pknapik
13.12.11, 00:18
Witam i bardzo prosze o pomoc.
W 2009 dostalem pozwolenie na budowe domu i odsunalem sie z garazem od granicy dzialki od strony drogi na odleglosc 6.3m ( dzialka nie jest duza wiec chcialem jak najwiecej zostawic z tylu domu). W warunkach zabudowy jest napisane ze mam byc odsuniety od krawedzi jezdni 6m (w pozwoleniu, nieprzekraczalna linia zabudowy - 6 m od granicy z droga gminna nr... ) Szerokosc dzialki wydzielonej pod droge gminna/dojazdowa (nie jest okreslone w pozwoleniu czy to jest droga gminna) wynosi w tej chwili tez 6m. Brak planu zagospodarowania przestrzennego dla tej czesci gminy.
W tym roku chcialem przystapic do budowy ogrodzenia i tu pojawil sie problem:
Gmina chce zebym odsunal sie z ogrodzeniem o 1 metr co praktycznie nie pozwoli mi zaparkowac samochodu suv przed garazem i zamknac brame.
Na jakiej podstawie gmina moze mi teraz kazac odsunac sie, skoro nic nie powiedzieli o odsuwaniu przy wydawaniu pozwolenia?
Jaka jest minimalna szerokosc drogi gminnej/dojazdowej w tym przypadku skoro brak MPZP a nie wiem czy jest jakas uchwala gminy odnosnie tego.
Dlaczego dali mi pozwolenie okreslajac nieprzekraczalna linie zabudowy. Skoro teraz chca zabrac mi ten 1 metr to automatycznie nie spelnie warunku minimalnej nieprzekraczalnej lini zabudowy.
Prosze o porade co teraz zrobic zebym nie musial sie odsuwac.
Nie chodzi mi o odzszkodowanie itp bo najwazniejsza jest dla mnie mozliwosc w miare wygodnego parkowania.
Dziekuje za wszelaka pomoc.
ps: Przepraszam za brak polskich znakow