Gość: GW
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.01.06, 08:45
Rozłam w toruńskiej Platformie Obywatelskiej: grupa 34 działaczy oskarżyła
Donalda Tuska o autorytaryzm i rzuciła legitymacje. - Za nami mogą pójść
kolejni, z Bydgoszczy, Włocławka i Inowrocławia - ostrzegają. Zaprasza ich PiS
Wśród tych, którzy odeszli z toruńskiej PO, jest jej były szef Maciej
Krystek, a także obecni i byli radni miejscy. Na wczorajszej konferencji
oskarżyli Tuska i władze partii m.in. o dyktatorskie metody rządzenia. -
Wbrew naszym apelom, żeby do wyborów samorządowych prawica szła zjednoczona,
autorytarnie wystawił Jana Wyrowińskiego jako kandydata na prezydenta miasta.
120 osób pisało do niego, żeby się z nami spotkał i porozmawiał. Żadnego
odzewu. Po prostu podejmował decyzje. Dla nas to dyktatura. Platforma odeszła
od pierwotnych ideałów: pragmatyzmu, popierania aktywności obywatelskiej oraz
przejrzystości procedur działania. To doprowadziło do porażki wyborczej -
mówi Krystek.
Poza tym grupa 34 działaczy krytykuje Tuska za: • forowanie układów
koleżeńskich, • „nagonki na niewygodnych członków partii” (m.in. Andrzeja
Sośnierza), • lekceważenie struktur lokalnych (m.in. przy układaniu list
wyborczych), • stosowanie „agresywnej retoryki”, która szkodzi wizerunkowi
partii.
Bunt w PO zbiegł się z rezygnacją innego toruńskiego działacza PO, b.
wojewody toruńskiego Bernarda Kwiatkowskiego - do piątku był członkiem władz
krajowych partii. Złożył legitymację, gdy parlamentarzyści PiS zaproponowali
mu kandydowanie na stanowisko wojewody kujawsko-pomorskiego.
- To zbieg okoliczności - zastrzega Krystek. Potwierdza jednak, że jego grupa
otrzymała propozycję wstąpienia do PiS. Złożył ją poseł Zbigniew Girzyński z
Torunia. - Część z nich widzę jako potencjalnych kandydatów w wyborach
samorządowych - mówi Girzyński.
- To część ogólnopolskiego scenariusza PiS-u, który ma osłabić Platformę -
skomentował dla PAP Jan Wyrowiński, szef toruńskiej struktury. - Niedawno
przyjęliśmy 20 nowych członków.
W Toruniu do PO należy blisko 290 osób.
Paweł Graś, rzecznik dyscypliny partyjnej PO: - Zarzuty wobec Donalda Tuska
są absurdalne. Wszystkie regulacje przyjmuje Rada Krajowa Platformy licząca
około 200 osób. Trudno więc mówić o autorytaryzmie. Z osobami, które opuściły
toruńską Platformę, mieliśmy od dawna spore problemy. Jestem zadowolony, że
te osoby odeszły. Zobaczymy, na jakich listach znajdą się w wyborach
samorządowych. Mówiąc wprost, uważam, że ich zachowaniem kierował polityczny
koniunkturalizm.