Gość: RACER
IP: *.plock.sdi.tpnet.pl
28.01.04, 15:26
Przed godziną 14 jechałem i widziałem rozbity samochód, stał na wjeździe do
Wlodkowica. Przy samochodzie kręcił się chłopak z opatrunkiem na głowie,
przy radiowozie ktoś rozmawiał z siedzącymi w radiowozie policjantami(bardzo
mnie to denerwuje ze policjant siedzi a przy nim nachyla sie kierowca i
gadaja sobie przez szybe, ale moze ma za ciezką dupe zeby sie wytoczyc z
radiowozu)
Nie widziałem drugiego samochodu, nie rozglądałem się zbytnio, wiecie może
czy wszystko ok sie skończyło ?