kwisniewski
10.05.07, 13:43
"WPROST"
Andrzej Przewoźnik - Jest absolwentem Wydziału Filozoficzno-Historycznego
Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Od 13 lat pełni funkcję sekretarza
generalnego ROPWiM (został powolany 1 września 1992 r. przez premiera Hannę
Suchocką). Organizował m.in. budowę polskich cmentarzy wojennych w Katyniu,
Miednoje i w Charkowie, odbudowę Cmentarza Obrońców Lwowa, budowę pomnika
upamiętniającego ofiary zbrodni w Ponarach pod Wilnem, budowę cmentarza i
pomnika upamiętniającego ofiary zbrodni w Jedwabnem i innych nekropolii
mających na celu upamiętnienie Polaków-ofiar totalitaryzmu w latach 1939-1956
w Polsce i poza nią. Organizował wiele znaczących uroczystości rocznicowych,
w tym ostatnio 60. rocznicę wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, 60. rocznicę
powstania w Getcie Warszawskim i 60. rocznicę mordów dokonanych na Polakach
na Wołyniu
Przewoźnik nie był agentem (29.11.2005)
Andrzej Przewoźnik złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne, w którym
zaprzeczył, by był agentem SB - orzekł Sąd Lustracyjny.
Zarówno Rzecznik Interesu Publicznego jak i obrona wnieśli o uznanie za
prawdziwe oświadczenia sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa.
Autolustrację Pzrewoźnika wszczęto we wrześniu, gdy był on kandydatem na
prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Później wykluczono go z konkursu na
prezesa, właśnie z powodu zapisów archiwów IPN o jego możliwych związkach z
SB. Wyrok niczego tu nie zmienia: ustawa o IPN dyskwalifikuje kandydata,
wobec którego w archiwach jest choćby najmniejsza informacja o jego możliwych
związkach z tajnymi służbami PRL.
Przewoźnik zarejestrowany jako TW (20.09.2005)
Andrzej Przewoźnik został zarejestrowany przez IV wydział krakowskiej SB jako
tajny współpracownik o kryptonimie Łukasz - wynika z zapisów rejestracyjnych
SB wynika z w maja 1987 r.
Taki zapis z archiwów IPN ujawnił Sąd Lustracyjny w czasie procesu
Przewoźnika.
Przewoźnik zaprzeczył przed sądem, by cokolwiek o tym wiedział.
Dla Tygodnika Powszechnego powiedział:
„Pomnik to nie książka telefoniczna. Nie da się na nim napisać historii od A
do Z. Nie można się poprzez pomnik mścić. Nie można nim tłumić konfliktu.
Niektórzy próbują wejść na cokół, stanąć przy postumencie. Inni na
monumentach zarabiają, tworzą pomnikową szarą strefę. To tępię bezwzględnie.
I staram się pamiętać, że stawianie pomnika wymaga wrażliwości, pokory. Do
pomnika trzeba dojrzeć”.