IP: 80.48.107.* 12.06.02, 09:38
Wczoraj byłem na nieoficjalnym otwarciu NOMI. Wybór i asortyment poraża swoją
wielkością, GW nie bez przesady napisała, że można dostać oczopląsu. Sądzę, że
właśnie tego typu sklepu u nas brakowało. Dzięki temu można wyposażyć sobie dom
w oryginalne szczegóły, których nigdzie indziej nie było. Czekam na opinie osób
które już zwiedziły, a także kontrę przeciwników tego typu sklepów, którzy
twierdzą, że wszystko co jest w tym markecie można było już wcześniej kupić w
istniejących sklepach.
Obserwuj wątek
    • razdwa12 Re: NOMI 12.06.02, 10:06
      To poczekaj na otwarcie OBI. Po wizycie będziesz musiał iść do okulisty ;-)))
      • Gość: Strucho Re: NOMI IP: 80.48.107.* 12.06.02, 11:31
        Domyślam się - OBI jest dwa razy większy. Dobrze chyba się stało, że najpierw
        NOMI, a potem OBI, ludzie mogą się trochę oswoić. Poza tym konkurencja na pewno
        nie zaszkodzi.
        Co do okulisty to już od ładnych paru lat nosze kontakty, na szczęście problem
        się nie nasila, nawet po wizycie w NOMI :)
    • belfi Re: NOMI 12.06.02, 10:31
      Również z niecierpliwością czekam na otwarcie. Wybieram się do NOMI dzisiaj po
      południu. Potrzebuję kilku rzeczy do swojego ogrodu, a w Jaworze nie da się
      kupować. Tam są ceny z kosmosu. Przykład? Sekator do gałęzi w Auchan 49 zł, w
      Jaworze 239!!!
      Mam nadzieję, że Jawor zmądrzeje.
      • hiubi Re: NOMI 13.06.02, 01:59
        Tylko jak z jakością... czy przypadkiem ten z Auchana Ci nie padnie zaraz...
        Chociaż widziałem ostatnio u mnie na działce nowy sekator (nie pamietam kto go
        kupił) miał jeszcze naklejkę z ceną (coś pomiędzy 50 a 100) i był zdecydowanie
        dobrej jakości... chociaż jak ktoś z rodzinki go weźmie co ma za dużo siły...
        bo drzewka mamy grube ;-)
        Hiubi
      • Gość: PIOTREK Re: NOMI IP: *.um.pl / 10.10.1.* 13.06.02, 08:08
        I co z tego że sekator kosztuje 49 zł. Właśnie niedawno go kupiłem i... nie
        zdążyłem nawet obciąć jednej gałążki. Przy próbie (pierwszej!!!) obcięcia
        sekator rozpadł się na części pierwsze. Tak sobie policzyłem miałem coś koło 15
        gałęzi do przycięcia. Czyli rachunek jest jest prosty 15 x 49 zł = ?, no
        właśnie, chyba lepiej kupić sekator za 200 pare złotych - raz, a nie
        piętnaście. W "Jaworze" polecam sekatory firmy "Stanley", są naprawde
        niezawodne. Pozdrawiam wszystkich ogrodników i działkowców.
    • Gość: Szefo Re: NOMI IP: *.ch.pw.edu.pl 12.06.02, 10:53
      co za wiocha. ludzie opanujcie sie. w zyciu sklepu nie widzieliscie.
      • Gość: Strucho Re: NOMI IP: 80.48.107.* 12.06.02, 11:35
        Nie wiem co jest wiejskiego w dyskusji o sklepie przemysłowym. Chyba to nic
        złego, że wymieniamy swoje opinie i bez niepotrzebnej podniety. Lepszy taki
        temat niż dyskusje o dupie maryni i łamaniu w krzyżu. Nie wspomnę poza tym co
        się parę lat temu działo w stolicy jak otwierano pierwsze hipermarkety.
        • Gość: Szefo Re: NOMI IP: *.ch.pw.edu.pl 12.06.02, 17:37
          nie chodzi mi o dyskusje tylko o zachowanie ludzi. wszyscy sie rzucili na sklep
          jak dzicz. wstyd!!!! tylko sie tam nie stratujcie. spokojnie sekatorów starczy
          dla wszystkich
          • Gość: Strucho Re: NOMI IP: 80.48.107.* 13.06.02, 09:02
            Tu masz trochę racji, co niektórzy naprawdę z kulturą powinni się przeprosić.
            Ale tacy ludzie zdarzają się wszędzie, nie tylko u nas. Chyba nie musimy
            ponosić zbiorowej odpowiedzialności?
      • razdwa12 Re: NOMI 12.06.02, 11:47
        Gość portalu: Szefo napisał(a):

        > co za wiocha. ludzie opanujcie sie. w zyciu sklepu nie widzieliscie.

        A ty z której wsi pochodzisz? Przyjedź to obejrzysz sobie z zewnątrz sklep. Zgoła
        inny od twojego geesowskiego z tanim winem.
      • belfi Re: NOMI 12.06.02, 13:10
        Ja mieszkam na wsi. Od trzech lat. Jestem z tego dumny, nie wstydzę się swojej
        wsi. Cisza, spokój, trawa, psy, koty, ptaszki śpiewają. Żadnych wrzeszczących
        idiotów pod oknami, warczących i dymiących aut, żadnych głośnych sąsiadów za
        ścianą. Rzeczywiście wiocha. Nomi i Obi bardzo mnie interesują, ponieważ
        potrzebuję wielu rzeczy do ddomu i ogrodu, na które w Jaworze mnie nie stać. A
        z trawników jestem dumny jak paw. Normalnie wiocha.
        • razdwa12 Re: NOMI 12.06.02, 13:21
          belfi napisał(a):

          > Ja mieszkam na wsi. Od trzech lat. Jestem z tego dumny, nie wstydzę się swojej
          > wsi. Cisza, spokój, trawa, psy, koty, ptaszki śpiewają. Żadnych wrzeszczących
          > idiotów pod oknami, warczących i dymiących aut, żadnych głośnych sąsiadów za
          > ścianą. Rzeczywiście wiocha. Nomi i Obi bardzo mnie interesują, ponieważ
          > potrzebuję wielu rzeczy do ddomu i ogrodu, na które w Jaworze mnie nie stać. A
          > z trawników jestem dumny jak paw. Normalnie wiocha.

          Zgadza się. Ja pisałem o "jego" wsi; napewno jest ładna - inaczej. Tobie
          zazdroszczę a jemu współczuję. Poczyniam pewne kroki by również przenieść się na
          wieś. Zupełnie inny świat (na plus). Również czekam na otwarcie OBI. Myślę, że
          konkurencja troszkę poprawi rynek w mieście. Mam w planach troszkę większe zakupy
          (narzędzia ogrodnicze, troszkę budowlanych).

    • Gość: Strucho Re: NOMI IP: 80.48.107.* 12.06.02, 13:50
      Jak na razie widzę zasadniczo przewagę pozytywnych reakcji - chyba na taki
      market wszyscy czekaliśmy.
      Czy sądzicie, że jego powstanie może wpłynąć negatywnie na pewną część firm i
      bezrobocie, czy też rynek nie jest jeszcze nasycony, powstały nowe miejsca
      pracy i uczciwa konkurencja?
      Cały czas czekam na rzeczową krytykę przeciwników tego typu przedsięwzięć.
      Pozdrawiam :)
      • dzwonnik Re: NOMI 12.06.02, 14:26
        Dolacze sie do dyskusji, choc nie bylem jeszcze w NOMI. Jak zawsze sa wady i
        zalety takich przedsiewziec (mysle tu o stawianiu tych wielkich sklepow). Z
        pewnoscia przysluzyly sie one do upadku innych sklepikow lub zmniejszenia
        utargu;... nie odprowadzane sa tez podatki. Zalety jednak sa (przynajmniej dla
        mnie) wieksze. Klienci maja wybor, konkurencja powoduje wzrot poziomu uslug
        oraz jakosci towarow, poza tym wszystko mozna kupic w jednym miejscu. Jest
        jeszcze jedna wazna rzecz - wieksza ilosc hipermarketow powoduje masowe
        przyjazdy do Płocka ludzi z innych okolicznych miast i wsi (Sierpc, Włocławek,
        Gostynin...). Duza ich czesc przyjezdza w weekend. Przy okazji zwiedzaja ZOO,
        kupia jakies pamiatki na Starowce, etc., jednym slowem interes sie kreci.
        • naka Re: NOMI 12.06.02, 20:49
          Własnie wróciłam z NOMI. Jest super. Pełna kultura, nikt sie nie przepycha,
          nikt nie depcze, obsługa miła, tylko troche zamotana :))? Nie ma aż takich
          tłumow, mozna swobodnie przejśc nawet z wozkiem. Gazeta W.czuwa, i nawet
          rozdaje baloniki ze swoim logo.
          Sklep mi sie podoba, wszystko zgromadzone w jednym miejscu "Dom i ogrod", na
          takie cos czekałam i mam bliziutko. Ceny rozne, w zalezności od gatunku towaru,
          a wybor towaru duzy. Ceny nie sa wygorowane i na kazda kieszen.
          I nawet zrobiłam malutki zakup i jestem z tego zadowolona.
          Naka.
          • Gość: Strucho Re: NOMI IP: 80.48.107.* 13.06.02, 08:58
            Ja byłem jeszcze na chwilę w środę po 19 i tłumy były niemałe. Oblężenie było
            ok 16. - widziałem co się tam działo z autobusu - nie chciałbym wtedy znaleźć
            się w środku. Co do ludzi to momentami cisnęło się na usta słowo "dzicz" -
            walili w donice, rozkładali się na leżakach, skakali po krzesłach, bujaczki
            ogrodowej mało nie przewalili. Prym w tych rozrywkach oczywiście wiodła młodsza
            część młodzieży, której rodzice pozwalali na dość dużo. Obsługa tylko zerkała i
            nic powiedzieć nie mogła, przecież dopóki nikt nie dewastuje, to klient nasz
            pan. Dorośli też czasami zachowywali się jak u siebie w domu, zastawiali
            przejście wózkami i własnymi osobami, hamowali niespodziewanie i gapili się jak
            sroka w gnat.
            Co do obsługi to widać i czuć, że są dla klienta, typowo zachodnie zachowanie.
            Przyjemnie się robi zakupy, kiedy o wszystko można się dopytać. Kiedy skończy
            się nalot i będę miał chwilę wolnego czasu, przejdę się i dokładnie sobie
            wszystko pooglądam - może coś wybiorę?
            • Gość: pokaz Re: NOMI IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 16:19
              Następny i nie ostatni sklep rozwalający drobny i średni handel w Płocku.
              Typowy drenaż pieniędzy z Płocka.
              Poczekajmy rok i nie znajdziesz w swoim portfelu grosza nawet na chleb.
              • Gość: artek Re: NOMI IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 18:24
                Gość portalu: pokaz napisał(a):

                > Następny i nie ostatni sklep rozwalający drobny i średni handel w Płocku.
                > Typowy drenaż pieniędzy z Płocka.
                > Poczekajmy rok i nie znajdziesz w swoim portfelu grosza nawet na chleb.

                Masz rację w 100%. Ci co im podobają się hipermarkety niech się zastanowią. Albo
                będą pracować dla zagranicznych firm jak robole ze zdjęciem na regale "to nasi
                pracownicy " i ładować puchy farb na półkę, żeby napychać kasę Anglikom,
                francuzom itp., Albo przymierać z głodu. Bo za rok już nie będzie pieniędzy na
                rynku i nikt im nie pomoże a bezrobocie rośnie. Polska sprzedała już wszystko co
                miała sprzedać. Niedługo te osoby będą mile widzani jako ładowacze pustaków w
                OBI lub NOMI. Życzę powodzenia dla bezmyślnych.
                • Gość: bajus Re: NOMI IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 02:26
                  Ok, przyznaje, ze hipermarety nie sa moze najszczesliwszym i najlepszym
                  rozwiazaniem, lecz uwazam, ze bez nich zycie nie byloby takie momentami lzejsze.
                  To, ze wybor tylu artykulow jest w jednym miejscu to wg mnie rzecz bardzo
                  dobra. Nie zawsze jestesmy moze w stanie cos wybrac, bo moze nam nieodpowiadac
                  jakosc czy cos podobnego, lecz mamy wybor. A to juz jest bezcenne.
                  Co do Twojej wypowiedzi, jestem ciekaw.. czy jestes az takim zagorzalym
                  przeciwnikiem hiper-super-marketow, ze nigdy nie kupiles czegokolwiek w takim
                  podobnym.... Moge sie zalozyc, ze jednak skorzystales z ich istnienia.
                  Pozdrawiam
                  • naka Re: NOMI 14.06.02, 09:35
                    To jest bardzo wazne, ze wybór artykulów jest w jednym miejscu i nie trzeba
                    latac po miescie i szukac konkretnego sklepu , ktory wczoraj jeszcze był a
                    dzisiaj został zlikwidowany !!!
                    Najbardziej mi sie podoba, ze sklep posiada roznorodne drobiazgi wykonczeniowe,
                    przycina na wymiar listwy, płyty, swiadczy usługi przewozu.
                    Jedno mam zastrzezenie - słaba wentylacja, duszno i goraco. No ale to poczatek
                    działalnosci i moze jeszcze wszystko jest niedopracowane.
                    Naka
                • Gość: Strucho Re: NOMI IP: 80.48.107.* 14.06.02, 12:03
                  Wiem, że hipermarkety wyzyskują, ale tymi sprawami powinno zająć się państwo i
                  prawo. Mnie to powinno za przeproszeniem g.. obchodzić czy to Polak, Rusek,
                  czy Anglik sprzedaje mi towary. Dla mnie liczy się jakość, wybór, cena. Mamy
                  wolny rynek, każdy powinien się starać, a skoro polski przedsiębiorsca nie
                  potrafi poziomem obsługi dorównać zachodniemu, to dlaczego my - klienci - mamy
                  wciąż być sto lat za murzynami? Gdyby nie zachodnia konkurencja to nasze
                  codzienne życie wyglądałoby zupełnie inaczej. To państwo powinno zadbać przez
                  uregulowania prawne, aby Polska zarabiała na takich inwestycjach - wilk syty i
                  owca cała. Czy to wina zachodniego inwestora, że chce zarabiać? W końcu liczy
                  się przedsiębiorczość i wolna inicjatywa, każdy ma równe szanse zaistnieć.
              • plockier Re: NOMI 17.06.02, 09:49
                Gość portalu: pokaz napisał(a):

