Dodaj do ulubionych

mieszkanie po dziadkach

26.07.04, 22:30
dziadek ma mieszkanie w którym mieszka z drugą żoną, ale chce mi dziadek
przepisać mieszkanie i nie wie czy bacia-druga żona się na to zgodzi i czy
moze sam to zrobić?a jesli ona sie zgodzi, czy ja jako obdarowana bede miała
akt własności?? ile tak procedura trwa i jak wygląda to z podatkami.
Obserwuj wątek
    • bebiak Re: mieszkanie po dziadkach 01.08.04, 15:34
      Witaj Kingo,
      kinga_krychowiak napisała:

      > dziadek ma mieszkanie w którym mieszka z drugą żoną, ale chce mi dziadek
      > przepisać mieszkanie i nie wie czy bacia-druga żona się na to zgodzi i czy
      > moze sam to zrobić?

      Najpierw musisz ustalić kto jest właścicielem tego mieszkania (kto mieszka to
      jest mniej istotne). Jeśli dziadek sam bo np. kupił bedąc stanu wolnego to jako
      właściciel może tym mieszkaniem dowolnie rozporządzać i tylko do niego zależy
      co zrobi.
      Natomiast jeśli mieszkanie jest wspólne to bez babci dziadek nie może
      rozporządzić. Mogą wszystko z mieszkaniem robić ale wspólnie. Zatem Kingo nie
      ruszymy póki nie ustalisz: kto jest właścicielem tego mieszkania (w jaki
      sposób, kiedy je nabył).

      >a jesli ona sie zgodzi, czy ja jako obdarowana bede miała
      > akt własności??

      Jesli załozyć, że mieszkanie jest wspólne obojga to oboje mogą dokonać na
      twojąrzecz darowizny na przykład (Ty sie stajesz właścicielem w momencie
      zawarcia umowy), ale pamiętaj w sensie podatkowym, że nie jesteś wnuczką
      tej "babci" (druga żona - jak napisałaś) stąd tutaj będzie podatek do
      zapłacenia, bo zwolnienie dotyczy tylko I-szej grupy (a to nie jest Twoja
      babcia). Może warto rozpatrzeć zawarcie umowy o dożywocie - ale ta jest tylko
      wtedy możliwe jeśli jest to mieszkanie tzw. hipoteczne (nieruchomość). Jeśli
      jest spółdzielczym prawem do lokalu to ta możliwość odpada.
      Możesz napisać coś więcej o tym mieszkaniu? Jakie ono jest, od kogo zostało
      kupione? A może jeszcze jakąś wartość rynkową (obecną)?

      >ile tak procedura trwa i jak wygląda to z podatkami.

      Trwa to stosunkowo krótko o ile stan rpawny jest utregulwoany. Umowę zawieracie
      u notariusza, a tutaj terminy nie są długie (myślę, że do 3 dni od złożenia
      dokumentów).
      W sprawach opłat (w tym podatków) chwilowo jestem bezradna Kingo. Bardzo Cię
      proszę o te bardziej szczegółowe informacje (teraz tylko tak mogłam zarysować).
      Pozdrowionka. B.

      • kinga_krychowiak Re: mieszkanie po dziadkach 01.08.04, 21:42
        bebiak napisała:

        > Witaj Kingo,
        > kinga_krychowiak napisała:
        >
        > > dziadek ma mieszkanie w którym mieszka z drugą żoną, ale chce mi dziadek
        > > przepisać mieszkanie i nie wie czy bacia-druga żona się na to zgodzi i cz
        > y
        > > moze sam to zrobić?
        >
        > Najpierw musisz ustalić kto jest właścicielem tego mieszkania (kto mieszka to
        > jest mniej istotne). Jeśli dziadek sam bo np. kupił bedąc stanu wolnego to
        jako
        >
        > właściciel może tym mieszkaniem dowolnie rozporządzać i tylko do niego zależy
        > co zrobi.
        > Natomiast jeśli mieszkanie jest wspólne to bez babci dziadek nie może
        > rozporządzić. Mogą wszystko z mieszkaniem robić ale wspólnie. Zatem Kingo nie
        > ruszymy póki nie ustalisz: kto jest właścicielem tego mieszkania (w jaki
        > sposób, kiedy je nabył).
        Dziadek jest głównym najemca od 1959 roku, ale nie jest właścicielem, choc
        oststnio wpadło mi w oko coś o zasiedziałości, że jak ktoś tak długo uzytkuje
        lokal to po 20-30 latach jest jego włascicielem własnie z tego tytułu.
        przepraszam pewnie mace ale sie nie znam w ogóle na tych sprawach i próbuje to
        jakos ogarnąć :))

        >
        > >a jesli ona sie zgodzi, czy ja jako obdarowana bede miała
        > > akt własności??
        >
        > Jesli załozyć, że mieszkanie jest wspólne obojga to oboje mogą dokonać na
        > twojąrzecz darowizny na przykład (Ty sie stajesz właścicielem w momencie
        > zawarcia umowy), ale pamiętaj w sensie podatkowym, że nie jesteś wnuczką
        > tej "babci" (druga żona - jak napisałaś) stąd tutaj będzie podatek do
        > zapłacenia, bo zwolnienie dotyczy tylko I-szej grupy (a to nie jest Twoja
        > babcia). Może warto rozpatrzeć zawarcie umowy o dożywocie - ale ta jest tylko
        a na czym polega ta umowa o dożywocie, czy ja miałabym tam być zameldowana??
        czy musiałabym tam z nimi mieszkać, bo na to to babcia nie pójdzie na 100%
        > wtedy możliwe jeśli jest to mieszkanie tzw. hipoteczne (nieruchomość). Jeśli
        > jest spółdzielczym prawem do lokalu to ta możliwość odpada.
        No nie chyba nie, skoro dziadek chce je wykupic od spółdzielni to chyba nie
        jest to nieruchomość...????
        > Możesz napisać coś więcej o tym mieszkaniu? Jakie ono jest, od kogo zostało
        > kupione? A może jeszcze jakąś wartość rynkową (obecną)?
        Nie mam pojęcia co do wartości rynkowej włąśnie dlatego musi przyjść
        rzeczoznawca i wtedy wyceni,dziadek je nabył z zakładu jako że pracował w
        ursusie, jest to zakładowe mieszkanie i mieszkał tam wtedy z moją babcią i
        dziećmi i zanim babcia umarłą to mieszkanie było ich wspólnotą bo od 1983 roku
        dziadek jest jednym głównym najemcą, takie papiery mi wpadły ostatnio w ręce
        jak wypełniałam dziadkowi wnioski.
        >
        > >ile tak procedura trwa i jak wygląda to z podatkami.
        >
        > Trwa to stosunkowo krótko o ile stan rpawny jest utregulwoany. Umowę
        zawieracie
        >
        > u notariusza, a tutaj terminy nie są długie (myślę, że do 3 dni od złożenia
        > dokumentów).
        > W sprawach opłat (w tym podatków) chwilowo jestem bezradna Kingo. Bardzo Cię
        > proszę o te bardziej szczegółowe informacje (teraz tylko tak mogłam
        zarysować).
        No włąsnie i jak to się ma z podatkami, ale to pewnie zależy od rynkowej
        wartości mieszkania?
        pozdrawiam i dziękuje.
        ps.namieszłam z tymi wątkami,tak sie nie mogłam doczekać odpowiedzi:))ale mam
        nadzieję, że ujdzie mi to płazem.
        >
        > Pozdrowionka. B.
        >
        • kinga_krychowiak Re: mieszkanie po dziadkach 01.08.04, 22:07
          mam jeszcze jedną ważną informację: że dziadek musi zapłacić 5% wartośi
          mieszkania, co podobno będzie w okolicach 3.800 zł i czy od tej kwopty będzie
          należło odprowadzić podatek?
          • kinga_krychowiak Re: mieszkanie po dziadkach 02.08.04, 21:27
            tak sobie myśle, czy może lepiej byłoby aby dziadek mnie tam zameldował i
            uczynił głównym najemcą?? ma to jakis sens??
            dziadek ma 78 lat i nie chce sie dać przekonać na inną formę rozwiązania tego
            problemu, może forma wykupu i darowizny nie jest najkorzystniejszą formą ?? już
            niewiem jak najlepiej byłoby wybrnąć z tej sytuacji aby babcia nie mogła
            decydować, bo że nie da dobrowolnie mieszkania oddać w moje ręce to już wiem. A
            będąc współwłascicielką bedzie miała pełne prawo decydowac co dalej...pomocy,
            spać nie mogę przez to!
      • kinga_krychowiak Re: mieszkanie po dziadkach 03.08.04, 12:36
        włąsnie jestem po rozmowie tel. z dziadkiem, powiedziałam o pani radach i
        dziadek chce wycofać wniosek o wykup mieszkania bo babacia sie nie odpisze od
        niego jako już współwłaściecielka, i bedzie mnie tam dziadek meldował
        najprawdopodobniej ale czekamy na pani opinię co z tym fantem dalej uczynic aby
        cało wyjść z opresji, i czy moze mnie uczynic głónym najemcą albo kimś kto po
        jego śmierci w spadku przejmuje te prawa? i czy moze teraz ustanowić
        rozdzielność majątkowa w razie gdyby jednak inne rozwiązanie wybrał??
        przepraszam że tam mieszam ale strasznie mi zależy na tym mieszkaniu,
        zwłąszcza, że "babci" już teraz tylko o mieszkanie chodzi i obawiam sie zeby to
        mieszkanie jej nie zostało po śmierci dziadka. pilnie proszę o rady i z góry
        dziekuję . przesyłam gorące pozdrowienia. kinga
        • bebiak Re: mieszkanie po dziadkach 04.08.04, 22:09
          Witaj Kingo,

          kinga_krychowiak napisała:

          > włąsnie jestem po rozmowie tel. z dziadkiem, powiedziałam o pani radach i
          > dziadek chce wycofać wniosek o wykup mieszkania bo babacia sie nie odpisze od
          > niego jako już współwłaściecielka, i bedzie mnie tam dziadek meldował
          > najprawdopodobniej ale czekamy na pani opinię co z tym fantem dalej uczynic
          >aby cało wyjść z opresji, i czy moze mnie uczynic głónym najemcą albo kimś kto
          >po jego śmierci w spadku przejmuje te prawa?

          Kingo, tutaj nie potrafię Ci pomóc ani nawet niczego zasugerować, bo
          mieszkaniami niewłasnościowymi się zupełnie nie zajmuję i nie mam pojęcia, co
          należy zrobić i jakie warunki spełniać aby wejść w stosunek najmu po śmierci
          najemcy. Musiz dotrzeć do kogoś, kto się takimi mieszkaniami zajmuje - ja nie
          chcę wprowadzać Cię w błąd nie znając się na tym. Tu mogą byc szczególne wymogi
          i sam meldunek (o ile jest on w ogóle możliwy) może nie dać Ci tego czego
          oczekujesz.

          >i czy moze teraz ustanowić rozdzielność majątkowa w razie gdyby jednak inne
          >rozwiązanie wybrał??

          Może w każdej chwili zawrzeć u notariusza umowę wyłączającą wspólność ustawową
          (zwana potocznie: intercyzą), o ile oczywiście żona wyrazi na to zgodę. Jeśli
          żona nie wyrazi zgody to wspólność ustawową może znieść tylko sąd.
          Koszt takiej umowy u notariusza to:
          - taksa 400,-zł + VAT 22% tj. 88,-zl
          - podatek: 38,-zł
          - wypisy: ok. 60,-zł
          Potrzebne są tylko dane osobiste stron (z NIP-ami i PESEL-ami) oraz odpis
          skrócony aktu małżeństwa.

          Wierząc, ze to jasne dla Ciebie, dziękuję Ci za dziękuję i pozdrawiam
          serdecznie. B.
          • kinga_krychowiak Re: mieszkanie po dziadkach 04.08.04, 22:16
            ok, zrozumiałam, dowiedziałam sie dziś kilku rzeczy i będe działała na miejscu,
            proszę trzymac kciuki i oczywiscie serdeczne dzieki za pomoc :))
            pozdrawiam ze słonecznego Włocławka, Kinga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka