Gość: Fotograf
IP: *.wirba.net / 195.116.157.*
28.11.05, 04:40
To niezwykła postać płockiego krajobrazu. Niezwykły człowiek. Fotograf z krwi
i kości. Jedyny fotograf wśród zawodowców który uprawiał fotografię
artystyczną, zastanawiał sie nad jej głębią, sensem i rolą . Każdy z nas ma
wady, KAŻDY; Zbyszek integrował ludzi, był pasjonatem i artystą, legendą
czarno-białej fotografii. Jest oczywistym że Zbyszek był rasowym fotografem i
Artystą. Widziałem Go ostatnio na spotkaniu PTF, był słaby, ale przyszedł. Ta
potężna witalność i dozgonna miłość do fotografii nie pozwalała mu bezczynnie
leżeć w łóżku. Bardzo Go cenię za dążenie do głębszych wartości niż t.zw.
fotografia zawodowa która nie wymaga żadnych doznań artystycznych. Drażnił
jego estetykę każdy dysonans kompozycyjny i kinetyczne zjawisko owczego pędu.
Zawsze zabierał ze sobą aparat fotograficzny. Ostatnio tylko Olympusa mju,
aparat kompaktowy. Zapytałem Go kiedyś, dlaczego tak nisko upadł używajac
kompaktu, odpowiedział: on jest ze mną wszędzie. Człowiek wychowany na
Szczegółach w światłachi cztelnosci w cieniach rezygnuje z profesjonalnego
sprzętu by mieć większe możliwości rejestrowania niuansów życia które go tak
fascynowały. Odszedł pokornie i z nadzieją...Był taki dzielny...i kochany.
Jest mi tak bardzo smutno...Fotograf płocki.