Dodaj do ulubionych

przestroga

IP: *.euro.net.pl 28.02.08, 16:18
miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,4970115.html
Obserwuj wątek
    • Gość: lena Re: przestroga c.d. IP: *.euro.net.pl 06.03.08, 08:34
      miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,4994157.html
      • Gość: al9 przestroga? żeby nie mieszkać w Częstochowie? IP: *.teleton.pl 06.03.08, 10:10
        bo w innych miastach to nie do wyobrażenia...
        Profesor Hołda wskazuje kierunek działania...

        lena - wskazany przez Ciebie casus to margines zachowań rynkowych..
        al
        • Gość: lena aby żądać wydania w dniu umowy IP: *.euro.net.pl 06.03.08, 11:25
          jeśli to tylko możliwe

          w wielu okolicach zwyczajowo strony spotykają sie
          w nieruchomosci bedacej przedmiotem umowy bezposrednio
          przed umowa ostateczna. lokal ma byc oprozniony i posprzatany.
          nastepuje spisanie licznikow, przekazanie niektorych dok.
          kupujacy jest gotowy dokonac platnosci, potwierdzic objecie
          (wydanie)lokalu i odebrac klucze.

          po umowie strony ida na obiad do gospody. zaprasza sprzedajacy.
          po tym udaja sie czesto jeszcze raz na nieruchomosc
          aby nastapilo wprowadzenie. role gospodarza pelni juz
          kupujacy. on otwiera brame i drzwi.
          jesli sprzedajacy nie zrobil tego wczesniej to oprowadza
          teraz nowego wlasciciela po sasiadach, przedstawia go,
          upewniajac co do granic wlasnosci, braku konfliktów i
          jakichkolwiek roszczen sasiedzkich.

          sama w ten sposob kupowalam wielokrotnie.
          tu nie ma miejsca na przekret. podstawa to zaufanie.

          dodam, ze owo "wprowadzenie" ma wiele wiekow tradycji.
          w naszej okolicy archiwa sa zachowane od kilkuset lat,
          do dzis w niektorych przypadkach korzystamy z orginalnych
          lwh sprzed 140 lat. niektorzy rolnicy maja stare akty
          kupna posiadlosci sprzed 250 lat.
          • Gość: al9 Re: aby żądać wydania w dniu umowy IP: *.teleton.pl 06.03.08, 13:06
            opowiadasz ciekawe ale oderwane od życia historie
            a wydanie często miesiące po sprzedaży jest na porządku dziennym
            i nic sie nie dzieje...
            pozdr
            al
            • Gość: jml13060 Chichichichi... IP: *.ite.waw.pl 06.03.08, 15:17
              Mocny tekst.

              "... i nic sie nie dzieje ... " poki nic sie nie dzieje, ale jak sie
              trafi na cwaniaka i oszusta, wtedy ukazuje sie cala mizeria
              polskiego wymiaru sprawiedliwosci.

              'al9' a co Ty bys zrobil w takiej sytuacji, gdyby Ciebie dosieglo
              opisane w publikacji nieszczescie ?
              • Gość: al9 Re: Chichichichi... IP: *.teleton.pl 06.03.08, 15:27
                'al9' a co Ty bys zrobil w takiej sytuacji, gdyby Ciebie dosieglo
                > opisane w publikacji nieszczescie
                ---------
                mnie by nie spotkało
                mieszkam w mieście gdzie sie takie rzeczy nie zdarzają. Sa w nim
                normalne sądy, normalni komornicy i takiej jazdy po bandzie nie ma...
                :-)
                Pozdr
                al
    • Gość: CV* P r z e s t r o g a IP: *.chorzow.n4a.pl 07.03.08, 00:40
      Dla mnie jest to przestroga przed korzystaniem z pośredników
      nieruchomości. Pośrednik - to pieniądze wyrzucone w błoto. Oni za
      nic nie odpowiadają i za nic kasują kilka lub kilkanaście tysięcy
      złotych prowizji.
      Ich usługi są szczególnie szkodliwe właśnie dlatego, że usypiają
      czujność stron transakcji. Biuro pośrednictwa zawsze reklamuje się
      jako 'renomowane' i zawsze zapewnia, że nieruchomość nie ma wad, a
      transakcja będzie dzięki niemu pewna i bezpieczna.
      To bzdura. Jeśli trafimy na nieuczciwą osobę, to pośrednik NIC nam
      nie pomoże. Jeśli zaś trafimy dobrze, to po co tracić tak ogromne
      pieniądze?
      Właśnie znajomi kupili przez 'renomowanego' pośrednika dom.
      Zapłacili pośrednikowi 9000 złotych. Niemal drugie tyle ten ignorant
      wyciągnął jeszcze od sprzedających. Otóż po kilku tygodniach okazało
      się, że połowa tego domu jest samowolą budowlaną!! Sprawdzenie tego
      było banalnie proste, no ale czemu mieli sprawdzać, skoro zapłacili
      pośrednikowi? Teraz przeżywają urzędniczy horror, żeby to
      zalegalizować, tracą zdrowie, pieniądze i czas.
      Strzeżcie się pośredników!
      • Gość: staraagentka Re: P r z e s t r o g a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.08, 12:01
        Oni za
        > nic nie odpowiadają i za nic kasują kilka lub kilkanaście tysięcy
        > złotych prowizji.
        To stwierdzenie nie jest prawdziwe.

        Jeśli istotnie pośrednik naraził klienta na szkodę na skutek nie
        dopełnienia należytej staranności w wykonywaniu usługi ,zobowiązany
        jest tę szkodę naprawić. Od tego ma obowiązkowe ubezpieczenie od
        dopowiedzialności cywilnej.
        Odpowiada równiez przed komisją odpowiedzialności zawodowej , która
        może nierzetenego pośrednika nawet pozbawić prawa wykonywania zawodu.
        Więc zamiast wieszać przysłowiowe psy na pośrednikach należy
        wystąpić o odszkodowanie i ew. do KOZ .
        • Gość: haha Re: P r z e s t r o g a IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.08, 13:16
          Polisa OC ma także wyłączenia, nie obejmuje wszystkich olewań
          posrednika.

          Jedyną radą jest powództwo cywilne.
          • Gość: staraagentka Re: P r z e s t r o g a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 19:56
            Oczywiście jak wszystkie polisy ubezpieczeniowe polisa pośrednika
            ma ograniczenia ;jak wiatr za mocno wieje to choćby Ci cały dom
            porwało to odszkodowania nie dostaniesz.

            Ale to nie znaczy ,że trzeba narzekać ,że pośrednik za nic nie
            odpowiada . po prostu najpierw do ubezpieczyciela jak nie da
            efektu , postępowanie sądowe.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka