mieszkanie

08.03.05, 15:45
witam,
jesteśmy dopiero na początku drogi z "przygodą" z nowym mieszkaniem - wybrana
dzielnica, wielkość mieszkania itp. Teraz konkrety. Czy fakt bycia/nie bycia
małżeństwem ma jakikolwiek wpływ na kupno mieszkania i akt notarialny. Czy
możemy figurować na akcie notarialnym jako obce jeszcze bądź co bądź osoby,
czy lepiej kupować je jako "podstawowa komórka społeczna"..? Zastanawiamy się
po prostu czy brać "cywila" przed planowanym normalnym ślubem...

pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
    • murzinka Re: mieszkanie 08.03.05, 22:41
      Nie brać. Jutro napiszę dokładnie.
    • murzinka Re: mieszkanie 09.03.05, 11:47
      magdalena_pe napisała:

      > witam,
      > jesteśmy dopiero na początku drogi z "przygodą" z nowym mieszkaniem - wybrana
      > dzielnica, wielkość mieszkania itp. Teraz konkrety. Czy fakt bycia/nie bycia
      > małżeństwem ma jakikolwiek wpływ na kupno mieszkania i akt notarialny.

      Nie ma to zadnego wpływu. W akcie notarialnym widniejecie jako współwłaściciele
      po 1/2 części lokalu i tyle. No chyba że zyczycie sobie inaczej...

      Czy
      > możemy figurować na akcie notarialnym jako obce jeszcze bądź co bądź osoby,
      > czy lepiej kupować je jako "podstawowa komórka społeczna"..?

      Kiedyś był to problem, dzisiaj już nie i coraz więcej wolnych związków decyduje
      się na zakup mieszkania nie bedąc małżeństwem. Polecam ten sposób... i cieszę
      się że własne mieszkanie nie musi być wyznacznikiem zawarcia zwiazku
      małżeńskiego.

      Zastanawiamy się
      > po prostu czy brać "cywila" przed planowanym normalnym ślubem...

      Nie warto. Nie ma to najmniejszego znaczenia.
      Napisz jakie to mieszkanie (spółdzielcze, we wspólnocie...?) i czy zaciagacie
      kredyt na nie. Jeśli tak, to sprawa wygląda troche inaczej, bo właścicielem
      mieszkania musi być kredytobiorca(lub współ-). Podpiszecie też kilka oswiadczeń
      o byciu we wspólnym gospodarstwie domowym itp. W spółdzielni natomiast zażądają
      od was dwóch opłat wpisowych i członkowskich. A to też wydatek.

      Jeśli zamierzacie wykorzystać do zakupu mieszkania ksiazeczki mieszkaniowe -
      nie obejdzie się bez "cywila". My nie korzystalismy z tego sposobu
      dofinansowania kosztów zakupu, ale wiem że znajomi MUSIELI tylko dlatego
      zdecydowac się na ceremonię..... Chore...

      >
      > pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź

      Napisz jak sprawy się rozwijają. Chętnie poczytam i odpowiem jeśli tylko będę
      wiedziała.

      Pozdrawiam
      Murzina
      • magdalena_pe Re: mieszkanie 10.03.05, 11:11
        1. dzięki za pogadanie. Ja jako prosty historyk sztuki gubię się w prawniczej
        czarnej magii.
        2. mieszkanie jest własnościowe-spółdzielcze. I będziemy na nie brać kredyt.
        3. zdecydowaliśy sie już na nie na 100 prawie. I łapię się na tym, że zaczynam
        ciepło myśleć o tym mieszkaniu - jak o swoim, mebluję je w głowie:)A swoje
        pierwsze dorosłe kupłem dlatego, że miało romantyczną historię.. ale to pewnie
        temat na zupełnie inne forum:).
        pozdrawiam
        • murzinka Re: mieszkanie 10.03.05, 17:17
          magdalena_pe napisała:

          > 1. dzięki za pogadanie. Ja jako prosty historyk sztuki gubię się w prawniczej
          > czarnej magii.

          Nie taki orzech twardy... Ja też myślałam, że zginę w trakcie załatwiania spraw
          związanych z zakupem (bank, notariusz...). Ale, o dziwo!, wszystko poszło
          gładko i od A do Z sama pozałatwiałam (druga połówka ciężko pracująca....).Trzy
          tyg i chata Wasza!
          > 2. mieszkanie jest własnościowe-spółdzielcze. I będziemy na nie brać kredyt.

          Jeśli mogę doradzić - KONIECZNIE NEGOCJUJ OPROCENTOWANIE! Banki mają "widełki",
          czasem nawet bardzo rozpięte... Więc warto, bo to "inwestycja" na kilkanaście
          ładnych latek.

          > 3. zdecydowaliśy sie już na nie na 100 prawie. I łapię się na tym, że
          zaczynam
          > ciepło myśleć o tym mieszkaniu - jak o swoim, mebluję je w głowie:)
          Poczekaj, zaraz będziesz je meblował nie tylko w głowie, ale i w realu! Ale to
          frajda!!!!!! Zobaczysz!

          A swoje
          > pierwsze dorosłe kupłem dlatego, że miało romantyczną historię.. ale to
          pewnie
          > temat na zupełnie inne forum:).
          > pozdrawiam

          Pozdrawiam,
          Murzina

Pełna wersja