                > Następny i nie ostatni sklep rozwalający drobny i średni handel w Płocku.
                > Typowy drenaż pieniędzy z Płocka.
                > Poczekajmy rok i nie znajdziesz w swoim portfelu grosza nawet na chleb.

                Bardzo ciekawe podejście. Pozwolę się jedynie zapytać: co przez 12 lat ten wolny
                od hamulców poprzedniego systemu "doskonały" drobny i średni handel zrobił
                dobrego dla przeciętnego klienta? Weźmy ceny (strasznie wysokie marże), podejście
                do klienta (z reguły brak kompetncji, częste przypadki chamstwa i beczelności)
                zawężony asortyment (sprzedaje się najbardziej "zyskowne" artykuły). Piszę to
                opierając się na własnym i moich najbliższych doświadczeniach - przez kilka lat
                sam pracowałem w płockich sklepach i firmach mam więc dosyć dobre zorientowanie o
                mechanizmach na jakich opiera się ten drobny i średni handel. Nie będę użalał się
                na przykład nad sklepikiem spożywczym (niedaleko skrzyżowania ul. Sienkiewicza i
                1-go Maja) który upadł, a jego właścicielka winę zrzuca na super- i hiper-. Nie
                weźmie pod uwagę, że jeżeli u niej kawa kosztuje 7 zł, a w drogich PSS 5,5 zł to
                każdy będzie takiego sprzedawcy unikał.
                Dlaczego do tej pory drobni i średni sprzedawcy nie potrafili podzielić się
                zyskami zrzeszając się, wydać część z zysków na profesjonalne szkolenia personelu
                (i niech nikt mi nie mówi, że nie mieli na to środków) , dokonać retrospekcji na
                temat minimalnej opłacalnej marży a skierować źródło zysków na obrót?
                Wiele zarzutów mógłbym skierować w stronę tych "ukochanych drobnych i średnich",
                ale należy pamiętać, że rynkiem kieruje KONKURENCJA a nie wyłączność. Przez te
                kilkanaście lat ci drobni i średni mieli czas aby przygotować się na nadejście
                dużych sieci handlowych. Idąc na zderzenie z ciężarówką albo się ustępuje drogi
                albo wsiada się do swojej.
                • Gość: Strucho Re: NOMI IP: 80.48.107.* 17.06.02, 11:11
                  Popieram! Też jestem zdania, że żadnymi zakazami Ameryki nie zbudujemy.
                  Najwidoczniej ludzie są przyzwyczajeni, jaki to ten kapitalista niedobry.
                  Wszyscy wiemy, że wyzyskuje ale skoro politycy milczą, to co ma robić,
                  podcinać gałąź na której siedzi?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka