Dodaj do ulubionych

NIEmalzenstwo a wspolwlasnosc - PILNE, POMOCY!!!

07.01.05, 09:02
Ponawiam pytanie:) Kupuje mieszkanie. Kredyt biore ja. Ale zyjemy z dziewczyna od dziesieciu
lat razem i chcialbym czesc mieszkania w momencie podpisywania umowy u notariusza
przepisac na nia. Nie wiem czy jasno sie wyrazam - chcialbym zeby byla ona
wspolwlascicielem. Czy jest to mozliwe, jesli kredyt biore na siebie? Czy jest mozliwy taki zapis
w momencie podpisywania umowy kupna-sprzedazy? Czy do tego jest potrzebna jakas inna
umowa? Jaka? Z gory ddziekuje za pomoc!!!!
Obserwuj wątek
    • mmadzia1 Re: NIEmalzenstwo a wspolwlasnosc - PILNE, POMOCY 07.01.05, 13:11
      Witaj,
      jest to zupelnie mozliwe.
      Mówie na podstawie doświadczenia - mam taka sama sytuacje.
      Nie bralam kredytu a jestem wlascicielem mieszkania, w dodatku wiekszociowym.
    • bebiak Re: NIEmalzenstwo a wspolwlasnosc 09.01.05, 22:15
      Witaj Milosz,

      milosz2005 napisała:

      > Ponawiam pytanie:) Kupuje mieszkanie. Kredyt biore ja. Ale zyjemy z
      >dziewczyna od dziesieciu lat razem i chcialbym czesc mieszkania w momencie
      >podpisywania umowy u notariusza przepisac na nia. Nie wiem czy jasno sie
      >wyrazam - chcialbym zeby byla ona wspolwlascicielem. Czy jest to mozliwe,
      >jesli kredyt biore na siebie? Czy jest mozliwy taki zapis w momencie
      >podpisywania umowy kupna-sprzedazy? Czy do tego jest potrzebna jakas
      > inna umowa? Jaka?


      Trzeba to jakoś po kolei zanalizować i zastanowić się na możliwościami.
      Prawnie można to zrobić tak:

      1. Od razu do umowy sprzedaży stajesz Ty i Twoja dziewczyna i każde z Was
      kupuje jakiś określony udział (ułamek), czyli krótko mówiąc: kupujecie na
      współwłasność.
      Moje podstawowe uwagi do takiej konstrukcji:
      - bank udzielił Ci kredytu na nabycie lokalu a przy tej konstrukcji nabywałbyś
      nie lokal a udział w lokalu - czy ze strony banku nie będzie przeszkód z
      wypłatą kredytu? Pamiętaj, że nabycie lokalu a nabycie udziału to dwie różne
      rzeczy;
      - dziewczyna Twoja kupi swój udział za jakąś cenę. Czy ma na tyle
      udokumentowane dochody, że w przypadku kiedy zostanie wezwana do urzędu
      skarbowego nie będzie miała problemów?

      2. Można rozpatrzeć taką możliwość: Ty kupujesz cały lokal a potem darowujesz
      dziewczynie jakiś określony udział.
      Moje uwagi:
      - jesteście względem siebie osobami obcymi stąd podatek od darowizny sięga tu
      do 20% rynkowej wartości przedmiotu darowizny (na to uczulam);
      - wzięcie kredytu i ustanowienie hipoteki nie zabrania rozporządzania
      własnością (i żaden bank tego zabronić nie może bo prawem właściciela możliwość
      rozporządzania), natomiast często widuję takie postanowienia umów kredytowych,
      z których wynika, że zbycie przedmiotu w okresie kredytowania może spowodować
      postawienie kredytu w stan wymagalności. Zatem, mając to na uwadze, powinieneś
      przed dokonaniem darowizny na rzecz dziewczyny skonsultować ten zamiar z
      bankiem.

      Czy to wszystko w miarę dla Ciebie zrozumiałe?
      Wierząc, że tak pozdrowienia wysyłam. B.
      • ciachciarachciach1 Re: NIEmalzenstwo a wspolwlasnosc 11.01.05, 23:01
        Hmm, rozumiem, że chcesz się podzielić z dziewczyną ale w takich sprawach radze
        rozwiazywać wszystko tak aby nie było żadnych kłopotów w razie ewentualnego
        rozstania.Więc najlepiej aby cala wlasnosc zostala przy tobie.
        3 opcja ktora podal bebiak jest najlepsza.
        Mam jeszcze jeden pomysl. W trakcie splaty kredytu mozesz ja poslubic, a kiedy
        juz splacisz mieszkanie wejdzie ono do wpólności majątkowej. :)
        • milosz2005 Re: NIEmalzenstwo a wspolwlasnosc 12.01.05, 12:05
          Dziekuje Wszystkim bardzo za odpowiedz i pomoc!
          Pozdrawiam!
        • mozdzins Re: NIEmalzenstwo a wspolwlasnosc 12.01.05, 15:52
          > Mam jeszcze jeden pomysl. W trakcie splaty kredytu mozesz ja poslubic, a kiedy
          > juz splacisz mieszkanie wejdzie ono do wpólności majątkowej. :)
          Na jakiej podstawie tak twierdzisz ?
          Czy mieszkanie kupione przed zawarciem małżeństwa z aktem podpisanym oraz
          kredytem udzielonym przed zawarciem małżeństwa stanowi później współwłasność
          małżonków ?
          A jeśli tak to w jakiej części ?
          • ciachciarachciach1 Re: NIEmalzenstwo a wspolwlasnosc 13.01.05, 15:57
            Na podstawie KRO. To co małżonkowie nabędą po zawarciu małżeństwa wchodzi do
            wspólności. Wydawało mi sie że po zaciągnieciu kredytu na zakup mieszkania,
            stanowi ono własność banku, a z momentem gdy zostanie spłacony własnośc
            przechodzi na kredytobiorcę.
            Mogę się jednak mylić, jeśli tak jest to bardzo rzepraszam za wprowadzenie w bład.
            Pozdrawiam,
            Ciach
            • ciachciarachciach1 Re: NIEmalzenstwo a wspolwlasnosc 13.01.05, 15:59
              Oczywiście, jesli mieszkanie staje sie własnością kredytobiorcy przed zawarciem
              małżeństwa to nie wejdze do wspólności i pozostanie w majątku odrębnym.
            • mozdzins Re: NIEmalzenstwo a wspolwlasnosc 13.01.05, 19:12
              > Wydawało mi sie że po zaciągnieciu kredytu na zakup mieszkania,
              > stanowi ono własność banku, a z momentem gdy zostanie spłacony własnośc
              > przechodzi na kredytobiorcę.
              Na szczęście się mylisz. Właścicielem jest osoba wpisana w II dziale KW ,
              hipoteka banku jest wpisywana w IV.
              • bebiak Re: NIEmalzenstwo a wspolwlasnosc 13.01.05, 19:54
                Witajcie,
                ja jeszcze tylko tak dla ostatecznego wyjaśnienia ostatnio podniesionego
                problemu napiszę, że:

                - lokal (mimo, że zapłata ceny następuje z kredytu) stanowił będzie własność
                tego kto do umowy sprzedaży stanie po stronie nabywcy - w żadnym wypadku tutaj
                nie będzie to bank;

                - jeśli zakładamy, że autor tego wątku nabędzie lokal przed zawarciem związku
                małżeńskiego to lokal ten będzie stanowił jego majątek odrębny i po zawarciu
                związku małżeńskiego (oczywiście pomijamy tu kwestię możliwości rozszerzenia
                wspólności ustawowej);

                - jeśli nie zostanie wyłączona wspólność ustawowa małżonków a kredyt będzie
                spłacany z dochodów uzyskanych z pracy to nic to we własności nie zmienia,
                ale...
                w przypadku rozwodu podziałem mogą być objęte tzw. nakłady czyli to, co ze
                wspólnego majątku (a dochody z pracy są wspólne!) zostało przeznaczone na
                majątek odrębny jednego z małżonków (krócej mówiąc - to rozliczenie finansów
                pomiędzy małżonkami).

                Wierząc, ze jasne - pozdrawiam Was wszystkich serdecznie. B.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka