Gość: antykaczka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.01.06, 14:00
Gdyby wybory odbyły się w styczniu, 27 proc. obywateli poparłoby PO. Formacja
braci Kaczyńskich mogłaby liczyć na głosy 26 proc. Polaków
Takie zaskakujące wyniki przyniósł najnowszy, przeprowadzony telefonicznie
już po uchwaleniu ustawy budżetowej, sondaż OBOP. Co ciekawe, badanie
pokazało, że na PiS głosowałoby jeszcze mniej osób – bo zaledwie 23 proc. –
gdyby dwa lewicowe ugrupowania i Partia Demokratyczna zjednoczyły się i
wystawiły wspólną listę.
Samoobrona i LPR razem
Sondaż OBOP potwierdził też fatalne notowania LPR, która samodzielnie
startując nie miałaby – podobnie zresztą jak PSL – szansy na wejście do
parlamentu. Najwyraźniej świadoma swojej niepewnej pozycji Liga ogłosiła
wczoraj, że rozmawia z Samoobroną o wystawieniu jednej listy w ewentualnych
przyspieszonych wyborach. Zgłoszenie wspólnych kandydatów tych formacji do
Senatu jest już praktycznie przesądzone. – Wystartujemy pod szyldem Blok
Ludowo-Narodowy Samoobrona-LPR – potwierdził Andrzej Lepper.
– Nie będziemy na kolanach robić tego, co chce PiS, po to, by uniknąć
skrócenia kadencji – dodał szef Samoobrony. Zarówno Lepper, jak i Roman
Giertych zaznaczyli, że wciąż są gotowi porozumieć się z PiS, „ale teraz
wszystkie nitki są w rękach Jarosława Kaczyńskiego”. Prezes Prawa i
Sprawiedliwości powinien, zdaniem obydwu polityków, jednoznacznie określić,
czy chce rozmawiać z nimi, czy z PO.
Wczorajsza pyskówka między przedstawicielami Platformy i rządzącego
ugrupowania pokazuje jednak, że koalicja PO i PiS – jeśli ktokolwiek w ogóle
jeszcze na nią liczył – jest raczej niemożliwa.
Werbują czy...
Działacze PO oskarżyli PiS o uprawianie „politycznej korupcji” i
zorganizowanego werbunku w celu wyciągnięcia z klubu Platformy jak
największej grupy posłów. – To zwykłe złodziejstwo – grzmiał Leszek
Korzeniowski. Zdaniem innego posła Platformy, Rafała Grupińskiego, działacze
PiS prawdopodobnie ze strachu przed skróceniem kadencji chcą zbudować
stabilne zaplecze dla rządu.
...adoptują niekochanych
– Werbunek to słowo obraźliwe i fatalne. Jeśli ktoś natarczywie puka, to
grzeczność nakazuje otworzyć – odpierał ataki wiceszef klubu Prawa i
Sprawiedliwości Tadeusz Cymański, ponownie sugerując, że to przedstawiciele
Platformy drzwiami i oknami walą do jego partii. Polityk dowcipkował też, że
przygarnianie niechcianych i niekochanych to zresztą prędzej adopcja niż
werbunek.
Co z KRRiT
Odpowiedzi na pytanie, z kim chętniej i czy w ogóle zawrze sojusz PiS, nie
przyniósł planowany na wczorajszy wieczór wybór dwóch członków KRRiT (dzień
wcześniej posłowie PiS w komisji kultury poparli kandydatów PO, a odrzucili
osobę rekomendowaną przez Samoobronę i LPR). Głosowanie w Sejmie zostało
odłożone. Tymczasem PiS wciąż zapowiada, że dziś będzie rozmawiał z
Samoobroną i Ligą o pakcie stabilizacyjnym.
źr. Życie Warszawy