roman_j
31.07.07, 14:41
Właśnie przeczytałem, że PiS po raz kolejny wymierza Lepperowi i Samoobronie
siarczyste policzki. Po pierwsze postanowili mianować Mojzesowicza ministrem
rolnictwa. Po drugie "czyszczą" z ludzi Samoobrony ARiMR zwalniając kolejnych
dyrektorów kojarzonych z partią Leppera. Wiele wskazuje na to, że wybory są
coraz bliżej. Ciekawe, czy po ARiMR PiS zechce odzyskać także np. KRUS? To
możliwe, a wtedy co stanie się z niedawno powołanym na dyrektora płockiego
oddziału Zygmuntem Buraczyńskim? Byłaby to przykra sytuacja, gdyby stracił tak
niedawno zajęte stanowisko. Czyżby zawiódł go tym razem dotąd niezawodny
instynkt polityczny? No i pozostaje pytanie, co będzie z posłem Samoobrony
Sylwestrem Wiśniewskim? Jeśli dojdzie do wyborów i pan poseł nie odnowi
swojego mandatu (w końcu jest pewne prawdopodobieństwo, że tak się stanie), to
jego sytuacja także będzie dość przykra. Ponownie dostać się do Rady Miasta
mógłby dopiero za trzy lata, a tymczasem czekałby go polityczny niebyt. Trzy
lata w polityce w obecnych czasach to prawie epoka. Nie zazdroszczę obu panom
sytuacji, a nawet odczuwam coś na kształt współczucia. :-))