością stwierdzenia
                    > nie uważasz chyba, że właściciel portalu może zmienić sposób komunikowania się> forumowiczów między sobą?

                    Właściciel portalu wyraźnie sprzyja klice, bo właściciel serdelecznym
                    przyjacielem kliki jest.


                    > > Akurat. Mój ciachnęłaś bez większego wahania.
                    >
                    > ten z tekstem 'up'?? he he
                    > w wytycznych stoi: 'kasować' :-) nie mogę działać wbrew wytycznym :-)

                    Zobaczymy.

                    > a tu prosze o wyjaśnienie
                    > nie za bardzo rozumiem określenie 'pokraczni' czym charakteryzuje się ta
                    > choroba?

                    Zaraziłaś się tym w krainie dresarii.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=13695589&a=13726787
                    > nie miauczę, ja beeczę

                    Jeszcze nie, ale boję się że mogę do tego doprowadzić. A szkoda by było... ;)
                    • owca Re: problem aesostwa... 11.08.04, 18:13
                      Gość portalu: pollak napisał(a):

                      > Zaraziłaś się tym w krainie dresarii.

                      zmartwię Cię:
                      jeśli 'pokracznością' można się zarazić przez sam kontakt z dresarią na tym
                      samym forum to niestety tak samo pokraczny jesteś jak i ja :-)
                      chcesz jeszcze trochę bakcyli?
                      :-)
                      • Gość: pollak Re: problem aesostwa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 18:19
                        owca napisała:

                        > zmartwię Cię:
                        > jeśli 'pokracznością' można się zarazić przez sam kontakt z dresarią na tym
                        > samym forum to niestety tak samo pokraczny jesteś jak i ja :-)
                        > chcesz jeszcze trochę bakcyli?
                        > :-)

                        Niestety, pani aesico, kontakt z dresiarstwem miałem na tym forum (jak i innych)
                        nie inaczej jak tylko przez buta (faktem jest że musiałem później doczyścić
                        to i owo). I nie ma się co śmiać, bo trolle z dresarii były i są cacy tylko
                        dlatego że są serdelecznymi kumplami owcy czy innej aesicy.

                        Ale żeby szanowna aesica wiedziała do czego piję lejąc tę wodę, podbiję
                        to i owo.
                            • owca Re: problem aesostwa... 11.08.04, 18:29

                              jeśli rozmowę na jednym forum rozumiesz jako jedzenie z 'jednego paśnika' i z
                              tym wiążesz możliwość zakażenia się pokracznością - w tym samym stopniu co ja
                              jesteś pokraczny :-)
                              • diab.lica Re: problem aesostwa... 11.08.04, 18:34
                                owca napisała:

                                >
                                > jeśli rozmowę na jednym forum rozumiesz jako jedzenie z 'jednego paśnika' i z
                                > tym wiążesz możliwość zakażenia się pokracznością - w tym samym stopniu co ja
                                > jesteś pokraczny :-)
                                >

                                a na gg rozmowy?

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=12889753&a=12889753
                                kotkowi moze byc przykro, ze sie jej tak publicznie wypierasz...


                              • Gość: pollak Re: problem aesostwa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.04, 18:38
                                owca napisała:

                                >
                                > jeśli rozmowę na jednym forum rozumiesz jako jedzenie z 'jednego paśnika' i z
                                > tym wiążesz możliwość zakażenia się pokracznością - w tym samym stopniu co ja
                                > jesteś pokraczny :-)

                                A nene [(c) Aniela], ja bez strzelby się do pokracznych nie zbliżam, a Ty
                                i na pastwiskach wesoło hasasz i przy wodopojach gasisz z nimi pragnienie.
            • Gość: Richelieu* Re: problem aesostwa... IP: 195.117.90.* 11.08.04, 15:55
              dokładnie to samo mówiłam, a Wy zrobiliście ze mnie durnia bawiąc się w
              głupiego jasia postami, diablica wycięła post z kontekstu i cała reszta ma
              polewkę. Kto tu jest nie w porządku?
              nie ma żadnych skarg na mnie, nawet od osób którym wycięłam kolejny wątek z
              rzędu, mówię o sprzątaniu a nie o hm, posiadaniu fora, ale nie, końskie klapki
              na oczach mieć trzeba bo aes jest zły, nawet ten aes, którego sami
              wmanewrowaliście w napisanie posta będącego odpowiedzią na Wasze żarty.

              kto więc jest tu wybiórczy jeśli nie Wy?
              • diab.lica Re: problem aesostwa... 11.08.04, 16:08
                Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                > dokładnie to samo mówiłam, a Wy zrobiliście ze mnie durnia bawiąc się w
                > głupiego jasia postami, diablica wycięła post z kontekstu i cała reszta ma
                > polewkę.

                twoj post byl slodki, ale juz na wniosek nat.ki nie mam go w sygnaturce


                > nie ma żadnych skarg na mnie, nawet od osób którym wycięłam kolejny wątek z
                > rzędu, mówię o sprzątaniu a nie o hm, posiadaniu fora, ale nie, końskie
                klapki
                > na oczach mieć trzeba bo aes jest zły, nawet ten aes, którego sami
                > wmanewrowaliście w napisanie posta będącego odpowiedzią na Wasze żarty.
                >
                > kto więc jest tu wybiórczy jeśli nie Wy?

                po pierwsze, apelowalas sama kiedys o niegeneralizowanie, a piszesz wciaz w
                formie "Wy". nie lepiej sie zwracac do konkretnych userow?
                po drugie, zaczelas swoj wystep na FoM dosc niefortunnie, bo od nazwania
                userow "spamerami" i wlasciwie od tego sie wszystko zaczelo
                ("W ogóle forum o moderacji jest całe do niczego. Bo przyłażą tu ci, którym
                wycięto wątki bluzgające, spamujące, nielegalnością trącące. Biedni, biedni
                spamerzy")
                przyszlas tutaj i zaczelas od obrazenia uczestnikow tego forum, nie majac
                zielonego pojecia, czego dotycza tutejsze dyskusje

                • Gość: Richelieu* Re: problem aesostwa... IP: 195.117.90.* 11.08.04, 16:16
                  bo przyłażą,
                  to chyba różnica pomiędzy "przyłażą" a "stanowią całe forum"

                  post, wiem że słodki, a mi niedobrze od słodyczy, sądziłam że na Was też tak
                  wpłynie

                  Was, trudno wymieniać wszystkie nicki po kolei zwłaszcza, że jest się na forum
                  nowym i nicki się mylą
    • messja Re: problem aesostwa... 12.08.04, 01:02
      nat.ka napisała:

      > bo to naprawdę jest problem. szczerze powiedziawszy bałabym się być aesem,
      > nagonka, jaka jest prowadzona naprawdę zaczyna razić. nie mówię, że argumenty
      > np messji (to tylko przykład:)) są niepodparte,

      O! dziekuje i zgadzam sie z toba, co kolewiek zlego powiedzial o mnie na tym
      watku nieskormny i nieprzyzwoity fdj:)

      ps.
      z malym wyjatkiem: nagonka jest spozniona i nic juz (o bogowie!) nie zmieni:(
      zli aesi jak zostali nominowani w wyniku klucza kumotertwa tak zostana. i jak
      mowi maas; "miejmu nadzieje, ze znowu nie popelnia tych samych bledow..." tylko
      wiadomo kogo matka ta nadzieja jest:)
    • messja Re: problem aesostwa... 12.08.04, 07:43
      nat.ka napisała:

      > bo to naprawdę jest problem. szczerze powiedziawszy bałabym się być aesem,
      > nagonka, jaka jest prowadzona naprawdę zaczyna razić. nie mówię, że argumenty
      > np messji (to tylko przykład:))

      zupelnie bym zapomniala. uwazam, ze jestes bezwstydna i nieprzyzwoita, bo
      wyraznie do mnie pijesz, a zalozylas osbny watek by wyrazic swoje "zlote mysli"
      zamiast wypowiedziec sie na moim watku*.


      *rzeczowy argument z cyklu fdjotyzm



      a są jacyć
      > pozytywni aesi? bo o takich jeszcze nie słyszałam. nie można by było być
      > nieco bardziej obiektywnym?

      ja tez nie slyszalam. stad domyslam sie, ze nie o obiektywizm ci chodzi tylko o
      cos calkiem innego. o ochrone wcale nieginacego (a wrecz przeciwnie) gatunku:)
      • nat.ka Re: problem aesostwa... 12.08.04, 11:03
        messja napisała:

        > nat.ka napisała:
        >
        > > bo to naprawdę jest problem. szczerze powiedziawszy bałabym się być aesem
        > ,
        > > nagonka, jaka jest prowadzona naprawdę zaczyna razić. nie mówię, że argum
        > enty
        > > np messji (to tylko przykład:))
        >
        > zupelnie bym zapomniala. uwazam, ze jestes bezwstydna i nieprzyzwoita, bo
        > wyraznie do mnie pijesz, a zalozylas osbny watek by wyrazic swoje "zlote
        mysli"
        >
        > zamiast wypowiedziec sie na moim watku*.
        >
        >
        > *rzeczowy argument z cyklu fdjotyzm
        >
        >
        >
        łomatko! nigdy żem nie widziała bardziej rzeczowego argumentu....czoła chylę!:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka