Dodaj do ulubionych

Predygier rozstaje się z Płockiem

09.03.05, 22:18
> Jedyny sukces dyrektora POKiS-u to festiwal kataryniarzy. Zbyt wiele było w > ciągu tego ostatniego roku imprez, na które przychodziła garstka osób - > zrecenzował Przemysława Predygiera wiceprezydent i wylał go z pracy

... I dobrze zrobil.
Obserwuj wątek
    • Gość: aabc Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 22:19
      Co spowodowało tak radykalną zmianę opinii o p.Predygierze? Tak niedawno MM
      chwalił go za dokonania w dziedzinie kultury, a wystarczyło posłuchać
      płockich ludzi kultury. Kolejny sukces kadrowy Milewskiego - a ma ich już na
      swoim koncie kilka i w najbliższym czsie będzie ich jeszcze więcej.
    • Gość: jeżyk Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.c151.petrotel.pl 09.03.05, 22:19
      Jak zaczął - tak skończył.
    • Gość: kataryna Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 22:36
      Tylko czemu musieliśmy oglądać to żenujące przedstawienie przez cały rok. Czy
      następna próba też będzie nosić nazwę "Cztery pory roku" i bedzie nas tyle
      kosztować ???
      • Gość: meloman Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 23:01
        I na jakich imprezach będzie się teraz odchamiał MM - astigmatic do
        piachu,kataryniarze do Warszawy ... Oj, biedny ten MM.
    • Gość: aktor Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 23:03
      Taki mierny aktor jak Predygier wystarczył żeby "oczarować" tak miernego faceta
      jak Kubera. Wart jeden drugiego ...a konkurs też będzie jak poprzedni??? z
      mierną komisją "fachowców"???
    • dod3d Re: Predygier rozstaje się z Płockiem 09.03.05, 23:39
      NIEODPOWIEDNI CZLOWIEK NA NIEODPOWIEDNIM STANOWISKU. ROLE DYREKTORA POKISU
      POWINIEN PELNIC CZLOWIEK KTORY JEST Z WYKSZTALCENIA MANAGEREM A NIE AKTOREM.
      MAM NADZIEJE ZE TERAZ KONKURS WYGRA KTOS KTO SIE SPISZE NA MEDAL.
      • Gość: bywalec Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.05, 23:55
        Nie licz na taki cud, przy obecnej obsadzie decydentów. Będzie kolejny geniusz
        z PiS-u .
        • dod3d Re: Predygier rozstaje się z Płockiem 10.03.05, 00:11
          PEWNIE MASZ RACJE, ALE ZAWSZE JEST ISKIERKA NADZIEJI :)))
          • Gość: pop_music Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.c151.petrotel.pl 10.03.05, 06:20
            dyrektor pokisu moze byc kim chce, wazne jest czy ma pomysl na jego
            funkcjonowanie i potrafi dobrac sposob zarzadzania do specyfiki ludzi z ktorymi
            pracuje. wszystko zalezy od czlowieka. to czy jest aktorem, plastykiem,
            muzykiem czy botanikiem, inzynierem, ekonomista ma tutaj mniejsze znaczenie.
            wazne zeby ,,czul" kulture i potrzeby ludzi.
            • Gość: gall anonim Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.plock.mm.pl 10.03.05, 10:25
              Witam!Przemysław Predygier był dobrym dyrektorem i miał bardzo dobre
              pomysły,tylko jest kilku ludzi w tym mieście min.byli pracownicy Działu Obsługi
              Imprez(dzisiaj to się nazywa Biuro Koncertowe POKiS) oraz frontmani Farben
              Lehre i Nothing Of Body, którzy wytoczyli jawną wojnę dyrektorowi(do dziś
              zastanawiam się za co)i przez całą jego kadencję jawnie nie ukrywali tego, iż
              go nie lubią między innymi krytykując go bezpodstawnie na łamach lokalnej prasy
              i telewizji Płock oraz TVP3 Regionalnej(w Kurierze Mazowieckim )w ubiegłym roku
              i podcinali mu skrzydła szargając jego dobre imię.Myślę,że chodzi im o to aby
              przejąć władzę w POKiSie i doprowadzić do tego żeby do Biura Koncertowego
              wróciła "stara ekipa",która była tam ładnych kilka lat.Natomiast po przyjściu
              nowego dyrektora nastąpiły zmiany,które i tak wisiały już w powietrzu, ponieważ
              całe środowisko muzyczne w Płocku poczynając od młodych zespołów i muzyków a
              kończąc na zawodowych muzykach wiedziało co się dzieje,że atmosfera jest bardzo
              zła wokół nowego dyrektora.Nie wiele osób jednak wie o tym,iż padały zarzuty
              pod adresem dyrektora o to że duże nagłosnienie za bardzo duże pieniądze stało
              w magazynie przez kilka miesięcy nieużywane a dyrektor wynajmował zewnętrzne
              firmy do nagłaśniania imprez.Tyle tylko,że wielu Płocczan,poza środowiskiem
              muzycznym nie wie o tym iż były akustyk,który został zwolniony z pracy przez
              nowego dyrektora odchodząc z pracy wykasował oprogramowanie ze urządzeń,które
              obsługiwały duże nagłośnienie i dzięki temu ono nie działało w wyniku czego
              POKiS poniósł straty już nie tylko na wynajem zewnętrznych firm do nagłaśniania
              imprez,ale dyrektor musiał sprowadzić firmę,która w grudniu ubiegłego roku
              uruchomiła nagłośnienie a to z pewnością dodatkowe i to nie małe pewnie
              pieniądze POKiS musiał wyłożyć za głupotę byłego pracownika.Myślę,że powinien
              on zostać pociągnięty do odpowiedzialnośći.Ponadto przez długi czas POKiS nie
              mógł znaleźć nowego akustyka,ponieważ nie wielu akustyków chciało na początku
              pracować za tak małe pieniądze,ale jednak udało się i przyszedł bardzo sprawny
              nowy akustyk.Jednak i to znów nie spodobało się kilku osobom,ponieważ z
              pewnością dyrektor dopiął swego i znalazł nowego akustyka,który został bardzo
              szybko skrytykowany przez pewne osoby,które swoją krytykę(zresztą znów
              bezpodstawną) nie kierowały bezpośrednio do niego(nie mając na tyle cywilnej
              odwagi żeby spojrzeć mu w oczy)tylko puszczając plotki w środowisku
              myzcznym.Dlaczego piszę że bezpodstawną.Otóż,dlatego iż te osoby twierdziły że
              jest słabym akustykiem i nie potrafi dobrze nagłośnić dużych imprez na dużym
              nagłośnieniu.Problem jednak polegał na ty,że ten akustyk w momencie kiedy te
              zaruty padały pod jego adresem,on jeszcze nie pracował na dużym nagłośnieniu
              ponieważ duże nagłosnienie w momencie przyjścia nowego akustyka do firmy
              zwyczajnie nie działało.Więc w jakim celu te osoby rozpowszechniały takie
              nieprawdziwe informacje?To pewnie wiedzą tylko one.Kolejny problem polegał na
              tym o czym w Płocku i nie tylko głośno się mówiło była sytyuacja,że w ubiegłym
              roku prezydent przeznaczył 150.000zł z 300.000zł budżetu koncertowego POKiSu na
              organizację festiwalu Astigmatic i później tylko POKiS był niby
              współorganizatorem.Natomiast w tym roku na Astigmatic miasto przenzaczyło
              blisko 500.000zł i ogłosiło przetarg.Więc Panie prezydencie jeżeli Pan zaruca
              dyrektorowi małą ilość imprez to niech Pan się zastanowi za co on miał je
              zorganizować jak zabieracie mu połowę koncertowgo budżetu.Ponadto dlaczego
              mając taką instytucję jak POKiS ogłaszacie przetarg na Astigmatic.Dlaczego
              POKiS nie może tego zrobić?Wystarczy zatrudnić na umowę o dzieło osoby z
              Płocka,które znają się na tym gatunku muzyki i mają znajomości wśród tych
              artystów i już koszta by się zmniejszyły.No chyba że ktoś musi na tym zarobić.
              • Gość: Obserwator Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 21:48
                Potwierdzam, przedstawione tu zespoły i osoby z obsługi technicznej które nie pracują już w POKiS, przyczyniły się do upadku tej instytucji same zapominając ze kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada.
              • Gość: V Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 01:04
                Bardzo łatwo jest opwiadać własne wyimaginowane teaorie będąc "gallem anonimem"
                można wtedy kłamać, konfabulować, "mijać się z prawdą". Gorzej kiedy trzeba by
                się było podpisać własnym imieniem i nazwiskiem. Bo kiedy się opwiada o pseudo
                wojnach jakichś muzyków czy byłych pracowników - którzy O ZGROZO !!! CHCĄ
                PRZEJĄĆ WŁADZĘ W POKISIE to komentować taką wypowiedź mogą tylko psychiatrzy lub
                autorzy tekstów kabaretowych.
                Gorzej kiedy się kłamie i żąda do pociągania od odpowiedzialności innych ludzi -
                może wtedy się okazać , że to samemu bedzie się odpowiadało za kłamstwa i
                pomówienia. A na nieszczęście pana galla anonima są tu treści, które jeśli
                komukolwiek chciałoby się sprawdzać fakty - kompletnie nie mające miejsca. Na
                szczęście dla pana galla anonima jest to wypowiedź anonimowa - niegodna niestety
                jego sławnego poprzednika.
                • Gość: gall anonim Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.plock.mm.pl 17.03.05, 07:37
                  Witam!Chciałem odpowiedzieć osobnikowi "V",który/a mnie krytykuje.Posłuchaj
                  mnie uważnie.Jeżeli tak jak Pan Dyrktor twierdzi mogła by się odbyć debata
                  publiczna to ja bym sie na niej napewno stawił i chętnie bym podyskutował na
                  argumenty min. i z Tobą.Ponadto zaprosił bym kilku ludzi,którzy siedzą w tych
                  tematach nie od dziś i myślę że potwierdziliby moje wcześniejsze słowa bez
                  wątpienia.Domyślam się kim możesz być i uważam że doskonale wiesz,że mam rację
                  a Ty pewnie z miłą chęcią gdybyś miał/a odpowiednie kwalifikacje sam/a
                  ubiegał/a byś się o fotel głównego zarządcy POKiSu.Skoro jednak mówisz że ja
                  piszę nieprawdę potwierdź to.Jesteś w stanie obalić moje słowo to powiedz co Ty
                  wiesz na ten temat a nie piszesz tylko, że jak się podpisuje jako "gall anonim"
                  to nie mogę napisać prawdy.Zarzucasz mi kłastwo?Ciekawy jestem na jakiej
                  podstawie.Jeśli się komuś zarzuca kłamstwo to samemu trzeba mieć wiedzę na ten
                  temat a domniemam,że Ty masz.Jeżeli jednak jest inaczej to nigdy więcej nie
                  zabieraj głosu na żadnym internetowym forum ani na żadnej publicznej debacie bo
                  to Ty a nie ja możesz mieć kłopoty.Jeszcze słowo do Pana Dyrektora.Panie
                  Dyrektorze jestem przekonany o tym,że Pan wróci jeszcze do Płocka.Myślę
                  jednak,iż nie do POKiSu ale być może jako szef wydziału kultury.Jeżeli
                  potwierdzą się zarzuty,które wczoraj prokuratura w Ostrołęce przedstawiła
                  Prezydentowi Milewskiemu, to po wakacjach już nie będzie ani jego ani jego
                  nieudaczników zastępców,którzy rozwalili kuturę i nie tylko kulturę w tym
                  mieście doszczędnie.Życzę Panu jak najlepiej,ponieważ jesli tak się złoży,że w
                  innym mieście gdzie będzie sprzyjać Panu miejscoowa władza obejmie Pan
                  stanowisko jak Dyrektor ośrodka kultury to wszystkie Pańskie bardzo dobre
                  pomysły będą miały rację bytu.
        • Gość: płocczanin 117 Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:45
          To jest prawdziwy początek końca naszego ukochanego Prezydenta.Wyrzucił ze
          wszystkich swoich firm fachowców i otoczył się miernotami którzy służą mu jak
          psy.Niedługo wyrzuci szefa ZKM a potem może ZUOKu a póżniej Muniserwisu bo
          beznadziejnie odśnieża,a na koniec powinien sam zrezygnować bo przynosi wstyd
          naszemu miastu.
    • Gość: ja Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 07:08
      a ja proponuje na dyrektora viole kulpasową. dziewucha potrafi sprawdzac
      dokumenty tam gdzie trza i bliska sercu MM. co wy na to?
      • Gość: aa.aa Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.c149.petrotel.pl 10.03.05, 07:18
        Waldek Woźniak i Renia Mosiołek - zróbcie wszystko, żeby wystartować w tym
        konkursie i go wygrać w cuglach. Dość obcych w naszym mieście. POKIS jest dla
        was!
        • Gość: zdruzgotana Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 11:07
          Ja się w zupełności zgadzam z gallem anonimem.Podkreśleniem diagnozy,że
          miejscowe "zakisłe" środowisko,gdzie ręka rękę myje - wygryzło p.Predygiera
          jest wpis aa.aa.Dość obcych w naszym mieście...O,to,to!Udusimy się w końcu
          smrodem,ale własnym!P...na parafia!Grajdoł na skraju guberni!Zero wizji,zero
          horyzontów! Tylko roszczenia! Cham się uprze i mu dej!!!Nie ma tu szans żaden
          człowiek na przyzwoitym poziomie.Zniszczy każdego obcego miejscowa
          hołota.Szkoda,że Pan Prezydent dołączył do tego "chóru"!Panie Przemku!Wyrazy
          współczucia!W tym grajdole jeszcze parę osób ceni sobie takich ludzi,jak
          Pan.Pozdrowienia.
          • Gość: gosc Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 13:46
            szanowna ,,zdruzgotana i gallu anonimie"

            dyrektora powinno sie oceniac nie po wizjach, ale efektach. dobre checi to mamy
            wszyscy. jakby gorzej z realizacją. wizjonerstwo i pomysly to jeden z aspektow
            zarzadzania - niezwykle wazny, ale liczy sie przede wszystkim skutecznosc.
            zwalanie winy na kilku ludzi nie przychylnych dyrektorowi to argumentacja malo
            powazna. w kazdym zakladzie jest grupa osob ktore z zasady sa nie przychylne
            dyrektorowi. zwlaszcza ci ktorym probuje sie odebrac przywileje nabyte w sposob
            budzacy watpliwosci. jednak tutaj trzeba byc obiektywnym i na sprawe popatrzec
            bez emocji. ludzie w rekach kazdego dyrektora to narzedzia ktorymi musi sie
            poslugiwac do realizacji wlasnych celow. albo sie ich zachceci, albo zniecheci.
            nie wiem jak bylo w pokisie, ale wyglada na to , ze o tym jak ma wygladac pokis
            wiedzial tylko p.dyrektor. a szkoda, bo gdyby wiedzieli i pracownicy pewnie
            byloby inaczej. jednak z obserwacji wynika ze tak naprawde, to chyba sam
            dyrektor nie mial konkretow - tylko wizje. a fakty sa takie, ze poza festiwalem
            katarynek nikt nie jest w stanie wymienic chocby jednej imprezy, ktora zostala
            wymyslona przez dyrektora. bo dzialnia w stylu malowanie bombek jest moze i
            dobrym pomyslem, ale stanowic moze jedynie ozdobe do konkretnych - masowych
            imprez ktore jak widac z oczekiwan powinny dominowac w tej instytucji.
            i na koniec o pieniadzach:
            dotacja na POKIS nie jest w cale mala i sporo mozna z tym zrobic. sponsorzy - z
            tym bywa roznie, ale sponsor przewaznie predzej da na masowa duza impreze, niz
            kącik poezji ( nie umniejszając poetom). to powinna byc lokomotywa ktora
            ciagnie woz, a na nim moga jechac pracownie, zespoly, i inna dzialalnosc ktora
            jest wazna i daje szanse na rozwoj kulturalny naszego miasta.
            pozdrawiam.
            • caro333 Re: Predygier rozstaje się z Płockiem 10.03.05, 14:15
              Do "Gościa"
              W większości zgoda.Zgoda co do skuteczności,"przychylności"ludzi itd.Zwracam
              szanownemu gościowi uwagę na zjawisko,które się nazywa imponderabilia.Niby
              nic,nieuchwytne,niewidoczne na pierwszy rzut oka...Ludzie tylko wtedy mogą być
              skutecznymi narzędziami,kiedy "majster" sam je sobie dobierze...Duże imprezy -
              lokomotywy potrzebują jednak dużo pieniędzy.Gall anonoim o tym
              wspomniał,Zdruzgotana opisywała chyba raczej pewne społeczne zjawisko,które w
              naszym (i pewnie nie tylko)mieście DAJE mocno o sobie znać.Pewien rodzaj
              ksenofobii,zaściankowości,bezpostawnej zawiści...Nie odnosiła sie do istoty
              pracy dyrektora.Na pewno w jej wpisie była niezgoda na "agresywną
              bierność",ktorą - potwierdzam -i ja obserwuję.Taka właśnie roszczeniowaa
              agresja,pełna podejrzeń,pomowień,"błota"...WSZYSTKIM chciałbym przypomnieć
              starą prawdę - KAŻDY SĄDZI WEDŁUG SIEBIE! Pamiętajmy o tym.A pana Predygiera i
              tak mi trochę żal.Czasem rok to nie jest za dużo czasu na realizację swoich
              wizji...
            • Gość: gall anonim Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.plock.mm.pl 10.03.05, 19:25
              Chciałem jeszcze odpowiedzieć Gościowi!Zgadzam się z Tobą w tym że dyrektora
              ocenia sie po efektach.Tylko,że ani Ty ani większość zwykłych mieszkańców
              Płocka nie ma pojęcia o tym kto stoi za odwołaniem dyrektora poza prazydentem
              Kuberą bo on jest tylko pionkiem w tej cholernej grze.Zapytasz dlaczego?Więc Ci
              odpowiem.Dlatego że dobry manager musi mieć środki na organizację imprez.To po
              pierwsze.Po drugie.Dyrektor Predygier w ciągu tego roku był wielokrotnie
              szykanowany przez pewnych ludzi,dzięki którym ukazywały się dość dziwne w
              swojej treści artykuły(jeśli w ciągu roku urzędowania dyrektora Predygiera
              śledziłeś uważnie lokalne media) min. na łamach lokalnego szmatławca jakim jest
              od conajmniej dwóch lat gazeta wyborcza,która kiedyś była obiektywna w swych
              ocenach a dzisiaj feruje wyroki nie mając dowodów.Tacy "profesjonalni"
              dziennikarze jak pani Woźniak dawno już nie powinni pracować w mediach.Kolejna
              sprawa.Widzę na tutejszym forum wypowiedzi ludzi,którzy oceniają negatywnie
              pracę dyrektora Predygiera.Pytam Was na jakiej podstawie to robicie i skąd
              macie taką wiedzę żeby tak źle o nim pisać?Bo z tego co ja wiem to Urząd Miasta
              na polecenie jednego z prezydentów w ubiegłym roku wszczął kontrolę
              merytoryczną i finansową w POKiSie,która trwała długo i nic nie wykazała skoro
              prezydent Kubera nie odwołał Przemysława Predygiera już w ubiegłum
              roku.Dalej.Dyrektor Predygier w zeszłym roku stanął również przed radnymi
              naszego miasta na jednej z sesji rady miasta,którzy zarzucali mu
              nieprawidłowości w prowadzeniu placówki.I co?Też się obronił bo on miał dowody
              a radni mieli tylko pomówienia wysnute z domysłów.Także moja prośba do Was
              forumowicze jeżeli chcecie kogoś oceniać po roku jego działalności,to najpierw
              zapoznajcie się z faktami a później wydawajcie wyroki a nie odwrotnie jak to
              bywa w Płockich szmatławych mediach.Zdruzgotana dobrze jeszcze dopowiedziała to
              czego ja wcześniej nie napisałem że w Płocku ręka rękę myje i tak było
              wcześniej i tak jest dzisiaj czego dowodem jest proces całego byłego lewicowego
              zarządu miasta w sprawie upadłości jednej z niegdyś dobrze prosperujących
              firm.Aha i zapamiętajcie sobie że najważniejsze decyzje nigdy nie zapadają w
              biurach tylko na "obiadkach" i biznesowych rautach.I jeszcze tak na
              koniec.Chciałbym wiedzieć jakie wykształcenie ma prezydent Kubera żeby
              zarządzać kulturą w Płocku bo jak dotąd jest to dla mnie człowiek,który
              przyszedł z nikąd i rozstawia wszystkich po kątach.Panie Przemku mówiłem Panu
              kiedyś że tak będzie,że jak się Pan nie postawi pewnym osobom to Pana zniszczą
              to mi Pan wtedy nie wierzył.A jednak wyszło na moje.Mimo wszystko ja Pana
              bardzo szanuję i cenię za chęć wprowadzenia dobrych pomysłów jakie Pan miał.To
              nie Pana wina że musiał się Pan w tym "Ciemnogordzie" męczyć przez rok.
          • Gość: z Płocka Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.class146.petrotel.pl 10.03.05, 18:23
            Nie wiem co za kulturalna osoba tak pisze o moim mieście -szkoda że się nie
            podpisuje - bo jak sie ma " taką sztukę przed sobą to trudno będie zachować
            kulturę ... " Widać Waćpanna / Acan mało za młodu szkół pokończyłaś /eś i
            niewiele dane było Twoim oczom zobaczyć , uszom usłyszeć, a już zupełnie nic
            zrozumieć bo już pojąć to napewno za dużo dla Ciebie. Jam nie z tych co gadają
            że " kultura to coś takiego co się w pale nie mieści " i otóż słuchaj com rzec
            chciał - kiedy jeszcze na mapach ani metropolji Warszawskiej ani wielkości
            Kieleckiej nie było / z całym szacukniem dla Waszmości ze Stolicy i miasta
            wojewódzkiego Kielce / to w Płocku i gród już stał i turnieje nie tylko na
            ubitej ziemii - ale i słowa, aktorstwa, muzyki i sztuk pięknych odbywano. A i
            potem kiedy państwowości naszej polskiej nie było to w Płocku i myśl naukowa
            polska i sztuka kwitła. Teraz też modzie w głupotę się nie poddając ludzie
            Płocka i naukę i kutlurę i sztuki wszelakie w dobrym tonie i jakości tworzą.
            Miarkuj sie zatem Waść bo nie przystoi w głupocie takiej dalej żyć a chamstwo w
            Twoim wyrazie komentować nie będziem bo my z Płocka swój honor mamy a obraz nie
            zdzierżym. Więc miarkuj sie, miarkuj ...
            • Gość: xyz Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 20:30
              szanowny wierszokleto!widzę, że poza językiem przedmówcy którego
              tak "wyrafinowanie" skomentowałeś nie dostrzegłeś sensu słów, które jak mniemam
              wypowiedziane zostały pod wpływem emocji.
              Widzę że jesteś lokalnym patriotą - afirmacja życia w Płocku..., cóż gdybym tu
              nie mieszkała pewnie bym w to wszystko uwierzyła...niestety miasto Płock poza
              średniowieczną legendą może się również "poszczycić" lśniącą strażacką
              czerwienią która przez długie lata jak komunistyczny proporzec wisiała nad
              płockim nieboskłonem plasując Nasze Miasto na 1 miejscu w rankingu najbardziej
              czerwonych miast w Polsce. Czy to Twoim zdaniem również jest powód do dumy? I
              choć pozornie rządy w płockim pałacu się zmieniły to tak naprawdę rządzą cały
              czas Ci sami.
              Dlatego też pomijając wzburzony ton zdruzgotanej - podpisuję się pod hasłem ze
              PŁOCK TO PROWINCJA i nic i nikt tego nie zmieni-nawet najlepszy dyr.POKIS'u,
              tutaj należało by zmienić mentalność ludzi, którzy w większości Drogi
              wierszokleto - to nie rodowici płocczanie tylko tzw. element napływowy, który
              nie ma nic wspólnego z kształtującym się na przestrzeni wieków wizerunkiem
              kulturalnym tego miasta (w KTÓRYM DRES I MUZYKA DISCO POLO(nie ubliżając
              pożądnym ludziom w dresach słuchających tej muzyki) niestety króluje,a wraz z
              nim ignoruje się imprezy kameralne na wysokim poziomie na rzecz tak
              upragnionych tzw.IMPREZ MASOWYCH - niech żyją tłumy!
              ale my przecież nie o tym tylko o Przemysławie Predygierze...
              czytając te wypowiedzi zastanawia mnie skąd rozmówcy mają takie dane, - czy
              przypadkiem ta dyskusja nie toczy się wśród szanownych pracowników urzędu
              miasta?
              jeśli tak jest w rzeczywistości to po co ten kabaret?
              od początku kadencji dyr. Predygier był wrogiem nr 1 ludzi tzw. kultury, którzy
              tak naprawdę z kultura maja niewiele wspólnego
              więc pytam dlaczego został przeprowadzony konkurs i dlaczego wybrano człowieka
              (z jak widzę znienawidzonej przez znacjonalizowanych płocczan Warszawy)czy po
              to żeby mieć kozła ofiarnego? mam wrażenie że od początku nie miał żadnych
              szans na sukces, a szkoda..
              mała rada dla "rodowitych płocczan" - załóżcie enklawę wprowadźcie kontrolę
              graniczną i odizolujcie się od reszty cywilizowanej Polski i świata, bo postęp
              i nadmiar kultury i nie daj Boże sztuki może was zabić!
              ps.galu anonimie - masz we mnie bratnią duszę!
              SZanowna PAni Agnieszko W.!więcej obiektywizmu i niezbędnego w tym zawodzie
              profesjonalizmu(ufam że PAnią jeszcze na to stać) i błagam -więcej pokory i
              samokrytyki!
              • Gość: Eduardo Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.class145.petrotel.pl 10.03.05, 21:26

                Panie /Pani,,xyz":
                Moze i Plock jest prowincja ale to nie zanaczy ze ma pozwolic sie szmacić. To
                co tutaj wypisuja ( wypisuje?) zwolennicy p.P to czysta demagogia. Żadnych
                faktów tylko żale: miasto czerwone, plocczanie prowincjonalni, władza nie
                dobra , ludzie kultury bez pojecia o kulturze, nacjonaliści lokalni patrioci
                itp..tylko co ? Zjawił sie wielki AKTOR z katarynką i wszyscy mieli paść na
                kolana ? Jakie to imprezy kameralne na wysokim poziomie zrobil dyrektor P.?
                Konkrety, fakty , a nie bełkot o prowincji. Płock to nie W-wa . Skoro w Płocku
                tak żle to po co sie tutaj pchał ? Dla idei ? Czy moze dla wpływów jakie daje
                takie stanowisko ? p.P ma Agencje Artystyczna koledzy maja Agencje
                Artystyczne , oni zarobią u p.P, p.P. zarobi u kolegow i sie kręci!
                Tylko gdzie tu Płock?
        • Gość: marian o. Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 11:31
          dobry pomysl
      • Gość: ja tez Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 09:56
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > a ja proponuje na dyrektora viole kulpasową.<

        tylko na taki komentarz cie stac ćwierćinteligencie ?
    • Gość: mulat Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.aster.pl 10.03.05, 15:06
      SZKODA MI PŁOCKA I SZKODA MI JEGO MIESZKAŃCÓW,ŻE ZDANI SĄ NA DECYZJE LUDZI,
      KTÓRZY NIE UMIEJĄ DOCENIĆ I WESPRZEĆ PODOBNYCH PREDYGIEROWI.O NIM SAMYM JESZCZE
      PEWNIE USŁYSZYMY...
      • Gość: Tolo Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.class145.petrotel.pl 10.03.05, 19:47
        ,,Gosc" trafnie ujal temat i licza sie efekty. Obroncy Predygiera na obrone
        powinni przytoczyc jakie efekty osiagnal on w tym czasie.
        Jak sie nie mogl dogadac z ludzmi to powinien dobrac sobie swoich i robic
        robote nie stekac ze mu nic nie wolno i pieniedzy malo.
        Jak startowal w konkursie na dyrektora to chyba wiedzial jakimi pieniedzmi
        bedzie dysponowal. Kazdy szanujacy sie menager najpierw robi biznes plan a
        potem realizuje swoje plany. Albo sie jest dyrektorem - albo nie.
    • Gość: LiLiTh Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 10.03.05, 20:02
      Może w przyszłym roku odbędzie się Europejski Festiwal Sztuki Zbliżenia? Na
      pewno zgromadziłoby się sporo ludzików :-)
    • Gość: Nie zalogowany Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 20:33
      Ciekawe, że przy tak słabym dyrektorze dopiero w tym roku dowiedziałem się o
      istnieniu w Płocku takiej placówki jak POKIS. A podobno wcześniej przez 10 lat
      był jakiś Woźniak, bardzo ceniony do dzisiaj gość, który to dopiero pokazał
      kulturę Płockowi. Ciekawe tylko, iż będąc za jego kadencji studentem, jeździłem
      do Torunia żeby coś przeżyć. Zgadzam się więc z Anonimem, że jak się nie ma
      poparcia w "tubylczym stadzie" zazdrośników o stołek, to nawet najzdolniejszemu
      wyjdzie "kaszanka". Jeden z forumowiczów napisał coś w stylu "Mosiołek i
      Woźniak do boju". No to niech dadzą czadu. Zobaczymy, jakie to imprezy nam
      zaserwują w tym roku. Podejrzewam, że żadne. Ale przecież i tak się o tym nie
      dowiemy, bo oni są z Płocka, mają płockie media po swojej stronie i GW nie
      napisze nic. Szkoda trochę faceta, bo przynajmniej na Sylwestra załatwił jakąś
      gwiazdę większego formatu. A tak, jak dyrem będzie "tubylec", to na pewno zagra
      jakaś "tubylcza" kapela, o której pisał już Anonim. I wszystko będzie super. Bo
      znowu GW nie napisze nic złego na ten temat, bo bardzo lubi Panią M. Sytuacji
      nie poprawi też nowy dyrektor z "innej planety", bo znowu tubylcy się wkurzą i
      obrzucą błotem, choćby nie wiadomo jak dobry byłby to specjalista. W ten sposób
      w Płocku jest i będzie cały czas tak samo, czyli nijak. Bo tubylcy są do dupy,
      choć uważają się za specjalistów, a "obcokrajowcy" dostaną po dupie, bo nie są
      tubylcami. W sztuce jak widać jest tak samo jako w polityce, rządzący mają
      opozycję nie dającą nic zrobić, a gdy opozycja dojdzie do władzy to okazuje
      się, że wcześniej rządzący byli lepsi, i tak w kółko. Trudno, bo można się było
      chociaż pochwalić, że dyro z Płocka grał w "Kilerze" i to całkiem śmieszny
      epizod. O wczśniejszych dyrektorach nie słyszał chyba nikt, nawet w samym
      Płocku, a to najlepiej świadczy o ich osiągnięciach. Jeśli ktoś wie, co np.
      wymyśliła Pani Skorus, to niech mnie oświeci, bo nie mam bladego pojęcia ileż
      to prawdziwej kultury zaszczepiła w płockim grodzie.
      • Gość: mec. Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 22:11
        Jeśli miałbym tej pani przyznać okreslenie to myślę, że likwidator kultury było by najlepsze.
    • Gość: login Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 21:19
      "Zbyt wiele było w tym roku imprez, na które przychodziła garstka osób"-cóż za
      spstrzeżenie Panie Kubera. A gdyby tak Pan chociaż raz zasilił szeregi
      publiczności przychodzącej na te kameralne imprezy, to nie mówiłby Pan zaledwie
      o garstce osób. To samo tyczy się Pani redaktor Woźniak. O ile się dobrze
      orientuję to MEDIA i wszyscy z Białego Domu dostają zaproszenia z PLACÓWEK
      KULTURALNYCH m.in. z POKiSu. Mam pytanko: na koncercie Tomasza Stańki to Pan
      Kubera był?; a na koncercie pt.:"Między operetką a musicalem to Pan Kubera był?
      To samo tyczy się jakże błyskotliwej Pani redaktor. O koncercie Stańki nie
      napisała nasza PROMINENTNA GAZETKA absolutnie NIC, ograniczyła się jedynie do
      mało wyszukanego komentarza na temat dusznej sali koncertowej w POKiSie. No ale
      co tu zrobić. Nie każdy musi lubić JAZZ. To właśnie te małe imprezy powinny
      mieć znaczenie. Im bardziej kameralne tym więcej w nich orginalności. Garstaka
      osób tzw. koneserów muzyki, spokojna rozmowa, a w tle sączy się Jazz. Uważam,
      że to świetny pomysł. No cóż Pan Kubera preferuje coś innego. Są gusta i
      guściki. O nich się nie dyskutuje. A Katarynki zostają???? Ciekawe!!!??? Chcą
      się pozbyć Predygiera i zapożyczyć od niego katarynki. Zanim się z nim
      pożegnacie spytajcie, czy wam je faktycznie pożyczy. A kto na nich będzie grał?
      I jeszcze coś mnie nurtuje. Za chwilę kolejny konkurs na dyrektora, rzecz jasna
      OGÓLNOPOLSKI. I tym razem będzie ktoś z zewnątrz, wprowadzi jeden czy dwa
      pomysły, a w Białym Domu mu podziękują. Pomysłowe, co by nie mówić - wygodne.
    • Gość: gugu Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 21:29
      " i wylał go z pracy" - coż za elokwencja Pani redaktor.
      • Gość: zniesmaczona Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 22:02
        otóż mili prominenci! nie ważna ilość ale jakość!!!!
        • Gość: paramedic Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.c151.petrotel.pl 11.03.05, 00:15
          ja napisze tak ... dobrze pisza Ci ktorzy zarzucaja Panu P. ze nie wiele
          zdzial,kiedy przejal wladze z grafika imprez zniknely np. kawiarenki jazzowe,
          nie bylo festiwalu zblizenia, festiwal teatrow ulicznych itd itd .
          faktycznie nie wiele dostalismy w zamian ( karatynki to byl lekko piszac
          niewypal ) , dwa czy trzy koncerty jazzowe z czego jeden byl pod szyldem jazz a
          koles prezentowal jakies instrumenty etniczne ... itd.
          z drugiej strony dobrze sie stalo, ze w koncu na tym stanowisku zasiadl ktos
          spoza lokalnego srodowiska, dobrze ze wymienil personel, np. dla mlodych
          zespolow sala prob pokis`u nie istniala kiedy odpowiedzialny byl za nia
          akustyk , ktory to wykasowal oprogramowanie kiedy zwolniono go z pracy ( to
          fakt -slyszalem o tym ), w probowni "graly" zespoly np farbeni, strajk, sos,
          meduza, rising force i jeszcze pare innych, "graly" poniewaz polowa z nich
          widniala tylko na grafiku a w rzeczywistoci np strajk- nie istnieje od dawna i
          nie gra prob, meduza ktora byla w grafiku tez nie gra, sos to projekt i nie gra
          regularnie, faktycznie proby odbywaly farben lere i rising force a kiedy ktos
          przychodzil do tego "pana akustyka" z plyta demo i z prosba o sale na proby
          slyszal ze sala jest zajeta, grafik zapelniony i nie ma miejsc, czemu tak
          slyszal ? bo pan akustyk sale owa otwieral i najzwyczajniej w swiecie nie
          chcialo mu sie jezdzic i otwierac kapelce "x" dwa razy w tyg. no bo po co ...
          lepiej jak w grafiku sa kapele ktore nie graja prob badz nie istnieja brac
          kaske za opieke nad sala i miec spokoj, bylo jeszcze kilka niezdrowych ukladow
          ukladzikow, kolega -koledze, znajomy znajomemu, faktem jest ze lokalne
          srodowisko odpowiedzialne za kulture w tym miescie zaczelo gonic wlasny
          ogon.....
          nie zarzucam poprzedniej ekipie ze nie znala sie na robocie, faktem jest ze to
          byli profesjonalisci, bardzo dobrze sie znali na wykonywanej pracy i bardzo
          dobrze ja wykonywali, natomiast zaczeli tworzyc swoja mala autonomie, bez
          znajomosci nie wiele mozna bylo zalatwic ....

          co do dzialalnosci pana Predrygiera ... szkoda ze usunal z grafiku imprezy
          ktore istnialy w plocku juz od jakiegos czasu i cieszyly sie naprawde sporym
          powodzeniem, w zamian nie znalazlem nic ciekawewgo i od kad jest dyrektorem
          poza koncertem Stanko nic ciekawego sie nie wydarzylo ...
          rozumiem tez ze mial problemy z kontaktami i przychylnascia pewnych osob, bez
          wsparcia ktorych organizacja, finansowanie, pozyskiwanie sponsorow itd nie
          mialy racji bytu, nie dziwne ze nic sie nie dzieje kiedy dyrektorowi od
          poczatku rzuca sie klody pod nogi i moim zdaniem odpowiedzialnosc za to ponosza
          wladze plocka ...

          tylko po co to wszystko ? nowy dyrektor, nowi ludzie i od poczatku nikt nie
          jest im przychylny ... a wrecz przeszkadza i utrudnia jakiekolwiek dzialanie,
          moze bialy dom to uknul i od poczatku zakladal taki rozwoj sytuacji, moze ktos
          zarobil troche kasy ....
          plock to zajebiste miasto, nie wyobrazam sobie mieszkac gdzie indziej ale akcje
          jakie czasami sie tu dzieja to po prostu smiech na sali i zenada ...
          i za wiekszoscia z nich stoi pan prezydent i jego ekipa, mysle ze w przypadku
          pokis`u jest podobnie ... dla mnie Predrygier jest kozlem ofiarnym calej sprawy
          i sadze ze wiele nie zawinil ...




    • Gość: Przemek Predygier Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.aster.pl 10.03.05, 23:24
      Witam wszystkich "forumowiczów". Dziękuje za wszystkie uwagi: z pokorą
      przyjmuje wszystkie krytyczne ataki (choć z chęcią podyskutowałbym o nich z
      otwartą przyłbicą - bez anonimowej otoczki bezkarności za swoje słowa).
      Dziękuję za obronę. Cieszę się że są osoby które potrafią docenić wysiłek
      włożony w animacje środowiska Kultury w Płocku. Z przyjemnością odpowiem w
      najbliższych dniach na Wasze uwagi. Tak.... może warto dla dobra naszego miasta
      włożyć kij w mrowisko?

      Zacznijmy od zadania pytania co się takiego działo w ciągu ostatnich trzech dni
      że zdecydowano się na nie podpisywanie ze mną umowy na kolejny rok??? Wszak
      jeszcze 10 dni temu odbyłem rozmowy "na wysokim szczeblu" w trakcie których
      omawiałem kolejne projekty. Przygotowywana była również podobno kolejna umowa.
      Kiedy w poniedziałek wieczorem otrzymałem "przeciek" z Urzędu Miasta o
      awanturze związanej z moją osobą potraktowałem to jako żart.... Myliłem się...
      O negatywnej decyzji moich pryncypałów dowiedziałem sie na 4 dni przed upływem
      umowy!!! To się nazywa "pożegnanie z klasą" (a może "kultura ludzi
      kultury"?)!!! Mam za sobą dzisiaj ciężki dzień. Nie chce pod wpływem
      zdenerwowania, stresu i zmęczenia pisać o tak poważnych sprawach. Zapraszam w
      ciagu kolejnych dni na łamy forum. Opowiem dlaczego nie udało sie zrealizować
      wielu projektów, a także dlaczego ciężko próbować być "niezależnym" dyrektorem
      POKis-u.

      Pozdrawiam - Przemysław Predygier

      • Gość: forumowicz Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.c151.petrotel.pl 11.03.05, 07:30
        Dziękujemy Panu Przemysławowi za wypowiedź na łamach forum. Z chęcią zapoznamy
        się z kulisami Pana odwołania oraz stanowiskiem w sprawie.
    • Gość: xyz Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 08:40
      Drodzy mili
      Żeby skutecznie i sensownie zarządzać kulturą potrzebne są moim zdaniem dwie
      rzeczy. Umiejetności w dziedzinie zarządzania i poczucie związku z tym miastem.
      Fakt że ktoś nie urodził się w Plocku nikogo nie skreśla, dobrym przykładem
      jest najlepszy Prezydent Płocka w ostatnich latach Dariusz Krajowski-Kukiel.
      Myslę jednak patrząc na "wiecznych gosci z Dziennika Fedorowicza" , że Pan
      Przemysław uprawiał "geszefcik", zreszta widać było to na małym ekranie jak
      rosły jergo akcje u opana Fedorowicza. Czas najwyższy pozbyć się
      kompleksu "zadupia" i rozejrzeć się wśród swoich, patrz Dyrektor Mieczykowski.
      Wszyscy chyba pamiętają awanturę jak to upadnie orkiestra, jak to zaprzapaści
      się po wylaniu Bonieckiego lata edukacji itd. I co się stało jak go
      nazywali "Perkusista" radzi sobie świetnie, koncertów mnóstwo, artryści
      wielkiego formatu. Ja uważam że jest kilku ludzi w Płocku nadających się na
      stołek Dyrektora POKiS. Na marginesie chce dodać że wkurza mnie wieczne
      narzekanie i nazywanie Płocka "zadupiem", jesli ktoś nie może pogodzić się z
      takim myśleniem o swoim mieście to niech zacznie działać (na przykład iść do
      wyborów i wybrac sensowną władze)lub niech wyjedzie stąd i nie puszcza
      pesymistycznych bąków
      Pozdrawiam xyz
      • Gość: (prawdziwy) xyz Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 23:11
        do człowieka który podszył się pod mój nik!
        nie życzę sobie by ktoś kto ma poglądy z przeciwnego bieguna firmował się
        wybranym przeze mnie xyz
        skoro jesteś taki elokwentny to miej odrobinę wyobraźni żeby wymyśleć własny
        (bo o odwadze nie wpominam)
        mówisz o kompleksie "ZADUPIA"? to nie kompleks tylko fakt, i nie mów mi że
        zamiast narzekać powinniśmy zacząć działać bo jak widzę NIE WIESZ CO MÓWISZ!!
        jak jesteś taki pewny siebie to bardzo proszę pokaż jak to się robi!
        dyrektor Predygier jest najlepszym przykładem świadczącym że jednak dobre
        chęci, pomysły i wizje oraz konkretne projekty NIE WYSTARCZĄ! bo liczą się
        przede wszystkim UKŁADY I UKŁADZIKI w tym skorumpowanym mieście
        ale to już większośc z moich poprzedników wypowiadających się na forum zauważyła
        moja dobra rada: więcej rozwagi w wydawaniu sądów dotyczących drugiej osoby!
        oby nikt nigdy nie oceniał Was tak pochopnie i niesprawiedliwie jak Ci którzy
        dopuścili się tego wobec Predygiera!
        • Gość: XYZ Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.c151.petrotel.pl 12.03.05, 20:57
          Gość portalu: (prawdziwy) xyz napisał(a):
          > mówisz o kompleksie "ZADUPIA"? to nie kompleks tylko fakt, i nie mów mi że
          > zamiast narzekać powinniśmy zacząć działać bo jak widzę NIE WIESZ CO MÓWISZ!!
          > jak jesteś taki pewny siebie to bardzo proszę pokaż jak to się robi!
          > dyrektor Predygier jest najlepszym przykładem świadczącym że jednak dobre
          > chęci, pomysły i wizje oraz konkretne projekty NIE WYSTARCZĄ! bo liczą się
          > przede wszystkim UKŁADY I UKŁADZIKI w tym skorumpowanym mieście

          To miasto jest jak każde inne, troche zle, troche dobre... wyzywajac je od
          skorumpowanych powinieneś podeprzeć sie konkretnymi przykladami najlepiej z
          wlasnego podworka ( POKiS). Uklady i ukladziki sa wszedzie - ale tez wszedzie
          mozna popracowac i je sobie wyrobic ( poprzednie wypowiedzi na forum
          potwierdzily ze nie tylko Predygier jest osobą ,,z zewnątrz".)niektóre z
          przedstawianych osób sobie poradziły i potrafiły zdobyć uznanie lokalnej
          społeczności...

