Gość: M. Duda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.10.06, 12:07
Prokuratura w najbliższych dniach wystąpi do marszałka Sejmu o uchylenie
immunitetu wiceszefowi Platformy Obywatelskiej Waldemu Dzikowskiemu. W czasie
gdy był wójtem gminy, jego dom - z wdzięczności za wygrane przetargi - miał
przebudować poznański przedsiębiorca.
Marek Trzmielewski, właściciel firmy budowlanej, zgłosił się na policję w
listopadzie 2005 r. Zeznał, że od 1992 r. musiał się opłacać, aby wygrywać
przetargi na budowy oraz dostawać zlecenia w Poznaniu i okolicach. Wśród
osób, które wymienił, znalazł się Waldy Dzikowski - dziś poseł i wiceszef PO,
przez lata wójt bogatej, podpoznańskiej gminy Tarnowo Podgórne. - Z
wdzięczności za wygrane przetargi za darmo wyremontowałem Dzikowskiemu dom.
Remont był wart około 50 tys. zł - zeznał Trzmielewski.
W śledztwie podejrzanych jest ponad 20 osób. Prokuratorzy z Poznania mają
wystarczający materiał, by przedstawić zarzuty wiceszefowi PO. Pod koniec
tygodnia wystąpią z wnioskiem o uchylenie mu immunitetu.
Sam Dzikowski twierdzi, że na przebudowę domu dostał 20 tys. zł kredytu, a
jego żona wręczyła te pieniądze Trzmielewskiemu. Nie ma już jednak faktur
wystawionych przez jego firmę (i zgodnie z prawem nie musi ich mieć). - Ta
cała historia to jakaś bzdura. Nic nie wiem o śledztwie w tej sprawie - mówi
Waldy Dzikowski.
Sprawa remontu u Dzikowskiego to historia sprzed kilku lat. Dlaczego
przedsiębiorca zgłosił się na policję dopiero teraz? Trzmielewski twierdzi,
że dwa lata temu popadł w tarapaty. Zdesperowany poszedł na policję i ujawnił
nazwiska szefów firm, którym dawał łapówki.
Maciej Duda
Rzeczpospolita