Dodaj do ulubionych

Wypadek na Wiśle

IP: 195.117.140.* 16.05.04, 22:31
no widac ze WOPR dziala !!!!
Brawo chlopaki oby tak dalej !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: plażowiczka Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 22:34
      ratownicy na was zawsze można liczyć
      • Gość: WUJO MITCH Re: Wypadek na Wiśle IP: *.class145.petrotel.pl 19.05.04, 01:04
        PS.Jeśli chodzi o tych co dorwali się do władzy, TO SZANUJCIE
        LUDZI MŁODYCH KTÓRZY SĄ WYKSZTAŁCENI I POTRAFIĄ NORMALNIE WYSŁAWIAĆ
        SIĘ PO POLSKU B A NIE PO POLSKIEMU!!! Z SZACUNKIEM DLA MALKONTENTÓW
        KTÓRZY NIGDY NIE POSTAWIWLI PROSTEJ " SWIECZKI"!!!POZDRAWIAM TYCH
        KTÓRZY MAJĄ PROBLEMY ZE SWOIM "EGO". WUJO
    • Gość: Pamela Re: Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 22:37
      brawo chłopaki,widzę że się spisaliście na 5,wyrazy uznania dla naszych
      strażaków i policjantów. Nie ma jak dobra współpraca na wodzie!!
    • Gość: uczestnik Re: Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.04, 23:23
      Nie do końca jest tak jak zostało opisane. Wywróconą łódkę zauważyli ludzie w
      Morce i to oni najprawdopodobniej wezwali pomoc. Jako pierwsi podeszliśmy z
      kolegami do nich żaglówką, na której akurat pływaliśmy, nie mieliśmy daleko.
      Chcieliśmy zabrać chłopaków na swój pokład, ale nie chcieli zostawić sprzętu,
      więc rzucili nam cumę i próbowaliśmy ich holować do brzegu. Żaglówka już była
      cała przykryta wodą i wystawał tylko maszt. Była zbyt ciężka i mogliśmy tylko
      razem dryfować. Po kilku minutach podpłynęła do nas kolejna żaglówka, ale tym
      razem na silniku. Oddaliśmy cumę i koledzy się zajęli pomaganiem.
      Podali "rozbitkom" kamizelki ratownicze i holowali ich do brzegu. My
      odpłynęliśmy z powrotem do Morki. Jak doszliśmy do brzegu kilka minut później
      przyjechało kolejno: pogotowie ratownicze, straż pożarna i zaraz za nią
      policja. WOPR dopłynął dopiero z 10 min później. Nic strasznego ogólnie się nie
      stało. Chłopaki najedli się strachu, zmarzli, bo woda nie była za ciepła i
      podtopili sobie nowy nabytek. Z tego co słyszeliśmy to nie są oni za bardzo
      doświadczonymi żeglarzami, co potwierdziła dziewczyna jednego z nich. Myślę, że
      to był dobry chrzest dla nich samych i dla ich nowej żaglówki. A największy dla
      płockich służb ratunkowych na początek sezonu, bo może nie zjawili się
      błyskawicznie, ale wywiązali się bardzo dobrze ze swoich obowiązków. Dobrze, że
      nikomu się nic nie stało.
      • Gość: Ziółek Re: Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 00:49
        Drogi "uczestniku" jak mozesz powiedziec ze WOPR doplynął 10 min później jak
        razem ze straża pożarna wychodzilismy z płockiego portu?? skad takie
        informacje? a pogotowie ratunkowe pojawiło sie po dobrych 30 minutach akcji...
        pozdrawiam!
      • Gość: dziewczyna jednego Re: Wypadek na Wiśle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.04, 10:45
        witam nigdy nie twierdzilam ze sa niedoswiadczeni bo tak nie jest, wiokrotnie
        zeglowali wisła na dalekie odległosci, ja jestem niedoswiadczona a mialam tam
        byc..........a zaglowka pojdzie pod młotek!!!!
    • Gość: Ziółek Re: Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 00:44
      Widząc całą akcje od początku, możemy żałować tylko tego że nie ma komunikacji
      mniedzy służbami ratunkowymi w Płocku. O wiele szybciej ruszli byśmy do
      poszkodowanych gdyśmy dostali wiadomość od Straży Pożarnej przez jakieś radio.
      Tak wiec temat jest godny uwagi: BRAK KOMUNIKACJI MIEDZY SŁUŻBAMI RATOWNICTWA W
      PŁOCKU. Po za tym wszystko ok, dumny jestem i gratuluje tym którzy pomagali
      poszkodowanym. BRAWO DLA NASZEGO WOPR`u. I tak jak powiedzial Wujo podczas
      akcji... "WOPR jest potrzebny..."!!!
      • Gość: kucharz Re: Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 08:49
        widzę panie ziółku że na siłę próbujesz lansować WOPR. ale prawdę mówiąc to
        jest on Bardzo BARDZO mało widoczny na wiśle. Chłopaków z żaglówki tak naprawdę
        holował pan Robak ze swoim synem Łukaszem na łódce NIESPODZIANKA. (prawdę
        mówiąc ma w tym wprawę -4 lata temu holował przewróconą fokę).
        My na omedze niewiele mogliśmy zrobić i nasza pomoc ograniczyła się jedynie do
        asekuracji. Ale gdyby ci żeglarze mieli liczyć na pomoc WOPRU straży
        pogototowia i policji to ich łódka na pewno by zatoneła. Za długo to wszystko
        trwało STANOWCZO. Ja w każdym razie wychodząc na wodę wolę liczyć na siebie i
        swoją załogę a także zaprzyjaźnionych żeglarzy niż na pomoc służb ratunkowych-
        w tym WOPRU
        • zibi32 Re: Wypadek na Wiśle 17.05.04, 17:34
          Jak bylo,tak bylo.To nie jest najwazniejsze,kto pierwszy ruszyl na
          ratunek,wazne ze nikomu nic sie nie stalo i wszystko zakonczylo sie
          szczesliwie.Przy okazji pozdrowienia dla chlopakow z WOPR-u.
          • Gość: czacza Re: Wypadek na Wiśle IP: 212.191.80.* 17.05.04, 18:18
            Ja tez tak mysle, wazne ze wszystko skonczylo sie dobrze,
        • Gość: GABRYŚ ODPOWIEDŹ DLA CIEBIE IP: 213.195.141.* 18.05.04, 12:15
          Witam
          Jestem ratownikiem Płockiego WOPR-u i nie do końca zgadzam się z opiniami
          poprzedników. Do zadanń służby ratowniczej jaką jest WOPR należy ratowanie
          życia ludzkiego, czyli osób, które zanlazły się w sytuacji zagrożenia utraty
          zdrowia lub życia, a nie RATOWANIE SPRZĘTU. W cywilizowanym świecie takie
          usługi wykonywane są przez służby ratownicze ODPŁATNIE. I choć brzmi to
          nieludzko, takie są realia panującego ustroju. WOPR potrzebuje pieniędzy,
          chociażby na lepszą łączność, paliwo na patrole akwenów, sprzęt ratowniczy
          potrzebny w akcjach ratowniczych i profilaktycznych.
          "UMIESZ LICZYĆ - LICZ NA SIEBIE...", ALE NA NAS WOPROWCÓW TEŻ MOŻESZ LICZYĆ, A
          CZY MY MOŻEMY LICZYĆ NA CIEBIE???
          JEŻELI JESTEŚ W STANIE W JAKIKOLWIEK SPOSÓB POMÓC NASZEJ ORGANIZACJI, TO ZRÓB
          TO! ŻYCIE LUDZKIE JEST BEZCENNE.
          Na wodach tego świata wszyscy jesteśmy równi, bo najbliższa nam ziemia to dno...
          Pozdrawiam Wszystkich Wodniaków: Szmaciarzy, Smrodziarzy, Wioślarzy, Kajakarzy.
          Gabryś.
    • Gość: Mały Re: Wypadek na Wiśle IP: *.class145.petrotel.pl 17.05.04, 14:14
      Treść nie całkiem zgadza się ze stanem faktycznym przebiegu całej sytuacji.
      WOPR owszem pojawił się ale wcale nie jako pierwszy. Dryfowali ale nie
      kilkadziesiąt minut tylko po kilku minutach jako pierwsi podpłyneliśmy my.
      Żeglowaliśmy sobie gdy to się stało na omedze. po kilku minutach byliśmy przy
      nich i w cale nie chcieli się za wszelką cenę ratować tylko chcieli
      ratować "nowy" nabytek. My jesteśmy zrzeszeni w klubie "Petrochemia" a kilka
      minut po nas już koło nich byli żeglaże z "Morki" z napędem motorowym jako, że
      my nie byliśmy w stanie na samych żaglach zcholować ich do brzegu. Dopiero po
      tym pojawili się WOPRowcy więc trochę się zawiodłem na prawdziwości podawanych
      informacji. Szkoda, że reporter, którego z resztą też widziałem podczas tego
      całego zamieszania na brzegu bardziej się koncentrował na robienu zdjęć
      cyfrówką o zbyt małym zoomie aby zrobić konkretne zdjęcia niż na poznaniu
      przebiegu całego zajścia. Miejmy nadzieję, że w przyszłości będzie
      dokładniejszy. POWODZENIA.
    • gibki Re: Wypadek na Wiśle 17.05.04, 15:04
      a ja mam pytanie jaka to jednostka ze pod wode poszla
      bo jak wiem duzo jednotek jest niezatapielnych (nie mowie o wywroceniu sie
      jachtu tylko o jego niezatapialnosci)
      bo dziwi mnie to ze jacht szedl pod wode
      • Gość: Chołek Re: Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 21:43
        Była to mała 2-3 osobowa kabinówka. Teoretycznie jest niezatapialna, ale była
        trochę wiekowa i nie wiadomo jak z komorami wypornościowymi- czy były szczelne.
        Utrzymywała zanurzenie "peryskopowe", więc cała była przykryta wodą. Mogło się
        tak zdarzyć, że komory są wypełnione pianką, np. zwietrzałą i wtedy taka pianka
        działa jak gąbka.
        Popieram Małego, jak reporter chce oprócz zdjęć opisać zaistniałą sytuację to
        niech popyta jak to na prawdę wyglądało, a nie podaje dziwne fakty i wprowadza
        ludzi w błąd.
        Ziółek masz rację, że brak jest łączności, dodałbym że oprócz dobrej łączności
        brak jest kordynacji, bo ani straż, ani policja i pogotowie ratownicze nie
        wiedzieli kto ma kierować nimi z brzegu.
        Pozdr. żeglarzy
    • Gość: skromny Re: Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 21:15
      Te WOPROWCZYKI moze wiecej skromnosci!!!, a rozglosu mniej !! Lepiej sie
      prezentowac podczas imprez a nie pokazywac sie pod wplywem niewazkosci przy
      okazji imprez "wodniackich". I podawac prawdziwe i wiarygodne informacje a nie
      przypisywac sobie czyjes dokonania. WIECEJ skromnosci, zawsze bylem przekonany
      ze Woprowcy to skromni ludzie nie dazacy do rozglosu a tu prosze...
    • dyrygent Re: Wypadek na Wiśle 17.05.04, 22:36
      Wszystko przez to, że jakaś bogini, czy inna Diana klątwe na Wisłe rzuciła.
      a kysz!
    • Gość: lorenc Re: Wypadek na Wiśle IP: *.class145.petrotel.pl 18.05.04, 01:29
      Tych utyskiwaczy na WOPR, pogotowie,PSP i wogóle "znawców "WISŁY ZAPRASZAM
      NA NIĄ, szanujcie zachowanie w/w!BO BEZ NICH ci młodzi ludzie straciliby
      to co było ich marzeniem i taką małą enklawą na wodzie! Szanuję to co
      zrobili ci ludzie , aby uratować marzenia tych młodych ludzi o pływaniu
      swoją łódeczką,po naszej wspaniałej WISEŁCE!!!Bo takich rzek już nie ma
      w całej Europie i takich ludzi co pomagają bezinteresownie każdemu
      który takiej pomocy oczekuje,bo na zachodzie za to się płaci
      bardzo "słono"!!!Szanujcie to co macie bo z racji wieku i wilu lat
      spędzonych na różnych wodach chylę czoła przed tymi co są na wodzie
      i za nią odpowiadają aby nikomu nie stała się krzywda!!! pozdrawiam
      wszystkich ratowników WOPR z PŁOCKA bo nigdy się na nich nie
      zawidłem,a znam ICH PARĘ ŁADNYCH LAT!!!POZDRAWIAM WSZYSTKICH WOPROWCÓW
      i życzę WAM zdrowej łączności!!! A służby odpowiedzialne i PAN PREZYDENT
      M.PŁOCKA powinien szanować ten potencjał ludzki , który drzemie w
      społecznikach z płockiego WOPR-u i wspomagać tę organizację ,która ma
      nowego PREZESA i chce coś robić dla społeczeństwa miasta PŁOCKA!!!Z
      WODNIACKIM POZDROWIENIEM!!! STARY WODNIAK
      • Gość: Gabryś Re: Wypadek na Wiśle IP: 213.195.141.* 18.05.04, 12:25
        Dzięki:)
      • Gość: Ziółek Re: Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 14:40
        Dzięki i też pozdrawiam!!
      • Gość: ochotnik Re: Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 18:36
        WOPR - organizacja jak sama nazwa wskazuje OCHOTNICZA wiec nie placz mi tu o
        pieniadze, ba zawsze ma chodzic o pieniadze ?? dorwala sie banda gowniarzy do
        rzadzenia w WOPRze plockim i ud razu pieniazkow im sie chce !! a pracowac
        spolecznie
        • Gość: Gabryś Re: Wypadek na Wiśle IP: 213.195.141.* 19.05.04, 12:22
          Nie płaczę o pieniądze, ale z pustego to i salomon nie na leje. Gdyby nie
          pieniądze, nie byłoby paliwa, aby popłynąć po Chłopaków. Masz
          rację "Ochotniku", że WOPR jest Ochotnicze i wierz mi, my "Gówniarze",
          którzy "dorwali się do władzy" działamy z wielką OCHOTĄ, GRATIS i jak narazie
          nie usłuszałem nawet dobrego słowa od tych WIELKICH DOJRZAŁYCH SPOŁECZNIKÓW.
          Pieniądze to nie wszystko, ale wszystko bez pieniędzy to nic...
          Liczę, że nam pomożesz, oczywiście ochotniczo i z wielką ochotą:)
      • zibi32 Re: Wypadek na Wiśle 18.05.04, 18:46
        Jestem z wami i popieram was.Sytuacja finansowa WOPR-U nikogo nie
        interesuje,kazdy patrzy i krytykuje,ale zeby dzialac trzeba na to
        miec.Pozdrowienia dla wszystkich wodniakow a szczegolnie dla Jedrka z Harnasia.
    • Gość: wujomitch Re: Wypadek na Wiśle IP: *.class145.petrotel.pl 19.05.04, 00:52
      POCZYTAŁEM o WOPRZE i o innych służbach , które mają coś do powiedzenia
      na wodzie!ALE jest jeden problem jak zauważył jeden ze " starych "
      wodniaków !CAŁY PROBLEM ROZBIJA SIĘ O TZW." KASIORĘ'!!! !Bo jeśli nie ma
      tej namiastki , mienia pieniążków ,to my ratownicy możemy się modlić do
      PANA BOGA o tzw. opatrzność BOŻĄ!!!Gratuluję"CUDNYCH" skojarzeń,graj w
      TOTKA;MOŻE CI SIĘ UDA.!!! WUJO MITCH
    • Gość: wa Re: Wypadek na Wiśle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 00:28
      a
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka