wolfzula
23.10.11, 22:14
- Dotknął, bo zostawił niewielką rysę na szybie z pleksy - uzupełnia Andrzej Zarębski. - Nie mam wątpliwości, że wtedy nie było potrzeby zamawiać jakiejkolwiek ekspertyzy.
Tak czy inaczej, w tym momencie bez ekspertyzy już się nie obejdzie. Trzeba ustalić, skąd wzięły się usterki. Dlatego MZOS już postanowił, że zamówi potrzebne badania.
Totalna ignorancja
1. Panie Zarębski pan kłamie - od maja miał pan pełną wiedzę o stanie molo, ale ważniejsze od bezpieczeństwa ludzi było otwarcie molo
2. idąc dalej, gdyby wtedy pojął pan działania (tj. w maj-czerwiec) dzisiaj molo było by bezpieczne, a budżet miasta nie był by narażony na straty
3. odpowiedzialny człowiek w pełni władz umysłowych dla własnego bezpieczeństwa kazałby sporządzić ekspertyzę obiektu nie chronionego przed działaniem kry po zimie
4. zataił pan przed Prezydentem informacje o stanie molo
5. i znał pan pan proponowane działania jakie należy podjąć, aby ochronić nie tylko budżet miasta przed stratą następnych 3-4 mln złotych, ale również obiekt przed zniszczeniem
6. otworzył pan molo wbrew logice i przy absolutnym braku poszanowania dla bezpieczeństwa użytkowników
7. i co dzisiaj czy jutro kasujemy służbowego lapka i pocztę
8. dzięki opatrzności pozostają dokumenty których nie da się skasować
Wstydź się
Z.b.ł. dyrektorze