Gość: Gosia
IP: *.wieszowanet.pl
15.06.12, 18:08
Gmina sprzedała rodzicom budynek mieszkalny (dawny dom nauczyciela) z istniejącym szambem. Ponieważ z szambo było wspólne dla dwóch budynków w/w domu i wiejskiej szkoły (która też odsprzedano osobie prywatnej), działkę na której istnieje szambo pozostawiono jako działkę gminną. Niestety w umowie notarialnej nie zawarto żadnej adnotacji dotyczącej użytkowania tego szamba. W czasie podpisywania umowy, przedstawiciele gminy, zapewnili (niestety tylko ustnie), że do czasu wybudowania planowanej kanalizacji nowi właściciele będą mogli z szamba korzystać.
Rodzice korzystali z niego przez lata, opłacali wywóz nieczystości i remontowali w razie potrzeby.
Budowa sieci kanalizacyjnej upadła. Za mało gospodarstw we wsi i się nie opłaca...
Niestety sołtys wymyślił sobie wybudowanie na tej działce świetlicy wiejskiej i sprawa się skomplikowała. Rodzice zostali powiadomieni, że zostaną odcięci od szamba. Inna lokalizacja nie wchodzi już w rachubę, bo gmina wydała już kupę kasy na projekt, chociaż projektant zapewnił, że nie ma problemu ze zlokalizowaniem budynku w innym miejscu, ale to już za kolejną kasę.
Moje pytania:
Czy jest jakaś szansa na wstrzymanie inwestycji?
Czy gmina może rodziców pozbawić teraz szamba i nakazać wybudowanie nowego?
Czy gmina miała obowiązek poinformować rodziców o planowanej inwestycji przed wykonaniem i opłaceniem projektu? Rodzice dowiedzieli się o inwestycji gdy projekt był już wykonany i opłacony !!!
Czy w zaistniałej sytuacji jest szansa, aby żądać od gminy współudziału lub zwrotu kosztów budowy nowego szamba? W końcu rodzice kupili dom z kanalizacją...
Zdaję sobie sprawę, że naiwnością było uwierzenie w zapewnienia reprezentantów gminy co do użytkowania szamba, ale wtedy nikt o tym nie pomyślał. Niestety.