          ZADUPIE - jak mowisz to wytwor zlosci i bezsilności..ja o swoim miescie nigdy
          bym tak nie powiedzial... i tym się chyba roznimy.
    • Gość: Przemek Predygier Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 12:51
      Witam Panstwa,
      Przeglądam czwartkową GW. Wczoraj nie miałem tej prezyjemności, w związku z 1-
      no dniowym urlopem. Pozwolę sobie na krótki komentarz:

      No tak:... "zrecenzował Przemysława Predygiera wiceprezydent i wylał go z
      pracy..."

      Rzetelność Pani Redaktor - to podstawa. Nikt mnie nie wylał. Jak sama Pani
      słusznie zauważyła kilka linijek niżej - nie przedłużono mi umowy. A to
      jednak "mała" różnica. Słowo "wylał" może sugerować jakieś nieprawidłowości...
      a takich, o ile się nie mylę, nie było. Wręcz przeciwnie. Kontrole wypadły dla
      mnie pozytywnie. Zresztą osiągnięcia tego roku pozwolę sobie później omówić.

      Teraz czas na komentarz wypowiedzi Pana wiceprezydenta PK: "...Liczyliśmy na
      większą aktywność dyrektora, jego kontakty, bogatszą ofertę. Myślę o liczbie
      imprez i ich jakości..."

      Panie wiceprezydencie....
      1) Doprowadziłem do tego, że w Pana gabinecie zjawili się poważni ludzie z
      poważnymi propozycjami dla miasta. Pan jednak z tych możliwości nie
      skorzystał.

      2) Kosztem oszczędności, nie eliminując już zaplanowanych imprez, doprowadziłem
      do tego, że udało się w ubiegłym roku zorganizować kilkanaście dodatkowych
      imprez (małych i dużych). Gościliśmy Artystów z Francji, Niemiec, USA,
      Holandii. Informacje o tych pojawiały się i w prasie płockiej (która chciała to
      zauważyć)i zagranicznej (która przecież nie musiała).
      Każda z tych dodatkowych propozycji programowych spotykała się z niechęcią ze
      strony moich bezpośrednich przełożonych. Nakładał Pan na mnie dodatkowe
      obowiązki - pisanie sprawozdań, raporty... etc. Odnosiłem niejednokrotnie
      wrażenie, że taka różnorodność nie jest mile widziana. Wręcz przeciwnie - na
      naradach w Pana obecności wiele projektów, które tak bardzo się podobały w
      trakcie konkursu, zostawały konsekwentnie przesuwane "na przyszłość"... byle po
      15 marca (czyli po zakończeniu mojej rocznej umowy). Prosze pamiętać, że to
      wzystko były jednak moje pomysły).Miał być kabareton...Stwierdził Pan -
      "przenosimy na wakacje"....(jest tyle fantastycznych kabaretów, można było
      organizować kilka takich przeglądów - jednak nie było "klimatu"), festiwal
      filmowy - "bardzo dobry pomysł.. ale nie teraz... za rok zorganizujemy w
      amfiteatrze...". Kino letnie - nie było pieniędzy na inwestycje (projektor,
      ekran, etc.)... Można tę litanie przedłużać. Nie trzeba być
      superinteligentnym,by zrozumieć cały ten mechanizm. Najpierw przełożyć imprezy,
      a potem oskarżyć dyrektora o mijanie się ze swoimi obietnicami.

      Mówił Pan: "....Nie pozyskał poważnych sponsorów..." Nieprawda, poważni
      inwestorzy pojawili się z mojej incjatywy w Pana gabinecie. Brakowało jednak
      jakichkolwiek dalszych rozmów ze strony "Ratusza"....

      "...zbyt często bazował na "dzienniku telewizyjnym" Jacka Fedorowicza.
      Bazowałem tylko raz. Był Pan na tym koncercie. W trakcie naszej
      rozmowy "twarzą w twarz" ocenił Pan imprezę pozytywnie.
      Artystę zaprosiłem w związku z licznymi prośbami wielu osób (również z UM).
      Przybyło do sali koncertowej Szkoły Muzycznej około 300 osób. Dla
      takiej "garstki" musielibyśmy w naszej Pokis-owej sali koncertowej zorganizować
      trzy koncerty pod rząd (mieści się max. około 100 osób).

      co dalej...
      "jak broni się Predygier? Na razie milczy. Próbowaliśmy się z nim skontaktować,
      ale nie odbierał telefonu..."

      To prawda Pani Redaktor. Nie rozmawiam z Panią od kilku tygodni. Uważam, że
      jest Pani nierzetelną i nieobiektywną dziennikarką. Nie można pozwalać sobie na
      takie lekceważenia. Wielokrotnie "preparowała" Pani moje wypowiedzi,
      umieszczając je w zupełnie innym kontekście, byle tylko zrealizować swoją wizję
      wywiadu. Niemalże za każdym razem, po rozmowach z Panią, powinienem umieszczać
      sprostowania. O autoryzacje trudno się było doprosić.

      Wielokrotnie oceniała Pani mój profesjonalizm. Proszę pozwolić, że w tym
      wypadku ja ocenię Pani predyspozycje zawodowe.

      Może to dla Pani drobiazg, ale w ubiegłym roku zaprosiła mnie Pani do konkursu
      na pamiętnik "znanej osoby w Płocku". Przez tydzień pisałem swoje króciótkie
      felietoniki, a czytelnicy mieli za zadanie zgadywać, kto pisze blog. Nagrodę
      miałem zafundować ja. Na łamach Pani gazety ogłoszono imię zwycięzcy...
      natomiast kontakt do niego "gdzieś się zawieruszył..". Nie mogłem się o niego
      od Pani doprosić... Też zawinił Predygier???

      APEL DYREKTORA.
      Jeśli osoba która wygrała konkurs jest obecna na forum - proszę o kontakt.
      Nagroda nadal czeka.


      Reasumując - żałuję tylko, że nie moge być rozliczany za "mój rok budżetowy".
      Zapowiada się b. dobrze. Tylko w ciągu dwóch miesięcy 2005 roku osiągnęliśmy
      przychód z biletów przekraczający całoroczne "osiągnięcia" 2004 r.
      Przyciągnęliśmy nowych sponsorów - styczeń to około 20 % dochodów ubiegłego
      roku. Są w przygotowaniu umowy na kolejne kilkanaście tysięcy złotych...
      Konsekwentna praca przynosić zaczęła owoce. Uzupełnialiśmy bazę
      sprzętową......etc, etc.

      Przepraszam - nie moge dalej pisać. Ciąg dalszy nastąpi...

      Z poważaniem,

      Przemysław Predygier



      • Gość: tomasz Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 13:51
        2) Kosztem oszczędności, nie eliminując już zaplanowanych imprez, doprowadziłem
        do tego, że udało się w ubiegłym roku zorganizować kilkanaście dodatkowych
        imprez (małych i dużych). Gościliśmy Artystów z Francji, Niemiec, USA,
        Holandii. Informacje o tych pojawiały się i w prasie płockiej (która chciała to
        zauważyć)i zagranicznej (która przecież nie musiała)."

        Czy moglby nam Pan wymienic te imprezy ? I jakich artystów z tych krajów
        gościliśmy w Płocku ?
        • Gość: Przemek Predygier Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 14:55
          Panie Tomaszu,

          Szczegółową odpowiedź moge przygotować w przyszłym tygodniu. Z tego co pamiętam:

          Francja - Spear Hits. Fantastyczna kapela reggae
          USA - Greg Walton - artysta pop
          Niemcy - Antonia i Wolfgang Wolgemuth (nazwisk kolejnych dwóch artystów nie
          pamiętam)
          Holandia - rodzina Saes

          Imprezy: Dni Otwarte Pokis, Koncert Bardów - Andrzej Garczarek, Powitanie
          wakacji z Tygodnikiem Płockim, Pożegnanie wakacji w amfiteatrze, Festiwal
          Kataryniarzy, Rodzinna Fotografia Płocczan, Piknik Rodzinny na Starym
          Mieście, "Piosenka jest dobra na wszystko" - piosenki Jeremiego Przybory,
          Koncerty w Bazylice Katedralnej, Koncert z okazji Dania Papieskiego w Szkole
          Muzycznej... tyle pamiętam.

          Będzie ciąg dalszy.

          Pozdrawiam,

          Przemysław Predygier
      • Gość: ABW Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 14:08
        OGON USZY ZĘBY DWA- HEJ POZIOMKA! HEJ TO JA!
      • Gość: Przemek Predygier Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 14:38
        Witam Państwa,

        Odnosze wrażenie, że forum GW wstrzymało oddech czekając na moje kolejne
        wypowiedzi. Przepraszam, musze wszystkich prosić o cierpliwość. Przede mną dużo
        pracy. Dziś zaczyna się Festiwal. Zapraszam do Bazyliki Katedralnej. Weekend
        musze poświęcić na pakowanie walizek. Może uda mi się jednak znaleźć czas aby
        opisać jak polityka wygrywa z kulturą?

        Jest wiele ważnych tematów, które warto poruszyć dla lepszego funkcjonowania
        Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki. Jeśli ta debata przyniesie jakieś korzyści
        dla kolejnych dyrektorów - warto ją kontynuować.

        Pozdrawiam,

        Przemysław Predygier



        • Gość: Tumtum Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 15:42
          Festiwa Muzyki Jednoglosowej faktycznie zaczyna sie dzisiaj ale zajmuje sie nim
          ( od samego poczatku) jeden z pracownikow wiec jak go znam to wszystko juz
          przygotowane i zalatwione. Pan dyrektor może natomiast przyjsc i posluchac;)))
          • Gość: gugu Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 17:06
            Ten Pan jeszcze jest Dyrektorem. I w dobrym tonie jest zaprosić wszystkich na
            festiwal, co czyni właśnie Pan Predygier.
            • Gość: lol Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.c151.petrotel.pl 11.03.05, 23:00
              hmm.... nie wiem czy pamiec nie myli, ale Predygier pierwszą swoją publiczną
              prezentcje jako dyrektor też miał katedrze...i wyglada na to, że to jego
              ostatnia impreza ..tez w katedrze...chociaż z tego wszystkiego miejsce
              szczytne...
              • Gość: beskid Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.aster.pl 11.03.05, 23:11
                w moim odczuciu ta klamra katedra - katedra tworzy pewien symbol-widać
                Opatrzność wspiera Predygiera
                • Gość: lol Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.c151.petrotel.pl 12.03.05, 07:21
                  niezbadane są wyroki opatrznosci...;))
                • Gość: zbyszek Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 12:33
                  więc chyba masz mu czego zazdrościć
                  • Gość: beskid Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.aster.pl 12.03.05, 14:23
                    zazdrościć? - to nie odpowiednie słowo.Cenie jego upór i odwagę, współczuję ,że
                    trafił na hermetycznie zamknięte zakłamane "elitki", które potraktowały go jak
                    trędowatego , dla których był niewygodny i dopięły swego od początku w sposób
                    mniej lub bardziej odczuwalny działając, by się Predygiera pozbyć.Panie Przemku-
                    wiele jest głosów od ludzi , którzy Pana cenią - niestety one są spoza układu
                    i niewielki mają wpływ na przebieg wydarzeń.ZyczE by w przyszłości trafił Pan
                    lepiej....Pozdrawiam
                    • caro333 Re: Predygier rozstaje się z Płockiem 12.03.05, 15:08
                      I ja sie dołączam do pozdrowień,DOSKONALE rozumiejąc,o czym Pan pisze!:))
                      • Gość: oka Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.c151.petrotel.pl 12.03.05, 18:32
                        Szanowny Panie Dyrektorze!

                        1.Czy mógłby Pan wymienić kontrahentów / firmy, agencje koncertowe,
                        etc. /które otrzymywały zlecenia na usługi artystyczne zwiazane z działalnoscią
                        POKiS w czasie ostatniego roku z uwzglednieniem wyjazdów zespołów przez POKiS
                        prowadzonych?

                        2.Czy brał Pan udział w wyborach do samorządu lokalnego w roku 2002r?
                        • Gość: Przemek Predygier Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.aster.pl 13.03.05, 00:29
                          Kłaniam się Panie Dyrektorze!
                          1)Odsyłam Pana do Wydziału Kultury. Od wielu miesięcy piszę raporty (na pisemne
                          wezwania Pana Prezydenta PK) w których opisuje dokładnie kosztorysy wszystkich
                          organizowanych przeze mnie imprez. Nazwy firm z którymi podpisywałem umowy były
                          też dostępne kontrolerom UM. Mój następca/następczyni na pewno jeszcze sie z
                          nimi zapozna.
                          2)przepraszam, ale nasuwa mi się odpowiedź: "co ma piernik do wiatraka?"...

                          życze Panu dobrych snów,

                          Przemysław Predygier




    • Gość: Przemek Predygier Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.aster.pl 13.03.05, 00:36
      Szanowni Forumowicze,

      Pozwolę sobie na mały żart:
      Zauważyłem, że na forum przeskoczyłem już "mgr Kwaśniewskiego, który nie chce
      stanąć przed komisją"... natomiast jeszcze troche brakuje mi do "piwnicznego
      sadysty na Podolszycach"...

      Cieszyć się, czy smucić???

      Jeszcze raz pozdrawiam,

      Przemysław Predygier
      • Gość: login Re: Predygier rozstaje się z Płockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 13:31
        Przyłączm się do komentarza caro 333 i beskid. Ci, którzy mają własny rozum i
        odrobinę obiektywizmu, wiedzą na czym ta gra polega i o co w niej tak naprawdę
        chodzi.Tu nie potrzeba głebszej filozifii. Szkoda tylko, że Pan Predygier miał
        do czynienia z ludźmi tak małego formatu, którzy dowiedli tego swoim
        zachowaniem.
        A, i jeszcz taka mała dygresja!! To chyba Płock rozstaje się z Predygierem, a
        nie odwrotnie. Predygier tak szybko by się z Płockiem nie rozstał. Ten człowiek
        chciał z ludźmi prowadzić dialog, ale oni raczej tego nie dostrzegli, bo jedyne
        co potrafią to BEŁKOTAĆ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka