Dodaj do ulubionych

mieszkanie a intercyza

10.02.06, 10:10
mój facet ma mieszkanie własnościowe, planujemy małżeństwo, nie wiem jak nam
sie losy potoczą, ale chce zapytac jak to jest w przypadku rozwodu? Czy
mieszkanie po slubie dalej bedzie tylko jego własnością, a co jesli
wyposażenie kupiłam ja, moze lepiej sprzedac to i kupic inne juz po slubie?
Dodam, ze nie będzie intercyzy, co zrobic, zeby w razie czego nie zostac na
lodzie?
Obserwuj wątek
    • al9 Re: mieszkanie a intercyza 10.02.06, 11:28
      Bez intercyzy - mieszkanie jest dalej jego. ale od dnia slubu - majatek
      wspólny...
      -------------------
      Z intercyza - mieszkanie jest dalej jego. Dalsze nieruchomośco, auta, kredyty -
      każdy sobie rzepke skrobie....
      Krótko mówiąc - nie wiem jak zabepieczysz swoje interesy, ale mieszkanie Twoje
      nie będzie...
      chyba że po slubie je sprzedacie ( bo Ci sie nie podoba)i kupicie nowe. To
      nowe - będzie też Twoje...
      al
      • arkadiusz.lipiec Re: mieszkanie a intercyza 10.02.06, 13:34
        > Bez intercyzy - mieszkanie jest dalej jego. ale od dnia slubu - majatek
        > wspólny...

        Nieprawda. Od dnia zawarcia małżeństwa nieruchomości będące własnością jednego
        ze współmałżonków przed jego zawarciem NIE SĄ WŁASNOŚCIĄ WSPÓLNĄ. To tak gwoli
        ścisłości. Czyli w razie rozwodu, mieszkanie niestety jest tej osoby, która je
        miała przed ślubem...

        Aluś
        • al9 masz rację, ale ja to dokładnie tak napisałem 10.02.06, 16:34
          a jednak...
          nowo kupowane mieszkania, domy w Hiszpani, auta itd - są wspólne...
          Wyraznie napisałem, ze tak czy siak - nieruchomośc zakupiona przed slubem
          pozostaje w majatku osobistym..
          wyrywasz moja wypowiedx z kontekstu...
          :-)
          al
        • velmartina Re: mieszkanie a intercyza 12.02.06, 07:43
          A co w przypadku:
          MIeszkanie własnosciowe,przed tem społdzielcze mojego ojca jako głownego
          lokatora,przepisane na mnie potem wykupione na wlasnosc przeze mnie z ksiązeczki
          zalozonej przez rodziców.Jestem głównym lokatorem,wykupiłam w czasie trwania
          małzenstwa.dodam iz na ksiązeczce mieszkaniowej był pełny wklad wplacony przez
          ojca,gdy bylam panną.Zakładam sprawe o podzial majątku,potem rozwód,to czyje
          jest mieszkanie???dodam ze niema intercyzy.Pozdrawiam.
          • scorp33 Re: mieszkanie a intercyza 12.02.06, 13:19
            Witam,

            i zadam pytanie. Zakupiłem mieszkanie przed ślubem - z własnych środków (plus
            kredyt) od dewelopera. Odebrałem mieszkanie przed ślubem: protokołem zdawczo-
            odbiorczym. Kredyt będę spłacał jeszcze przez 25 lat. Akt notarialny
            (utworzenie księgi wieczystej) bedzie po ślubie (bo tak długo trwa praca
            notariuszy). Intercyzy nie będzie. Przy tak przedstawionych warunkach w razie
            rozwodu czyje będzie mieszkanie (uwzgledniając 25-letni okres spłaty kredytu).

            Pozdrawiam i bardzo proszę o odpowiedź.
            • al9 nie takie proste 13.02.06, 12:01
              długo trwa praca notariuszy?
              średni taka umowa trwa 15 minut...
              ?
              chyba developer nie ma dokumentów do transakcji..
              ale mniejsza z tym...
              odpowiedz na Twoje pytanie zależy do kształtu umowy przedwstepnej i twojej
              decyzji - czy chcesz przystapic do aktu sam czy z zona...
              Moim zdaniem - nawet jesli akt bedzie po slubie - to jest to czynność prawna
              która sankjonuje wydatki poniesione PRZED slubem a wiec mieszkanie będzie w
              Twoim majatku osobistym.
              pamietaj jednak, ze bez intercyzy - zoan bedzie mić roszczenie - poniewaz
              spłata kredytu odbywac sie bedzie z majatku wspólnego...
              al
          • al9 velmartinie 13.02.06, 12:02
            nie widze dokumentów - ale wydaję sie ze wspólne....
            Pokaż dokumenty jakiemus prawnikowi...
            Pozdrawiam
            al
            • scorp33 Mieszkanie a intercyza 15.03.06, 18:24
              Witam,
              mam pyanie do moumouth:
              sytuacja wygląda następująco:
              1. jeszcze jestem kawalerem (ale za 2 miesiące zmienię ten stan)
              2. z developerem podpisałem umowę na zakup mieszkania jako kawaler
              3. z bankiem podpisałem umowę kredytową jako kawaler na 30 lat (na razie mija 1
              rok spłaty), wpłacając odpowiednią sumę początkową (30% wartości całego
              przedsięzwięcia).
              4. developer wybudował budynek w terminie i przekazał mi lokal do użytku
              protokołem zdawczo-odbiorczym.
              5. KW nie mam, ze względu na opóźnienia spowodowane przez developera. KW będę
              podpisywał dopiero po zawarciu małżeństwa.
              Teraz pytania:
              A. czy przy opisanej sytuacji powyższe mieszkanie będzie moim majatkiem
              osobistym ?
              B. czy po zawarciu małżeństwa żona będzie miała roszczenia do powyższego
              mieszkania (pamiętajmy o kredycie) ?
              C. co zrobić aby powyższe mieszkanie było tylko moim majątkiem osobistym (z
              uwzględnieniem spłat kredytu w banku - przypominam że jeszcze 29 lat mi
              zostało) ?
              D. czy w akcie notarialnym będę wpisany tylko ja czy automatycznie również żona
              (akt norarialny będzie dopiero po ślubie)

              Liczę na szybką odpowiedź i pozdrawiam
              • mjkmjk Re: Mieszkanie a intercyza 16.03.06, 07:43
                Głupia sprawa, ale jak przestaniecie spłacać kredyt to bank dobierze się TOBIE
                do tyłka. Ale jak żona zechce się rozejść, to sąd może zasądzić na jej korzyść
                część mieszkania, gdyż spłata kredytu następowała z środków wspólnych. Krótko
                mówiąc możesz być dwa razy w plecy - zostajesz z kredytem oraz spłatą
                należności żony. Witam w klubie.
                • ewelita Re: Mieszkanie a intercyza 16.03.06, 11:56
                  A w przypadku gdy małżonkowie mają osobne konta, a spłata kredytu będzie tylko
                  z jednego konta, czyli właściciela mieszkania?
              • moumouth Re: Mieszkanie a intercyza 16.03.06, 15:49
                Kot Moumouth przeprasza za zwłokę i już udziela - mam nadzieję - wyczerpującej
                odpowiedzi...

                Sytuacja którą opisujesz jest specyficzna. Można ją porównać do sytuacji, w
                której przyszły współmałżonek jest właścicielem np. warsztatu usługowego. Po
                wstąpieniu w związek małżeński warsztat (czyli mury, narzędzia, maszyny, itp)
                będzie stanowił jego majątek odrębny, natomiast wszelkie pożytki z działalności
                warsztatu (czyli przychody po odliczeniu kosztów, to jest zarówno zyski jak i
                straty) będą stanowiły majątek wspólny. Trochę inaczej jest w Twoim przypadku.
                Ponieważ od momentu wstąpienia w związek małżeński wszystkie Twoje przychodzy
                będą stanowić majątek wspólny, to wszystkie Twoje zobowiązania (nawet te
                zaciągnięte przed zawarciem małżeństwa) będa zaspokajane z majątku wspólnego.
                Co za tym idzie, spłata kredytu zaciągniętego na zakup tego mieszkania będzie
                dokonywana z waszego majątku wspólnego.

                Po zastanowieniu się nad probemem powiedziałbym, że nabyte przez Ciebie
                mieszkanie może zostać potraktowane jako majątek objęty wspólnością ustawową.
                Chyba, że przed lub tuż po zawarciu związku małżeńskiego sporządzicie z żoną
                umowę o rozdzielności majątkowej małżeńskiej, konkretnie wskazującą, że
                mieszkanie to mimo spłatrat kredytu z majątku wspólnego stanowi i stanowić
                będzie Twój majątek odrębny (UWAGA! Jeżeli zdecydujecie się na takie
                rozwiązanie treść umowy musi jednoznacznie wskazywać, że chodzi o ten konkterny
                lokal. Nie może to być umowa, która tylko wyłącza obowiązującą was od momentu
                zawarcia małżeństwa ustawową wspólność majątkową i/lub dokonuju działu majątku
                nabytego w trakcie trwania związku).

                Jeżeli nie zdecydujecie się na zawarcie umowy o rozdzielności majątkowej (po
                wstąpieniu w związek małżeński) lub intercyzy (przed ślubem) w sytuacji którą
                opisałeś żona jak najbardziej może wnosić roszczenia (tym większe im większa
                część kredytu została spłacona w trakcie trawania małżeństwa) i w przypadku
                gdyby jakimś cudem udało Ci się sprzedać to mieszkanie bez jej zgody, wiedzy i
                stawiennictwa do aktu notarialnego może dochodzić sądownie części uzyskanych ze
                sprzedaży pieniędzy, proporcjonalnie do części spłaconego kredytu i swoich
                wkładów do majątku wspólnego (np. mieszkanie kupiłeś na kredyt za 200.000zł; w
                pierwszym roku kredytowania spłaciłeś 12.000zł, zaś przez 10 lat małżeństwa
                spłaciliście razem następne 120.000zł kredytu; po 10 latach sprzedałeś
                mieszkanie - bez wiedzy żony - za kwotę 300.000zł; w trakcie tych dziesięciu
                lat zarabiałeś miesięcznie 2.000zł zaś Twoja żona 3.000zł; rata miesięczna
                kredytu (zakładam raty równe) wynosiła 1.000zł więc na jej spłatę łożyliście
                proporcjonalnie następująco: Ty - 400zł, Twoja żona 600zł; stąd, po
                przeprowadzeniu skomplikowanych obliczeń :D roszczenie Twojej żony w stosunku
                do pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży wynosiłoby 163.650zł).

                Aby mieszkanie stanowiło Twój majątek odrębny powinniście przed ślubem lub tuż
                po jego zawarciu, ale jeszcze przed podpisaniem aktu notarialnego z developerem
                zawrzeć umowę o małżeńskiej rozdzielności majątkowej (ze wszystkimi uwagami,
                które wymieniłem wcześniej). Jeżeli taką umowę zawrzecie do aktu notarialnego z
                developerem wystarczy tylko Twoja obecność i wypis z umowy. W przeciwnym
                wypadku sądzę, że notariusz będzie chciał widzieć Ciebie i Twoją małżonkę
                (proponuję to skonsultować z notariuszem, który będzie sporządzał akt
                notarialny ;) ).

                Zaznaczam, że wszystkich odpowiedzi udzieliłem na podstawie Twojego opisu
                sytuacji oraz mojego rozumienia i mojej interpretacji odpowiednich przepisów,
                jak też konsultacji opisanej przez Ciebie sytuacji z kilkoma notariuszami i
                sędziami. Nie twierdzę, że jest ona w pełni słuszna.

                Pozdrawiam
                Kot Moumouth

                P.S.
                Jestem ciekawy, co do powiedzenia w tej sprawie mają Al9, bobesh i mojeprawo.
                Kot M.
                • scorp33 Re: Mieszkanie a intercyza 17.03.06, 20:09
                  Witam,

                  bardzo dziekuję za odpowiedź. Niestety nie ucieszyła mnie.

                  Pozdrawiam
                  scorp33

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka