marysia251
11.06.05, 17:30
witam
od marca mamy taki problem: moja córka 11 - m-cy od długiego czasu miała
szorstki placek pod brodą, w międzyczasie w lutym miała biegunkę i dostawała
wtedy marchwiankę. Po dwóch dniach zaczęła miec bardzo czerwone, szorstkie
policzki. Wiedziałam, że to od marchwi, więc odstawiłam i po jakims czasie
skóra na policzkach wróciła do normy. Generalnie córka nigdy nie była uznana
za dziecko alergiczne. Od jesieni jest na mleku NAN HA 2i nic sie złego nie
działo. Natomiast problem mamy ze skórą na plecach. Otóż gdzieć w marcu
pojawiły jej się po dwóch stronach (okolice żeber) takie sychości skóry -
olamki, które zaczęły jej rosnąć i póżniej to samo pojawiło sie na piersi
wokół sutka. Miała też kilka takich plamek na udach. Nie były one generalnie
czerwone, tylko była w tym miejscu troche ciemniejseza skóra - po kapilei
było zawsze bardziej widoczne. W dotyku to była skóra z taka kaszką. Byłyśmy
u alergologa dziecięcego - stwierdzono, ze to jest liszajec suchy i mała
dostała na to Pimafucort na 3 dni i potem robioną maść z mocznikiem.
Początkowo wydawało mi sie że Pimafucort pomagał, ale trochę jej zeszło z
[piersi i nóg, natomiast na plecach zostało i do dnia dzsiejszego sie
trzyma.Maśc z mocznikiem uczuliła ja tragicznie - całe plecy zsypane
czerwonymi krostkami, więc ostawiłam. Następnie byłam u dermatologa
dziecięcego - stwierdził ze to nie liszajec tylko łojotokowe zapalenie skóry.
Mała dostała masć robioną z cynkiem na lekobazie - na te suche placki,
natomiast na resztęciała maśc na lekobazie z jeszcze jednym składnikiem. Nie
pomogło nic. Placki dalej są, trochę łagodniejsze kiedy smaruję lipobazą. Ale
nie mama pojęcia, gdzie mam sie udać, żeby ktoś wreszcie odgadł, od czego ona
to ma. Ta dermatolog, podobnie jak wszyscy pediatrzy.którzy ja oglądali
stwierdziła, ze ona nie ma skóry alergika. Co mam robić?
Ponadto córka ma zajady w kącikach ust i pleśniawki na wewnętrznej stronie
policzków. Smarowałam gencjaną, ale to sie odnawia. Co tutaj mozna zaradzić?
pozdrawiam
Ania